Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lech. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lech. Pokaż wszystkie posty

Miłość niekochana - Stanisław Halny


Jacek Lech
Miłość niekochana

Stanisław Halny
(Stanisław Kondratowicz)

Za nami jakaś miłość
Niewierna, chociaż piękna
Za nami jakaś przyjaźń
Nieważna, chociaż bliska
Wchodzimy w krajobrazy
Odlotów i pożegnań
Spójrz, sama spójrz

Gdzieś jest ziemia już odkryta
Gdzieś jest prawda już nazwana
Gdzieś jest wiara już niczyja
Gdzieś jest miłość niekochana

Gdzieś jest światło, smuga cienia
Krzyk zrodzony z nagłej ciszy
Gdzieś ktoś mówi do widzenia
Ale tego już nie słyszysz

Przed nami jakaś podróż
O której nic nie wiemy
Przed nami jakaś pamięć
Co chwilę nas zatrzyma
Choć jeszcze w jedną stronę
Osobno tak idziemy
Spójrz, sama spójrz

Gdzieś jest ziemia już odkryta...

Babie lato... - Stanisław Halny


Jacek Lech  💗💗💗
Babie lato - wspomnienie nie na dziś

Stanisław Halny
(Stanisław Kondratowicz)

Oddać chcę babie lato i jeżyn słodki smak
Drogę w słońcu, dzień krótszy o twój ślad
Pożegnania, odloty chmur i dat

Oddać chcę babie lato, ciepłego piasku garść
Lnu pogodę, niebieski nieba płaszcz
To co mogło się zdarzyć tylko raz

Tylko raz
Czas się dla nas zatrzymał w środku dnia
Roztańczyła się wokół ognia ćma
Gdy mną byłaś, a tobą byłem ja, tylko raz

Tylko raz
Tyle razem szumiało nam łąk
I przed słońcem nie cofał się wzrok
Chwila żyła, chwilę i rok

Oddać chcę babie lato, jesieni ciepłą sień
Pejzaż, który pozostał gdzieś tam hen
I nie wrócił, jak pamięć, jak jej cień

Tylko raz...

Oddać chcę babie lato, pajęczą wątłą nić
Delikatnej, wyblakłej kreski szkic
Babie lato, wspomnienie nie na dziś...

Nie zostawiaj adresu - Stanisław Halny


Jacek Lech
Nie zostawiaj adresu

Stanisław Halny
(Stanisław Kondratowicz)


Nie zostawiaj adresu skreślonego naprędce
Nie zostawiaj adresu, bo po co
Nie przyjadę po ciebie, bo już inne masz serce
I nie mógłbym już wierzyć twym oczom

Nie zostawiaj adresu, nie pisz do mnie z daleka
Śladem listów czas przeszły nie wróci
Słyszysz te kroki za oknem, to na ciebie ktoś czeka
Bądź szczęśliwa, szczęśliwa wśród ludzi

Są gdzieś drogi biegnące ku sobie
Są gdzieś drogi biegnące od siebie
Łatwiej zgubić, niż znaleźć swą drogę
Ale może tak właśnie jest lepiej, jest lepiej

Nie zostawiaj adresu, powiedziałaś już wszystko
Do widzenia, tak szybciej, tak szybciej zapomnę
A gdy znajdziesz swe miejsce, gdzieś daleko czy blisko
Pomyśl, pomyśl czasem o sobie i o mnie

Obrazy: Nathalie Picoulet

Gdziekolwiek będziesz - Stanisław Halny


Jacek Lech
Gdziekolwiek będziesz

Stanisław Halny
(Stanisław Kondratowicz)


Zapytam nocy, zapytam dnia
Gdzie twoich oczu dziwny blask
Gdzie twoich spojrzeń zatarły ślad
Zapytam nocy, zapytam dnia

Gdziekolwiek będziesz
Odnajdę cię na pewno
Gdziekolwiek będziesz
Tam będę także ja
Gdziekolwiek będziesz
Nie schowasz się przede mną
Nim mnie zawołasz
W otwartych stanę drzwiach

Zapytam drogi, zapytam drzew
Czy w swej zieleni ukryły cię
Czy w swoim cieniu twój kryją cień
Zapytam drogi, zapytam drzew

Gdziekolwiek będziesz...

Zapytam tęczy, zapytam chmur
Czy cię widziały, czy byłaś tu
I dokąd teraz za tobą pójść
Zapytam tęczy, zapytam chmur...

