Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rynkowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rynkowski. Pokaż wszystkie posty

Swobodny blues - Andrzej Sobczak


Ryszard Rynkowski
Swobodny blues

Andrzej Sobczak

I nagle wszystko jest tak piękne, jak ten blues
Któremu drogi nie zagrodzi nigdy nikt
I harmonijka jak największy świata cud
Swobodną nutą wolnym ludziom w sercach brzmi

Gdziekolwiek rzuci mnie mój dobry kumpel los
Tam znów spróbuję sobie nowe gniazdo wić
Niedbale troski i kłopoty rzucę w kąt
Żeby zaśpiewać o tym, jak mi chce się żyć

Swobodny blues, ku niebu płynie hen
Swobodny blues, to wolnych ludzi pieśń
Swobodny blues, on nie wie, co to lęk
Przyjaciel wierny ludzkich serc

Wielki samochód nas unosi aż do chmur
W szalonym pędzie gdzieś w nieznane wciąż nas gna
A razem z nami harmonijka i ten blues
I stada marzeń, którym w żagle wieje wiatr

Niech cała ziemia się zamieni w wielki park
Gdzie pola kwiatów do nóg słać się będą nam
I każdy wolnym się poczuje tak jak ptak
Co ponad głową pieśń radości dumnie gra

Swobodny blues...

Kołysanki-strachanki - Jacek Cygan


Ryszard Rynkowski
Kołysanki-strachanki

Jacek Cygan


Na strychu jest okno na świat
Co tyle ma kurzu co lat
I kiedy ty smacznie już śpisz
Tam się zlatują straszne sny

Siadają ponad mapą i tam
Planują, co ma przyśnić się nam
I kogo nawiedzić ma sen
Przy którym z krzykiem zrywasz się

Strachanki potem nucą przez noc
Głosami, że aż jeży się włos
I jest upiornie i potwornie tak jest
Że aż spodobać może się

Gdy północ na ratuszu da znać
Przybywa tych najgorszych snów brać
Jest sen, co ciągle śni Frankenstein
I sen Drakuli, straszny tak

Nad ranem wyruszają co sił
I wtedy najokropniej się śni
I stają przy twym łóżku, choć tam
Ty sny pogodne, dobre masz

I krzyczą na te dobre twe sny
Zmykajcie, on jest nasz, on jest zły
I czasem mają rację te sny
Bo nawet człowiek dobry jest troszkę zły

Sny królów i złodziei już są
Piratów, katów, zbójów - ho ho
I nawet małych kłamców są sny
Co kłamią tylko troszkę jak ja i ty...

Mrok - Jacek Cygan


Ryszard Rynkowski
Mrok


Jacek Cygan

Kiedyś mogłem sam wybierać
Wiara, miłość i nadzieja
Nieskończoność miałem w dłoniach
Gdzie to teraz jest

Gdzie są tamtych chłopców oczy
Strach przed wielkim, zachwyt bosy
Kto ich zmienił, kto ich złamał
Gdzie to teraz jest
Powiedz mi, bo mrok wstaje

Kłosy w polu zawsze święte
Chleb na stole, zapach mięty
Spokój ojca, ciepło matki
Gdzie to jest, no gdzie

Ten uczciwy, tamten złodziej
Krzyż, co znaczył krzyż w narodzie
cierpkie słowa, prawdy słowa
Gdzie to teraz jest
Powiedz mi, bo mrok wstaje

Może zbyt kochałem życie, chciałem objąć je
I otwarłem za szeroko ramion most
Może życie mnie kochało, mocno, mocno zbyt
I rozwarło swe ramiona, wypuściło nagle mnie

Kiedyś mogłem sam wybierać...

