Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kleyny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kleyny. Pokaż wszystkie posty

Z tobą w górach - Jerzy Kleyny


Maryla Rodowicz
Z tobą w górach
  💗💗💗

 Jerzy Kleyny

Świtem bladym, białym ranem po niebie, po niebie
Czarne chmury rozczochrane czesał górski grzebień
A ja jeszcze cię nie znałam o tej porze
Czyś ty wróbel, nie wiedziałam, czyś ty orzeł.

Hej poznałam cię po drodze, po drodze do nieba
Kiedy wicher dmuchał srodze, świerkami kolebał
A to było świtem prawie, bardzo wcześnie
Nie wiedziałam, czy na jawie śnię, czy we śnie.

A południa płomień lasy ogarnął, podpalił
Kiedyśmy za pierwszym razem siebie poznawali
Góry wielkie grzały obok pełne światła
Wyruszałam wtedy z tobą na kraj świata

Biegłam z tobą jak po ogień do góry, do słońca
Za doliny, za szerokie po miłość bez końca
Czerpaliśmy z siebie sami cuda, cuda, cuda
I oczami, i ustami jak ze źródła.

Zmierzchem, nocką, w borów cieniu pod księżycem dużym
Ty skąpałeś się w strumieniu aż po same uszy
A ja spałam w ciepłym zboczu i to znaczy
Już wiedziałam jak ci z oczu, z oczu patrzy

Straciłam głowę dla niego - Jerzy Kleyny


Bogdana Zagórska
Straciłam głowę dla niego

Jerzy Kleyny


Gdy ulicą szedł, ni urody, ani mody krzyk
To od A do Z taki zwykły był, jak z tłumu nikt
Lecz ja, widząc go, zawołałam w myśli z całych sił
"To jest właśnie to" - choć naprawdę któż to był
Zwykły sobie pan, nie przez wielkie P, miał na imię Jan

Straciłam głowę dla niego, straciłam głowę dla niego
Straciłam głowę dla niego z gruntu i do cna
Szłam po prostu na całego od tamtego dnia
Jak w ogień chciałam już wskoczyć prosto w jego oczy
Jak w piekiełka małe dwa

Odtąd dla mnie był rycerzem z dawnych lat
Był poetą z mową bajek za pan brat - straciłam głowę
Trubadurem śpiewającym moje sny
Choć naprawdę, choć naprawdę któż to był
Niby z tłumu ktoś, takich ktosiów dziś jest na świecie dość

Straciłam głowę dla niego, straciłam głowę dla niego
Straciłam głowę dla niego przez te parę dni
Jakże mi bez głowy lekko, jak wspaniale mi
Gdy chcę, zapalam po nocy wielkie jego oczy
Tak cudownie mi się śni

Teraz, kiedy on po ulicy idzie obok mnie
To ze wszystkich stron każdy nas oglądać z bliska chce
Ale szczęście miał, całe życie by samotnie żył
Składał dzień do dnia, bo naprawdę któż to był
Niby z tłumu ktoś, ale jednak miał jednego coś

Straciłam głowę dla niego, straciłam głowę dla niego
Straciłam głowę dla niego z gruntu i do cna...

Odtąd dla mnie był rycerzem z dawnych lat
Był poetą z mową bajek za pan brat - straciłam głowę
Trubadurem śpiewającym moje sny
Choć naprawdę, choć naprawdę któż to był
Ten niezwykły pan przez ogromne P, miał na imię Jan

Straciłam głowę dla niego, straciłam głowę dla niego
Straciłam głowę dla niego przez te parę dni...

Ryszard Poznakowski (kompozytor)  👉👉👉

Za ileś tam lat - Jerzy Kleyny


Stanisław Wenglorz
Za ileś tam lat

Jerzy Kleyny


Za ileś tam lat, czy się spotkamy
Czym nas zaskoczy świat, czy go poznamy
Czy powiemy najprościej - stary, jak się masz
Czym będzie nam brat, czym nas ugości
Czy z nim żyć za pan brat nam będzie prościej
I o co nas spyta za te ileś tam lat?

