Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wnukowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wnukowa. Pokaż wszystkie posty

Sierpień - Marina Cwietajewa


Ewa Wnukowa - Sierpień

Marina Cwietajewa

Sierpień - astry
Sierpień - gwiazdy
Sierpień - grona
Winorośli i jarzębin
Rudych - sierpień!

Mocy pełnym, łaski pełnym
Jabłkiem swoim cesarzowym
Bawisz się jak dziecko, sierpniu,
I jak ręką gładzisz serce
Swym imieniem cesarzowym:
Sierpień - Serce!

Miesiąc późnych pocałunków,
Późnych róż, błyskawic późnych!
Gwiezdnych deszczy -
Sierpień! - Miesiąc
Gwiezdnych deszczy!


Август - астры,
Август - звезды,
Август - грозди
Винограда и рябины
Ржавой - август!

Полновесным, благосклонным
Яблоком своим имперским,
Как дитя, играешь, август.
Как ладонью, гладишь сердце
Именем своим имперским:
Август!- Сердце!

Месяц поздних поцелуев,
Поздних роз и молний поздних!
Ливней звёздных -
Август!- Месяц
Ливней звёздных!

Sergey Mikhalichenko











Choć raz jeden szczery będę - Osip Mandelsztam


Я скажу тебе с последней...
Wanda Warska - Choć raz jeden szczery będę...

Osip Mandelsztam - Stanisław Barańczak


Choć raz jeden szczery będę -
To już wiele:
Wszystko brednie, sherry-brandy,
Mój aniele.

Gdzie złociła greckie dzieje
Chwalba światła,
Na mnie z czarnych dołów zieje
Hańba świata.

Gdzie Helena, greckim morzem
Usypiana -
Tam mnie w usta tylko może
Chlusnąć piana!



Nicość wargi mi namaści
Słonym smakiem,
Nędza mi pokaże - naści! -
Figę z makiem.

Tak czy siak - czy nic, czy wiele -
Wszystko jedno -
Pij coctaile, mój aniele,
Żłop, królewno!

Choć raz jeden szczery będę -
To już wiele:
Wszystko brednie, sherry-brandy,
Mój aniele!

Wanda Warska - muzyka Andrzej Kurylewicz
Ewa Wnukowa - Cherry brandy - muzyka Zbigniew Raj

Portret Osipa Mandelsztama - Lew Bruni

Kołysanka - Zygmunt Krasiński


Wanda Warska, Ewa Wnukowa - Kołysanka

Zygmunt Krasiński


Ja napoję
Usta twoje
Dźwiękiem i potęgą,
Czoło twoje przyozdobię
Jasności wstęgą
I matki miłością
Obudzę w tobie
Wszystko, co ludzie na ziemi,
a anieli w niebie
Nazwali pięknością -
O synku mój,
By ojciec twój,
Kochał ciebie.

O synku mój,
By ojciec twój,
Kochał ciebie.

Obrazy: Stanisław Wyspiański

Nie dotykaj dzikich róż - Wiesław Dymny



NIE DOTYKAJ DZIKICH RÓŻ

Wiesław Dymny

Powolutku, po cichutku
Rośnie róża nam w ogródku
Rośnie taka duża róża
Co się w blasku słońca nurza
A gdy na nią pochuchamy
Zatańczymy, zaśpiewamy
To zapachnie wonią taką
Że odpadną skrzydła ptakom
Że się zwęglą wszystkie drzewa
Że umilknie to co śpiewa
Nie dojrzeje co dojrzewa

Róża z siłą niemożliwą
Będzie dzwonić jak żeliwo
Gdy ją trącisz ciszę zmącisz
A w tej ciszy taka susza
Nawet motyl się nie rusza
Spadną myśli osmalone
Wróble zlecą też z jabłonek



Róża wielkim ogniem płonie
Przypomina pelargonię
Pękną mury przepalone
Roztopnieją rozżarzone
Wyjdź, wyjdź
Wyjdź zobaczyć płomień taki

Ale może tak się zdarzyć
Że się możesz ogniem sparzyć
Gdy ci padnie blask na twarzy
W takim razie trudno cóż
Nie dotykaj dzikich róż
No to cóż, no to cóż
Nie dotykaj dzikich róż
Płonących róż

