Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lorca Federico Garcia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lorca Federico Garcia. Pokaż wszystkie posty

Cohen - Kołakowski - Ten walc


TAKE THIS WALTZ - TO TEN WALC

Federico Garcia Lorca - Leonard Cohen - Roman Kołakowski

Dziesięć muz mieszka w Wiedniu cesarskim
Piją w knajpce gdzie śmierć roni łzy
W labiryncie świec tysiąc się pali
Groby ptaków ukryte są w nim
Arcydzieła nie mieszczą się w ramy
I na strzępy je rwie mroźny wiatr

Graj, aj aj aj
To ten walc, to ten walc
Walcz z tym walcem i szczękę mu złam

Tak cię pragnę, tak pragnę, tak pragnę
Brudny pokój, gazety sprzed lat
I podłoga co łąką się zdaje
Dla miłości bezradnej jak ja
Na pościeli gdzie księżyc udaje
Że ma zawał, by wzbudzić mój żal

Graj, aj aj aj
To ten walc, to ten walc
Walcz z tym walcem, kręgosłup mu złam

Ten walc, ten walc, ten walc, ten walc
Jego oddech to ból, alkohol i śmierć
Wlecze za morza swój tren

Bal w operze trwa w Wiedniu cesarskim
Ach kobiety, ach wino, ach śpiew
I speluny gdzie piją skazani
Kochankowie na bluesa i śmierć
Pewna stara kobieta chce łzami
Obmyć z kurzu na zdjęciu twą twarz

Graj, aj aj aj
To ten walc, to ten walc
Wybacz mu, on umiera od lat

Dziwne miejsce pokazać ci mogę
Stary strych, gdzie zatrzymał się czas
Jestem małą dziewczynką z lampionem
Do snu Cygan na skrzypcach mi gra
A marzenia bieleją od smutku
Są jak owce, jak lilie, jak mgła

Graj, aj aj aj
To ten walc, to ten walc
Walcz z tym walcem, zapomnieć mi daj

Ten walc, ten walc, ten walc, ten walc
Jego oddech to ból, alkohol i śmierć
Wlecze za morza swój tren

Z tobą tańczyć chcę w Wiedniu cesarskim
Wabię cię jak syrena z dna mórz
W butonierce masz półdziki hiacynt
Z półuśmiechem go biorę do ust
A ty mnie leciuteńko odrywasz
Od parkietu, od zmysłów, od zła

Graj, aj aj aj
To ten walc, to ten walc
Walcz z tym walcem, bo przecież to ja

Teatr Piosenki - Agata Klimczak (na fot.)

👉TUTAJ w przekładzie Macieja Zembatego

Miłość - Czesław Miłosz


Anna Szałapak - Miłość

Federico Garcia Lorca
Czesław Miłosz

O miłości moja, o miłości moja
Z dołu w górę po mych łydkach
Płynie słońca złota rybka...

Miłość to znaczy popatrzeć na siebie,
Tak jak się patrzy na obce nam rzeczy,
Bo jesteś tylko jedną z rzeczy wielu.
A kto tak patrzy, choć sam o tym nie wie,
Ze zmartwień różnych swoje serce leczy,
Ptak mu i drzewo mówią: przyjacielu.

Wtedy i siebie, i rzeczy chce użyć,
Żeby stanęły w wypełnienia łunie.
To nic, że czasem nie wie, czemu służyć:
Nie ten najlepiej służy, kto rozumie...

Walc w Wiedniu - Federico Garcia Lorca


Anna Szałapak - Walc w Wiedniu

Federico Garcia Lorca - Pequeño Vals Vienés

Znieruchomiał wiatr
W górze słońce,
W dole jak drżące
Wodorosty - topole
I moje serce drżące.
Znieruchomiał wiatr
Popołudnie bez ptaków o piątej.

W Wiedniu jest dziesięć dziewcząt
I łkania śmierci brzmią zewsząd
I jest las wypchanych gołębi
Są chłodnych poranków fragmenty.
W srebrzystym muzeum szronu
Jest salon z tysiącem balkonów,
Salon z tysiącem balkonów

Ten walc, ten walc, ten walc,
Walc koniak, walc śmierć, walc sen,
Co w morzu zanurza swój tren.

Ja kocham cię, kocham cię, kocham
W melancholijnych zatokach,
Na ciemnym strychu irysów
I w naszym łożu z księżyca,
Pośród martwych książek i myśli
W tańcu, który żółwiowi się przyśnił.

Weź ten walc, co w ramionach mi zgasł
Weź ten walc, co w ramionach mi zgasł.

W Wiedniu zatańczę z tobą,
Przebrana w domino z głową i twarzą rzeki
Spójrz jak kwitną hiacyntem moje brzegi,
W me uda niech wpłynie twe ujście wezbrane,
A dusza w albumach i liliach zostanie.
Na śladach mych kroków i ciemnych fal
Chcę rzucić ci miły, o moje kochanie, wstążki walca.

Fot. F. G. Lorca

Take This Waltz - Leonard Cohen


Federico Garcia Lorca - Pequeño Vals Vienés
Leonard Cohen - Take This Waltz - Weź ten walc

Maciej Zembaty

Dziesięć ładnych kobiet jest w Wiedniu
I jest ramię, gdzie Śmierć płacze rzewnie
I przedsionek, co ma okien dziewięćset
I jest drzewo cmentarne gołębic
Jest tam także strzęp szary poranka
Który wisi w Mroźnej Galerii

Aj, aj, aj, aj
Weź ten walc, weź ten walc
Weź ten walc z klamerką na szczękach

Ach, chcę ciebie, chcę ciebie, chcę ciebie
Na krześle z gazetą nieżywą
I w pieczarze na lilii koniuszku
W korytarzu, gdzie miłości nie było
Na tym łóżku, gdzie księżyc się poci
W krzyku pełnym kroków i piasku

Aj, aj, aj, aj
Weź ten walc, weź ten walc
Jego talię pękniętą weź w ręce

Ten walc, ten walc, ten walc
Z oddechem pachnącym koniakiem i śmiercią
Zanurza w morzu swój ogon

Koncertowa sala jest w Wiedniu
Gdzie twe usta miały tysiąc recenzji
I jest bar pełen chłopców milczących
Których blues skazał na karę śmierci
Któż to wspina się do twego portretu
Z wieńcem ze świeżo ściętych łez

Aj, aj, aj, aj
Weź ten walc, weź ten walc
On umiera od lat, więc go weź

Jest tam strych, gdzie bawią się dzieci
I gdzie z tobą położę się wnet
W sennym świetle węgierskich latarni
W jakiś słodki wieczór we mgle
I zobaczę, co przykułaś do smutku
Wszystkie owce i lilie jak śnieg

Aj, aj, aj, aj
Weź ten walc razem z tym
"Nie zapomnę cię nigdy, ty wiesz"

I zatańczę z tobą w Wiedniu
Będę kostium miał rzeki na sobie
Bujny hiacynt na moim ramieniu
Moje usta na rosie twych ud
I pogrzebię mą duszę w albumie
Pełnym fotografii i mchu
W twego piękna powodzi zajęczą
Moje tanie skrzypce i krzyż
Poprowadzisz mnie w tańcu daleko
Do sadzawek, które nosisz na ręce

Ukochana, ukochana
Weź ten walc, weź ten walc
Jest już twój, nie ma tu nic więcej

👉TUTAJ w przekładzie Romana Kołakowskiego