Czasem starczy tylko chcieć i pomarzyć
Niemożliwa nawet rzecz może nam się zdarzyć
Czułą strunę zbudzić raz, niech pogada
I tam, gdzie chcemy, niech ballada porwie nas

Codzienny nasz ląd, gdzie żyć nam przyszło
W podróż nas weźmie stąd w nieznaną przyszłość
Czas powieje nam w żagle, aż się ugnie maszt
Ten sam będzie świat wśród domów tysiąca
I jeden będzie nasz, ten co śnił się po nocach
Ukaże się nagle za te ileś tam lat

Czasem starczy...

Staruszek świat - Jerzy Kleyny


Anna Jantar
Staruszek świat

Jerzy Kleyny


Nasz zalatany świat z siedemdziesiątych lat
Niewiele czasu sam dla siebie ma
A po zamknięciu bram po dyskotekach gra
Bo młody rytm, beat, nie beat
Porywa go - skąd on to zna
Co wieczór to przynosi z dnia

Staruszek świat nie wygląda na tyle lat
Staruszek świat jeszcze w klapie by nosił kwiat
Staruszek świat lubi wspomnieć niemodny czas
Choć śpieszno mu, choć mu pilno do gwiazd

Nasz zwariowany świat z siedemdziesiątych lat
Zatańczy walca raz na jakiś czas
l pójdzie z rąk do rąk za neonowy krąg
I raz, dwa, trzy, raz, dwa, trzy
Pomiesza dni, pomyli sny
Staruszek świat nie taki zły

Staruszek świat nie wygląda na tyle lat...

Do końca świata - Jerzy Kleyny


Halina Frąckowiak
Do końca świata 💗💗💗

Jerzy Kleyny


A było to na początku, to było tak
Nie było jeszcze obłoków, to było tak
I nieba także nie było, to było tak
O ptakach ani się śniło, to było tak
A jednak była już miłość, któż o tym wie ❓❓❓
Choć nie było ciebie i mnie
A jednak była miłość, a jednak była miłość

Ze świtem noc się kochała, kochała raz
Aż z tego spłonęła cała i został blask
Do dzisiaj zostało słońce jak ciepły kwiat
Miłości tamtej gorącej płomienny ślad
Tak wielka była ich miłość, któż o tym wie ❓❓❓
Choć nie było ciebie i mnie

Za nami już nic - grało niebo tego dnia
Piosenkę jak hymn i do dzisiaj, tak do dzisiaj gra

A potem gdy się spotkali z wieczorem noc
Z miłości swej wykrzesali tak wielką moc
Dobyli z kochania siły, tak raz po raz
Aż nieba się zaroiły milionem gwiazd
Tak wielka była ich miłość, któż o tym wie ❓❓❓
Choć nie było ciebie i mnie

Za ileś tam lat z tej miłości, z tej, co trwa
Narodzi się świat, no i człowiek - ty i on, i ja

Na świecie spotkam ja ciebie - to będzie tak
I wtedy będzie najlepiej - to będzie tak
I wiatr pokocham przelotny - to będzie tak
I oczy głodne z tęsknoty - to będzie tak
I drzwi pokocham i schody - to będzie tak
Te, które mnie nie zawiodły - to będzie tak
Będziemy tak się kochali - to będzie tak
Do końca świata i dalej - to będzie tak

Byle było tak - Jerzy Kleyny


Krzysztof Krawczyk - Byle było tak

Jerzy Kleyny


A bywa tak i tak
Nie zawsze szczęście się w życiu ma
Jak czegoś brak, to brak
I czas się snuje od dnia do dnia
A bywa też nie raz, nie dwa
Że coś zapachnie jak kwiat
Przeleci coś, jak nic, jak mgła
I niezły już jest świat

Byle było tak, że człowiek bardzo chce
Byle było tak, że się nie powie "nie"
Byle było tak - sam jeszcze nie wiem, jak
Że chce się bardzo śmiać, po prostu tak
Byle były sny zielone, złote dni
Byle była ta, do której mówię "ty"
Byle było tak, jak jeszcze nigdy mi
Nie było, nigdy nie, nie było tak

Dziewczyny, kto je zna
Pisuję do nich za listem list
Spotykam je co dnia
I chodzę z nimi, i nic i nic
A bywa też nie raz, nie dwa
Że podam którejś z nich kwiat
A w oczach coś, jak nic, jak mgła
I piękny już jest świat

Byle było tak, że człowiek bardzo chce...

