Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chojnacki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chojnacki. Pokaż wszystkie posty

I tak mijamy się mijając - Krzysztof C. Buszman


Jarosław Jar Chojnacki
I tak mijamy się mijając

Krzysztof Cezary Buszman

Kiedy cię nie ma, tak jak nie ma
Czasami czasu by mieć czas
Przed jutrem mnie dopada trema
Czy jutro znów uchroni nas
Przed tą rutyną, co na oczy
Osadza monotonii piach
Łatwo się sobą zauroczyć
By swe iluzje pieścić w snach
Które przerywa nieprzerwanie
Na szóstą nastawiony dziesięć
Budzik co wie, że na śniadanie
Bieda zakupów nie przyniesie

I tak mijamy się  mijając
Z tym co nas uczyć miało szczęścia
Myśląc, że szczęście to nie zając
Że później też będzie do wzięcia
Że nie ucieknie, jak ucieka
Nocny autobus nam sprzed nosa
Gdy pozostaje tylko czekać
I żądłem przekleństw kłuć jak osa

I tak łudzimy się złudzeniem
Że się odmieni dla odmiany
W radości tysiąc to milczenie
Które milczeniem rani ściany
Naszego domu, który domem
Już powolutku być przestaje
Więc tak jak mówi dobry omen
Siebie nauczmy się nawzajem...

Mów do mnie źrenic mową - Krzysztof C. Buszman


Jarosław Jar Chojnacki
Mów do mnie źrenic mową

Krzysztof Cezary Buszman

Mów do mnie źrenic mową
Niech się doszukam w nich szczęścia znamion
Bo czasem niesłowne jest słowo
A oczy, a oczy nie kłamią

A ja nie przeoczę twych spojrzeń
Wpatrzonych błękitem w nadzieję
I siebie, kochana, w niech dojrzę
I do miłości dojrzeję

Patrz na mnie źrenic lustrem
I niech dostrzegę w nich pytań szereg
Bo słowa bywają, cóż, puste
A oczy, a oczy są szczere

Mów do mnie źrenic blaskiem
Nim ślad miłości czas nagle zatrze
Wyczytam z nich, miła, że przecież
Być może jeszcze inaczej

Mów do mnie mową źrenic
Gdy łzy osiądą na sercu deszczem
Ja wtedy dostrzegę, że przecież
Twe oczy, twe oczy
Kochają, kochają mnie jeszcze...

Gdziekolwiek pójdziesz - Krzysztof C. Buszman

Max Gasparini

Jarosław Jar Chojnacki
Gdziekolwiek pójdziesz

Krzysztof Cezary Buszman

Gdziekolwiek pójdziesz, to nie zwiejesz
Choć zdobią cię sukienki zwiewne
Więc w moją, proszę, wstąp nadzieję
A ja cię przyjmę jak królewnę

Szczęśliwy szczęściem, dłonią karła
Wtulę bezbronność ciał w aksamit
Żeby ta miłość nie umarła
W szkicach poranków między nami

Tego co było nie zabijaj
Bo okrutniejszej nie ma zbrodni
Wystarczy przecież, że czas mija
Proszę - nie bądźmy mu podobni

Trudno nadgonić galop serca
Gdy czas nam czasu dał niewiele
Więc mnie w tym więcej nie utwierdzaj
Że to rozdanie przyszłych wcieleń

Pragnę całować cię po rękach
W żalu upojnym włosy pieścić
Bo mi z miłości serce pęka
Nie mogąc w sobie jej pomieścić...

