Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elkana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elkana. Pokaż wszystkie posty

Stary most - Andrzej Kudelski


Fryderyka Elkana, Anna Osmakowicz - Stary most

Andrzej Kudelski


Pod starym mostem nocują koty
Rudy marzyciel i chytry Phil
Rudy marzyciel, kot jednooki
Nocą świecące punkciki trzy

Most się nachyla nisko nad rzeką
Szpary malują leniwy nurt
Trzy szmaragdowe migdały świecą
Zielone oczy kotów dwóch

Nikt nie przechodzi na drugą stronę
Kotów nie budzi skrzypiący krok
Po nowym moście dudnią furgony
Samotnie czuwa stary most

Na starym moście stanęli dwoje
O cień oparli ciepło swych rąk
Przyszli wyznania powierzyć wodzie
Przyszli w ramionach kołysać noc

Most się nachylił niżej nad wodą
Schował się rudy marzyciel kot
I chociaż dawno odeszli dwoje
Długo pod mostem dudnił krok

Tadeusz Prejzner (kompozytor) 👉👉👉

Ja nie lubię charlestona - Janusz Kondratowicz


Fryderyka Elkana
Ja nie lubię charlestona

Janusz Kondratowicz


Ja nie lubię charlestona
Po prostu nie
Ja nie tańczę charlestona
Bo nudzi mnie
Melodyjka sprzed lat wielu
To właśnie on - Charleston ❗❗❗

Nie przekonuj mnie, nie warto
Nie mów już nic
A jeżeli chcesz już bardzo
Sam tańczyć idź
Słyszysz te banalne nutki
To właśnie on - Charleston ❗❗❗

Przecież już późno i noc u drzwi
Czemu uparcie tak prosisz i

Choć nie lubię charlestona
Po prostu nie
Choć nie tańczę charlestona
Bo nudzi mnie
Mówisz, że jest najpiękniejszy
Że tylko on - Charleston ❗❗❗

Czy polubię charlestona
Może, kto wie
Czy zatańczę charlestona
Z tobą, czy nie
Melodyjka sprzed lat wielu
To właśnie on - Charleston ❗❗❗

Gdzie się ukrył, gdzie się schował
Widział go kto
Może wybiegł na ulicę
Szukajmy go
Słyszysz te banalne nutki
To właśnie on - Charleston ❗❗❗

Chociaż już późno i noc u drzwi
W głowie charleston zawrócił mi

Polubiłam charlestona
Po prostu tak
Zatańczyłam charlestona
I słów mi brak
Najpiękniejszy i najmilszy
Jest właśnie on - Charleston ❗❗❗

Deszczowy koncert - Ola Obarska

Fryderyka Elkana
Deszczowy koncert


Ola Obarska

Mieszkałam kiedyś na poddaszu
Gdzie tuż nad nami było niebo
Wspominam chwile tego czasu
Podczas pochmurnych dni

Pamiętam każdą kroplę deszczu
Co poprzez dach stukała mi
I twe pytanie jeszcze
W pamięci mojej brzmi

Co tak gra? To zwykły deszcz
Nastrój ma deszczowy zmierzch
Dla nas gra niezwykły deszcz
Jakaś w nim melodia jest

Jedne krople dźwięczą jak staccato
Inne znów legato rozpłynęły się
Piano zmienia się w potężne forte
Brzmi tysiące orkiestr, całe niebo gra

Ach jak gra ten zwykły deszcz
To nie deszcz, to koncert jest...

Wyszłam i nie wróciłam - Agnieszka Osiecka


Kalina Jędrusik, Fryderyka Elkana
Wyszłam i nie wróciłam


Agnieszka Osiecka

Dnia czternastego sierpnia 1963 roku wyszłam z domu
i dotychczas nie wróciłam.