Może to jest czasu blizna
Znak, że stałeś się mężczyzną
Żadnych złudzeń, żadnych marzeń
Może tak ma być
Powiedz mi, bo mrok wstaje

Sława - Jacek Cygan


Ryszard Rynkowski
Sława

Jacek Cygan


Stała blada w deszczu, w zimnie
Pytam ją jak ma na imię
Sława
Myślę sobie, głupia sprawa
Przemoczona, to niech wsiada
Sława
Miała stary płaszcz wojskowy
Włosy jak kwitnące głogi
Sława
Była piękna, chociaż słaba
Jak do domu jej nie zabrać
Sława

Pomyślałem sobie tak
Że komuś mogła znudzić się
I wystawił ją za próg
A mnie przyda się
Od lat tęskniłem do niej
Lecz za grosz nie było jej
Teraz stoi na mej drodze
Od dziś ją mogę mieć

Miałem potem pracy nawał
Wracam późno – wódka, kawa
Sława
Mówi, że mnie nigdy nie ma
Że samotna jest i niema
Sława
Pomyślałem najpierw – walcz
Ratuj wszystko, co się da
Ale potem zrozumiałem
Że to przegrana gra
Gdy odeszła wcześnie rano
To do głowy przyszło mi
Jeśli nie stać cię na Sławę
To musisz bez niej żyć

Gdy spotkacie ją kiedyś
W starym płaszczu, we mgle
To powiedzcie jej, proszę
Że mi bez niej, źle

Gloria Victis - Jacek Cygan


Ryszard Rynkowski
Gloria Victis

Jacek Cygan


Są tacy, których ścina los
Sekundę, małą chwilę po
Po wojnie co skończyła się
Atrament jeszcze schnie

Są tacy, którzy giną, bo
Bo jeszcze trwa pocisku lot
Nieważne, kto wystrzelił go
Ktoś przetnie jego tor

Gloria Victis - przegranym hołd
Gloria Victis - wdeptanym w proch
Gloria Victis
Niech mały znicz ich chwały płonie w nas

Ty wiesz, nierówna śmierci śmierć
Nie trzeba kuli by ją wieść
Czasami słowo z gładkich ust
Zabija tak jak nóż

Nienawiść tnie horyzont w krąg
Jak pocisk wypuszczony w lot
Pamiętaj, kto wystrzelił go
Nim przetniesz jego tor

Gloria Victis - przegranym hołd...

Tabliczka mnożenia... - Jacek Cygan


Ryszard Rynkowski
Tabliczka mnożenia bytów

Jacek Cygan


Raz - wcale się nie liczy
Jedna noc, jedno szkło, to jest zero, nul
Dwa - już się śmieją oczy
Serca dwa, ciała dwa i równowaga dusz
Trzy - trójkę kocham skrycie
Takich trzech jak nas dwóch
Trzy po trzy no i cześć
Czy pani lubi życie?
Jeśli tak, cieszę się, bo zamówiłem je

Tylko błagam, nie liczmy na cud
Żadnych godzin, żadnych cyfr
Bez mnożenia tych bytów, jak sny
Które same w sobie piękne są
Jeden, dwa, trzy
Czy pani lubi tańczyć?
Jeśli tak, liczę na przyspieszony kurs
Wiem, co „dwa na jeden” znaczy
Ale ja proszę o „jeden na jeden” i już

Tylko błagam, nie liczmy na cud...

Obraz: Montserrat Gudiol

Głupota - Jacek Cygan


Ryszard Rynkowski

Głupota


Jacek Cygan


Głupoty świat spotykam wciąż
Głupich nie sieją, a jednak są
Nie lubią dna, więc pną się wzwyż
Już się niebawem wdrapią na szczyt
O ilu już ich siedzi tam
Głupi, co więcej tam głupich znał

Gdy wszyscy będą głupoty sztandar nieść
Nie będzie komu głupocie krzyknąć nie
Głupota ciągnie za sznurki dzisiaj w świecie tym
To nie blondynki, niestety, u nas wiodą prym
Nie, nie - to nie blondynki, o nie

Głupoty świat otacza mnie
Kto dziś być mądrym odważy się
A gdy już ktoś odważy się
Usłyszy zaraz - głupiego rżnie
Na koniec mam niewielki test
Czy matką mądrych nadzieja jest?

