Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kocoń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kocoń. Pokaż wszystkie posty

Oszukajmy czas - Andrzej Kudelski


Waldemar Kocoń
Oszukajmy czas

Andrzej Kudelski


Nie mów nic, nie zapalaj dnia
Nie mów nic, niech to jeszcze trwa
Niech więcej nic nie ma oprócz nas
Niech w nas zgaśnie świt, oszukaj czas

Nasz jeszcze nie przyszedł dzień
To tylko twych ramion biel
Nam jeszcze nie trzeba dnia
Noc jeszcze kołysze nas

Nie budź dnia, nie trzeba
Nie budź dnia
Bądź jeszcze moja, moja, moja
Nie mów, nie mów nic...

Nie mów nic, niech to jeszcze trwa
Smutny świt niech nie budzi nas
Bądź moim snem, twoim będę ja
Niech dzień zgaśnie w nas, oszukaj czas

Nie ma dnia - oszukajmy czas

Kochaj ile sił - Andrzej Kudelski


Waldemar Kocoń
Kochaj ile sił

Andrzej Kudelski
  👉👉👉

Przez wiele smutnych lat
Narastał problem ten
Choć przykro mówić, fakt
Nikt nie chciał kochać mnie

Do astrologa więc
Poszedłem szukać rad
On tylko zmarszczył brew
I odpowiedział tak

Kochaj, kochaj ile sił
Szczęście dawaj, szczęście bierz
Jeśli kochać będziesz ty
Ciebie ktoś pokocha też

Kochaj, kochaj ile sił
Ciebie też pokocha ktoś
Całym sercem życzę ci
Kochaj i kochanym bądź

Dla potomności dziś
Powtarzam słowa te
Co rzekł astrolog mi
Gdy nikt nie kochał mnie

Kochaj, kochaj ile sił
Szczęście dawaj, szczęście bierz
Jeśli kochać będziesz ty
Ciebie ktoś pokocha też

Zapukam do ciebie różą - Roman Sadowski

Yuri Yarosh

Waldemar Kocoń
Zapukam do ciebie różą

Roman Sadowski

Zapukam do ciebie różą
Zapukam do ciebie liściem
Zapukam w szybę milczącą
Cichutko i srebrzyście
I będę czekał w półmroku
Wtulony w zapach zieleni
Aż mi otworzysz i wejdę
Razem z księżycem do sieni
Tam w sieni go pozostawię
Zawieszę wśród samotności
Żeby nad nami czuwał
Jak wierny strażnik miłości
I wszystko w nas zawiruje
W jakimś szalonym pędzie
Aż zapomnimy oboje
Co było co jest i co będzie
I nikt nam nigdy nie powie
Ile wiatr liści nałamie
Przez ile płatków opadłych
Trwać będzie oczarowanie

Zapukam do ciebie cieniem
Zapukam do ciebie ciszą
Zapukam w szybę milczącą
Tak żeby nikt nie słyszał
I będę czekał daremnie
I będę czekał na próżno
W smutek mijania wtulony
Z liściem jesiennym i różą
I tylko gdzieś w mroku sieni
Pożółkły ślad samotności
Będzie wciąż drzemał księżyc
Bezradny strażnik miłości
I będzie żył wspomnieniami
O tym co kiedyś było
Co nas oboje tak pięknie
Wśród nocy i róż tu łączyło
I będzie marzył co wieczór
Coraz to krótszej jesieni
Że coś tu jednak powróci
I coś się jednak odmieni

Domek z bajki - Kaszkur i Zapert


Waldemar Kocoń 👉👉👉
Domek z bajki

Zbigniew Kaszkur, Zbigniew Zapert


Jeszcze jedno spojrzenie za siebie
Na to niebo schylone nad nami
Może kiedyś wrócimy tu - nie wiem
Może dziś już żegnamy na zawsze

Nasz mały domek z bajki
Szeptanej dniami lipca
Gdy wiatr w kominie tańczył
Gdy grały świerszczy skrzypce
Tu same dobre słowa
Mieszkały razem z nami
W tym domku kolorowym
Jak chatka Baby Jagi
Z jezior księżyc co dzień kroczył
Po wierzchołkach drzew
Żeby życzyć dobrej nocy
Tobie i mnie
Tu kot nie palił fajki
Nie było też Kopciuszka
Z lipcowych godzin bajki
Czas miłość naszą utkał

Może szczęście w scenerii piękniejszej
Czarodziejską swą różdżką nas dotknie
Inne domki ustawi nam jeszcze
Lecz w pamięci tkwić będzie najmocniej...

Nasz mały domek z bajki....