Ubrana byłam w spódnicę w kratę, w białą bluzkę,
na nogach miałam niebieskie pantofle, byłam z gołą głową.
Ktokolwiek wiedziałby o losie zaginionej,
proszony jest o powiadomienie najbliższego komisariatu MO.
Niewykluczone, że idąc nuciłam następującą piosenkę:

Wszystko, co mam,

Dwa pokoje z ogródkiem
Długie noce, dni krótkie
Wszystko, co mam
Opierunek i wikt
Stertę nut, kilka płyt
Alkoholu kropelkę
Nitkę, guzik, pętelkę

Wszystko, co mam
Nawet kota i psa
I piosenkę, co łka
Wszystko to, wszystko, co mam
Tanie i drogie
Wodę i ogień
Wszystko to, wszystko, co mam

Trochę grosza w kieszeni
Trochę w duszy jesieni
O czym marzę i śnię
O czym nie wiem i wiem
Studia wyższe, a jakże
I talencik, a także
Komplet zalet i wad
Dzieścia i parę lat

Miejsce na ziemi i dziurę w niebie
Wszystko zamienię na ciebie
A ty - ty nawet o tym nie wiesz

Wszystko, co mam
Nawet kota i psa...

Fot. K. Jędrusik, A. Osiecka, F. Elkana

Oddalasz się - Agnieszka Osiecka


Anna Maria Jopek, Fryderyka Elkana - Oddalasz się

Agnieszka Osiecka

Oddalasz się...
Oddalasz się...
Skąd ja to wiem -
po prostu wiem.
To już nie ja
i nie ty,
nie ty...
Ładnie, że
masz dobrych chęci w bród
mówisz – nie, nie będzie źle -
więc skąd ta cisza w nas i chłód?

Za noc, za dzień, bez wielkich burz,
pożegnasz mnie
a potem - cóż,
przekręcisz klucz
no i już,
i już...
Szczęścia brak,
nadziei mniej,
Oddalasz się
i z dnia na dzień
widzę jak
bezradna tracę cię...
Oddalasz się choć nie wiesz sam,
nie pomoże nic,
już coraz mniej ciebie mam,
już nie mówię - przyjdź.
Bo coraz dalej nam już
do tych pierwszych ciepłych słów
powtarzanych znów i znów,
i do tamtych miejsc, tamtych dni, tamtych łez,
teraz kiedy się oddalasz
jesteś taki miły jak nie ty,
a w oczach lęk -
a oczy mówią mi -
"Bardzo chcę stąd wyjść,
przepraszam, gniewasz się...
a ja:
Nie gniewam się,
po prostu wiem,
to potrwa już
najwyżej dzień,
najwyżej dzień,
no a potem - pas,
Trzasną drzwi
i stanie czas,
i odtąd nic
i odtąd nikt,
chyba, że...
no chyba, chyba że...

Znad białych wydm - Andrzej Tylczyński


Fryderyka Elkana
Znad białych wydm


Andrzej Tylczyński

Znad białych wydm pędzi mgły słony wiatr
Znad białych wydm leci krzyk bury ptak
Tylko z jednych się ust wyrwał dźwięk
Chociaż stu idzie w rejs

Znad białych wydm stado mew ściga was
Znad białych wydm ściga was smutku znak
Tylko z jednych go rąk wyrwał wiatr
Morski wiatr, gorzki wiatr

Znad białych wydm opadł już woal mgły
Znad białych wydm słońce już starło łzy
Tylko z jednych się ust wydarł krzyk
Już nie stu wyszło w rejs

Znad białych wydm żagle chmur dmucha wiatr
Znad białych wydm jakiś cień ściga was
Stado mew lecz wśród nich jednej brak
Uniósł ją morski wiatr

Kolorowa cha-cha - Tadeusz Śliwiak

Fryderyka Elkana
Kolorowa cha-cha


Tadeusz Śliwiak

Kiedy zamyka noc na klucz milion bram
Kiedy gwiaździsty swój rozłoży już kram
Ludzi ogarnia sen, lecz wtedy gdzieś tam
Już saksofon gra, cha-cha, cha-cha

Dzisiaj nie chcemy spać i nie żal nam snów
Niskich lampionów sznur wśród naszych lśni głów
Ciepły majowy wiatr przywiewa woń bzów
A saksofon gra, cha-cha, cha-cha

Chłopcze kup mi dwa światełka, kup dwie gwiazdy
Chcę sobie zrobić piękne klipsy z nich, nikt nie ma takich
Będę tańczyć w nich, choć dawno po dwunastej
Choć czas najwyższy, by do domu iść
Lecz nie zawsze grają tak jak dziś

