Pokazywanie postów oznaczonych etykietą French. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą French. Pokaż wszystkie posty

Nie gniewaj się - Tadeusz Polanowski


Dana Lerska - Nie gniewaj się
Salvatore Adamo - Mes mains sur tes hanches

Tadeusz Polanowski


Nie gniewaj się, że lubię tak
Miłostek mych wspominać świat
Nie dąsaj się, że ciebie brak
W marzeniach tych szczenięcych lat

Z miłostek mych przelotnych tak
Prawdziwy rósł miłości czas
Dla ciebie więc o tamtych śpiewam
I przywołuję raz po raz
Dla ciebie więc o tamtych śpiewam
I przywołuję raz po raz

Lecz nie patrz znów tak ponuro
Po co ten błysk w twoich oczach zły
Bo w końcu ty będziesz górą
Ostatnią mą piosenką ty

Szukałam u każdego z was
Tego, czym ty mi jesteś dziś
I kiedy cię spotkałam raz
Olśniła mnie ta jedna myśl

Żeś ty wcieleniem moich snów
Żeś ty mi uciekł z baśni kart
I byłoby doprawdy szkoda
Gdyby to też był tylko żart
I byłoby doprawdy szkoda
Gdyby to też był tylko żart

Lecz nie patrz znów tak ponuro...

Kolor Cafe - Rafał Dziwisz


Michał Bajor - Kolor Cafe - Couleur Café

Serge Gainsbourg - Rafał Dziwisz


Kocham tę Kolor Café
W kawie włosy twe
W kawie szyja lśni
Gdy mnie mijasz ja ją spijam
Wtedy słyszę twe mru mru
I szu szu, biżu
Biżuteria drży
W kawie gra i smak ma kawy

Kolor Café
Bierze mnie ta Kolor Café

I osiągasz efekt ten
Że zaklinasz sen
Czci mej twarzy pąs
Twą urodę i pląs bioder
Gdy tańczymy w tej café
Nikną myśli złe
Czując kawy moc
Do Paryża noc się zbliża

Kolor Café...

Miłość - po angielsku love
Jest jak picie kaw
Choć twe serce drży
Puls podbijasz, trzy wypijasz
Miłość z kawą – siostry dwie
Nie są démodé
Każda póki trwa
Doda światu aromatu

Kolor Café...

Obraz: Richard Blunt

Gwiazda naszej miłości - Agnieszka Osiecka

Mireille Mathieu - La premiere ètoile
Halina Kunicka - Gwiazda naszej miłości

Agnieszka Osiecka

Niewiele pamiętam z rodzinnych mych stron
Nasz ogród w dolinie, trzy wieże i dzwon
I wzgórza tam były i rzeka i las
I ktoś, kto powiedział, że kocha się raz
Dni w słońcu mijały, lecz dzisiaj już wiem
Że przeszły, minęły jak podróż, jak sen

O, gwiazdo miłości, nie zagiń we mgle
O, gwiazdo miłości, czy poznajesz mnie
Spoglądam na niebo, gdy wstajesz ze snu
I myślę o chłopcu, co kiedyś był mój

Powędruj do niego i spytaj go, czy
Pamięta dziewczynę dawnych spotkań swych
Opowiedz mu, gwiazdo, gdy znajdziesz go gdzie
Że mówię ci o nim, że samej mi źle

O, gwiazdo miłości, nie zagiń we mgle
O, gwiazdo miłości, czy poznajesz mnie
Z włosami w warkoczach od maja po śnieg
Biegałam po łące radosna jak nikt
Bo przy mnie był chłopiec
W górze byłaś ty

O, gwiazdo miłości, nie zagiń we mgle
O, gwiazdo miłości, do snu kołysz mnie
Kołysz mnie, kołysz mnie

La fontaine endormie - Uśpiona fontanna


Renée Lebas, Andre Claveau - La fontaine endormie
Sława Przybylska, Zbigniew Kurtycz - Uśpiona fontanna

Ola Obarska

Gdyby kiedyś los pozwolił ci
Iść na spacer przez Warszawę
To na Starym Mieście musisz być
Dokąd wraca moja myśl

Kamieniczki barwnej uchyl
drzwi
Przejdź krużgankiem śmiało, bez obawy
Znajdziesz tam ślady fontanny
Która wiecznym snem już śpi

