Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koleśnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koleśnik. Pokaż wszystkie posty

Po ulicy mnie gna - Karol Kord


Maciej Koleśnik
Po ulicy mnie gna

Karol Kord


Noc kryje w sobie tysiąc szans
Kiedy jej księżyc nada glans
Niejeden wtedy idzie w gaz
Ale nie ja, bo w taki czas

Po ulicy mnie gna
A ulica mnie zna
Jak zły grosz
Wszystkie bramy tu znam
I mnie zna każd
a z bram
Zna mnie noc

Gna mnie tutaj i tam
Do tych latarń i bram
W czarną dal
Zielenieje mi wzrok
Wilczy staje się krok
Wilczy żal

Gna mnie wszerz, gna mnie wzdłuż
W każdą słotę i kurz
Co noc znów
A gdzie nocy jest kres
Nie wie nikt, szkoda łez
Szkoda słów

Most z lewej strony, z prawej most
A ja przed siebie, ja na wprost
Przed nocą trudno jest się skryć
Gdy wraca, kusząc: wstań i idź

Po ulicy mnie gna…

Fot. Maciej Koleśnik, Artur Żalski

Kwiat niezabudki - Franciszek Przybylski

Maciej Koleśnik
Kwiat niezabudki

Franciszek Przybylski


Kwiecisty i wonny maj
Wiosenne rozwarł podwoje
A tam gdzie ruczaj i gaj
Kochanków siedziało dwoje
On zerwał błękitny kwiat
Rzekł do niej: schowaj go święcie
W tym kwiatku czarów zaklęcie
Jak o tym powiada nam świat

Ten kwiat, ten kwiat
Błękitnej niezabudki
Ty miej, ty miej
W pamięci zawsze swej
Niech trwa, niech trwa
Wspomnienie szczęścia krótkie
Gdy już, gdy już
Nie będzie razem nas

Minęło wnet kilka lat
Dziewczyna jest już mężatką
A dziecko, jej skarb i świat
Oczyma wodzi za matką
Nie pomni już tamtych snów
A synek, chociaż malutki
Jak gdyby dwie niezabudki
W błękitnych oczętach swych ma

Ten kwiat, ten kwiat…

W bukietach z jaśminów, bzów
Nadeszła znów wonna wiosna
Lecz już nie słychać tych słów
Żeś moja, wonna, radosna
I babcia ma w oku łzę
Znikł z twarzy uśmiech młodziutki
I tylko kwiat niezabudki
Z lat dawnych wspomnienia nam śle

Ten kwiat, ten kwiat...

Uśmiechnij się - Henryk Gaworski


Maciej Koleśnik
Uśmiechnij się

Henryk Gaworski

Nie chcesz, nie chcesz powiedzieć nic
Wolisz swoje kłopoty kryć
Czemu żal twe oczy ćmi
Co cię trapi całe dni
Jeśli więcej nie kochasz mnie
Powiedz, ale rozchmurz jasne oczy twe

Uśmiechnij się i z trosk mi się zwierz
Uśmiechnij się, uczynię, co chcesz
Pomogę ci, w zmartwieniach ukoję
Ukochana moja

Nigdy mnie nie zmieni nieprzychylny czas
Zawsze, miła, we mnie przyjaciela masz
No, uśmiechnij się, już dość się nasmuciłaś
Dziewczyno moja miła...

Komu piosenkę - Karol Kord


Maciej Koleśnik, Jerzy Połomski - Komu piosenkę

Karol Kord


Jeden śpiewa dla dziewczyny
Dla mężatki drugi nuci
Trzeci, pragnie mieć wawrzyny
Czwarty, bo się bardzo smuci
Piąty śpiewa, gdy jest struty
Szósty, kiedy widzi księżyc
A ja śpiewam, by mieć buty
A ja śpiewam, a ja śpiewam
A ja śpiewam dla pieniędzy

Komu piosenkę, komu piosenkę
Komu piosenkę, komu
Sentymentalną, tkliwą, banalną
Piosenka przyda się w domu

Mam tu twarzowe, stare i nowe
Smutne i płoche piosenki
Łez mi nie trzeba, ni gwiazdy z nieba
Chcę tylko forsę do ręki

Za pieniądze kupię sobie
Flaszkę wina i zakąskę
Cały świat, półkule obie
Upieczoną smacznie gąskę

Uśmiech dziewcząt, miłość, kwiaty
Ciche dnie, kipiące noce
A gdy zechcę, wiatr skrzydlaty
Kupię sobie, kupię sobie
Kupię sobie za pieniądze

Komu piosenkę...

A gdy nikt mi grosza nie da
Smucić się nie będę długo
Pójdę, gdzie popędzi bieda
z katarynką i papugą

I powlokę się jak wprzódy
Jakąś pierwszą lepszą drogą
Będę śpiewał sobie z nudy
Będę śpiewał, będę śpiewał
Będę śpiewał dla nikogo

Komu piosenkę...

Dla was te tony, dla was kancony
Panie i miłe panienki
Łez mi nie trzeba, ni gwiazdy z nieba
My chcemy śpiewać piosenki

Głęboka studzienka

ZPiT Śląsk, Halina Kowalewska i Maciej Koleśnik
Głęboka studzienka


Głęboka studzienka,
głęboko kopana,
a przy niej Kasieńka,
jak wymalowana.

Przy studzience stała,
wodę nabierała,
o swoim Jasieńku
Kasieńka myślała.

Żebym ja cię, Janku,
w wodzie zobaczyła,
to bym do studzienki
za tobą wskoczyła.

Najprzód bym rzuciła
ten biały wianuszek,
com sobie uwiła
ze samych różyczek.

Powiedz mi studzienko,
czy mam do cię skoczyć?
Czy dla swego Jaśka
życie sobie skrócić?

Nie skoczę do ciebie,
studzienko głęboka,
za daleko do dna
i zimna tam woda.

Ucałuję listek,
szeroki, dębowy,
razem z pozdrowieniem
rzucę go do wody.

Zanieś go, studzienko,
do Jasieńka mego,
powiedzże ode mnie,
że czekam na niego...

Obrazy: Piotr Stachiewicz