Jak minął dzień - Jerzy Kleyny

Krzysztof Krawczyk
Jak minął dzień

Jerzy Kleyny

Już prawie noc - czas na powroty
I ptaki śpią, i samochody
Przy domach wzdłuż przywarowały już pod oknami
Gdzieś by się szło, coś by się chciało
Już prawie noc, a mnie wciąż mało
I nosi mnie po mieście, czort wie gdzie

Jak minął dzień, jak ci się dziś pożyło
Jak minął dzień, czy ci się coś skończyło
Czy może dziś coś się zaczęło ci, kto wie
Jak minął dzień, jak minął dzień dzisiejszy
Jak minął dzień, czy warto się obejrzeć
Czy z dala mu zawołać: żegnaj dniu

Już prawie noc, a w taką ciszę
Jak wielki dzwon twe kroki słyszę
I serce jak na alarm bije w takt u drzwi moich
I to jest to, i po cóż słowa
Niech przyjdzie noc bezksiężycowa
Bez woni bzu, lecz z tobą właśnie tu

Jak minął dzień, jak minął dzień dzisiejszy
Jak minął dzień, czy warto się obejrzeć
Czy z dala mu zawołać: żegnaj dniu
Jak minął dzień już kartkę z kalendarza
Na nową zmień, niech nic się nie powtarza
A ty, a ja - zmieniamy się co dnia
Co niesie czas, co jutro czeka nas - kto wie

Jak minął dzień - zwiał od nas, aż się kurzy
Zanim od gwiazd - ktoś może z gwiazd wywróży
Co niesie czas, co jutro czeka nas...

Pod moim oknem mieszkał ptak - Jerzy Kleyny


Urszula Sipińska
Pod moim oknem mieszkał ptak

Jerzy Kleyny

Pod moim oknem mieszkał ptak
Tak długo krążył, piękny tak
Nim w tłumie miast, za siódmą mgła
Nim dojrzał dom, maleńki dom
Moje okienka trzy, moje maleńkie drzwi
Moje cudowne dni, tak blisko ziemi schowane

Pod moim dachem mieszkał ptak
Odleciał nagle piękny tak, w nieznane
Ptaku wolny ptaku, odpocząć czas
Ile już na świecie, usłałeś gniazd
Ile jeszcze nieba pod skrzydła zagarnąć chcesz

Powróć tu na chwilę, nie odlatuj w obłok
Z okna się wychylę, skoczę razem z tobą
Ja ci podam ręce, ty mi podasz skrzydła
Z tobą tam polecę, gdzie już nic nie widać

Pod moim oknem usiadł ptak
Spadł prosto z nieba, piękny tak
Wędrowny ptak, przelotny gość
To dobry znak- tak mówią ludzie

Jaki go przywiał wiatr
Jaki porzucił świat
Zanim mi z nieba spadł
Na dobrą wróżbę, na szczęście

Pod moim oknem mieszkał ptak

Moja mama grała mi - Jerzy Kleyny


Urszula Sipińska
Moja mama grała mi

Jerzy Kleyny

Moja mama na starej harmonii grała mi

W nowoczesnym moim domu
Stoi szafa, której drzwi
Otwierają się jak z bajek brama
Tam harmonia leży stara
Na niej grała moja mama...

Moja mama grała mi
Na starej harmonii
I bywało, że zdarzał się cud
Refreniki spod jej rąk
Wędrowały z kąta w kąt
Jakby dom zbudowany był z nut

Moja mama na starej harmonii grała mi...

W nowoczesnym moim życiu
Są czasami takie dni
Gdy do szafy z bajek sięgam sama
Gdzie harmonia leży stara
Na niej grała moja mama
Moja mama, mama, mama grała mi...

Tam gdzie nie ma nas - Jerzy Kleyny

Urszula Sipińska
Tam gdzie nie ma nas

Jerzy Kleyny

Tam się spotkamy, gdzie nie ma nas
Gdzie nagle wszystko jest pierwszy raz
Pod najszczęśliwszą ze wszystkich gwiazd
Tam się spotkamy, gdzie nie ma nas

Jak w starych baśniach - panny wodne
Dziś gwiazdy kuszą nas dalekie
Gdzieś może ziemia - płynie miodem
Gdzieś może ziemia, wielka ziemia - płynie mlekiem

Tam się spotkamy, gdzie nie ma nas...