Krótko trwa, krótko trwa
Młodość nasza, co jest z tańcem za pan brat
Cha-cha, cha-cha, cha-cha-cha...
Księżyc stary, więc nie tańczy
Spójrz, jak już zbladł

Chłopcze, kup mi, kup koniecznie szybkę z nieba
Piękniejszy przez nią wyda nam się świat, świat kolorowy
To nieprawda, że już iść do domu trzeba
Mam przecież swoje osiemnaście lat
Z pędziwiatrem tańczy pędziwiatr

Nie wiem, czy kochasz mnie, tak krótko cię znam
Wiem, że mi dobrze tu, gdy blisko cię mam
Powiedz czy w tańcu tym nie starczy to nam
Gdy saksofon gra, cha-cha…

Cóż nas obchodzi świat, gdy dobrze nam tu
Mocno objętym pośród innych par stu
Taniec nagradza nam stracony czas snu
A saksofon gra, cha-cha, cha-cha...

Ktoś, kto mnie lubi - Wojciech Młynarski


Fryderyka Elkana
Ktoś, kto mnie lubi

Wojciech Młynarski


Gdy się już dosyć naprzerażam
Gdy się już dosyć naodgrażam
Gdy się już dosyć nawyrażam
O świecie złym
Smutek, z którego was rozgrzeszam
Jak starą kieckę w szafie wieszam
I tak jak umiem się pocieszam
Refrenem tym

Jest przecież ktoś, kto lubi mnie
Choć nie znam go i nie wiem gdzie
Lecz to już dość, nie trzeba łez
Jest taki ktoś, na pewno jest
Przypadkiem gdzieś mijając mnie
Przystanie i uśmiechnie się
I to już coś, i to już dość
Na pewno jest, jest taki ktoś

Choć ładnie się niektórzy postarali
Ze zmartwień mam do woli, szczęścia mniej
Lecz kiedy noc, rój okien się zapali
Gapię się w nie i wtedy jest mi lżej
Bo mija złość, gdy myślę. że
Tam mieszka ktoś, kto lubi mnie
I taki ktoś, ni swat, ni brat
Odnawia mój intymny świat

Tyle wiem - Wojciech Młynarski


Fryderyka Elkana
Tyle wiem

Wojciech Młynarski

Nie chcę, byś zmieniał dla mnie ten świat
Znam na pamięć od lat
Każdą, każdą z jego wad
Mijam je razem z bieżącym dniem
I to już, to już wszystko
Tylko tyle wiem

Nie chcę, byś leciał ze mną do gwiazd
Już mówiłam ci raz
Że tam nie potrzeba nas
Lepiej tu co dzień spotykaj mnie
I to już, to już wszystko
Tylko tyle chcę

Mówisz mi, że ogarnia cię złość
Że wszystkiego masz dość
Że tak chciałbyś przeżyć coś
Proszę, idź i przekonaj się sam
Lecz kiedy wrócisz, nie mów
Że ja rację mam, mam

Koci twist - Wiesław Machejko


Fryderyka Elkana - Koci twist

Wiesław Machejko


Idę ulicą - mówią "kot"
Leżę na plaży - mówią "kot"
Gdy tańczę z tobą - szepcą "kot"
Jak spojrzę w oczy - mówią "kot"
Zielone oczy mam jak kot
Po nocach błąkam się jak kot
Na księżyc gapię się jak kot
I tęsknię, wzdycham tak jak kot

Gdy ci kot przebiegnie drogę
Nie mów, że to pech
Kot ci szczęście przynieść może
Jeśli tylko chce

Chodziłeś za mną tak jak kot
Przez płot skakałeś tak jak kot
Łasić się lubiłeś się jak kot
Słodko mruczałeś tak jak kot
Fałszywy byłeś tak jak kot
Bawiłeś się jak z myszką kot
Odszedłeś nocą tak jak kot
Idź własną drogą tak jak kot

Gdy ci kot przebiegnie drogę…

Jestem pogodna tak jak kot
Jestem łagodna tak jak kot
Jestem leniwa tak jak kot
I jestem mściwa tak jak kot
Pójdę za tobą tak jak kot
Trop w trop za tobą, tak jak kot
Zobaczę, kto mi zabrał cię
I nic nie powiem - nie, nie, nie...