Gdy wszyscy będą głupoty sztandar nieść...

Święto - Jacek Cygan


Ryszard Rynkowski

Święto


Jacek Cygan


Tak niewiele trzeba nam
Dwoje ludzi, serca dwa
I przestaje istnieć świat
A dłonie tak tęsknią

Blisko twarzy druga twarz
Jakiś blask nieziemski trwa
I z zupełnie zwykłych spraw
Robi się święto

A te serca - białe kartki dwie
Całkiem białe jak śnieg
Sympatycznym atramentem
Pachną

Jakiś spacer w strugach dnia
I z rękawa fiołki dwa
Nieporadny, czuły gest
I cisza pomięta

Na serwetce jakiś wiersz
Zapach, co odurza cię
I z niczego robi się
Święto, święto

Żadnych parad ani wielkich słów
Grosik szczęścia na pół
Mała wyspa dla małych ludzi
Dla nas święto

Tak niewiele trzeba nam
Dwoje ludzi, serca dwa
I przestaje istnieć świat
Robi się święto

Obraz: Henri Lamy

Blues dla tych, co nie tracą ducha - Jacek Cygan


Ryszard Rynkowski
Blues dla tych, co nie tracą ducha

Jacek Cygan


Kiedy zdrajca sen zamyka ci oko
A przed tobą drogi szmat
Wtedy wciśnij gaz i pomyśl, spoko
No bo kto da radę jak nie ja ❓

Kiedy rzuci cię robota złota
A szef powie ci goodbye
Choćbyś nie miał nic, to pomyśl, spoko
No bo kto da radę jak nie ja ❓

To jest blues
Blues dla tych, co nie tracą ducha
To jest blues
Blues dla tych, co nie dają się
To jest blues
Optymistyczny, od ucha do ucha
Że wszystko dobrze skończy się

Kiedy zrani cię osoba, którą kochasz
Lub odejdzie dama twa
Wtedy pomyśl tak - wytrzymam, spoko
No bo kto da radę jak nie ja ❓

To jest blues...

Kiedy wnerwi cię ten facet od śpiewania
Bo tak smętnie ciągle łka
Pomyśl sobie tak - przeżyję jego granie
No bo kto da radę jak nie ja ❓...

Obraz: Fabian Perez

Gdy mówią pieniądze -Jacek Cygan


Ryszard Rynkowski
Gdy mówią pieniądze

Jacek Cygan


Jak to jest, gdy mówią pieniądze
Kiedy prawda milczy jak grób
Jak to jest, gdy mówią pieniądze
Gdy się pienią, pienią bez tchu

Pamięć traci się na znak
Siała baba mak
Facet, co przysięgać dzisiaj chce
Jutro sprzeda cię
Jak to dzieje się, tylko pieniądz wie

Jak to jest, gdy mówią pieniądze
Czy sumienie gryzie do krwi
Jak to jest, gdy mówią pieniądze
U nas skórę zmieniać nie wstyd

Pamięć traci się na znak...

Jaką moc ma banknotów stos
Że ten facet, co go dobrze znasz
Nagle traci twarz
Jaką moc ma błyszczący grosz
Że odbiera głos, odbiera głos

Jak to jest, gdy mówią pieniądze
Kiedy oczy kłamią jak z nut
Jak to jest, gdy mówią pieniądze
Czemu nikt nie otwiera ust

Pamięć traci się na znak...

Jaką moc ma banknotów stos...

Jak to jest, gdy mówią pieniądze...