Zabijanie czasu - Krzysztof C. Buszman


Jarosław Jar Chojnacki
Zabijanie czasu

Krzysztof Cezary Buszman

Potrafimy czas zabijać
W sposób wieloraki
Jaki nie w taki - no to w inny
Jak nie w inny - w taki

Potrafimy czas zabijać
Wręcz nieprzyzwoicie
Jakby można było później
Kupić nowe życie

Potrafimy czas zabijać
Aż uwierzyć trudno
Co wymyślił tutaj diabeł
By nie było nudno

A największą dla nas karą
Myślę tak w zadumie
Jest, że człowiek go na powrót
Wskrzesić już nie umie

Potrafimy czas zabijać
Nikt się z nim nie liczy
Gdy mijaniem życie mija
Zwyczajnie na niczym

Potrafimy czas zabijać
Czasem bez sumienia
Dziwne aż że nie wsadzają
Za to do więzienia

Każdy umie czas zabijać
Na setki sposobów
Ale jakoś nikt nie może
Złożyć go do grobu

I ja czasem zabijałem
Czas, który przemija
Ale w końcu zrozumiałem
Że to on zabija
Czas zabija...

Fot. K. C. Buszman

Kolęda miłości - Krzysztof C. Buszman


Jarosław Jar Chojnacki
Kolęda miłości

Krzysztof Cezary Buszman

Patrzę - stroik się zajął od świeczki
Od stroiku zaś obrus się zajął
Nie ma dla nas przed sobą ucieczki
Durni Ci, którzy wciąż uciekają.

Ludzie ognia się boją, jak ognia
Patrzę - płonie już moja koszula
Płomień tańczyć zaczyna po spodniach
Delikatnie mnie blaskiem otula.

Zamyślony po zamyśleń kraniec
Myślą błądzę po przeszłości błędach
Za tę miłość - dziękuję Ci Panie
Niech to będzie miłości kolęda.

W moją skórę śmierć wgryza się dymem
Jestem Boże już kulą ognistą
Teraz wiem, że dla Ciebie bym zrobił
Dużo więcej, niż prawie wszystko.

Nie udaję, nie kręcę, nie gmatwam
Jak skazaniec przyznaję się do niej
Do miłości - lecz coraz mniej światła
Gdy z miłości prawdziwej się płonie...

Nie wracajmy jeszcze na ziemię - Krzysztof C. Buszman


Jarosław Jar Chojnacki
Nie wracajmy jeszcze na ziemię

Krzysztof Cezary Buszman

W głębinach źrenic w skwar południa
Niosę pamięci żar za majem
Który gwiazdami park wyludniał
I tylko dla nas grał nam grajek

I tylko dla nas, bo dla kogo
Szumiały wierzby jak nam w głowie
Szumiała miłość serca błogość
Co z dobrym losem była w zmowie

I tylko dla nas, bo dla kogo
Rozświetlał księżyc wiarę senną
Rozsądek kusząc mleczną drogą
Wiedząc, że chcesz ją przebyć ze mną

Nie wracajmy jeszcze na ziemię...
W brokacie gwiazd nam do twarzy
Pobujajmy jeszcze w obłokach...
W obłokach najlepiej się marzy...

Obraz: Swietłana Biełowodowa

Nie, nie odchodź - Krzysztof C. Buszman


Jarosław Jar Chojnacki
Nie, nie odchodź

Krzysztof Cezary Buszman

Nie, nie odchodź moje życie kochane
Bo bez Ciebie nie chcę żyć dłużej
Z Tobą pragnę pić kawę nad ranem
I zabierać w magiczne podróże

Nie ,nie odchodź moje życie jedyne
Niech śmierć patrzy na nas zawistnie
Dobrze wiem ,że przy Tobie nie zginę
I bez Ciebie też nie mógł bym istnieć

Obydwoje wiemy też o tym
Że samego mnie tu nie zostawisz
Bo bez Ciebie bym umarł z tęsknoty
A to miłość od śmierci ma zbawić

Nie ,nie odchodź moje życie szczęśliwe
Bo Cię kocham i tak już zostanie
I choć włosy gdzieniegdzie mam siwe
Dla nas wciąż przedostatni trwa taniec

Nie, nie odchodź moje życie wspaniałe
Ja Cię z objęć już swych nie wypuszczę
Bo nikogo aż tak nie kochałem
Kto by mógł przed śmiercią mnie ustrzec