Barman


Dianne Reeves - Softly As In A Morning Sunrise
Fryderyka Elkana - Barman

Andrzej Krajewski

Barman miał w sobie coś takiego
Gdy ktoś podchodził nieraz
Zamówić jeden dżin

Czesał swe zagraniczne włosy
I palił papierosa
A dym do szklanek kładł

Znów rozglądał się po sali
Dokoła szklanym wzrokiem
Był ciągle zasłuchany
I czekał na coś wciąż

Kiedyś, dokładnie nie pamiętam
Po pierwszych lepszych świętach
Nie zjawił się tu już

Wieczór przynosił stare twarze
I snuł dokoła tylko
Papierosowy dym

Barman rozpuścił się w koktajlu
Wytrawny nadzwyczajnie
Ten koktajl smaczek miał

Nikt nie siadał już na sali
Samotny kelner fruwał
A koktajl podawano
W tym barze tam na wprost

Gdzie barman rozpuścił się w koktajlu
Wytrawny nadzwyczajnie
Ten koktajl smaczek miał

We wtorek o 6-tej - Ludwik Górski

Fryderyka Elkana
We wtorek o 6-tej


Ludwik Górski

To było we wtorek, o szóstej
W alejce cichutkiej i pustej
Ławeczka i kasztan, co właśnie kwitł
I on był, i on był i więcej nikt

A kiedy nieśmiało i z drżeniem
Wśród ciszy mój zabrzmiał głos
Która godzina i jaki dziś dzień jest
Odpowiedział wprost

Jest wtorek, wtorek, godzina jest szósta
Ławeczka ustronna, alejka dość pusta
I zbędny zegarek i zbędny kalendarz
Już wiem, że godzinę i dzień zapamiętasz

Jest wtorek, wtorek, godzina jest szósta
Ławeczka ustronna, alejka dość pusta
Ten dzień zapamiętasz, jak ja już pamiętam
Twe oczy i usta i wtorek i wtorek
Godzina, tak, szósta

A potem dni nazwy zgubiły
Poplątał je wszystkie mój miły
Wiedziałam, że kwiecień
Bo kasztan kwitł
Lecz nie wiedziałam
Czy zmierzch, czy świt

Nie pisz do mnie więcej - Adrjański i Kaszkur


Fryderyka Elkana
Nie pisz do mnie więcej

Zbigniew Adrjański
Zbigniew Kaszkur


Nie pisz do mnie więcej
I nie telefonuj
Nie ślij mi kaczeńców
Ani też klejnotów
Nie pisz dla mnie wierszy
A w nich, że cierpisz jak nikt

Przestań nudzić wreszcie
Wielką swą tęsknotą
Nie pisz, że na sercu
Nosisz wciąż mój fotos
Że twe serce nowy
Dziś bigbitowy ma rytm

O kilka słów ode mnie
Więcej nie apeluj
Z obłoków zejdź na ziemię
Mój ty marzycielu
Mam dosyć poematów
Listów oraz kwiatów
I bardzo proszę cię

Nie ślij telegramów
Że chcesz dać mi szczęście
Jak je dasz, kochany
Żyjąc w innym mieście
Nie pisz do mnie więcej
Lecz przyjedź wreszcie już sam...

Ballada dla ciebie - Janusz Kondratowicz


Fryderyka Elkana
Ballada dla ciebie

Janusz Kondratowicz

Zmierzch szuka zgubionych szczęść
Zapala ogniki gwiazd
By je potem zdmuchnął brzask

Zmierzch, toczy się drogą zmierzch
Tak co dzień, od wielu dni
Cóż on dziś przyniesie mi

Może dziś zwróci mi ciebie
Przyjdź czarnym tym niebem
Odszukaj swój ślad
Sprzed wielu złych lat

Zmierzch morzem milczenia już
Odpływa w uliczkę snu
Nie zatrzyma go nikt tu

Może zmierzch zwróci mi ciebie
Przyjdź czarnym tym niebem
Odnajdziesz swój ślad
Sprzed wielu złych lat...