Kiedyś jej wody srebrzyste
Śmiały się perliście
Nasze serca czyste
Odczuły pierwsze wzruszenia
Dziś przy tych wspomnieniach
Z oczu płyną łzy



W jego oczach błękit nieba był
Szary błękit nieba warszawskiego
Wspomnienia dnia szczęśliwego
Noszę w sercu aż do dziś

Gdyby kiedyś los pozwolił ci
Iść na spacer przez Warszawę
To na Starym Mieście musisz być
Dokąd wraca moja myśl

Kamieniczki barwnej uchyl drzwi
Przejdź krużgankiem śmiało, bez obawy
Znajdziesz tam ślady fontanny
Która wiecznym snem już śpi
Gdy zobaczysz uśpioną fontannę
Będziesz ze mną wspomnieniem żyć

Gdyby kiedyś los pozwolił ci
Iść na spacer przez Warszawę

Charleston - Jacek Korczakowski


Jan Danek - Charleston
Philippe Clay - Le danseur de charleston

Jacek Korczakowski

Już pusty jest nocny bar
Ucichł wieczorny już gwar
W szkle łamie się światło lamp
Przy barze tkwi starszy pan
Dziewczyna doń śmieje się
Pan utkwił wzrok w pustym szkle
Jakby zobaczył na dnie
Wspomnienia swe

Miałem kiedyś, wiesz, trzydzieści lat
Do mnie kiedyś, wiesz, też śmiał się świat
Za jeden uśmiech mój, zaręczam ci
W ogień chętnie by kobiety szły
Popatrz na mnie, no – co myślisz, mów
No tak, już wiem co, nie szukaj słów
A czy ty wiesz, jak ja tańczyłem kiedyś to
To, co grają – znasz? To charleston

Szkło strącił nagle za bar
Wstał, ciężko na nim się wsparł
Pieniądze rzucił na stół
Barman się zgiął przed nim wpół
W melodię wsłuchał się, aż
Uśmiech rozjaśnił mu twarz
"Pianisto, skąd ty to znasz?
To stara rzecz – to, co grasz."

La la la la-a, la la la. Titina, ach, Titina...
Nie Titina, nazywała się Totoche, Totoche.
To było w Cannes, nigdy tam pewno nie będziesz.
Któregoś dnia wyjechała. Ech, Totoche.
Nawet mi ją trochę przypominasz.
Miała taki pieprzyk, un grain de beauté
Też masz ten pieprzyk.
Całymi nocami tańczyło się charlestona.
Ja i Totoche w 1925.
Byłem czasem sauté, bez grosza
Ale czarny, smukły, błyszczący.
Piękny chłopak byłem, miałem 30 lat. Rozumiesz? 30 lat.
Pianisto, tempo!
Charleston to nie serenada dla księżniczki nieboszczki.
Głośniej graj!
Poczekaj, poczekaj, pokażę ci.

Popatrz na mnie, a – to jest ten rytm
Kto dziś zna ten krok? Na pewno nikt
A czy ty wiesz, jak ja tańczyłem kiedyś to
To był mody krzyk, to charleston

Idziemy przez życie w podskokach - Andrzej Jarecki


Albert Préjean - Amusez vous
Kabaret Olgi Lipińskiej - Idziemy przez życie w podskokach

Andrzej Jarecki

Życie wokoło aż się skrzy
Wesoło płyną cudne dni
Po prostu jest już dobrze tak
Że tylko nam kłopotów brak❗

Na głowie nie siwieje włos
Nie grozi znikąd podły cios
Ręka zna tylko bratnią dłoń
I nigdy się nie chmurzy skroń❗

Pod stopy wieńce los nam ściele
W diademy wplata złotą nić
Lecz jeszcze może być weselej
I jeszcze śmieszniej może być❗

Więc rym cym cym i tra la la❗
Idziemy przez życie w podskokach
Więc rym cym cym i hop sa sa❗
W podskokach, bo żyje się raz❗

Choć wam się marszczy brew
Choć się gotuje krew
A nas wciąż - póki dech
Porywa dziki śmiech❗

Więc rym cym cym i tru la la❗...

