Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fedorowicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fedorowicz. Pokaż wszystkie posty

Sposób na kobiety - Jacek Fedorowicz


Bohdan Łazuka
Piotr Szczepanik
Jacek Fedorowicz💚

Sposób na kobiety

Dziewczyna lubi słuchać, nigdy jej nie żałuj słów
Nie zaczynaj smutno wzdychać, tylko mów jej
Mów jej, mów jej, mów jej, mów...

Zacznij obojętnie:

Piękną pogodę mamy dzisiaj w całym kraju
Wprowadź lekki niepokój:
Ale kto wie, czy jeszcze dziś nie spadnie deszcz
Zainteresuj ją konkretem:
Popatrz, jak chmury nad dachami się skradają
I dodaj element grozy:
Za chwilę wiatr podstępnie dmuchać zacznie też

Teraz zręcznie przejdź do tematu:
W taką pogodę chciałbym być przy tobie blisko
Chciałbym powiedzieć ci to wszystko, co już wiesz
Nie wiem, czy słów mi starczy, żeby właśnie wszystko
I czy tych słów przypadkiem nie zagłuszy deszcz

Ale to jest właśnie błąd, bo nie wolno dopuścić do tego
Żeby brakowało słów, prawda?
Bezwzględnie, niezależnie od okoliczności
Trzeba ciągnąć dalej zasadniczy wątek:

Od pierwszej chwili, gdy zamknęłaś drzwi za sobą
Oprzyj się głównie na zaimkach:
Wiedziałem dobrze to, że teraz to już ty
Zaimków nigdy nie jest za dużo:
Tylko dla ciebie, tylko tobie, tylko z tobą
Jakieś deklaracje:
I że od dziś to już nie "ja", a tylko "my"
Roztocz wizję przyszłości:
Pójdziemy razem, zawsze razem, obok siebie

No i teraz poezja:
Dojdziemy tam, gdzie miesiąc maj trwa cały rok
Gdzie trzy księżyce każdej nocy tkwią na niebie
No a słowiki, to dosłownie już co krok

Ale ja myślę, że nie wolno za długo rozwodzić się nad słowikami
Kiedy obok jest ona. Ona to twój zasadniczy temat
I trzeba jej powiedzieć śmiało i otwarcie:

W twych oczach widzę błękit wszystkich chabrów świata
Tu dobrze trafić we właściwy kolor:
I tylko taki świat ma dla mnie jakiś sens
We włosach jesień masz i smak późnego lata
A wczesna wiosna gdzieś się kryje w cieniu rzęs

No i to by było właściwie wszystko
Ciągle mam takie wrażenie, żeśmy o czymś zapomnieli
Nie - błękit był, maj był, słowiki, wszystko
No może tylko jeszcze jeden drobiazg:

I jeszcze wiedz, najmilsza, że ja ciebie kocham
A, no tak
Kocham cię mocno i gorąco, jak nikt
Właściwie to od tego trzeba było zacząć
Ja już skończyłem, teraz możesz mówić ty

Foto:
Maja Wodecka, Andrzej Łapicki
Ewa Szykulska, Tadeusz Pluciński
Ewa Wiśniewska, Gustaw Holoubek
Ewa Krzyżewska, Zbigniew Cybulski

Kochajmy syrenki - Jacek Fedorowicz


Bohdan Łazuka
Jacek Fedorowicz
Teresa Tutinas

Kochajmy syrenki

Przez autostrady i ulice
Lecz z pominięciem drzew
Pędzimy wbrew logice
I rozsądkowi wbrew
Ten prosty fakt upaja tak
Że chciałbym aby w faktu takt
Do nieba jak radosny ptak
Pofrunął gromki zew

Syrenkę kochaj... kochaj i pieść
W syrence kochaj... kochaj  formę i treść
Tu rację przyzna każdy widz
Że zawsze lepszy rydz niż nic
A więc kochaj, kochaj syrenkę i cześć

Spod kół ucieka grad kamieni
A z kałuż bryzgi pian
Dziś jestem pan przestrzeni
Więc proszę mi per pan
Z królową szos jak Stirling Moss
Już chciałbym gnać na motocross
I tak mnie coś roznosi wprost
Coś w środku ryczy w głos

Syrenko kochaj... kochaj i pieść
Syrenko kochaj... kochaj we mnie formę i treść
Tu rację przyzna każdy widz
Że zawsze lepszy rydz niż nic
Więc mnie kochaj, kochaj syrenko i cześć

Optymistyczny nasz poemat głęboki sens ten ma
Że gdy się czegoś nie ma, się lubi co się ma
Więc lub swój wóz, wóz ma ten plus
Że to twój własny wóz na mróz
Na mróz i deszcz, jak mawiał wieszcz
A wieszcz miał dobry gust...

Kochajmy syrenki - 1966

Mężczyzna urlopowy - Jeremi Przybora

Jacek Fedorowicz
Mężczyzna urlopowy

Jeremi Przybora

PREZENTERKA mówi

Mężczyzna urlopowy! Do kila i rufy!
Do perci! Watry! Kniei! Basiora i kufy!
Cumuje i patroszy! Dryfuje i tropi!
Juchtowy i siermiężny! I cholernie chłopi!
Potem odeń tchnie samczym, zmieszanym z lawendą…
Oj, z Kurrwuda wakacje z takim chłopcem będą!

Nietrudno po tym opisie wyobrazić sobie typ mężczyzny,
który oto realizuje się na estradzie, śpiewając…

MĘŻCZYZNA URLOPOWY

Czasem ja ci trzepnę nagle
w locie samca pardwy!
Czasem ci rozepnę żagle
na jeziorze Śniardwy!
Czasem ci pokażę łosich
kopyt ślad na piasku!
Czasem inne całkiem cosik
na murawie w lasku…
O, hej! Hej ha!
Rada będzie luba ma!

Czasem ci roztoczę z perci
panoramę czystą!
Czasem cię uchronię śmierci
z rąk recydywistów!
Czasem wilka zdławię w dłoni
w oczach twych niezłomnie!
Lecz nie zdołam cię uchronić
od miłości do mnie!
O, hej! Hej ha!
Rada będzie luba ma!

Fot. Jeremi Przybora, Jacek Fedorowicz

Je t'aime... moi non plus

Kolejna, bardzo udana moim zdaniem, żartobliwa przeróbka znanego utworu z lat 70. Od chwili, kiedy ją usłyszałam nie potrafię na poważnie słuchać pierwowzoru.


Jacek Fedorowicz

Jane Birkin and Serge Gainsbourg