Obraz: Vladimir Kush

Pomarańcze w Jeruzalem - Jerzy A. Masłowski

Jarosław Jar Chojnacki
Pomarańcze w Jeruzalem

Jerzy Andrzej Masłowski

To miało być tylko na chwilę
zwyczajny przystanek w podróży
rozmowa w dworcowej kafejce
ot tak, by się czas nam nie dłużył

Był wieczór i każde z nas gnało
daleko, gdzieś tam, do swych domów
i nagle czas stanął zdumiony
a świat pobiegł szybko do przodu

Pomarańcze w Jeruzalem
miały ciepły zapach zmierzchu,
a my w sobie zasłuchani
w hoteliku na przedmieściu

Zaskoczeni, że tak nagle,
że we dwoje gdzieś w nieznane
twoje oczy były wtedy
tak cudownie niekochane

Wszystko było takie proste:
każdy uśmiech, każde słowo…
po raz pierwszy od tak dawna
byłem sobą, tylko sobą

Stary landszaft, zapach wosku
a na oknie kilka kwiatów…
twoje dłonie były wtedy
jak przeczucie innych światów

To miało być tylko na chwilę
i miało przeminąć bez echa,
bo gdzieś tam za górą, za morzem
na ciebie i na mnie ktoś czekał

I nagle głos jakiś powiedział,
że czasu niewiele zostało
a ja – rozmarzony – wciąż miałem
i nocy, i ciebie za mało

Pomarańcze w Jeruzalem
nagle miały smak agrestu
w głowie czułem tylko zamęt
dzień się budził na przedmieściu

Później było krótkie: żegnaj
a po chwili zrozumiałem,
że bez ciebie już nie umiem…
zimno było w Jeruzalem

Biegłem cały pogubiony
ponad ziemią, ponad niebem
uciekałem… uciekałem
i od ciebie, i od siebie

Czas zaciera tamte chwile
z każdym dniem jesteśmy dalej…
Może kiedyś cię odnajdę
na uliczkach Jeruzalem?

Przepraszam, że dziś - Krzysztof Cezary Buszman


Damian Aleksander, Jarosław Jar Chojnacki
Przepraszam, że dziś (już nie proszę)

Krzysztof Cezary Buszman

Samotność prosiłem o miłość
Łzy smutku o uśmiech na twarzy
A szczęście - o to, by było
Jak świt, co mi się znów przydarzył

Przepraszam, że dziś już nie proszę
Bo ktoś gdzieś mi ukradł pokorę
Dziś jeśli mam na coś ochotę
Po prostu od życia to biorę

Słowa prosiłem o czyny
Żebraka - by przyjął dwa złote
Złoczyńcę - by odkupił winy
Bo lepiej teraz niż potem

Przepraszam, że dziś już nie proszę...

Londyn prosiłem o Paryż
Lustro o prawdy odbicie
Nadzieję o ździebełko wiary
W lepsze i pełniejsze życie

Przepraszam, że dziś już nie proszę...

Pogodę prosiłem o słońce
A prawdę o żal za minionym
A koniec, by związał się z końcem
I powiódł mnie w przestronne strony...

Modlitwa w podróży - Krzysztof C. Buszman


Jarosław Jar Chojnacki
Modlitwa w podróży

Krzysztof Cezary Buszman

Wielka jest wielkość Pana
I święcie święta
A przed nami droga nieznana
Kręta

A przed nami trud niestrudzony
Stosy ofiarne
I złowieszczo kraczą nam wrony
Czarne

A nad nami ręka karcąca
Bezsilna wściekłość
Niepokornych zwyczajnie strąca
W piekło

Czas przystanął na świata poboczu
Niemocy lament
Bo wciąż ludzie nikną mu z oczu
Amen

I już po nas cienie bez cienia
W historii pochodzie
Co palcem spisuje wspomnienia
Na wodzie

Wielka jest wielkość Pana
I święcie święta
A przed nami droga nieznana
Kręta...