A gwiazdy dalej są niż porty
A przestrzeń głębsza jest od morza
Gdy przyjdzie pora na odloty
Tłok nagle zrobi się w przestworzach

Świat się ze światem pozamienia
Słońce nam będzie super-nova
A w błyskach nocy wzejdzie ziemia
Jedna z miliarda czy królowa...

Kołysanka dla córki - Jerzy Kleyny


Stenia Kozłowska
Kołysanka dla córki

Jerzy Kleyny


Po mieście noc, okna już są pełne gwiazd
A ty śpij, córeczko, bo już czas
W uchylone drzwi, w chłodny mrok otwartych bram
Wchodzi sen, bajeczki gada nam

Słychać czyjeś kroki, a ty śpij
Pan Księżyc umknął za obłoki, a ty śpij
Niech tam nawzajem na spóźniony kurs
Gdzieś nawołują się tramwaje, dzwonków chór
A ty sobie śpij

Marszałkowska śpi, Tamka śpi i Nowy Świat
Błądzi sen po mieście, za nim wiatr

Wiatrem rozhuśtane miasto śpi
Falami Wisły kołysane miasto śpi
Już autobusy po zajezdniach śpią
Latarnie senne w ulic pustych świecą głąb
Zaśnij więc i ty

Po mieście noc, okna już są pełne gwiazd
A ty śpij, córeczko, bo już czas...

Jaś i Małgosia - Jerzy Kleyny


Stenia Kozłowska
Jaś i Małgosia

Jerzy Kleyny


Przed wielu laty, a może i nie
Nikt tego nie wie dokładnie
Początek zdarzył się bajki tej
A było to bardzo ładnie

Był sobie chłopiec, była dziewczyna
Ileż to bajek tak się zaczyna
Ona nie znała jego, on jej
O ileż mieli kłopotów mniej

Ona Małgosia, a on Jaś
Musiałeś też ich znać
Więc teraz światło zgaś
I spać, i spać

Aż się poznali kiedyś przypadkiem
I tylko księżyc był tam ich świadkiem
Tylko im jedna, jedna wśród gwiazd
Z daleko bardzo mrugnęła raz

Ona Małgosia, a on Jaś...

I tak im dobrze ze sobą było
Że nie wiedzieli, co im się śniło
A co znów prawdą było, nie snem
Co było nocą, co było dniem

Ona Małgosia, a on Jaś...

Dwa małe cienie w oknie tak blisko
O, zgasło światło i to już wszystko
Ona go kocha, kocha on ją
Kto tam uwierzy im, że już śpią

Że śpi Małgosia, że śpi Jaś
Musiałeś też ich znać
Więc teraz światło zgaś
I spać, i spać

Obrazy: Olesya Dubovik

Zorba - Jerzy Kleyny


Stenia Kozłowska - Zorba - Zorba the Greek

Jerzy Kleyny


I tam, i tu
Melodia ta
Bez tchu, bez tchu
Do tańca gra
Więc tańcz
Dopóki starczy dnia
Dopóki wieczór trwa

Co noc, co dzień
Na słońca skwar
Na wiatr i w cień
W szaleńczy gwar
Tam idź, by Zorby poznać czar
Wśród rozbawionych par



Tańczą twarze, tańczą nogi
Tańczy, klaszcze wiele rąk
Tańczą gwiazdy, pola, drogi
Lasów wkoło tańczy krąg
Tańczą bramy, okna, domy
Kwiaty, drzewa, cały świat
Nawet księżyc nasz znajomy
W ten kołowrót z nami wpadł

Tańczą góry, tańczą miasta
Noc się kręci wokół gwiazd
Karuzela pędzi, jazda
Wir szalony wciąga nas
Tańczą twoje oczy, usta
Tańczą w tłumie innych par
Bez nich noc byłaby pusta
Taniec nic by nie był wart
Bez nich noc byłaby pusta
Taniec nic by nie był wart

I tam, i tu...