Słowa, słowa - Jacek Cygan


Ryszard Rynkowski
Słowa, słowa

Jacek Cygan


Słowa, słowa
Słowa nadziei w nas
I słowa prawdy
Słowa jak w plecy nóż
Rana od noża szybciej się goi niż
Rana od słowa co przez lata trwa

A my, nam nie potrzeba wcale słów
My wsłuchani w jednostajny puls
My odbici w lustrze ciszy, bo
Miłość uczy nas rozmawiać bez słów

Słowa, słowa
Słowa jak dotyk ust
Złe słowa pychy
Słowa, co wznoszą mur
Słowa skrzydlate takie jak ptaków lot
Co odlatują gdy zabraknie słów

A my, nam nie potrzeba wcale słów
My wsłuchani w jednostajny puls
My odbici w lustrze ciszy, bo
Miłość uczy nas rozmawiać bez słów

Miłość uczy nas rozmawiać, nie chce słów

Jestem z kamienia - Jacek Cygan


Ryszard Rynkowski
Jestem z kamienia

Jacek Cygan 👉👉👉


Jestem z kamienia, gdy cię nie ma
W chłodzie kamiennym spalam twarz
Jestem z kamienia, gdy się zmieniasz
W niedostępna taflę szkła

Jestem z kamienia, gdy z ironią
Z moich słabości sobie kpisz
Kiedy w kamieni innych gronie
Wyprzedajesz nasze sny
Jestem z kamienia, gdy się gniewasz
Gdy piorun złości wbijasz mi
Jestem z kamienia, kiedy czuję
Twoje łzy, łzy

Jestem z kamienia, twoja łza to pewny koniec
Kropla po kropli drąży mnie
Jestem z kamienia, moje serce jest na dłoni
Błagam cię, nie łzy

Jestem z kamienia, tylko kropla drąży kamień
Nie płacz, bo wtedy stracisz mnie
Jestem z kamienia, mogę czekać miesiącami
Na jeden gest, ciepły gest

Jestem z kamienia, gdy cię nie ma
A już tak dawno miałaś przyjść.
Jestem z kamienia, gdy przy ziemi
Nasłuchuję kroków twych

Jestem z kamienia, twoja łza to pewny koniec...

Jestem kamieniem łatwowiernym
Ale to jedno dawno wiem
Gdy sobie znajdziesz inny kamień
Zostanie mi tylko deszcz

Mamo brak mi słów - Jacek Cygan


Ryszard Rynkowski
Mamo brak mi słów

Jacek Cygan


Gdybym mógł jak za dziecięcych lat
Schować się w twej sukienki blask
I znowu wierzyć mocno tak
Że ty obronisz mnie od zła
Gdybym mógł przybiec i we łzach
Przytulić się do twoich nóg

Mamo brak mi słów
By powiedzieć jak
Bardzo kocham Cię

Mamo ja jestem duży już
Choć w życiu czasem chwieję się
Dziękuję ci za cały świat
I za tę parę łyżew też
Za kromkę chleba z miodem, co
Miała najlepszy w życiu smak

Mamo brak mi słów...

Gdybym tak mógł przekreślić czas
Na twych kolanach znowu siąść
I poczuć się bezpiecznie tak
Choć wokół nas by szalał sztorm
Gdybym tak mógł nie mówiąc już
Brutalny czas pilnuje mnie

Mamo brak mi słów...

Przejdzie - Jacek Cygan


Ryszard Rynkowski
Przejdzie

Jacek Cygan  👉👉👉

Przejdzie
Co miało wieczne być
Nie będzie
Zegary swe uśmierci czas
Majestat krat scałuje rdza

Przejdzie
Ten co los w pałacu przędzie
Ten co most za kołdrę ma
Pójdą stąd jednego dnia

Pytasz mnie jak to jest
Po co żyć, gdzie tu sens
Jeśli świat, ty i ja
Przeminiemy

Ale spójrz, obok nas
Jaki piękny jest świat
Liczy się tylko to
Że żyjemy

Przejdzie
Ten co żyje dziś w obłędzie
Także ten co leczy go
Razem się zamienią w tło

Pytasz mnie jak to jest...

