Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tomczak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tomczak. Pokaż wszystkie posty

Mówili kiedyś - Andrzej Sobczak


Turbo - Mówili kiedyś

Andrzej Sobczak


Mówili kiedyś, że to my
Będziemy mieli taki świat
Jakiego nie znał dotąd nikt
Jakiego nie znał nikt

Mówili kiedyś - ale kto?
Już nie pamiętasz, tylu ich
Choć teraz widzisz, o co szło...

Nie w każdym domu pachnie chleb
Nie każdy ma spokojne sny
Nie każdy mówi to, co wie...

Crane's Crying - Vitas & Maryla Rodowicz


Vitas, Maryla Rodowicz
Crane's Crying

Vitas - Grzegorz Tomczak

Взгляд встречаю твой,
Мы давно с тобой
Не говорили о любви...

Świat polubił nas
Dał nam taki czas
Jakby przed sobą
Chciał nas skryć

Крикну клином журавлиным:
Я тебя люблю!
И отвечу ветром встречным
Я тебя люблю!

By oszczędzić nam
Słownych bitew, ran
Świat nam pozwolił
Wspólnie żyć

Что из всех светил,
Тех, что я любил,
Только луна тебе подстать.

Крикну клином...

Пусть ветра, дожди
И крики птичьих стай вдали
Будут нашим разговором о любви...

Niedziela - Dancing - Grzegorz Tomczak


Ewa Wnukowa
Niedziela - Dancing


Grzegorz Tomczak

Zawsze w niedzielę pada deszcz
Od rana do wieczora
A starzy ludzie mówią, że
Nie było nigdy dotąd tak źle
I modlą się o zdrowie na nieszporach

By modłów ich wysłuchał Pan
Co ciągle jeszcze w niebie
Miedziane krążki kładą tam
Gdzie szare światło wątłych lamp
Oświetla skrzynkę tych co w potrzebie

A potem mówią, że będzie wojna
Niedobre czasy mówią
Ten księżyc panie po co im
Nie wiedzieć co szukają w nim
Zobaczy pan, że wszystkich nas wnet zgubią

Gdy w nocy lać przestanie deszcz
I głodne wrony zasną
Czekają starcy kiedy ich
Odwiedzi ktoś i powie idź
I pójdą tak pod rękę przez śpiące miasto

Niebieska piosenka - Grzegorz Tomczak

Grzegorz Tomczak
Niebieska piosenka

Kto wstawi się za nami,
u Pana, co drogami
krętymi każe iść?
Kto nas usprawiedliwi,
gdy Pan się będzie dziwił,
że to już właśnie my?

Ja wstawię się za tobą
i z podniesioną głową
dziękował będę, że
Pan dał mi właśnie ciebie
w radości i w potrzebie,
na lepsze i na złe.

A ty choć powiedz słowo,
że zawsze byłem z tobą,
bo chciałem tak i już.
I razem chleb jedliśmy,
i równym krokiem szliśmy
wśród wichrów, pośród burz.

Ty wciąż mnie ratowałaś,
za rękę mnie trzymałaś,
gdy z drogi chciałem zejść.
A ja otuchy krople,
gdy oczy miałaś mokre,
nieraz musiałem nieść.

I tak będziemy stali,
aż w tej niebieskiej sali
do walca zaczną grać.
Ja wtedy z pierwszym taktem
poproszę cię i raptem
zaczniemy wirować,
wolniutko walcować
i kręcąc się kręcić -
na palcach, na pięcie,
troszeczkę bezmyślnie -
jak wiosną przebiśnieg.

Ty - nieco szalona,
cóż, żona to żona.
I w mojej twa ręka,
niebieska piosenka,
za serca nas chwyta
niebieska muzyka.

Dziewczyna na moście - Grzegorz Tomczak


Grzegorz Tomczak
Dziewczyna na moście

To jest historia, prawdziwa historia:
ona na moście, już miała dość bycia,
więc w dół patrzyła, jak na drogowskaz;
rzeka skrywała, co miała do skrycia.

Ona sukienkę włożyła w kwiaty
trochę niemodną, lecz na co jej moda,
gdy zwaliły się wszystkie światy,
a pod nią woda.

Jutro pojadą tu samochody,
a w samochodach ludzie szczęśliwi
i będą patrzeć w nurt rzecznej wody;
most się nie zdziwi.

Most się nie zdziwi, bo widział wiele,
więcej, niż można z mostu zobaczyć,
no, a dla rzeki, nawet w niedzielę,
to nic nie znaczy.

W dłoni ściskała portfelik z zapinką,
były tam zdjęcia, i krzyżyk, i wiersze,
które pisała, gdy była młoda,
ot tak na szczęście, na przyszłe szczęście.