Ewa Wnukowa, Skaldowie
Marek Grechuta

Jaka szkoda - Stanisław Baliński


Leszek Długosz, Ewa Wnukowa
Jaka szkoda

Stanisław Baliński


W niedzielne letnie popołudnie
Gdy kulę smutku toczy demon
Nad rzeką w kwiaty opawioną
Pod niebem bladym jak anemon
Siedzieli rzędem staruszkowie
Pochyłe panie i panowie
Ubrani jasno mile schludnie
I patrząc w wodę jak zanika
- fala za falą, świat za światem,
Pili herbatę za herbatą



Jaka szkoda, jaka szkoda, jaka szkoda
Że dni nasze, dni wiosenne nawet we śnie
Przepłynęły beznamiętnie
Bezszelestnie jak ta woda
Jaka szkoda, jaka szkoda, jaka szkoda

Poczekaj ta gwiazda kwitnąca
I tak cię nie uśpi, nie uśni,
A woda odpływająca i tak cię minie
Przepłynie
Zatrzymasz się kiedyś bez tchu
Po tamtej już stronie snu
I będziesz wołał z daleka
Jak ja dziś wołam do snu
- Poczekaj, poczekaj, czy słyszysz, poczekaj...

Claude Monet











Niedziela - Dancing - Grzegorz Tomczak


Ewa Wnukowa
Niedziela - Dancing


Grzegorz Tomczak

Zawsze w niedzielę pada deszcz
Od rana do wieczora
A starzy ludzie mówią, że
Nie było nigdy dotąd tak źle
I modlą się o zdrowie na nieszporach

By modłów ich wysłuchał Pan
Co ciągle jeszcze w niebie
Miedziane krążki kładą tam
Gdzie szare światło wątłych lamp
Oświetla skrzynkę tych co w potrzebie

A potem mówią, że będzie wojna
Niedobre czasy mówią
Ten księżyc panie po co im
Nie wiedzieć co szukają w nim
Zobaczy pan, że wszystkich nas wnet zgubią

Gdy w nocy lać przestanie deszcz
I głodne wrony zasną
Czekają starcy kiedy ich
Odwiedzi ktoś i powie idź
I pójdą tak pod rękę przez śpiące miasto

Ofelia - Leszek A. Moczulski


Ewa Wnukowa - Ofelia

Leszek Aleksander Moczulski

To Ofelia
W nocy u niej był kochanek
To jest brama
To są schody
A tłum dobrze opłacony
Pod oknami woła Hamlet
Szekspir w szklanki im dolewa
Mówi nic doprawdy nic
Przejdzie do białego ranka
Świt

Polewaczka zmyje bruk

Czy coś było nic nie było
Do białego ranka przejdzie
Trzeba ranek rozporządzić
Twardy rankiem zburzyć bruk
Nic panowie to jest nic

Ziele sypać i doglądać
Nic panowie to jest nic
Mała lilia noc zakryje noc
I łopiany i szaleje

Tę dziewczynę od Szekspira
Mnie zostawcie to Ofelia
To nie ona to ja sama
Od tej nocy tak pijana

Polewaczka zmyje bruk
Aż zakurzy się to szkło

Ciągną bagna tłuste treści
Roztumani się gdzieś liść
Mała lilia noc zakryje
Nie przebije się z dnia nic
Tylko dobrze tłum opłacić
Żeby nocą pod oknami
Ktoś pokrzyczał Hamlet Hamlet
Ironicznie i poważnie
I odważnie śmiech od rana
Można żyć

Bellatrix - Witkacy


Ewa Wnukowa - Z głębiny nocy

Bellatrix - Witkacy

Z głębiny nocy niepojętej
Sen modrooki na mnie kiwa,
W postaci dziwnej, wniebowziętej
Ku światom swoim mnie przyzywa.
Wśród nocy dziwnej, niepojętej
Ocknę się nagle w innym świecie,
Gdzie sama dziwność w ludzkiej szacie
Niepodobieństwa straszne plecie.
W metafizyczną głębię lecę,
Zaświatów jedność trzymam w ręku...
Wtem zezem ku mnie życie spojrzy,
Budzę się w strasznym, podłym lęku.
Zemstą przeznaczeń,
Ponurych sflaczeń
Świat cały rzucił na poniewierkę
(jak brudną ścierkę),
A potem cucił
Słodkimi słowy.
A czemu pod oczami podkowy?
A czemu zdrapana bródka?
A chwila była krótka,
Lecz dla wspomnienia długa...