Wciąż jest nam lepiej - plus i plus
Pięć, siedem, dziewięć kół ma wóz
Do nosa już pasuje pięść
Już od całości większa część❗

A kysz, ironio, kpino, precz
Na złom czas nieść satyry miecz
I na lemieszy przekuć stal
A komu żal, niech idzie w dal❗

Rzeczywistości dajmy brawka
Humoru niechaj świszcze bat
Niech optymizmu nowa dawka
Beztroski sączy w dusze jad❗...

Hiszpańskiej syn krainy - Wincenty Rapacki


Felix Mayol - La Mattchiche - Kabaret Olgi Lipińskiej

Wincenty Rapacki

Hiszpańskiej syn krainy
Rzekł do dziewczyny
Rzekł do niej tymi słowy
Znam taniec nowy
Ma w sobie coś z szatana
I coś z kankana
Tworzy on nowy prąd
Tak, że nawet cake-walk pójdzie w kąt

Ten taniec ulubiony
Te skoczne tony
Na wszystkie świata strony
Gnał z Barcelony
Więc dalej z ogniem w oku
Tak jak w cake-walku
Przy ciągłej w ruchach zmianie
Tak jak w kankanie
Do innych stref on wabi nas i nęci
I burzy krew szatańskie budząc chęci

Zaśmiała się dziewczyna
Tan rozpoczyna
Spłoniona, upojona
I zachwycona
Czerwona, to znów blada
W objęcia wpada
Hiszpan ją chwyta w lot
W oczy patrzy jej niczym kot, jak kot...

Ten taniec ulubiony...

Gdy miłość zapuka do drzwi - Władysław Szlengel


Maurice Chevalier - L'amour Est Passé Près De Vous
Wiera Gran - Gdy miłość zapuka do drzwi

Władysław Szlengel

Miłość po nocach się włóczy
Wśród krzaków liliowych bzów
Chodzi i głośno się uczy
Słodkich, upartych swych słów

Uczy się walców miłosnych
Kradnie z ogrodu kiść bzu
I z pierwszym podmuchem wiosny
Wnet idzie na złoty łów

Gdy miłość zapuka do drzwi
To powiedz, że serce twe śpi
A nie chcesz je zbudzić
Bo wzdycha przez sen
I krzyczy - to jeszcze nie ten

Gdy miłość cię zbudzi ze snu
To powiedz - pardon, to nie tu
Ja nie chcę wzdychania i listów i róż
Adieu, do widzenia i już...

Coquelicot - Marian Hemar

Ewa Wiśniewska - Coquelicot

Marian Hemar

Historia taka, ach mon dieu
Zdarzyć się może byle gdzie
I z byle kim, każdego dnia
I właśnie stąd ballada ta

W balladzie zaś, od setek lat
Są zawsze łzy, jest jakiś kwiat
Róża, czy mak, jaśmin, czy bez
Bo to już tak przyjęte jest
Że w każdej balladzie od lat
Obok dwóch serc jest zawsze kwiat

I w tej balladzie też
Nie będzie kwiatów brak
Bo główną rolę gra
Czerwony polny mak

A maki w całej Francji zwą
Tak pięknie – coquelicot

Historii takich pełno w krąg
W zieleni pól, w zieleni łąk
On w słońcu z nią na łące stał
Na znak miłości mak jej dał

A dając go poprzysiągł jej
Że będzie z nią od chwili tej
Że świadkiem ten czerwony mak
Że jeszcze nikt nie kochał tak
Że z nią w chwilach dobrych i złych
Ze tylko śmierć rozłączy ich

Dziewczyna wzięła kwiat
I pomyślała tak
Ze szczęście w ręku ma
Jak ten czerwony mak

A maki w całej Francji zwą
Tak pięknie – coquelicot

Historii takich pełno w krąg
A każda ma swój dalszy ciąg
Nic w tym dziwnego też, że znów
Ktoś nie dotrzymał swoich słów

W balladzie zaś, od setek lat
Są zawsze łzy, jest jakiś kwiat
Tak samo jest w balladzie tej
Nim przekwitł mak, on dość miał jej
I poszedł, odleciał jak ptak
I z oczu znikł nim przekwitł mak

Gdy gdzieś ujrzycie ją
Poznacie, że to ta
Bo zwiędły maku kwiat
Przypięty zawsze ma

A maki w całej Francji zwą
Tak pięknie – coquelicot

Szabadabada - Wojciech Młynarski


Un Homme et Un Femme
Krystyna Janda - Szabadabada

Wojciech Młynarski

Jak szczęścia – szabadabada, szabadabada
błysk, dotyk – szabadabada, szabadabada
narkotyk – szabadabada, szabadabada,
co uzależnia i wciąga nas.