Muz. Mikis Theodorakis

Zuzanna - Jerzy Kleyny


Gene Autry & Smiley Burnette - Oh, Susanna!
Tadeusz Woźniakowski - Zuzanna

Jerzy Kleyny

Czy dzisiaj tam, czy jutro tu
Mój los zapędzi mnie
To głowę dam, wśród dziewcząt stu
Nie znajdę takiej, nie

Jak Zuzanna, uroczy, słodki czart
Niezgłębiona, niezbadana
Któż miłości jej jest wart...

Po drogach stu dyliżans gnał
Wesoło strzelał bat
Aż nagle - huk, prawdziwy strzał
Gdzieś bardzo blisko padł

A Zuzanna, uroczy, mały brzdąc
Zalękniona, zastrachana
Cicho płacze, cała drżąc...

To Smutny Dan i Blady Joe
Strzelają raz po raz
W okienku tam zobaczyć chcą
Zuzanny piękną twarz

Lecz Zuzanna, uroczy, mały czart
Obrażona, zagniewana
Na nich za ten głupi żart...

I już jak w dym podskoczył koń
Ja na nim, jasna rzecz
Lecz jeszcze nim chwyciłem broń
Już poszli sobie precz

A Zuzanna, uroczy, słodki brzdąc
Ucieszona, roześmiana
Tak się do mnie tuli, drżąc

Woźnica już podnosi bat
I znaki daje nam
I sypnął kurz, i zniknął ślad
I znów zostałem sam

A Zuzanna, uroczy, słodki czart
Odjechała roześmiana
Jakbym nic już nie był wart...

Oh, Susanna! - 1936

Ostatni walc - Jerzy Kleyny


Connie Francis - The Last Waltz
Stenia Kozłowska - Jerzy Połomski - Ostatni walc

Jerzy Kleyny

Za dużo wkoło tras, za wielki świat
Zbłąkało się wspomnienie, zginął ślad
Dni gasną niby światła wzdłuż mijanych dróg
I pusty ciągle czeka mój próg

A może to jest - kto wie
Może to walc nasz ostatni
Czy wrócić do nas chce
Czy znajdzie nas - odgadnij

Patrzę w ulic dal, a wszystkie znam
Jesteś przecież tu i jesteś tam
Wyłowić z gwaru miast twych kroków rytm
Nietrudno pewno będzie, nim przyjdzie świt

A może to jest - kto wie
Może to walc nasz ostatni
Czy zostać z nami chce
Czy znajdzie nas - odgadnij

Czy z dalekich miast, czy z nieznanych gwiazd
Wróci walc, wróci walc nas ostatni...

Nie tak daleko stąd - Jerzy Kleyny

Andrzej i Eliza
Nie tak daleko stąd

Jerzy Kleyny

Nie tak daleko stąd cały mój świat
Mały zapadły kąt, znany od lat
Senne płyną dni, z dala wielkich szos
Nad leniwą rzeczką śpi bardzo stary most

Zegar na rynku co zawsze ma czas
Tam się na spacer szło z tobą nie raz
Tam ze wszystkich stron zapach ciepłych traw
I znajomy stary klon zapatrzony w staw

Może los, może wiatr
Tu mnie przygna za kilka lat
Może znajdę tu zapomniany mój świat

Zegar odmierza czas, lata i dnie
Tylko już nie ma nas - ciebie i mnie
Żółty w oknie kwiat, półotwarta sień
Ktoś nad brzegiem stawu siadł w taki zwykły dzień

Nie tak daleko stąd cały mój świat
Mały zapadły kąt znany od lat
Dwie uliczki tam (?) trzy po trzy
Kilka takich samych bram, aż do twoich drzwi

Może los może wiatr
Tu mnie przygna za kilka lat
Może znajdę tu zapomniany mój świat

Nie tak daleko stąd...