Przeszłość, ofiara mej zbrodni,
Miga się w czarnej pochodni;
Trup się uśmiecha przez zęby,
Daremnie pręży swe kłęby.

Witkacy - Autoportret

Kobra - Witkacy


Ewa Wnukowa - Kobra

Witkacy

Nade mną zwisa przepiękna maska,
Diabeł bez ciała ciągnie mnie w grzech
Wszystko od żądzy utajnej trzaska.
Miałam kochanków miałam aż trzech.

Ja byłam kiedyś piękna i młoda.
Ja miałam duszę i nawet ciało,
Wszystkiego dla mnie było mało
A teraz nic nie zostało
Co za szkoda!...

Nade mną…

Kobra bardzo jest niedobra -
Uch - jak Kobra jest niedobra!
Lecz czy to jest jej ach wina?
Ona działa jak maszyna!
Człowiek jest ach taki też -
Jeży się jako ten jeż.
Każda baba jest niedobra
Jako pierwsza lepsza Kobra!
Tak - lecz ona o tym wie -
Co za świństwo, fuj a fe!

Co za szkoda
Co za świństwo

Obrazy: Witkacy

Tarantula - Witkacy


Ewa Wnukowa - Tarantula

Witkacy

Zobaczyłam tarantulę
Pająk ciemny i kosmaty
Zdjęłam wszystkie moje szaty
I cisnęłam w nią jak kulę.

Tarantula była cicho -
Aż się zjawił chłopczyk mały
Dał mi kwiatek z wosku biały
I ulotnił się jak licho.

Cicho mówię - Tarantula -
Jakiś strach mnie wnet zdejmuje
Płomieniste usta czuję
Jakieś piekło mnie przytula

Tarantula, Tarantula
Długie łapy i kosmate
Zdjęły zwiewną moją szatę
Bo zwierzątko się rozczula!

Cicho sza już śpią podwiązki
Każdy mówi do swej gąski.

Obraz: Witkac
y

Erotyczne R - Leszek Wójtowicz

Ewa Wnukowa - Erotyczne R

Leszek Wójtowicz

Niewinny fiołek
Słodki aniołek
Śliczny puszysty kiciołek
To ja
Facetów mnóstwo
Patrzy jak w bóstwo
Nie jest to żadne oszustwo
A Ha!
Ta babska tłuszcza
Podle przypuszcza
Że się Ewusia puszcza
Klnę się na duszę
Wcale nie muszę
Bo każdy leci jak głuszec
A Ha!

To erotycznie brzmiące R
Straszliwy postrach męskich sfer
Straceńców pcha na żądzy żer
To perwersyjne R

Kto nie docenia
Takiego brzmienia
Łatwo się zmienia w jelenia
A Ha!
Choć się indyczy
Złości i syczy
Łazi jak węgorz na smyczy
A Ha!
Cuda nie cuda
Zawsze się uda
Taka już ze mnie paskuda
Także na scenie
Mam powodzenie
Niepowtarzalne szalenie
A Ha!

To erotycznie brzmiące R
Straszliwy postrach męskich sfer
Straceńców pcha na żądzy żer
To perwersyjne R

Niebieska patelnia - Wiesław Dymny



Niebieska patelnia

Wiesław Dymny

Pasą się pasą
barany wełniane
chmury białe
tak jak na patelni
na niebieskiej łące
owieczki niedzielne
słońce zwiastujące

Słońce słoneczko
rozgrzane złociste
chmury białe
pasterz złotowłosy
białą wełnę gładzi
halą idzie bosy
dokądś je prowadzi



To na niebie ponad głowami
płyną te baranki stadami
niedziela wstaje rosą obmyta
jak uczesana młoda kobita

Połoniny modre
kiedy w słońcu stoją
ciepłe łąki dobre
wielka chata moja

Pasą się pasą
barany wełniane
owieczki białe
pasą się pasą
na halach niebieskich
połoninach wiecznych
hale hale płyną
hale hale giną

Ewa Wnukowa
Mieczysław Święcicki


Oliver Akers Douglas