Wielka jest wielkość Pana
I święta święcie
A przed nami droga nieznana
Cięcie

Obrazy: Tomasz Alan Kopera

Noemi - Krzysztof C. Buszman


Jarosław Jar Chojnacki
Noemi

Krzysztof Cezary Buszman

Już północ zwęziła jasność myślenia
Muchy cmentarz odnalazły w kloszu
Błagałem przyleć profesorko milczenia
I zabij chciwe sny o listonoszu

Gdy przylecisz Noemi
Raj stworzymy na ziemi
Raj stworzymy na ziemi
Mój aniele Noemi

Nie jest prawdą, że umarli umierają
Choć nad materią dogasa ogarek
To Bóg ze skrzynek pocztówki wybiera
By sprawdzić naszą wypłowiałą wiarę

Gdy spłyniesz święta z kręgów nicości
Hinduskie nagle zapachną kadzidła
I rdzawe kleszcze mojej samotności
Niechcący złamią Twoje srebrne skrzydła

I sobie bliscy i sobie jedyni
O świcie w horyzont pójdziemy razem
Żeby odnaleźć w sercu pustyni
Źródło gdzie można zbudować oazę

Wiem, że czasem - Krzysztof C. Buszman


Jarosław Jar Chojnacki, Alicja Majewska
Wiem, że czasem

Krzysztof Cezary Buszman

Wszechobecnym zwariowaniem ciebie witam
Życie moje - czarnosinych barw miraże
W plotkach o nas jakaś prawda jest ukryta
Niech plotkują, ważne że jesteśmy razem

Życie moje, no bo czyje, jak nie moje
Nie ulotnij się przedwcześnie z mego tchnienia
Niechaj widzą jak najdłużej nas we dwoje
Daj mi skończyć, co mam jeszcze do skończenia.

Daj mi zacząć co mam jaszcze do zaczęcia
Ja nie proszę cię o jakieś wielkie cuda
I zegarów tak starannie nie nakręcaj
Może jakoś czas oszukać nam się uda

Wiem, że czasem jesteś życie nie do życia
Po swojemu życie mi nie dajesz żyć
Ale przecież znamy siebie nie od dzisiaj
Wiem ty ze mną, a ja z tobą pragnę być

Ja przyrzekam, że cię będę życie chronić
Każdy dzień jest dla nas przecież wspólnym świętem
A gdy przyjdzie z końcem końców na nas koniec
Daj zaśpiewać życie śmierci tę piosenkę

Niech zazdrosna się poczuje, nie proszona
Niech zapłacze, że tak durną ma robotę
A ty życie jeszcze raz mnie weź w ramiona
I zapomnieć na śmierć daj, co będzie potem...

Fot. J. J. Chojnacki

Scena życia - Krzysztof C. Buszman

Marcel Caram

Jarosław Jar Chojnacki
Scena życia

Krzysztof Cezary Buszman

Rodzimy się po to, cóż rola przeznaczenia
Improwizujemy, nie znamy scenariusza
Kreujemy sztukę nowego stworzenia
Gdy jedno w nas serce, by jedna w niebo dusza

Gwiazdy swego losu, mistrzowie i ich życie
Pod maską makijażu wciąż chowamy twarz
I gramy, gramy, gramy, zawsze znakomicie
Tworząc ziemski spektakl, który Ty, Boże, znasz

Aktorzy są widzami
Widzowie aktorami
A ja pomiędzy wami
Co dnia widzę, że
Na scenie jest pusto
I tylko wielkie lustro - tło do gry
Daje nam złudzenie, że ktoś jest na scenie
A to w odbiciu mym

Aktorzy, smutku Boży
Już kończy się premiera
Pojutrze świt zamaże tysiące afiszy
Bo to jest agonia, bohater umiera
Więc kwiaty, braw nie ma
Lecz jest minuta ciszy

Im większa widownia
Tym mocniejsze wzruszenie
Wierni teatromani łzy strącają z powiek
Zapada kurtyna, ciemność na scenie
Wkrótce wielką rolę stworzy inny człowiek...