Dziękuję ci za każdy dzień - Stanisław Halny


Jacek Lech
Dziękuję ci za każdy dzień

Stanisław Halny
(Stanisław Kondratowicz)


Dziękuję ci za wszystko
Za pamięć i niepamięć
Za ufność spojrzeń, ciepło rąk
I włosów nagłą zamieć

Za dzień zbudzony nocą
Gdy byłaś przy mnie blisko
Za pierwszy uśmiech, pierwszy błąd
Dziękuję ci za wszystko

Rozglądam się dokoła
I widzę ciebie wszędzie
Byłaś ze mną zawsze
Zawsze ze mną będziesz

Gdy niebo pełne ptaków
Nad głową wisi nisko
Dziękuję, dziękuję ci za każdy dzień
Dziękuję ci za wszystko...

Kompozytorzy:
Henryk Zomerski, Klaudiusz Maga 👉👉👉

Latawce porwał wiatr - Stanisław Halny


Jacek Lech
Latawce porwał wiatr

Stanisław Halny
(Stanisław Kondratowicz)

Byłaś tu, pamiętam zarys rąk
I twarz wtuloną w mrok, w dno zwierciadła
Byłaś tu nim spłonął pierwszy brzask
I pewność nagle z nas opadła

Spójrz, latawce porwał wiatr
Mokry asfalt w słońcu lśni
Gdzie zatrzymał się sznur zdyszanych aut
Popołudnie klaksonami drży
Czy w ten pejzaż dzień po dniu
Jeszcze kiedyś wpiszę cię
Wyrzuciłem przecież drugi klucz
Okłamuję się, że jest mi lżej bez ciebie
Wyrzuciłem drugi klucz, lecz czy jest mi lżej
Lecz czy jest mi lżej?

Byłaś tu - pamiętam trawy źdźbło
Rozbite nieba tło, zapach malin
Byłaś tu - wiatr rozwiał piasku garść
I zgasł twój jasny płaszcz w oddali

Spójrz - latawce porwał wiatr...

Kochaj mnie dziewczyno - Stanisław Halny


Jacek Lech
Kochaj mnie dziewczyno

Stanisław Halny
(Stanisław Kondratowicz)

Wezmę ze sobą wiatr od gór
Trawy trąconej dźwięczną strunę
Słońce ginące w łąkach chmur
Niebo spienione tak jak strumień
Wezmę wieczornych ognisk dym
Jesień pachnącą świeżym miodem
Znajdę gdzieś inne oczy i
Wpadnę w nie tak jak kamień w wodę

Górą i doliną chodzi z wiatrem wiatr
Kochaj mnie, dziewczyno, bo odejdę w świat
Pójdę za tym wiatrem, który drzewa gnie
Pójdę za tym echem, które woła mnie
Pójdę za tym słońcem, które gubi cień
Pójdę za tą nocą w której mieszka sen
Pójdę i nie wrócę, zamknę dzień na klucz
Już mnie nie zobaczysz, nie zobaczysz już

Wezmę ze sobą świerków szum
Wrzosy czerwone tak jak płomień
Słowa rzucone w rzeki nurt
Twoje do wczoraj, dziś nie twoje
Wezmę tę ciszę, jasność dnia
Kamień przydrożny, czystość źródła
Hej, gdy popłynie rzeką kra
Wspomnisz samotne kąty grudnia

Górą i doliną chodzi z wiatrem wiatr...

Gdy zegar wybije...- Głogowski, Kondratowicz


Jacek Lech
Gdy zegar wybije godzinę dwunastą

Marek Głogowski, Janusz Kondratowicz


A ❗❗❗❗❗❗❗

Na starym strychu pełnym pajęczyn
Stale coś wzdycha, stale coś jęczy
Wierzcie, nie wierzcie, lecz chodzą słuchy
Że tam na strychu mieszkają duchy

A nocą, gdy zegar wybije dwunastą
Złe duchy na spacer wychodzą na miasto

Nagle co druga gaśnie latarnia
W okno ktoś stuka, strach cię ogarnia
Ktoś kogoś wichrem woła na dworze
Nie śpij, za chwilę może być gorzej

Bo nocą, gdy zegar wybije dwunastą
Złe duchy na spacer wychodzą na miasto

Kogo szukają, tego nikt nie wie
Może dziś idą właśnie do ciebie
Słyszysz? Za oknem kroki w zawiei
To duchy, w które nie chcesz uwierzyć

Lecz rano, gdy zorza rozjaśni ulice
Złe duchy do siebie powrócą na stryszek
Powrócą, jak zwykle, w niepełnym komplecie
Bo jeden wśród ludzi zostanie na świecie