Obraz: John Atkinson Grimshaw

Światła miejskich lamp - Andrzej Bianusz


Fryderyka Elkana
Światła miejskich lamp

Andrzej Bianusz

Mniej dziś spotkań przy księżycu
Przy wieczornej zorzy
Przy dalekim świetle gwiazd
Dziś to się już nie liczy
Dziś przyświecają nam
Elektrownie wielkich miast

Światła miejskich lamp
Przez noc nas wiodą
Światła miejskich lamp
Przez noc pogodną
Przyświecają nam
Te światła miejskich lamp

Światła miejskich lamp
Aleje świateł
Przejdź Krakowskim tam
Przejdź Nowym Światem
Ja na pamięć znam
Te światła miejskich lamp

Zrozumiesz
Co dla mnie to znaczy
Jeśli umiesz
Jak ja to zobaczyć
Wciąż na nowo, na nowo, na nowo

Światła miejskich lamp
Piękniejszych nie ma
Wiodą - mówię wam
Do nieba niemal
Wiodą właśnie tam
Te światła miejskich lamp

Świat widziany w świetle sztucznym
Każde z nas się uczy
I nic nas nie dziwi już
Czy też jesteśmy sztuczni
Czy tylko zmienił nas
Jarzeniowych świateł blask...

Na wezwanie miłości - Kazimierz Winkler

Fryderyka Elkana, Cezary Fabiński 
Na wezwanie miłości

Kazimierz Winkler


Ej piosenko, czy słyszysz mnie, piosenko
Nie uciekaj na widok mój tak prędko
Jeszcze ten jeden raz, pomóż mi i nie bądź zła

Czas spotkania z najmilszą już nadchodzi
Mam piosenkę jej przynieść, tak jak co dzień
Taką właśnie jak ty, czemu więc uciekasz w dal

Na ścieżce srebrnej od mgły, miła czeka mnie
Cóż powie, jeśli jej dziś nie powita śpiew

Ej piosenko, w daleki świat piosenko
Nie uciekaj na widok mój tak prędko
Jeszcze ten jeden raz, pomóż mi i nie bądź zła

O mój panie, natrętny niesłychanie
Ja piosenka mam także swoje zdanie
Już dość spraw twoich mam
Więc od dziś radź sobie sam

Czy twa miła tak bardzo się zmieniła
Czy też wczoraj znów była inna miła
Dziś ta, a jutro ta, już ja cię mój panie znam

Niech czeka inna co dzień
W gęstym cieniu drzew
Na wyznań twych czuły szept
Lecz nie na mój śpiew

Ja, mój panie, pofrunę na wezwanie
W zawieruchę, w największy deszcz i zamieć
Kiedy gdzieś wzywa mnie
Miłość dwóch stęsknionych serc

Ej piosenko, z dalekich stron piosenko
Zakochani czekają, przybądź prędko
Śpiewaj przez cały dzień
Śpiewaj nam, co tylko chcesz

O ulicach, na których się spotkamy
O wietrzyku wiejącym znad Sekwany
Śpiewaj o ślicznym dniu
Kiedy nas dogonił deszcz

O gwiazdce małej jak ta, na krawędzi gór
O słowach znanych od lat
O wędrówce chmur

O witajcie, witajcie zakochani
Oto jestem, przybywam na wezwanie
Spójrzcie, to Wielki Wóz
Który mnie aż tutaj wiózł

Biała zima na dalekiej stacji - Marek Gaszyński


Fryderyka Elkana
Biała zima na dalekiej stacji kolejowej


Marek Gaszyński

Mała stacja gdzieś pośród gór
Biała zima białych pól
Tam znów ktoś kolędę śpiewa dziś
Tam znów ktoś na skrzypcach gra
Biała gwiazda spada gdzieś
Biały znacząc ślad

Białe okna śniegiem zasypało
Białe drogi śniegiem dziś zawiało
Biała gwiazda spadła prosto w ręce
Białe noce, których nie ma więcej
Białe ściany chronią nas od zimy
Białe lasy ciebie mi zabrały
Białe śniegi drogi nam zawiały

Dzisiaj wszystko jest tak jak przed rokiem
Ten sam widok znowu mam za oknem
Wczoraj rano z miasta wyjechałam
Ty mówiłeś, żebym poczekała
Że na pewno będziesz przed wieczorem
Że uciekniesz pod byle pozorem
Zaraz po mnie miałeś tu przyjechać
Ja na stacji miałam tylko czekać
Widać w mieście coś cię zatrzymało
Widać drogę śniegiem zasypało
Już minął wieczór, już minął wieczór