Niezmienne szabadabada, szabadabada,
wiosenne szabadabada, szabadabada,
promienne szabadabada, szabadabada,
w szarości świtu – nadziei blask...

I tyle szans wciąż przede mną
tańczy ciemną nocą, jasnym dniem.
Znów się uda wszystko,
chwil cudownych bliskość
czuję, wiem...

Że przyjdzie – szabadabada, szabadabada
i dla mnie szabadabada, szabadabada,
żegna mnie szabadabada, szabadabada
za moją gwiazdą w tę noc bez dna.

Aż błyśnie szabadabada, szabadabada
z galaktyk szabadabada, szabadabada
prywatnych szabadabada, szabadabada
wszechświat dla dwojga,
w nim ty i ja...

Un homme et une femme
Kobieta i mężczyzna - 1966

Parasolki z Cherbourga - Jeremi Przybora


Monique Leyrac - Les parapluies de Cherbourg
Krystyna Janda - Parasolki z Cherbourga

Jeremi Przybora

Od tych kilku dni
Mieszkam w pustce i ciszy
W miłości mej czterech ścianach
Cień twój został mi
Lecz cień mnie nie słyszy
Choć zawsze przy mnie jest
Tak jak byłeś ty sam

Na wszystko cień twój pada
I w czarnej pustce świat mi znikł
I nie zostało nic ze świata
Bo ja bez ciebie jestem nikt
Straciłam wiarę, bo
Jej objawieniem byłeś ty
Modlitwę mą zdławiły moje łzy

Nie, bez ciebie przecież
Już nie umiem żyć
Banalniejszych w świecie
Słów nie może być
Bezsilniejszych w świecie
Skarg, potępień, łez
Niż ta rozpacz, co cała z nich jest

Jak ja sobie radę z moją klęską dam
Obróconą w banał porzuconych dam
Nie, ja nie uwierzę, że nie wrócisz
I będę czekać do końca mych dni

Odchodził w porze mgły
Więc szybko zniknął w niej
Jej oczom brakło łzy
Ze łzami bywa lżej

Będę czekać aż po kres moich dni

To jest to - C'est si bon

Krystyna Janda - To jest to

Jeremi Przybora


Ja po prostu za chwilę zwariuję, albo zacznę myśleć o tym jakoś inaczej, z innej strony, albo w ogóle nie będę myślała. Mówię do siebie: "Nie myśl. Jest tyle kobiet, które nie myślą i jakoś im idzie". Postanowiłam cały dzień robić porządek w szafie. Porządek w szafie daje poczucie bezpieczeństwa, a równo poukładane stosy bielizny to jest to! Wyjęłam letnie rzeczy, przewietrzyłam, trochę przy tym wypiłam. Potem wyjęłam zimowe, też przewietrzyłam, wypiłam. To jest to!

To jest to!
Kiedy zjawia się ktoś
Sympatyczny na wskroś
Z kim by się miło szło

To jest to!
Niech i kłamie jak z nut
Byle wdzięku ciut wplótł
I żarcik a propos

A przechodnie wytworni i prości
Na nasz widok niech zżółkną z zazdrości

To jest to!
Paryż, słońce i maj
I Madame de Noailles
Nad nami z lutnią swą

Coś w co brnę
Na Boulevard Saint Germain
Przy kawie w "Deux Magots"
I właśnie to jest to!

(I znowu trochę przewietrzyłam i wypiłam. I znowu postanowiłam tak coś robić raz koło razu, żeby nie myśleć. O, jak ja lubią kiedy tę piosenkę śpiewa Eartha Kitt. Ma tam takie słowa „bijoux jusqu'au cou”).


Lecz gdy weny poczuje on szczyty
By mnie zwabić do siebie na płyty

To nie to!
Nie, nie dla mnie ten raj
Choćbyś chłopcze był naj
Mnie o spacerek szło

To jest to!
Wspólny krok, wspólny tlen
Ale nie wspólny sen
Nie, to nie to, nie to!
Może za miesiąc, bo
Na razie to nie to
Może pojutrze
No, może jutro...