I pewność mam, że ten właśnie duch
Ukrywa się gdzieś u was tu
A ❗❗❗❗❗❗❗

Puste dłonie - Janusz Kondratowicz


Jacek Lech - Puste dłonie

Janusz Kondratowicz


Nie pytam cię o nic przechodniu z ulicy
Gdy biegniesz na oślep po własny swój los
Świat toczy się dalej, ciąg skutków i przyczyn
Tę drogę przed tobą przemierzył już ktoś

Nie pytam cię o nic, nieważne kim jesteś
W tym tłumie zaledwie odróżniam twą twarz
Jak kropla w strumieniu tak giniesz w tym mieście
Zostawiasz wśród ludzi swe imię, swój czas

I kochasz, aby tracić, i pragniesz, by żałować
I wierzysz, by się zawieść, i milczysz, po cóż słowa
I łączysz, by rozerwać, i wracasz, by znów odej
ść I serce masz niczyje, i puste, i puste niesiesz dłonie

Nie pytam cię o nic przechodniu z ulicy
Krąg zdarzeń się zamknął, przybyło w nim dni
Dopala się płomień, to cisza tak krzyczy
Spójrz jeszcze za siebie, nim zamkniesz te drzwi

Nie pytam cię o nic, wiem, pamięć niewierna
Pejzaże słów zmienia i burzy ich ład
Jak w ślepym zwierciadle dzień z nocą się jedna
Z kruchego tworzywa budujesz swój świat

I kochasz, aby tracić, i pragniesz, by żałować...

Ryszard Poznakowski (kompozytor)  👉👉👉

Mężczyzna nigdy nie płacze - Janusz Kondratowicz


Jacek Lech
Czerwono-Czarni
Mężczyzna nigdy nie płacze

Janusz Kondratowicz


Wspominam dzieciństwo jak srebrny poranek
I słyszę znów słowa przez matkę szeptane
Gdym wracał do domu z rozbitym kolanem
Mężczyzna nigdy nie płacze, mężczyzna dzielny jak ty
Choć powód masz do rozpaczy - już nie pasują ci łzy

Gdy kiedyś ode mnie odeszła dziewczyna
Najlepsza ze wszystkich, ta jedna jedyna
Pamiętam jak matka tak do mnie mówiła
Mężczyzna nigdy nie płacze, mężczyzna dzielny jak ty
Choć powód masz do rozpaczy - już nie pasują ci łzy

Pamiętam, bywały takie chwile w życiu
Gdy płakać się chciało i nieraz mi przyszło
Przełknąć łzy gorzkie i zęby zacisnąć
Mężczyzna nigdy nie płacze, mężczyzna dzielny jak ty
Choć powód masz do rozpaczy - już nie pasują ci łzy

Na nowo odżyły w pamięci te słowa
I łez, które płyną zatrzymać nie mogę
Gdy matkę swą żegnam w ostatniej jej drodze
Mężczyzna nigdy nie płacze, mężczyzna dzielny jak ty
Choć powód masz do rozpaczy - już nie pasują ci łzy

Klaudiusz Maga, Henryk Zomerski (kompozytorzy)

Długo szedłem do ciebie - Janusz Kondratowicz


Jacek Lech
Długo szedłem do ciebie

Janusz Kondratowicz


Każda droga prowadziła mnie do ciebie
Każda gwiazda wskazywała mi twój ślad
Choćbym musiał dni i noce iść przed siebie
Nie ukryłby cię przede mną cały świat

Każda droga prowadziła mnie daleko
Każda droga w każdej z czterech świata stron
Uwierzyłem, że naprawdę na mnie czekasz
I znalazłem w myślach ciebie i twój dom

Długo szedłem do ciebie
Drogami pod słońce, pod wiatr
Miałem pustkę w kieszeniach
I na własność marzenia
Właśnie ty miałaś zmienić ich kształt

Każda droga prowadziła mnie od ciebie
Każda gwiazda wskazywała inny ślad
Zrozumiałem, że znów muszę iść przed siebie
Że, jak dawniej, nas rozdzieli cały świat

Każda droga prowadziła mnie daleko
Każda droga w każdej z czterech świata stron
Nie wołałem cię, to było tylko echo
Które samo powróciło pod twój dom

Każda droga prowadziła mnie do ciebie
Każda gwiazda wskazywała mi twój ślad
Uwierzyłem, że naprawdę na mnie czekasz
I znalazłem w myślach ciebie i twój dom