Zardzewiała miłość - Tadeusz Urgacz


Waldemar Kocoń 👉👉👉
Zardzewiała miłość

Tadeusz Urgacz


Katarynka z dawnych dni
Przybłąkała się i gra
Z katarynką puka w drzwi
Zardzewiała miłość twa

Zardzewiała cała, wyblakła dawno też
Jesień ją owiała i deszcz
Przybłąkała się jak ćma
Z katarynką miłość twa

Może chce wzruszyć mnie
Zabłąkana, stara miłość twa
Jeszcze szept, jeszcze gest
Jakiś uśmiech - a to wszystko rdza

Co mam robić, nie wiem, co
Czy postawić pełne szkło
I do stołu prosić, czy
Zaryglować przed nią drzwi

Zardzewiała cała, natęża kruchy głos
Jakby cofnąć chciała swój los
Niosę tobie - mówi mi
Trochę wspomnień z dawnych dni

Może chce wzruszyć mnie...

Uśmiechnij się mamo - Leon Sęk


Waldemar Kocoń  👉👉👉
Uśmiechnij się mamo

Leon Sęk


To było przecież nie tak dawno
Gdy Ty znaczyłaś dla mnie świat
Ty się cieszyłaś mą zabawą
Uspokajałaś każdy płacz

Pamiętam jeszcze takie miejsca
Gdzie się o Ciebie chciałem bić
Bo byłaś dla mnie najpiękniejsza
I taką jesteś aż do dziś

Uśmiechnij się mamo
Twój uśmiech to wiano
Jakiego mi właśnie potrzeba
Twój uśmiech jest jasny
Jak niebo bez skazy
Lecz stokroć mi bliższy od nieba

Uśmiechnij się mamo
Niech będzie tak samo
Jak w czasach dziecinnie najlepszych
Twój uśmiech niech stanie nad wszelkie kochanie
Twój uśmiech niech będzie na wieczność

To było przecież nie tak dawno
Gdy byłaś młoda tak jak ja
Lubiłaś wtedy tańczyć tango
Umiałaś się tak pięknie śmiać

Nie myśl, że wszystko już za Tobą
Bo jeszcze masz do tańca mnie
I zawsze będziesz, Mamo, młodą
Jeśli uśmiechem witasz dzień

Uśmiechnij się mamo...

Pewnie masz serce za małe - Jacek Bukowski


Waldemar Kocoń
Pewnie masz serce za małe

Jacek Bukowski


Dlaczego patrzysz na mnie krzywo, moja droga
Dlaczego zawsze jesteś chora albo zła
Dlaczego jesteś jak żałosna zapomoga
Którą się daje byle komu, byle jak
Dlaczego zawsze jesteś senna wyjątkowo
Kiedy akurat mam ci oddać cały świat
Dlaczego nigdy nie uwierzysz w moje słowo
Dlaczego każdy jest ważniejszy, a nie ja

Pewnie masz serce za małe, żeby tak kochać jak ja
Temu, kto wiary nie daje, szczęście usycha jak kwiat
Pewnie masz serce za małe, może zbyt mało masz lat
Dla ciebie czarne to białe i rzucasz słowa na wiatr…

Dlaczego mówisz przez telefon kocim głosem
Chociaż nic więcej nie potrafisz z siebie dać
Dlaczego dotyk mój dla ciebie jest kłopotem
Bo nie daj Boże coś się może potem stać
Dlaczego łatwo zapominasz obietnice
Dlaczego nigdy nie chcesz zagrać tak na full
Dlaczego nigdy słowa "kocham" nie usłyszę
Dlaczego zawsze między nami szklany mur

Pewnie masz serce za małe…

Pewnie masz serce za małe, może zbyt mało masz lat
Ale zaczekam, kochanie, chyba, że trafi mnie szlag

Obrazy: Loui Jover

Wędrowcy, co przyjdą tu po nas - Wojciech Młynarski

Waldemar Kocoń
Wędrowcy, co przyjdą tu po nas


Wojciech Młynarski

Gdy czas powolutku wykona
Swą pracę za ileś tam lat
Wędrowcy, co przyjdą tu po nas
Odnajdą na drogach nasz ślad

Czy nasza epoka szalona
Z podziwu zatrzyma im dech
Czy drwiący rozlegnie się śmiech
Wędrowców, co przyjdą tu po nas

A może nasz los ich zachwyci
I porwie, i powie jak żyć
A może przystaną jak wryci
I przyjdzie im wzrok w ziemię wbić

Czy myśl nasza prawdy spragniona
Niepokój zasieje i w nich
Czy w głos będą kpić z pytań tych
Wędrowcy, co przyjdą tu po nas

