Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kolędy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kolędy. Pokaż wszystkie posty

Witaj gwiazdko złota

Irena Jarocka
Witaj gwiazdko złota


Stanisław Rzętkowski

Witaj gwiazdko złota
na niebios przestworze
Witaj nam radośnie
Dzieciąteczko Boże!
Wznieś łask pełne dłonie
nad głowy naszemi
My Ci zaśpiewamy
po calutkiej Ziemi;

My Ci zaśpiewamy
wesołymi tony,
na kościółku Twoim
uderzymy w dzwony.
I tak dźwięczeć będzie
pieśń radosna wszędzie;
hej! kolęda kolęda,
hej! kolęda, kolęda.

Świeci gwiazdka w górze,
cudnym blaskiem wieści:
w ubożuchnej szopce
Matka Syna pieści,
Jezus dłonie wznosi
nad prostacze głowy,
błogosławi, cieszy
radosnemi słowy.

Pastuszkowie mili
pójdźcie do stajenki,
Jemu się pokłońcie
poproście Panienki,
Kto ma w sercu bóle,
kto ma łzy na twarzy,
tego On pocieszy,
łaską go obdarzy.

Oto lirnik stary
śpiewną lirę stroi,
niechże zagra na niej,
pastuszkowie moi!
Wszak Chrystus się rodzi,
śpiewać nam się godzi:
hej! kolęda kolęda,
hej! kolęda, kolęda

W stajence cichutko śpi


Grażyna Świtała
W stajence cichutko śpi


Dostałeś, mój synku, maleńki żłobek
Co on nam przedstawia, dziś opowiem Tobie

W stajence cichutko śpi, małe Dzieciątko
I pewnie gwiazdkowe sny śni niewiniątko

A obok Matula Go siankiem przykrywa
I Józef pomaga Jej przy Dziecku czuwać

W stajence cichutko śpi, małe Dzieciątko
I pewnie gwiazdkowe sny śni niewiniątko

Pasterze przybyli też i Trzej Królowie
Co robi tam Herod zły, jutro opowiem

Śliczna Panienka Jezusa zrodziła


Śliczna Panienka Jezusa zrodziła

Śliczna Panienka Jezusa zrodziła,
w stajni powiwszy, siankiem Go okryła.
O siano, siano, siano jak lilija,
na którym kładzie Jezusa Maryja.

Czemuż litości nie masz, Panno droga,
żeś w liche sianko uwinęła Boga.
O siano, siano, siano, kwiecie drogi,
że się na tobie kładzie Pan ubogi.

Dziwna na świecie stała się odmiana,
że nazareński kwiat rzucon do siana.
O siano, siano, co w tobie było,
żeś, będąc sianem, w kwiat się obróciło?

Lecz to dziwniejsza, że Pan ogniem bywszy,
w siano się ukrył, siana nie spaliwszy.
O siano, siano, czemu nie gorejesz,
czemuż przynajmniej Pana nie zagrzejesz?

Już to nie w cierniu jest kwiat lilijowy,
lecz z siana wyrósł przez grzech Adamowy.
O siano, siano, o błogosławione,
na którym Dziecię Jezus jest złożone.

Szczęśliwa łąka, która temu sianu
słać się kazała na pościółkę Panu.
O siano, siano, wszystek kwiat różany,
przechodzisz dzisiaj narcyz, tulipany.

A wczora z wieczora

A wczora z wieczora,
z niebieskiego dwora,
Przyszła nam nowina:
Panna rodzi Syna.

Boga prawdziwego,
nieogarnionego.
Za wyrokiem Boskim,
w Betlejem żydowskim.

Pastuszkowie mali
w polu wtenczas spali,
gdy Anioł z północy
światłość z nieba toczy.

Chwałę oznajmując,
szopę pokazując,
chwałę Boga tego,
dziś nam zrodzonego.

'Tam Panna Dzieciątko,
miłe Niemowlątko,
uwija w pieluszki,
pośpieszcie pastuszki!'

Natychmiast pastuszy
śpieszą z całej duszy,
weseli bez miary,
niosą z sobą dary.

Mądrości druhowie,
z daleka królowie,
pragną widzieć swego
Stwórcę przedwiecznego.

Dziś Mu pokłon dają
w ciele oglądają.
Każdy się dziwuje,
że Bóg nas miłuje.

I my też pośpieszmy,
Jezusa ucieszmy
ze serca darami:
modlitwa, cnotami.

Jezu najmilejszy,
ze wszech najwdzięczniejszy,
zmiłuj się nad nami
grzesznymi sługami.

Zaśnij Dziecino

Bogusław Mec
Zaśnij dziecino

Antoni Uruski

Zaśnij Dziecino, Święte Dziecię,
Tyś nam pociechą na tym świecie.