Przejdzie
Każdy ból na szczęście przejdzie
Wyschnie kiedyś każda łza
Po to Bóg wymyślił czas...

Smutny lunapark - Jacek Cygan


Ryszard Rynkowski
Smutny lunapark

Jacek Cygan


Zaśnij
Ja ci opowiem smutną baśń
Zaśnij
Był sobie kiedyś taki kraj
Ten kraj był piękny jak ze snu
Pełen zieleni, dolin, rzek
A ludzie mieli zwyczaj, że
Lubili o nim mówić źle
Ktoś był za morzem, wrócił tu
I opowiadał potem tak
Że tam w neonach tonie świat
Miasta jak wielki lunapark
Nagle odkryli wokół nich
To, co do bólu każdy znał
Coś odwrotnego niż za morzem
Smutny lunapark

Zaśnij
Co było dalej spowił mrok
Zaśnij
Smutne miasteczka stały w krąg
Smutne miasteczko pełne łez
Każdy tu dobrze wiedział, gdzie
Gdzie mieszka złodziej, pijak, łotr
I gdzie napada ludzi się
Osiedla były pełne krat
Za które każdy chował twarz
Bojąc się odgłosów nocy
Gdy będzie późno wracał sam
Pijackich melin brudny szlak
Gdzie w oczach dzieci mieszkał strach
To był ten tak dobrze znany
Smutny lunapark

Złap ten luz - Jacek Cygan


Ryszard Rynkowski
Złap ten luz czyli auto-historia

Jacek Cygan


To była scena niby z filmu, chociaż działa się
W takim teatrze, co „Komedia” nazywa się
Więc pod ten teatr raz podjechał wysoki gość
Wysiadł z wozu i przy wejściu zaparkował go

Kiedy wchodził, to z uśmiechem do portiera rzekł
Pan rzuci okiem, bo umyłem i świeci się
A portier na to - to Żoliborz, spokojnie tu
A gość - rozumiem, że spokojnie, ale to mój wóz

Złap ten luz
Razem z nami złap ten luz
Żyje się i jakoś leci...

Ten gość robotę miał na scenie, gdzie faceta grał
Co swoją duszę sprzedał diabłu, więc wszystko miał
A w garderobie było okno, z którego mógł
W wolnych chwilach kontrolować, czy jest jego wóz
Ale były bisy, podobał się
I były kwiaty, i owacje, żyć się chce
A jak skończyli, gość przez okno nagle spojrzał w dół
I zaczął zbiegać do portiera, krzycząc - gdzie mój wóz?

Złap ten luz...

W takich opowieściach zawsze jest
Jakiś morał, jakiś głębszy sens
Ale, bracie, gdy ci skradną wóz
To o pointę trudno już
Bo już tak zrobiony jest twój mózg
Że jest wolny jak na murze bluszcz
Ty mu każesz - jakiś morał twórz
A on swoje - gdzie mój wóz

Złap ten luz ...

Śpiewam życie - Jacek Cygan


Ryszard Rynkowski
Śpiewam życie

Jacek Cygan 👉👉👉


Pytasz mnie o to jak żyć
Co powiedzieć mam nie bardzo wiem
Może to, że wciąż wierzę w parę małych spraw
W miłość, lepszy świat

Pytasz mnie o to jak żyć
Życie lubi tych co czegoś chcą
Co zmieniają się, aby wzlecieć hen do gwiazd
Chociaż wiedzą, że trzeba spaść

Śpiewam życie, bo jest warte nut
Nie o łaskę tutaj gram, nie
Śpiewam życie takie jakie jest
Pełne ciemnych chwil, pełne jasnych serc
Cudowności, co zapierają dech

Pytasz mnie o to jak żyć
Jakbyś w oczy sobie spojrzeć mógł
A gdy będziesz miał kiedyś tyle lat co ja
Kochaj ciszę, bo będę w niej

Śpiewam życie, bo jest warte nut...