Jak ten śnieg pada - Tombe la neige


Salvatore Adamo - Tombe la neige
Krystyna Janda - Jak ten śnieg pada

Jeremi Przybora

Patrzę jak śnieg zamienia się w krople
Krople spływają po szybach
To wszystko moja wina
Ja wiem, że to moja wina

Jak ten śnieg pada
Nie zostałeś ze mną dziś
Jak ten śnieg pada
Nigdy już nie zostałbyś
Już po twoich śladach
W łez białych zamęcie
Gdzieś odeszło szczęście
Co z nieszczęść się składa

W białej ciszy czarna myśl
Nie zostałeś ze mną dziś
Ach jak ten śnieg pada
Biele ściele, układa...

Jak ten śnieg pada
Nie zostałeś ze mną dziś
Jak ten śnieg pada
Białym smutkiem wolisz być
Bólu niezawodność
Lęk, cisza i pustka
Nadzieja - oszustka
I biała samotność

Nie zostałeś ze mną dziś
Białym smutkiem wolisz być
Ach jak ten śnieg pada
Biele ściele, układa
Ach jak ten śnieg pada
Nie ma śladu po śladach 

Obrazy: Bryce Cameron Liston

Dla ciebie moja miłości - Jacques Prevert


Serge Reggiani
Pour toi mon Amour

Jacques Prevert - Stanisław Baliński

Poszedłem na targ z ptakami
Kupiłem kilka ptaków
Dla ciebie
moja miłości

Poszedłem na targ z kwiatami
Kupiłem kilka kwiatów
Dla ciebie
moja miłości

Poszedłem na targ z żelazem
Kupiłem złoty łańcuch
Najcięższy łańcuch
Dla ciebie
moja miłości

I poszedłem na targ niewolników
Gdziem ciebie szukał i szukał
Ale cię znaleźć nie mogłem
moja miłości

Moja droga - Andrzej Ozga

Claude Francois - Comme d'habitude
Michał Bajor - Moja droga

Andrzej Ozga


Cóż wam powiedzieć mam
Gdy stoję znów na dróg rozstajach
I tych widzę wśród was
Co każdy krok mój pamiętają
Że z dróg wybrałem tę utkaną z róż
Powiedzieć mogą
Lecz ja szedłem od lat
Mą własną drogą

I tak bywało, iż
Myślałem, że nie tędy droga
Że pas lepiej mówić, niż
Kark skręcić na wysokich progach
I choć jak zbity pies
Chciałem nie raz podkulić ogon
Wciąż gnał mnie, gnał mnie mój bies
Mą własną drogą

Kręcił się świat, ja razem z nim
I rad, nie rad, dobry byłem w tym
Traciłem grunt, myliłem krok
By znów bez tchu pędzić przez mrok
By złapać kurs i znowu móc
Iść swoją drogą

W krąg moc słyszałem rad
By z boku stać i sztorm przeczekać
Lub by pochwycić wiatr
Do przodu gnać i nie zwlekać
To znów radzono mi
Bym oddał cześć nie swoim bogom
Lecz ja wolałem iść
Mą własną drogą

I tak będę szedł, bo drogi szmat
Choć z każdym dniem wciąż przybywa lat
Dopóki sił wystarcza by
Z tej drogi pył zamieniać w sny
A żeby śnić, ja muszę iść
Mą własną drogą...

👉 TUTAJ
w przekładzie Wojciecha Młynarskiego
👉 TUTAJ
z tekstem Agnieszki Osieckiej

Nie wrócimy na Capri - René Glaneau


Herve Vilard - Capri C'est Fini
René Glaneau - Nie wrócimy na Capri

Nie wrócimy już tam
Gdzie mówiłaś, że kochasz
Nie wrócimy już tam
Postanowiłaś już
Nie wrócimy już tam
I daremne me słowa
Nie wrócimy już tam
I daremny mój trud

Capri, c'est fini
To znaczy, że w tym mieście
Już nie wrócą dawne dni
Capri, c'est fini
Nie powiesz słów
Które tam słyszeć chciałem znów

Capri, c'est fini
Nie będę z tobą w mieście
Gdzie kochałem pierwszy raz
Capri, c'est fini
Bo wiem, że już
Miłości tej nie wróci czas

Nie wrócimy już tam
Gdzie mówiłaś, że kochasz
Nie wrócimy już tam
Tak jak za dawnych lat
A tak pragnąłbym znów
Wszystko zacząć od nowa
Lecz odpowiedź twą znam
I odwagi mi brak...