Jestem teraz w pustym domu sama
Będę czekać chyba aż do rana
Gdzieś daleko wiatr coś opowiada
Gdzieś daleko biała gwiazda spada
Jestem sama w środku białej zimy
Wróć, ciebie wołam, wróć
Ciebie wołam, wróć

Mała stacja, tam gdzieś pośród gór
Biała zima takich białych pól
Ta biała zima, ta biała zima, biała tak
Zostanie tam gdzieś pośród gór

Tyle świateł, tyle ulic - Andrzej Bianusz


Fryderyka Elkana
Tyle świateł, tyle ulic


Andrzej Bianusz

Tyle świateł, tyle ulic, tyle bram
Przecież nie znam cię w ogóle, a cię znam
Przecież dotąd mnie nie było, przecież wiesz
A tu nagle nawet miłość, jeśli chcesz

Tak to ja szukam cię, to właśnie ja
Tak to ty szukasz mnie każdego dnia
Patrzysz tak jak ja, widzisz to co ja
W mieście tym kiedyś spotkam cię

Gdzie ty jesteś, w którym z domów znaleźć cię
Kto by cię odnaleźć pomógł, jak i gdzie
Nagła pewność przyjdzie wreszcie, powie, idź
Nie wiem gdzie, lecz wiem - w tym mieście musisz być

Tak to ja szukam cię, to właśnie ja
Tak to ty szukasz mnie każdego dnia
Patrzysz tak jak ja, widzisz to co ja
W mieście tym kiedyś spotkam cię

I ten rok i roku pora, inny dzień
Może cię widziałam wczoraj, może nie
Na północy spadła gwiazda, spadła w mrok
Czy to chwila w życiu miasta, czy znów rok

Tak to ja szukam cię, to właśnie ja
Tak to ty szukasz mnie każdego dnia
Błądzisz tam gdzie ja, szukasz tak jak ja
W mieście tym kiedyś spotkam cię...

Obrazy: Loui Jover

Good Morning Blues


Leadbelly - Good Morning Blues - Fryderyka Elkana

Maciej Zembaty

Good morning blues
No, co tam nowego
Good morning blues
Jak się masz, kolego
Bo ze mną jest kiepsko
Niedobrze, po staremu

W nocy nie mogłam spać
Choć byłam zmęczona
Nie mogłam spać
Choć nie jestem chora
Po prostu, zwyczajnie
Ot, niezadowolona

Na moim łóżku blues
Urządza spacery
Na coś czeka drań
Chciałby chleba z serem
Ja cię nie nakarmię
A idźże do cholery

Czego jeszcze chcesz
Czego chcesz ode mnie
Dobrze ci poradzę
Wpadnij kiedy indziej
Czemu stoisz nade mną
Z tą rozdziawioną gębą

Gonią wilki za owcami - Agnieszka Osiecka

Fryderyka Elkana, Maryla Rodowicz
Gonią wilki za owcami

Agnieszka Osiecka


Gonią wilki za owcami,
a chłopaki za babami,
a dziewczyny za zamęściem,
a złodzieje to za szczęściem.

Dobry Pan Bóg świat wystrugał
z drewieneczka najtwardszego.
Czy się udał, czy nie udał,
nie pytajcie, nie wiem tego.
Gonią wilki za owcami.

Zrobił Pan Bóg ziemi grudę
i zimowe ptaki chude,
zrobił mrówki z mrówczętami,
Odrę, Nysę z problemami.
Gonią wilki za owcami.

Po dziewiątej jest godzinie,
siedzi Pan Bóg na kominie,
patrzy wkoło, myśli sobie:
"Z czego ja tu szczęście zrobię?"
Gonią wilki za owcami.

Zaczął Pan Bóg szczęście lepić
z lustereczka maluśkiego.
Jedno tylko dostał w sklepie,
nie wystarczy dla każdego.
Gonią wilki za owcami.

Ten ma szczęście, kto ukradnie,
bo za mało w świecie tego,
czy to ładnie, czy nie ładnie,
spytaj lustereczka swego.

Gonią wilki za owcami,
a chłopaki za babami,
a dziewczyny za zamęściem,
a złodzieje to za szczęściem.
Gonią wilki za owcami...

Jean Effel