Wyblakła w ramce fotografia
Wychudła na niej twarz w mundurze
Wąsiska i pepesza w rękach
Kołobrzeg, marzec-napis w górze
To oni szli, to oni szli
Żaden przed śmiercią nie klękał
Lecz na przód szli, wciąż na przód szli
Wolność nieśli na rękach
Gdzie tamte dni, gdzie tamte dni
Czy tylko w starych piosenkach
Za tamte dni, gdy oni szli
Nasza dziś dla nich podzięka
Płonęły sady i ogrody
Ruiny domów dym przesłaniał
Pociski ryły asfalt jezdni
Lecz żaden kulom się nie kłaniał
I na przód szli, i na przód szli
Wielu z nich padło wśród boju
Lecz na przód szli, lecz na przód szli
Więc kwiat czerwony im połóż
Za tamte dni, za nasze dni
Pełne radości i znoju
Na zachód szli, krwią znacząc dni
Byśmy żyć mogli w pokoju
Dana Lerska
Ech Soniu, Soniu
Tadeusz Aleksandrowicz
Ech, rozorana droga, leje bomb i armat huk
Ech, tamtej wiosny ptak to czarny kruk
Niejeden czołg rozdarty wypełniał koszmar snu
Płonących, błędnych nocy, a w zębach chrzęścił kurz
Rudy kurz
Ech, wypalone łany zbóż po kres i dzieci strach
Ech, spopielała ziemia w gorzkich łzach
W rozbitej haubicy "Na zachód" napis tkwił
Krwawiące w dymach słońce, klął z GAZ-a szofer zły
W niemieckiej haubicy "Na zapad" napis tkwił
Krwawiło w dymach słońce, klął każdy z nas czas zły
Klął czas zły
Lecz na drodze stałaś ty
Chorągiewką gnałaś nas raz po raz
Będzie dobrze, nie marszcz brwi
Już przemija trudny czas
I będzie słońca łut, i będzie jeszcze maj
I będą dzieci tu biec przez zielony gaj
I budiet sołnce wnow' i budiet jeszczo maj
I budut igrat' zdies' riebiata czerez gaj
Ech, mija rok za rokiem - gdzie twój ślad, gdzie jesteś ty?
Kto nocą wskaże drogę poprzez sny?
Kto spojrzy prosto w oczy, kto zaklnie w słotny czas?
Kto w chwilach złych pokaże przyjazną, ludzką twarz?
Gdzie twój szelmowski uśmiech, drogowskaz tamtych dni?
Nie raz szukałam ciebie w rozdrożach innych mych
Trudnych chwil
Gdy na drodze stałaś ty
Chorągiewką gnałaś nas raz po raz
Mówiąc: No, nie marszczcie brwi
Już przemija trudny czas
Wnet będzie słońca łut i będzie wreszcie maj
I będą dzieci tu biec przez zielony gaj
Ech, Soniu, Soniu ma, z wojennych siostro dni
Tak chciałabym twą twarz pokazać dzieciom swym...
Dwa Plus Jeden Już nie będę taki głupi Tadeusz Aleksandrowicz
Już nie będę taki głupi
Jak byłem w niedzielę
Jak byłem w niedzielę
Wszyscy chłopcy tańcowali
A ja mało wiele
Wszyscy chłopcy panny wzięli
Jam został jak cielę
Żadna mi się nie podoba
Tylko Rozala
Żadna mi się nie podoba
Tylko Rozala
Rozala, Rozala
Na na na, na na na na na
Rozala, Rozala
Na na na, na na na
W wojsku służba, w wojsku jadło
W domu miłowanie
W domu miłowanie
Jak przepustki nie dostanę
To sama zostaniesz
Jak tańcować będziesz z innym
Ja pójdę do innej
Będziesz wtedy żałowała
Ja nie będę winny
Żadna mi się nie podoba...
Wstało słonko, dzionek idzie
Stąpa polną miedzą
Stąpa polną miedzą
Choćbyśmy nic nie mówili
Ludzie się dowiedzą
Wojsko w słonku o tym śpiewa
O czym ludzie wiedzą...
Siwa mgła z góry szła
Halą owce gnała
Strumyk stał, konik rżał
Dziewczyna płakała
Wierchami, reglami niosło się łyskanie
Bukami, smrekami szło wiatru kłanianie
Wierchami, reglami niosło się łyskanie
Bukami, smrekami szło wiatru kłanianie Juhas zmarł, życie zdarł
Jak kierpiec schodzony
Wstrzymał bieg, cichy zległ
W truchełce zamkniony
Gazdowie, bacowie na się popatrują
Zginął chłop, szkoda go, niech wódkę gotują
Gazdowie, bacowie na się popatrują
Zginął chłop, szkoda go, niech wódkę gotują
Siwa mgła z góry szła
Owce pogubiła
Juhas zmarł, życie zdarł
Dziewka go zgubiła