Szczęście widocznie nie lubi wierszy,
taka za szczęście bywa zapłata;
ona zrobiła w chmury krok pierwszy
i tylko księżyc,
i tylko księżyc zapłakał.

Jutro pojadą tu samochody,
a w samochodach ludzie szczęśliwi
i będą patrzeć w nurt rzecznej wody;
most się nie zdziwi.

Szukałem Cię wśród jabłek - Grzegorz Tomczak

Grzegorz Tomczak
Szukałem Cię wśród jabłek

Szukałem Cię wśród jabłek, czereśni, pomarańczy
Na łące nad jeziorem, gdzie wodna nimfa tańczy
W księgarniach i kwiaciarniach, wpierw słowa potem kwiaty
I miałem z tym szukaniem prawdziwe cztery światy

W kabałach i pasjansach i tam, gdzie wszystko znika
I w kinie na seansach, i w Górnych gdzieś Ustrzykach
Szukałem w poczekalniach, na wszystkich dworcach świata
Pytałem listonosza, wróżbitę i prałata

A gdy mnie już widziałeś, na wiecznie zielnej łące
Ktoś nagle zakrył Księżyc i potem zgasił Słońce
A gdy mnie już widziałeś, w obłoku jeszcze sennym
Ktoś nagle zgasił Słońce i potem zakrył Księżyc

Szukałam Cię na morzu,wypatrywałam w górach
Pod ziemią Cię szukałam i w umazanych chmurach
I w gwiazdach Cię szukałam, w tej kosmogonii wiecznej
Jechałam Wielkim Wozem, na Drodze byłam Mlecznej

Szukałam Cię na drzewach, wśród liści i kasztanów
Zjechałam do Braniewa, do ojców franciszkanów
Na pasach Cię szukałam i przeszłam każdą drogę
Szukałam i wołałam: "Nie mogę już! Nie mogę!".

A gdy mnie odnalazłeś na wiecznie zielnej łące
Ktoś nagle zakrył Księżyc i potem zgasił Słońce
I znów przemierzać będę, wszechświaty tropem ptasim
Aż ktoś zakryje Księżyc, na zawsze Słońce zgasi

Tango na głos... - Grzegorz Tomczak

Maryla Rodowicz
Tango na głos, orkiestrę i jeszcze jeden głos

Grzegorz Tomczak


Było ciemno
Więc niewiele już widziałam
I pamiętam też niewiele
Było ciemno
Wiem, że z pochyloną głową stałam, tak jak stoi się w kościele
A wiec stałam, nie widziałam, było ciemno, lecz słyszałam wciąż
Ten głos…

„Podejdź bliżej”,
więc podeszłam jak skruszona obywatelka do przedstawiciela władzy
„Podejdź bliżej”,
Już wiedziałam, że ucieczka błyskawiczna tu niczemu nie zaradzi
Wiec podeszłam, posłuchałam
Było ciemno, lecz słyszałam wciąż
Ten głos, ten głos, ten głos!

To nie wróg był, bo głos cichy i subtelny, ale polski i nieskazitelny
To nie wróg był, ten by zaraz, mnie zapytał czy mój światopogląd celny
Więc to nie był wróg na pewno, bo nad głową, tuż nade mną, usłyszałam
 ten głos,ten głos, ten głos…

„Ty, to masz szczęście,
że w tym momencie,
żyć ci przyszło, w kraju nad Wisłą…
Ty, to masz szczęście…
Twój kraj szczęśliwy, piękny, prawdziwy,
Ludzie uczynni, w sercach niewinni…
Twój kraj szczęśliwy”

Było ciemno, więc nie mogłam stwierdzić, komu pomyliły się epoki lub stulecia,
Było ciemno, może to Mickiewicz jaki, bo tak zgrabnie romantyczną wiarę krzesał,
Trochę niezorientowany, bo w tym kraju, tak kochany, dawno nie był już widziany
Może Norwid, bo coś plótł, że łza gdzieś znad planety spada i groby przecieka,
Ale skąd by, skąd by wiedział, że na jego słowa ktoś tu jeszcze może czekać
Teraz w modzie nie Norwidy, filozofy okryj bidy.
Więc czyj ten głos, ten głos, ten głos!

Było ciemno, sama nie wiem jak do domu wprost doszłam i do siebie
Było ciemno, a ja czułam się jak w niebie, choć dlaczego nie wiem, nie wiem
Z pochyloną głową stałam
Wierzcie, ja nie zwariowałam,
Lecz jak dziecko powtarzałam na głos...

Ja to mam szczęście,
że w tym momencie
żyć mi przyszło, w kraju nad Wisłą…
Ja, to mam szczęście…
Mój kraj szczęśliwy, piękny, prawdziwy,
Ludzie uczynni, w sercach niewinni…
Mój kraj szczęśliwy...