Królestwo na godziny - Janusz Kondratowicz


Jacek Lech
Królestwo na godziny

Janusz Kondratowicz 👉👉👉


Wszystko już było
Nieufność i miłość
Zwycięstwa, porażki i stresy
Jawił się stale
Raz popiół, raz diament
I żyłem do wczoraj, do dziś

Grała orkiestra
I hotel był ekstra
I życiem umiałem cieszyć się
Brałem to wszystko
Tak łatwo, jak przyszło
Jak miraż, zdziwienie, jak błysk

Królestwo na godziny
Lecz warte jednej łzy
Gdzie dzisiaj te dziewczyny
Co za muzyką szły?
Pogasły reflektory
Stadionów opadł kurz
I tylko serce boli
Że to po wszystkim już

Tamte przyjaźnie
Dziś widzę wyraźniej
Przybliżam je, tulę po latach
Krótkie są noce
Lecz chwytam je w locie
Nim zmieni i zniszczy je czas

Pragnę ocalić
To brzmienie gitary
I tamto odbicie zwierciadła
Dźwięki i słowa
Świat, który wypłowiał
Lecz przecież wciąż jeszcze jest w nas

Królestwo na godziny...

Nie patrz w lustro - Janusz Kondratowicz


Jacek Lech
Nie patrz w lustro

Janusz Kondratowicz


Nie patrz w lustro wieczorami, nie patrz w lustro
Ptaki wspomnień nie powrócą jeszcze raz
Nikt nie przyjdzie - sama widzisz, wokół pusto
Nawet gwiazdy utraciły dawny blask

Nie patrz w lustro wieczorami, nic nie zmienisz
W pustych słowach niepamięci ukryj żal
Nie odnajdziesz, nie odnajdziesz tej jesieni
Którą ktoś niedawno jeszcze w oczach miał

Nie patrz w lustro, nie patrz w lustro wieczorami
To już przecież obce oczy, inna twarz
Słyszysz - gdzieś w zaułku nocy okrzyk zamilkł
Bo naprawdę cud się zdarza tylko raz

Nie patrz w lustro wieczorami, nic nie zmienisz...

Obraz: Andrei Markin

Jeszcze nie wiem... - Janusz Kondratowicz


Jacek Lech
Jeszcze nie wiem jak cię pożegnam

Janusz Kondratowicz


Jeszcze nie wiem, jak cię pożegnam
Gdy się we mnie przejrzysz jak w lustrze
Przecież jesteś moja i piękna
Przecież patrzysz na mnie tak ufnie

Jeszcze nie wiem, nie wiem, jak cię zapomnę
Chryzantemy dam ci czy róże
Nawet jeśli zgasną jak płomień
Może serce nimi poruszę

Może mówić tak, tak nie mam powodu
Wieczór cieniem rysuje twą twarz
Jaka jesteś - najlepiej wiem o tym
Jaka będziesz - pokaże mi czas

Jak ta jesień srebrna i śpiewna
Pewnie jutro przyjdziesz znów do mnie
Jeszcze nie wiem, jak cię pożegnam
Jeszcze nie wiem, jak cię zapomnę

Obrazek z tamtych lat - Janusz Kondratowicz


Jacek Lech
Obrazek z tamtych lat

Janusz Kondratowicz


Obrazek z tamtych lat
Ciepły cień starych drzew
Zielony krąg wezbranych łąk
I rzeki stromy brzeg

Przychylny domu próg
Ciemny miód w jasnym szkle
Za oknem sad, na piasku ślad
Dwie ścieżki, drogi dwie

W górze gdzieś tańczył ptak
Młody las ku niebu biegł
W oczy bił słońca blask
Czarny kot tajemnic strzegł

Obrazek z tamtych lat
Szkiełko dnia, brzozy liść
Niewielki to majątek, lecz
Z nim łatwiej dalej iść

Przede mną sezamy wielkich miast
Na serio już umiem żyć
Lecz kiedy samotność zagląda mi w twarz
Wycieram z kurzu ten szkic

Obrazek z tamtych lat...

Obraz: Gary Blackwell

Pozwólcie śpiewać ptakom - Janusz Kondratowicz


Jacek Lech
Czerwono-Czarni
Pozwólcie śpiewać ptakom

Janusz Kondratowicz


Nim niebo się rozpali łuną
Nim gwiazdy spadną znów na bruk
Nim cisze nocy nagle złamie
Żołnierskich butów ostry stuk
Nim wycie syren zbudzi miasta
Nim głucho jękną serie bomb
Nim wiatr znów sypnie popiołem
W horyzont czterech świata stron

Pozwólcie śpiewać ptakom
Pozwólcie płynąć rzekom
Pozwólcie kwitnąć kwiatom
Pozwólcie szumieć drzewom
Pozwólcie płonąć gwiazdom
Pozwólcie mijać wiosnom
Pozwólcie ku obłokom
Wysokim piąć się sosnom

Chcemy, tak jak dzisiaj
Ze szczęściem być na ty
Chcemy, tak jak dzisiaj
Kochać, marzyć, żyć

Pozwólcie śpiewać ptakom...