Zmruż oczęta swoje,
Tyś szczęście moje,
Modlitwa moja
Niech uśpi Cię.

Zmruż oczęta swoje,
Tyś szczęście moje,
Modlitwa moja
Niech uśpi Cię.

Wznieś rączkę swoją,
Błogosław nam.
Całe swe życie ja Tobie dam.

Hej, w Dzień Narodzenia

Hej, w dzień Narodzenia
Syna Jedynego,
Ojca przedwiecznego,
Boga prawdziwego,
wesoło śpiewajmy,
chwałę Bogu dajmy
Hej, kolęda, kolęda.

Panna porodziła
niebieskie Dzieciątko,
w żłobie położyła
małe pacholątko.
Pasterze śpiewają,
na multankach grają.
Hej, kolęda, kolęda.

Skoro pastuszkowie
o tym usłyszeli,
zaraz do Betlejem
czym prędzej bieżeli,
witając Dzieciątko,
małe Pacholątko.
Hej, kolęda, kolęda.

Pójdźmy wszyscy do stajenki


Irena Santor
Pójdźmy wszyscy do stajenki

Pójdźmy wszyscy do stajenki
Do Jezusa i Panienki
Powitajmy Maleńkiego
I Maryję Matkę Jego

Witaj, Jezu ukochany
Od Patriarchów czekany
Od Proroków ogłoszony
Od narodów upragniony

Witaj, Dziecineczko w żłobie
Wyznajemy Boga w Tobie
Coś się narodził tej nocy
Byś nas wyrwał z czarta mocy

Witaj Jezu nam zjawiony
Witaj dwakroć narodzony
Raz z Ojca przed wieków wiekiem
A teraz z matki człowiekiem

Któż to słyszał takie dziwy
Tyś człowiek i Bóg prawdziwy
Ty łączysz w Boskiej Osobie
Dwie natury różne sobie

O szczęśliwi pastuszkowie,
Któż radość waszą wypowie
Czego Ojcowie żądali
Wyście pierwsi oglądali

Ach ubogi żłobie


Irena Santor - Ach ubogi żłobie

Ach ubogi żłobie,
Cóż ja widzę w tobie?
Droższy widok niż ma niebo,
W maleńkiej osobie,
Droższy widok niż ma niebo,
W maleńkiej osobie.

Zbawicielu drogi,
Takżeś to ubogi,
Opuściłeś śliczne niebo,
Obrałeś barłogi

Czyżeś nie mógł Sobie,
W największej ozdobie,
Obrać pałacu drogiego,
Nie w tym leżeć żłobie?

Przed Tobą padamy,
Czołem uderzamy,
Witając Cię w tej stajence
Między bydlętami.

Gwiazdka na wschodzie tak jasno lśni


Irena Santor
Gwiazda na wschodzie
Gwiazdka na wschodzie tak jasno lśni

Gwiazdka na wschodzie tak jasno lśni
I mruga na nas, byśmy tam szli
Tam, gdzie jak zorza Dziecina Boża
W stajni na sianku w żłobku śpi

Więc ochoczo pośpieszajmy
Bogu chwałę, cześć oddajmy
Tam, gdzie jak zorza Dziecina Boża
W stajni na sianku w żłobku śpi

Wyciąga rączki do grzesznych sług
W maleńkim ciele potężny Bóg
Berło i pany, nędza, łachmany
Otaczają Jego żłób

Na kolana poklękali
Stwórcy pokłon, cześć oddali
A Boskie Dziecię w swym majestacie
Błogosławi wierny lud

W żłobie leży


Irena Santor
W żłobie leży

W żłobie leży, któż pobieży
Kolędować małemu
Jezusowi Chrystusowi
Dziś nam narodzonemu?
Pastuszkowie przybywajcie
Jemu wdzięcznie przygrywajcie
Jako Panu naszemu!...

My zaś sami z piosneczkami
Za wami pospieszymy,
A tak tego, maleńkiego,
Niech wszyscy zobaczmy:
Jak ubogo narodzony,
Płacze w stajni położony,
Więc go dziś ucieszymy...

Najprzód tedy, niechaj wszędy
Zabrzmi świat w wesołości,
Że posłany nam jest dany
Emmanuel w niskości!
Jego tedy przywitajmy,
Z aniołami zaśpiewajmy
Chwała na wysokości!...

Witaj, Panie, cóż się stanie,
Że rozkosze niebieskie
Opuściłeś a zstąpiłeś
Na te niskości ziemskie?
Miłość moja to sprawiła,
By człowieka wywyższyła
Pod nieba emipryjskie.

Jam jest dudka


Irena Santor
Jam jest dudka

Jam jest dudka Jezusa małego,
będę Mu grać z serca uprzejmego.
Graj, dudka, graj, graj Panu, graj.

Zagram ci Mu najpierwej w dudeczki,
Wy z Nim chyżo skaczcie panieneczki.
Graj...