Zielone dni - Wojciech Młynarski


Waldemar Kocoń
Zielone dni

Wojciech Młynarski

Szukam dni, zielonych dni
Dziewczyn, co nad rzeką szły
Koron drzew i szeptu mchu
Zostań tu, odpocznij tu

Szukam dni, zielonych dni
Gdy się snuł z jałowca dym
Cienia, co przede mną biegł
Nad rzeki stromy brzeg

Szukam słów, zielonych słów
Chciałbym je powtarzać znów
Brzegiem iść, ot, byle gdzie
Nie myśląc nic, nie śpiesząc się

Szukam dni, zielonych dni
Przecież wiem - tam jesteś ty
Niebem wiatr obłoki gna
I lato, lato trwa

Znajdę dni, zielone dni
Rzeki brzeg, z jałowca dym
Jagód smak i szept na mchu
Zostań tu, odpocznij tu

Znajdę dni, zielone dni
Przecież wiem - tam jesteś ty
Niebem wiatr obłoki gna
I lato, lato trwa

Obrazy: Robert Hagan

Droga do Mekki - Andrzej Tylczyński


Waldemar Kocoń
Droga do Mekki

Andrzej Tylczyński

Kiedy dwa się spotkają spojrzenia
Nie trać chwili, to może być to
Pomyśl tylko, twój świat znów się zmienia
Słuchaj, co ci opowie ten głos

Myśmy się już widzieli - skąd się znamy
Z jakich mórz, z jakich gwiazd
Z jakich nienazwanych tras
Co w wieczności gdzieś giną
Co w przestworzach się wiją
Przez mgławice do siebie zdążamy

Myśmy się już widzieli - skąd się znamy
Może tu już od lat spotykamy się co dnia
Lub zwyczajnie, codziennie
W każdym dniu nieodmiennie
Wśród bezdroży, wśród ścieżek mijamy

Ale przecież gdzieś jest taka Mekka
I tam właśnie jest wspólny nasz cel
W sercach naszych od lat może mieszka
Tam odnajdziesz i siebie, i mnie...

Raz, chociaż raz - Andrzej Tylczyński


Waldemar Kocoń
Raz, chociaż raz

Andrzej Tylczyński

Raz, chociaż raz powiedz kilka słów
Że mnie kochasz, mów, że tak dobrze ze mną
Szept twój niech nam stworzy dobry świat
Niech nie słyszy nas prócz księżyca nikt

Raz sens mi poznać daj
Słów słyszanych w snach
Niech w cichy mrok zaprowadzi mnie
Twój gorący szept
Jak noc wprowadza w sen…

Raz, chociaż raz niech posrebrzy nas
Księżycowy blask, niech noc pachnie nocą
Raz, chociaż raz niechaj w oczy nam
Spojrzy miłość, gdy się zbudzi świt…

Uczę się ciebie - Zbigniew Stawecki


Waldemar Kocoń
Uczę się ciebie

Zbigniew Stawecki

Tylko wieczór był za oknami
Tylko ja i ty - bardzo sami
Nasze usta zamyślone
Nasze dłonie zawstydzone
Poza nami nic, co przed nami

Uczę się ciebie - na oślep, bezładnie, bezwiednie
Uczę się ciebie - na święta i na dni powszednie
Poznaję i nie wiem, co jest słabością, co siłą
Uczę się ciebie - na wiarę, nadzieję i miłość

Uczę się ciebie - ustami, rękami, ciemnością
Słońcem na niebie i mroku niebieską pewnością
Słowem w potrzebie, co nigdy sensu nie zatrze
Uczę się ciebie, uczę się ciebie
Na wczoraj i na dzisiaj, na zawsze

No stało się, co się stało
Dobrze albo źle - wciąż za mało
Trzeba mroku, trzeba słońca
By nauczyć się do końca
Tego, co się w nas dokonało

Uczę się ciebie...

Ostatnie kwiaty tego lata - Jan Pietrzak

Waldemar Kocoń
Ostatnie kwiaty tego lata

Jan Pietrzak

Ostatnie kwiaty tego lata
W smukłym wazonie więdną już
I smutku jesiennego zapach
Na stół opada jak wczorajszy kurz

Z ostatnim kwiatem tego lata
Więdną złudzenia barwnych dni
Płowieje zieleń i ulata
Wspomnienie słońca, przemijasz ty

Przemijanie, przemijanie
W takiej chwili dotyka nas ukradkiem
Pozostają, pozostają w księdze życia
Zasuszonych kwiatów płatki