Nie bądź zła o byle co - Janusz Kondratowicz


Jacek Lech
Czerwono-Czarni
Nie bądź zła o byle co

Janusz Kondratowicz


Nie bądź zła o byle co
Nie podoba mi się to
Jeśli jakieś masz kłopoty
Nie mów stale tylko o tym
Nie bądź zła o byle co

Nie bądź zła o byle co
Może masz powodów sto
Lecz nie dąsaj się na wszystko
Bądź raz jeden optymistką
Nie bądź zła o byle co

Zaświeci dla nas słońce
Zaśpiewa dla nas wiatr
Więc uwierz, że z uśmiechem
Łatwiej iść przez świat

Nie bądź zła o byle co
Smutki, troski rzuć gdzieś w kąt
Powiedz czasem coś miłego
To naprawdę nic trudnego
Nie bądź zła o byle co

Nie bądź zła o byle co
Może masz powodów sto
Lecz nie dąsaj się na wszystko
Bądź raz jeden optymistką
Nie bądź zła o byle co...

Ballada o dzikiej róży - Janusz Kondratowicz


Jacek Lech
Czerwono-Czarni
Ballada o dzikiej róży

Janusz Kondratowicz


Zerwałem dziką różę
By dać ją swej dziewczynie
Bo chciałem, żeby zawsze
Swe miejsce miała przy niej

Czekałem na dziewczynę
Choć wokół noc zapadła
Choć dawno już odjechał
Ostatni nocny tramwaj

Dzika róża, dzika róża
Dzień minął, noc minęła
I tydzień, potem miesiąc
Nie przyszła, choć czekałem
Jej słowom ciągle wierząc

A kiedy wreszcie smutek
Ogarnął moje serce
Zadrżała róża, mówiąc
Nie czekaj na mnie więcej

Dziś zwiędła, choć ją przecież
Zatrzymać chciałem dłużej
Wrażliwe serca mają
Czerwone dzikie róże
Dzikie róże, dzikie róże

Do widzenia mamo - Janusz Kondratowicz


Jacek Lech
Do widzenia mamo

Janusz Kondratowicz


Do widzenia mamo, przecież wrócę
Do widzenia mamo, nie patrz tak
To nieprawda, co ci czasem mówią ludzie
Kiedyś wrócę, jak do gniazda wraca ptak

Do widzenia mamo, będę pisał
Nie zapomnę nigdy twoich słów
W krzyku miasta twe wołanie będę słyszał
W krzyku miasta, noc po nocy, dzień po dniu

Kiedy wrócę - dziś naprawdę jeszcze nie wiem
Będę szukał swojej drogi, swoich szans
Moje imię poszum wiatru ci przyniesie
Moim szczęściem cię ogrzeje słońca blask

Do widzenia mamo, czas nie czeka
Do widzenia mamo, wstaje świt
Może znajdę swoją gwiazdę gdzieś daleko
Ale ciebie nie zastąpi mi już nikt

Zbyt długo byłem sam - Janusz Kondratowicz


Jacek Lech
Zbyt długo byłem sam

Janusz Kondratowicz


Zbyt długo byłem sam
By w życie mocniej wejść
Mało dobrych wspomnień mam
Niechętnie patrzę wstecz

Jak nieproszony gość
U obcych stoję drzwi
Miejsca na tym świecie dość
Lecz nie mam dokąd iść

Dlatego pomóż mi lepszy świat znaleźć gdzieś
Po prostu parę słów, kilka zdań, zanim wiesz
Spojrzeniem otwórz mi barwy dnia
Spraw by nigdy za radością nie szła łza

Dlatego zanuć mi parę nut, które znasz
By słowa podziel się tym czym chcesz, tym co masz
Jeżeli jest mi źle podaj dłoń
Zapomnieniem i nadzieją dla mnie bądź

Przekreślę kilka dat
I kilka pustych miejsc
Będę za to wiedział jak
Swą młodość dalej nieść

Dlatego pomóż mi...

Przekreślę kilka dat...

Królowa pszczół (1977)