Wiśniowy sad - Anna Jakowska


André Claveau - Cerisier rose et pommier blanc
Ada Balikowska - Wiśniowy sad

Anna Jakowska

Różowo wtedy kwitł wiśniowy sad
Gdyśmy biegali pośród drzew
I płatki na nas sypał wiśni kwiat
W wiosenny dzień

Mieliśmy wtedy po szesnaście lat
I cały świat uśmiechał się
Ku sobie biegły nasze serca dwa
W wiosenny dzień

Gałąź różowej wiśni
Co rosła w twoim sadzie
Objęła gałąź wiśni
Kwitnącej w mym ogrodzie

Ich kwiaty jak w bukiecie
Tuliły się do siebie
Szeptały coś w sekrecie
Tobie i mnie

Ośmielił nas wiśniowy stary sad,
Pełen słonecznych, złotych lśnień,
Pocałowałeś mnie przez wiśni kwiat
W wiosenny dzień

Gałąź różowej wiśni...

I gdyśmy stali razem pośród drzew
W głębi niewinnych naszych serc
Śpiewały kwiaty wiśni swoją pieśń
W wiosenny dzień

Symphony - Henryk Rostworowski


Jacques Pills - Symphonie
Tomasz Stockinger - Symphony

Henryk Rostworowski

Tyle dni
Przegnał czasu wiatr
Odkąd poszłaś w świat
Tyle już lat

Lecz wciąż brzmi
Gdzieś na serca dnie
Głos zgubiony w mgle
Co woła mnie

Twój to głos
Z dala tak wzywa mnie
I jak cios
Przeszywa serce me
Tyle dni, tyle dni

Nie mów mi
Że ci jeszcze żal
Chwil, co poszły w dal
A listy spal

W nich są sny
Com ci niegdyś skradł
Sny odległych lat
Co przegnał wiatr

Wiem, że już
Nie wróci czar, co znikł
Tyle burz
Zgłuszyło serca krzyk
Tyle dni, tyle dni

Ale ty
Dzisiaj już to wiem
Będziesz w sercu mem
Cudownym snem

Obrazy: Janet Rogers

Jestem dzisiaj sam - Henryk Rostworowski


Léo Marjane - Seule ce soir
Julian Sztatler - Jestem dzisiaj sam

Henryk Rostworowski

Dzisiaj pożegnałem na stacji
Moje szczęście ostatnich lat
Choć wiem teraz, że nie mam racji
Jakże mogłaś odjechać w świat

Jestem dzisiaj sam z moimi snami
Jestem teraz sam, zgubiony w mgle
Już zapada mrok za oknami
A wiatr gada sekrety swe

A ja jestem sam
Z moimi łzami
Sam, zupełnie sam
I tak mi źle

Lecz choć odtąd
Jedna myśl zadręcza mnie
Wiem, że nikt nie wie dziś
Jak kocham cię

Zechciej wrócić, zechciej zapomnieć
Znajdziesz zawsze otwarty dom
Tu bez ciebie tak mi bezdomnie
Wróć na przekór nawet twym snom

Bo ja jestem sam z moimi snami
Jestem dzisiaj sam, zgubiony w mgle
Już zapada mrok za oknami
A wiatr gada sekrety swe...

Foto: Léo Marjane, Julian Sztatler

C'est si bon - Henryk Rostworowski


Marta Mirska - C'est si bon - Jean Sablon

Henryk Rostworowski

C’est ci bon
U nas mało kto wie
Jaki sens mają te
Trzy słowa - c’est ci bon

Dziwnie brzmią
A w Paryżu co krok
Co dzień przez cały rok
Słyszy się - c’est ci bon

C’est ci bon
Tam powiada on do niej
Kiedy miłość połączy im dłonie

C’est ci bon
Kiedy on kocha ją
I gdy szczęśliwi są, to mówią
C’est ci bon

Wierzaj mi, że i ja chciałabym
Szepnąć te słowa trzy
Po prostu - c’est ci bon...