Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hertz P.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hertz P.. Pokaż wszystkie posty

Drzemiąc... - Anna Achmatowa


Anna Achmatowa - Paweł Hertz

Drzemiąc, znów ujrzałam z bliska
nasz ostatni gwiezdny raj,
miasto czystych wodotrysków,
złoty nasz Bachczyseraj.

Tam, za różnobarwnym płotem,
u milczącej wody warg,
wspominaliśmy z ochotą
dawny carskosielski park.

Nagle - orła Katarzyny
rozpoznaliśmy - to ty!
Spadasz znów na dno doliny
z pysznych i brązowych drzwi.

Dłużej by w pamięci uchu
pożegnalny dźwięczał śpiew,
smagła jesień za pazuchą
niesie żółte liście z drzew.

One stopnie schodów skryły,
gdzie żegnałam cię w ów dzień,
gdy w cesarstwo cieni, miły,
odchodziłeś, sam jak cień.

Czyta: Zofia Kucówna

Obraz: Nikołaj Tyrsa

Woroneż - Anna Achmatowa

Anna Achmatowa
Воронеж - Woroneż

Paweł Hertz

O. M. (Osipowi Mandelsztamowi)

I skute lodem stoi miasto całe.,
Niby pod szkłem trwa drzewo, ściana, śnieg.
Pośród kryształów przechodzę nieśmiało.
Sań malowanych tak niepewny bieg.
A ponad Piotrem woroneskim - wrony,
Topole tam i strop jasnozielony,
Spełzły, przymglony, w kurzawie słonecznej
I bitwą kulikowską bitwą tchną te strony
Ziemi potężnej, zwycięskiej i wiecznej.
I znów topole, jak trącone czasze,
Głośniej zadzwonią, gdy się zewrą szczelniej,
Jak gdyby pili tu za zdrowie nasze
Tysięczni goście na uczcie weselnej.

A strach i Muza stoją po kolei
U drzwi poety jak więzienny ront.
I widać stąd,
Jak idzie noc, bez świtu i nadziei.

Fot. Pomnik Osipa Mandelsztama w Woroneżu