Taki mróz - Jerzy Kleyny


Violetta Villas - Taki mróz

Jerzy Kleyny

Wcale nie chcę ty nudziarzu iść na spacer
Bo mi zaraz na sopelek zmarznie nos
Weź taksówkę, nic się nie bój, ja zapłacę
I do domu wieź mnie wprost

Taki mróz, taki mróz
To nie pora na wyznania
Taki mróz, taki mróz
W taki mróz, w taki mróz
Przestań mówić już zabraniam
W taki mróz, taki mróz

Wiatrem dmucha, śniegiem prószy
Ja odmrożę sobie uszy
A ty gadasz i nie możesz zamknąć ust
Taki mróz, taki mróz
To nie pora na wyznania
Taki mróz, taki mróz

Jaka piękna zaśnieżona jest ulica
Tą ulicą gdzieś idziemy sobie w dal
A za nami spaceruje sierp księżyca
Aż do domu wracać żal

Popraw sobie szalik miły
Wiem, że kochasz z całej siły
Więc nic nie mów
Nic już nie mów
W taki mróz

Taki mróz, taki mróz
Świetna pora na wyznania
W taki mróz, w taki mróz

Obrazy: David Renshaw

A do pierwszego - Jerzy Kleyny


Jerzy Połomski
A do pierwszego

Jerzy Kleyny

Jak to blisko
Noce w rytmie disco
Szklanka Gordon Dry
Whisky Black and White
Świat ubrany
W szpany i szampany
Świat strojony
W bony i neony
Wskoczyć by tam raz
W jego szpony
Drogo oddać wolny czas

A do pierwszego wciąż tak daleko
I pęka sen ze szklanką w tle
I dalej w miasto z kieszenią lekką
Niech nas poniesie byle gdzie

A gdzieś tam szampan korkami strzela
I słychać śpiew i granie szkła
Ostatni Chopin na dnie portfela
Po nocy smętne nokturny gra

Sto przy barze
Za spełnienie marzeń
Gdzieś tam sex i dance
Chopin nie ma szans
Bar na bani
Chłopcy malowani
Gwar na sali
Ktoś w perkusję wali
Halo, taxi, stop
Odjeżdżamy
Szklanek znów pogubić trop

A do pierwszego wciąż tak daleko
I pęka sen ze szklanką w tle
I dalej w miasto z kieszenią lekką
Niech nas poniesie byle gdzie

A do pierwszego wciąż tak daleko
Coś nam się marzy, czegoś chce
Zasypia miasto, a dom pod ręką
Więc my do domu, no bo gdzie

A do pierwszego wciąż tak daleko
Lecz póki co, to wszystko gra
Na dnie portfela nam w razie czego
Ostatni Chopin na warcie trwa

Świat wystrojony w neony, bony
Gdzieś tam odpływa w siną dal
A z nim Black White'y i Dry Gordony
I tylko nam się obudzić żal...

Kiedy świat był nasz - Jerzy Kleyny

Stenia Kozłowska
Kiedy świat był nasz

Jerzy Kleyny

Gdybym mogła jeszcze raz
Jedną noc tobie skraść
Spośród wielu nocy
Których nie chcę znać

Gdybym mogła jeszcze raz
Wierzyć, że przyjdzie czas
Który nas połączy
Jak rozdzielił nas

Nie pragnę więcej, niż wypada
I mniej nie pragnę po tylu dniach
Choć może lepiej będzie nadal
W popiele marzeń ukryć swój żal

Gdybym mogła jeszcze raz
Spotkać cię twarzą w twarz
Tak jak tamtej nocy
Kiedy świat był nasz...

Wrócę do ciebie - Jerzy Kleyny


Halina Kunicka
Wrócę do ciebie

Jerzy Kleyny

Wrócę z daleka
Niejedną poznałam drogę
Wrócę, zaczekaj
Zawołaj, zabłądzić mogę

Pamiętam ledwo kolor dni
I szelest liści pod stopami
Mogę zabłądzić, pomóż mi
Szmat drogi jeszcze między nami

Wrócę, odnajdę
Zgubionych tam godzin resztę
Wrócę tramwajem
W południe i powiem: Jestem

Nic nie słyszę - mówisz coś
Małomówny z ciebie pan
Może miałeś mnie już dość
Może sam pragnąłeś zmian

Za wygodnym nie chciej być
Nie pozbędziesz się już mnie
Bo bez ciebie, co tu kryć
Jest mi bardzo źle

Wrócę, dokoła
Okrążyć świat nawet mogę
Wrócę, nie wołaj
Nie trzeba, odnajdę drogę

Pamiętam jeszcze kolor dni
I szelest liści pod stopami
Bo parę kroków i już ty
Nic przecież nie ma między nami

Wrócę, odnajdę...