Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cenarska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cenarska. Pokaż wszystkie posty

Pieśń o Czarnej Ryfce - Halina Cenarska


Danuta Stankiewicz
Pieśń o Czarnej Ryfce

Halina Cenarska

Mówili na nią Czarna Ryfka
A łzy im stygły na słonych wargach
Mówili, że to nie jest prawda
Że ona śmierci się nie dała
Bo była przecież taka harda

Czarna Ryfka, ta Czarna Ryfka
Płonące oczy i śmieszna grzywka
W mrok nie ucieka, choć śmierci bliska
Gdzieś przyczajonej wśród rumowiska

Dosłuchać pragnie tej kanonady
Prosto z księżyca przez barykady
A sercem chwyta już łunę krwawą
Tę, co ponad gettem, i nad Warszawą
Dyszy w noc ciemną, ubraną w krepę,
Uciekaj, Ryfka, tak będzie lepiej

Gdy głodu smak już znały usta
Gwiazdy spadały w noc zastrzelone
Padały na aryjską stronę
Bo getto było dla nich obce
I rany miało rozkrwawione

Czarna Ryfka…

Nie chce umierać na czyjś rozkaz
Pieśń jak modlitwa wieczna i wierna
Ktoś tam za Ryfkę odmówił kadisz
I chociaż była bezimienna
To pozostanie nieśmiertelna...

Trzeba umieć się targować - Halina Cenarska


Danuta Stankiewicz
Trzeba umieć się targować

Halina Cenarska

Na bazarze, na bazarze
Tu się kupi, tam się sprzeda
Mały handel Żyd prowadzi
Gdy przyciśnie człeka bieda
Towar leży na straganie
Z każdej strony zachwalany
Musisz umieć się targować
Albo nie chodź na bazarek

Żydów się ciśnie tłum brodatych
Czarne chałaty na nich lśnią
Koń postukuje w bruk kopytem
Ćma wokół światła rusza w pląs
Tu sobie kupisz trochę złudzeń
Możesz dostać także w pysk
Trudno ci orzec, czyś coś stracił
Czy to policzysz jako zysk

Śnią się Żydom złote ruble
Które gdzieś ukryte leżą
Na bazarze pełno fartu
Żydzi w swoje szczęście wierzą
Możesz, mała, tutaj zostać
Nawet gwiazdą targowiska
Gdy zakupisz garść bajerów
Rozwieszonych na stoiskach

Piwo się leje z beczki w kufel
Na targowisku gwar i tłok
Koń postukuje w bruk kopytem
Ćma wokół światła rusza w pląs
Tu sobie kupisz trochę złudzeń
Możesz dostać także w pysk
Trudno ci orzec, czyś coś stracił
Czy to policzysz jako zysk...

Obrazy: Józef Charyton

Rabin Jakub - Halina Cenarska


Danuta Stankiewicz
Rabin Jakub

Halina Cenarska

Rabin Jakub, rabin Jakub
Gwiazdy do rękawa chwytał
Nie marnował nigdy czasu
Przyszłość świata z Tory czytał...

Rabin Jakub, stary rabin
Mądrym słowem wszystkich darzył
On lud dobrze swój prowadził
Dobry uśmiech miał na twarzy...

Rabin Jakub, rabin Jakub
Połykały czas zegary
Uczył biednych znosić biedę
Jak radziły mu rodały

Siwy rabin, rabin Jakub
Umiał z Bogiem się targować
Jakby ludzkie dusze drżące
Chciał na wieki wiek zachować

Rabin Jakub, rabin Jakub
Gładził brodę smukłą dłonią
Płomień świecy drgał w lichtarzu
Księżyc pukał w jego okno

Aż do świtu Pismo czytał
Rosa lśniła już na trawie
Gdy zmęczoną głowę wznosił
I odkrywał nową prawdę...

Obraz: Boris Dubrov

Danqa Stankiewicz - Blask - 2009

A może by tak zatańczyć - Halina Cenarska

Marc Chagall

Danuta Stankiewicz
A może by tak zatańczyć

Halina Cenarska

W tamtym miasteczku
Nad wartką rzeczką
Gdzie mały sklepik miał stary Żyd
W każdym zaułku ciasnej uliczki
Odnaleźć mogę coś z dawnych dni

A może by tak zatańczyć
Na przekór gorzkim wspomnieniom
Wpleść promień słońca we włosy
Żeby zatańczyć z nadzieją
A może by tak zatańczyć
Na przekór sobie i wszystkim
By gwiazdy, te zabłąkane
W mych oczach jak łzy zabłysły...

W tamtym miasteczku
Nad nudną rzeczką
Gwiazda Dawida na niebie lśni
Czasami nocą jak krople deszczu
Z nieba spadają tam krople krwi
A gdzieś w zaułkach echo się śmieje
Z tych, co przetrwali potrafi drwić
I ludziom śnią się smutne księżyce
Do których tęsknią bezdomne psy...

Blask szabasowych świec - Halina Cenarska


Danuta Stankiewicz

Blask szabasowych świec

Halina Cenarska

Czemu gonisz wciąż po świecie
To co skradł ci kiedyś czas
Nie wyszukuj starych wspomnień
Gdy do drzwi twych puka świat

Zagubiony niepotrzebnie
Drży na rzęsach tak jak łzy
Kto odnajdzie go dla ciebie dziś

Szabasowych świec zapomniany blask
Księżyc brał go w srebrne ręce
Żeby gwiazdom dać

Zapomniany blask szabasowych świec
Może w ciszy gdzieś usłyszysz
Modlitewny szept

Tam za rogiem cień się kryje
Ręką daje jakiś znak
Kto go schwyta, kto dogoni
Taki dzień ma ze sto lat

Jest bezdomny i niechciany
Wystrzępiony chałat ma
I do światła leci tak jak ćma

Szabasowych świec zapomniany blask
Księżyc brał go w srebrne ręce
Żeby gwiazdom dać

Minął jeden rok, miną jeszcze dwa
Szabasowych płomyk świec
Gdzieś tam znowu drga