Ostatnie kwiaty tego lata
Jeszcze nam w parku migną gdzieś
Zaskoczą kolorowym płatkiem
We wszechobecnej, gęstniejącej mgle

Ostatni kwiatek tego lata
Do butonierki włożył ktoś
Niepostrzeżenie odszedł jakoś
W deszczowych ulic niechętny mrok

Gasną jak słońce z myślą o wiośnie
Przez tyle dni ich nie zobaczysz
To już ostatnie lata kwiaty…

Obrazy: Konstantin Korowin

W moim domu - Jonasz Kofta


Jonasz Kofta, Marian Opania, Waldemar Kocoń
W moim domu


Tyle lat jesteśmy razem, miła, wybacz
Ale wszystko tak jak trzeba chyba nie jest
Czy musimy się codziennie przekonywać
Że ty dla mnie, a dla ciebie ja istnieję

Przecież nie znam żadnej innej poza tobą
I znać nie chcę, tyś jest wieczna i jedyna
Naszym sercom zagroziła, tak jak słowom
Niedokrwistość, zniechęcenie i rutyna

To normalne, że chcesz mieć nareszcie spokój
A na wiosnę grządki zasiać i zagrabić
Ale wiesz, istnieją różne pory roku
A tak życia jak tapczana nie ustawisz



Kiedy niebo nad głowami ciąży chmurnie
Twoje oczy wciąż mnie śledzą niespokojnie
Ja dla ciebie zawsze chyba byłem durniem
Co nic nie wie, nic nie czuje, nic nie pojmie

Nie ma takiej gorzkiej prawdy, moja miła
Która dla mnie byłaby nie do zniesienia
Jeśli jak rzecz nam serce podzieliła
To naiwne i tchórzliwe przemilczenia

Póki czas, lepiej otwarcie ze mną pomów
Zanim w złości lepszy numer ci wykręcę
Chyba prawo mam, by w moim własnym domu
Więcej mi patrzono w oczy, mniej na ręce

Wiem na pewno, że ze sobą zostaniemy
Chociaż życie nam układa się nieprosto
Nie możemy rozstać się trzasnąwszy drzwiami
Moja droga, moja miła
Moja Polsko

👉TUTAJ w interpretacji Daniela Olbrychskiego👉


Na fot. J. Kofta, W. Kocoń, D. Olbrychski

Nie wierzę w łaskę Opatrzności - Bułat Okudżawa

Bułat Okudżawa - Не верю в бога и судьбу
Waldemar Kocoń - Nie wierzę...


Wiktor Woroszylski

Nie wierzę w łaskę Opatrzności,
lecz w piękno nie nazwane wierzę.
W to, co mi sprzyja z wysokości,
co mnie naznaczy i wybierze...
Gdy w pysze piekło wre ogniste,
jakże je duch pokona Boży?
O, byle serce było czyste,
a reszta jakoś się ułoży.

Kręcę się niczym wół w kieracie,
nadzieję swą w zanadrzu chroniąc.
Wszystko zdobywam, wszystko tracę,
wiecznie spóźniając się i goniąc.
Niech wonnie piecze się pieczyste,
nim otchłań się u stóp otworzy...
O, byle niebo lśniło czyste,
a reszta jakoś się ułoży.

Do każdej rzeczy modły wznoszę,
do wszystkich rzeczy, ścian i kranów.
O życie bez rozłąki proszę
i bez porywczych huraganów.
Niech się rozjaśnią dale mgliste,
niech świat nie burzy się, nie sroży...
O, byle ręce były czyste,
a reszta jakoś się ułoży.

Moje chryzantemy - Jacek Bukowski

Waldemar Kocoń - Moje chryzantemy - Nona Yotova

Jacek Bukowski

Gdy mnie sen zagubi
Albo me kochanie
Słońce się dopali
Cóż mi pozostanie
Cóż pozostanie

Chryzantemy
Zawsze bliskie i nieznane
Jak te sny niepewne
Nigdy nie wyśnione
Moje sny niepewne
Nigdy nie wyśnione
Nie wyśnione

Chryzantemy, moje chryzantemy
 Z wiatrem tańczące jak królewny
Moje siostry białe i powiewne
Które lubi radość
Radość moja
Które lubi smutek mój

Chryzantemy,
Zawsze wierne i oddane
Wrócą jak marzenie
Wrócą jak wspomnienie
Wrócą jak marzenie
Wrócą jak wspomnienie
Jak wspomnienie

Smutek czy wesele
Słońce czy tęsknota
Gdy to wszystko zgubie
Cóż mnie jeszcze spotka
Cóż jeszcze spotka mnie

Obrazy:
Chris van der Windt, Salomon Garf