Na piszczałce i na multaneczkach,
na bandurce oraz na skrzypeczkach.
Graj...

Na fujarze, arfie i cymbale,
na organach i wdzięcznym regale.
Graj...

Dzień to jest dziś wesela


Irena Santor
Dzień to jest dziś wesela

Dzień to jest dziś wesela Królewskiej Rodziny,
Król się ludziom narodził z Maryi bez winy,
Dziecię dziwnej cudności, wdzięczne, pełne słodkości,
W człowieczej istności,
Które nieocenione, ani nie wysławione,
W Boskiej wszechmocności.

Anioł w nocy pasterzom, którzy trzody strzegli,
O tym Królu powiadał, by do stajni biegli.
W stajni ,mówi, to Dziecię, we żłobie tam znajdziecie,
Powite w pieluszki.
Ten Aniołom panuje, wszystkim ludziom króluje,
Śliczny, choć maluśki.

Chryste, któryś nas stworzył Boskimi sprawami
Dla nas chciał się narodzić i zamieszkać z nami,
Spraw w nas serce nabożne, odpuść złości niezbożne,
Nie chciej zatracenia.
Odkupionych z miłości, prowadź do swych radości,
Naszego zbawienia.

Nie było miejsca dla Ciebie


Irena Santor
Nie było miejsca dla Ciebie

Nie było miejsca dla Ciebie
w Betlejem w żadnej gospodzie,
i narodziłeś się, Jezu,
w stajni, w ubóstwie i chłodzie.

Nie było miejsca, choć szedłeś
jako Zbawiciel na Ziemię,
by wyrwać z czarta niewoli
nieszczęsne Adama plemię.

Nie było miejsca, choć chciałeś
ludzkość przytulić do łona,
i podać z krzyża grzesznikom
zbawcze, skrwawione ramiona.

Nie było miejsca choć szedłeś
ogień miłości zapalić,
i przez swą mękę najdroższą
świat od zagłady ocalić.

Gdy liszki mają swe jamy
i ptaszki swoje gniazdeczka,
dla Ciebie brakło gospody,
Tyś musiał szukać żłóbeczka.

A dzisiaj czemu wśród ludzi
tyle łez, jęków, katuszy?
Bo nie ma miejsca dla Ciebie
w niejednej człowieczej duszy.

Oj, Maluśki, Maluśki

Mazowsze
Oj, Maluśki, Maluśki

Oj, maluśki, maluśki, maluśki, jako rękawicka
Alboli tyz jakoby, jakoby kawałecek smycka.

Cy nie lepiej by Tobie, by Tobie siedzieć było w niebie
Wsak Twój Tatuś kochany, kochany nie wyganiał Ciebie.

Tam Ty miałeś pościółkę, pościółkę i mietkie piernatki,
Tu na to Twej nie stanie, nie stanie ubożuchnej Matki.

Tam se jeno spijałeś, spijałeś  słodkie małmazyje,
Tu się Twoja gębusia, gębusia gozkich łez napije.

Tam Ci zawse słuzyły, słuzyły przeslicne janioły,
A tu lezys sam jeden, sam jeden jako palec goły.

Anioł pasterzom mówił

Karl Bloch

Mazowsze

Anioł pasterzom mówił
Chrystus się wam narodził
W Betlejem nie bardzo podłym mieście
Narodził się w ubóstwie
Pan wszego stworzenia

Chcąc się dowiedzieć tego
Poselstwa wesołego
Bieżeli do Betlejem skwapliwie
Znaleźli Dziecię w żłobie
Maryję z Józefem

Taki Pan chwały wielkiej
Uniżył się wysoki!
Pałacu kosztownego żadnego
Nie miał zbudowanego
Pan wszego stworzenia

Bogu bądź cześć i chwała
Która by nie ustała
Jak Ojcu, tak i jego Synowi
I Świętemu Duchowi
W Trójcy jedynemu

Mędrcy świata, Monarchowie

Mazowsze

Mędrcy świata, Monarchowie,
Gdzie śpiesznie dążycie?
Powiedzcież nam, Trzej Królowie,
Chcecie widzieć Dziecię?
Ono w żłobie, nie ma tronu,
I berła nie dzierży,
A proroctwo Jego zgonu,
Już się w świecie szerzy.

Mędrcy świata, złość okrutna,
Dziecię prześladuje.
Wieść okropna, wieść to smutna,
Herod spisek knuje:
Nic monarchów nie odstrasza,
Do Betlejem śpieszą,
Gwiazda Zbawcę im ogłasza,
Nadzieją się cieszą.

Przed Maryją stają społem,
Niosą Dziecku dary.
Przed Jezusem biją czołem,
Składają ofiary.
Trzykroć szczęśliwi królowie,
Któż wam nie zazdrości?
Cóż my damy Jezusowi,
Pałając z miłości?