Nazwij to snem - Jacek Cygan


Ryszard Rynkowski
Nazwij to snem

Jacek Cygan


Ja wiem, patrzysz w siebie i
Nie poznajesz się
Nazwij to snem
To tak jakbyś w piersi swej
Cudze serce miał

To serce nie twoje jest
Zawsze zimne tak
Nazwij to snem
To serce powtarza ci
Innych spychaj w cień

Na światłach są ludzie
Proszą cię o grosz
Nazwij to snem
Ty od nich odwracasz się
Szybko wrzucasz bieg

Tam chłopak pod murem tkwi
Chory jest na AIDS
Nazwij to snem
Ty z dala omijasz go
By nie widział clę

Co nam się stało
Od kiedy to trwa
Kto cudze serca
Za karę nam dał
Co ocalało
Z tych marzeń sprzed lat
Dobroci anioł
Posiwiał i zbladł

Na rogu ulicy krzyk
Kogoś biją tam
Nazwij to snem
Ty szybko umykasz w bok
Nie odwracasz się

Jest noc, w korytarzu szmer
Wyłamują drzwi
Nazwij to snem
Ty wlepiasz w judasza wzrok
Boisz ruszyć się

Co nam się stało...

Ja wiem, patrzysz w siebie i
Nie poznajesz się
Nazwij to snem
A serce nie boli, bo
Serce cudze jest

Dobry dzień - Jacek Cygan


Ryszard Rynkowski
Dobry dzień

Jacek Cygan


A kiedy wstaje dzień, budzą się jak ty
Nadzieje, które wciąż mają dobre sny
Zielone oczy przecierają i przeciągają się jak kot

Czy w złotym łóżku śpisz, czy pod mostem gdzieś
Na ławce w parku czy w puchu białych rzęs
Te same budzą cię nadzieje
I wciąż do ucha szepczą ci

Dzisiaj będzie dobry dzień
Dzisiaj będzie dobry dzień
Przestań już się jeżyć
Przeżyj ten świetny dzień

Dzisiaj będzie dobry dzień
Dzisiaj będzie dobry dzień
Wysuń nos spod kołdry, dzień dobry
To ja głos nadziei twej

I dzień zaczyna się, ale co za pech
Ryżową szczotką spraw ciągle pieści cię
I myślisz sobie, oj nadziejo
Już ja wygarnę ci przed snem

A gdy nastaje noc, wściekasz się już mniej
Nadzieje smacznie śpią, jak tu budzić je
Nadzieje przecież wcześnie wstają
I skoro świt, już brzmi ich głos

Dzisiaj będzie dobry dzień...

Nie kupisz nieba - Jacek Cygan


Ryszard Rynkowski
Nie kupisz nieba

Jacek Cygan


Za to co masz nie kupisz nieba
Więc nie obrastaj w rzeczy, w pióra
Bo i tak nie zabierzesz ich tam
Za to co masz nie kupisz nieba
Rzeczy i tak, i tak przeżyją nas

Za to co masz nie kupisz nieba
Możesz je dostać za to, co
Oddałeś tym, którzy nie mieli nic
I powiem ci, życia masz mało
Bo przyjdzie czas na ciebie tak jak dziś

Po drugiej stronie dnia
Gdzie niewinność rodzi się
Staniemy kiedyś tam
W oczy matki patrząc się
Po drugiej stronie dnia
Wolni już od ziemskich spraw
Będziemy w słowie żyć
A słowo w nas

Za to co masz nie kupisz nieba
Kupisz je za to, co potrafisz
Oddać tym, którzy pragną jak ty
Lecz pilnuj się tych, którzy słowa
Kradną dla siebie, by niebo zrobić z nich

Po drugiej stronie dnia...