Gdy się Chrystus rodzi


Gdy się Chrystus rodzi

i na świat przychodzi,
ciemna noc w jasności
promienistej brodzi.

Aniołowie się radują,
pod niebiosy wyśpiewują:
Gloria, gloria, gloria
in excelsis Deo!

Mówią do pasterzy,
którzy trzód swych strzegli,
aby do Betlejem
czem prędzej pobiegli,
bo się narodził Zbawiciel
wszego świata Odkupiciel:
Gloria...

A gdy pastuszkowie
wszystko zrozumieli,
zaraz do Betlejem
spiesznie pobieżeli,
padli przed Nim na kolana
i uczcili swego Pana:
Gloria...

Dzisiaj w Betlejem

Dzisiaj w Betlejem, dzisiaj w Betlejem
wesoła nowina,
że Panna czysta, że Panna czysta
porodziła Syna.

Chrystus się rodzi,
nas oswobodzi,
Anieli grają,
króle witają,
pasterze śpiewają,
bydlęta klękają,
cuda, cuda ogłaszają.

Maryja Panna, Maryja Panna
Dzieciątko piastuje,
i Józef Święty, i Józef Święty
Ono pielęgnuje.

Choć w stajeneczce, choć w stajeneczce
Panna syna rodzi
Przecież On wkrótce, przecież On wkrótce
ludzi oswobodzi

I Trzej Królowie, i Trzej Królowie
od wschodu przybyli
I dary Panu, i dary Panu
kosztowne złożyli

Pójdźmy też i my, pójdźmy też i my
przywitać Jezusa
Króla nad królami, Króla nad królami
uwielbić Chrystusa

Bądźże pochwalony, bądźże pochwalony
dziś, nasz wieczny Panie
Któryś złożony, któryś złożony
na zielonym sianie

Bądź pozdrowiony, bądź pozdrowiony
Boże nieskończony
Wsławimy Ciebie, wsławimy Ciebie,
Jezu niezmierzony

Bracia patrzcie jeno

Franciszek Karpiński
Bracia patrzcie jeno

Bracia, patrzcie jeno, jak niebo goreje!
Znać, że coś dziwnego w Betlejem się dzieje.
Rzućmy budy, warty, stada;
Niechaj nimi Pan Bóg włada,
A my do Betlejem, a my do Betlejem
Do Betlejem

Patrzcie, jak tam gwiazda światłem swoim miga,
Pewnie dla uczczenia Pana swego ściga.
Krokiem śmiałym i wesołym śpieszmy
I uderzmy czołem
Przed Panem w Betlejem.

Wszakże powiedziałem, że cuda ujrzymy:
Dziecię, Boga świata, w żłobie zobaczymy.
Patrzcie, jak biednie okryte
W żłobie Panię znakomite
W szopie przy Betlejem.

Jak prorok powiedział: Panna zrodzi syna,
Dla ludu całego szczęśliwa nowina.
Nam zaś radość tu w tej chwili,
Gdyśmy Pana zobaczyli
W szopie przy Betlejem, w szopie przy Betlejem

Obchodząc pamiątkę odwiedzin pasterzy,
Każdy czciciel Boga, co w Chrystusa wierzy,
Niech się cieszy i raduje,
Że Zbawcę swego znajduje
W szopie przy Betlejem.

Pieśń o Narodzeniu Pańskim (Bóg się rodzi)

Franciszek Karpiński
Pieśń o Narodzeniu Pańskim

Bóg się rodzi, moc truchleje,
Pan niebiosów obnażony,
Ogień krzepnie, blask ciemnieje,
Ma granice Nieskończony.
Wzgardzony, okryty chwałą,
Śmiertelny, Król nad wiekami;
A Słowo Ciałem się stało
I mieszkało między nami.

Cóż masz, niebo, nad ziemiany?
Bóg porzucił szczęście swoje,
Wszedł między lud ukochany,
Dzieląc z nim trudy i znoje.
Niemało cierpiał, niemało,
Żeśmy byli winni sami,
A Słowo...

W nędznej szopie urodzony,
Żłób Mu za kolebkę dano!
Cóż jest, czym był otoczony?
Bydło, pasterze i siano.
Ubodzy! was to spotkało,
Witać Go przed bogaczami,
A Słowo...

Potem i króle widziani
Cisną się między prostotą,
Niosąc dary Panu w dani:
Mirrę, kadzidło i złoto.
Bóstwo to razem zmieszało
Z wieśniaczymi ofiarami.
A Słowo...

Podnieś rękę, Boże Dziecię!
Błogosław (Ojczyznę) krainę miłą,
W dobrych radach, w dobrym bycie,
Wspieraj Jej siłę swą siłą.
Dom nasz i majętność całą,
I Twoje wioski z miastami.
A Słowo...