Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ludowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ludowe. Pokaż wszystkie posty

Na wierzbowym listku - Roman Sadowski


Franciszek Nowicki
Zespół Harmonistów
Tadeusza Wesołowskiego  👉👉👉
Na wierzbowym listku

Roman Sadowski


Na wierzbowym listku słowik list pisze
A gdy już napisał, przerwał wiatr ciszę
Zerwał listek z drzewa, zaniósł go wiośnie
Potem przysiadł na sośnie

I skinęła ręką, i wnet wyszło słońce
Słowik strzepnął piórka i po łące
Dana, dana
Poszła piosnka od samego rana

Księżyc już się lasom czapką chmur skłonił
Kiedy wiosna listek wzięła w swe dłonie
Przeczytała słowa, w których był smutek
Żal słowika i nuty

I skinęła ręką, i wnet wyszło słońce
Słowik strzepnął piórka i po łące
Dana, dana
Poszła piosnka od samego rana

Gęsi za wodą


Tadeusz Faliszewski
Gęsi za wodą

Czerwone jabłuszko
Przekrojone na trzy
Czemu ty, dziewuszko
Krzywo na mnie patrzysz

Gęsi za wodą
Kaczki za wodą
Uciekaj dziewucho
Bo cię pobodą

Ty mi buzi dasz
Ja ci buzi dam
Ty mnie nie wydasz
Ja cię nie wydam

Mówiła mi Kasia
Że mi ciągle stoi
Prasowany kołnierz
U koszuli mojej

Gęsi za wodą...

Coś ty za gospodarz
Że  nie masz chałupy
Coś ty za dziewczyna
Że nie dajesz wina

Gęsi za wodą...

Jeszcze czytać nie umiała
W elementarz zaglądała
Nim się czytać nauczyła
To dwa razy matką była

Gęsi za wodą...

Matka gęsi paść kazała
Żebym mało czasu miała
Lecz się całkiem przeliczyła
Kasia dwoje porodziła

Gęsi za wodą...

Kaśka się nie dziwowała
Tylko dalej się kochała
I mówiła wciąż, pieszczotka
Dobry koniec to rzecz słodka...

Obrazy: Zofia Stryjeńska

Czerwone jabłuszko

Adam Setkowicz

Chór i Orkiestra PR
Czerwone jabłuszko


Czerwone jabłuszko
po ziemi się toczy.
Takie dziewczę kocham, co ma czarne oczy.

Gęsi za wodą, kaczki za wodą,
Trza je rozpędzić bo się pobodą,
Ja ci buzi dam, ty mi buzi dasz,
Ja cię nie wydam i ty mnie nie wydasz.

Czerwone jabłuszko, przekrajane na krzyż,
Czemu ty chłopaku krzywo na mnie patrzysz?

Gęsi za wodą, kaczki za wodą…

Mówiłaś, dziewczyno, żem ci wianek ukradł,
On leży pod ławą, pies się na nim układł...

Umarł Maciek


Chór i Orkiestra PR, Chór Czejanda - Umarł Maciek

Idzie Maciek bez wieś z bijakiem za pasem
Przyśpiewuje sobie „dana, dana” czasem
A kto mu w drodze stoi, tego pałką przez łeb złoi
Oj da dana dana dana, dana da...

Oj, biedaż nam, bieda, że nasz Maciek chory
Już w karczmisku nie był ze cztery wieczory
Oj, któż nam tu zaśpiewa, oj, któż nam kupi piwa
Oj da dana...

Umarł Maciek, umarł, już leży na desce,
Gdyby mu zagrali, podskoczyłby jeszcze
Bo w Mazurze taka dusza, jak zagrają, to się rusza...

Obraz: Michał Pociecha

Miała baba koguta


Chór i Orkiestra PR
Miała baba koguta

Miała baba koguta, koguta, koguta
Wsadziła go do buta, do buta, hej
O, mój miły kogucie, kogucie
Kogucie, kogucie, kogucie, kogucie
Czy ci dobrze w tym bucie, w tym bucie
W tym bucie, w tym bucie, hej

Miała baba indora, indora, indora
Wsadziła go do wora, do wora, hej
O, mój miły indorze, indorze
Indorze, indorze, indorze, indorze
Czy ci dobrze w tym worze
W tym worze, w tym worze, hej

Miała baba barana, barana, barana
Wsadziła go do dzbana, do dzbana, hej
O, mój miły baranie, baranie
Baranie, baranie, baranie, baranie
Czy ci dobrze w tym dzbanie, w tym dzbanie
W tym dzbanie, w tym dzbanie, hej

Ty pójdziesz górą


Chór i Orkiestra PR
Ty pójdziesz górą

Ja pójdę górą, ja pójdę górą
A ty doliną
Ty zakwitniesz różą, ty zakwitniesz różą
A ja kaliną...

Ja pójdę drogą, ja pójdę drogą
A ty gościńcem
Ja będę panną, ja będę panną
A ty młodzieńcem...

Wyszła dziewczyna, sama jedyna
Jak różany kwiat
Oczka zapłakane, oczka zapłakane
Zmienił jej się świat...

Czemuż ty płaczesz, czemu narzekasz
Ty będziesz moja
O ciebie miluśki, ty mój kochaneczku
Bom już nie twoja...

Albośmy to jacy tacy


Chór i Orkiestra PR
Albośmy to jacy tacy

Albośmy to jacy tacy
Ino chłopcy krakowiacy
Czerwona czapeczka
Na cal podkóweczka
I biała sukmana
Danaż moja dana

Kierezyja granatowa
Co ją od parady chowa
Jedwabisiem wyszywana
Fryzowana, lamowana
I pasiczek okowany
Gwoździczkami wybijany
Rzemyczkami ozdabiany
Jak to mają krakowiany
Danaż moja dana
Dziewczyno kochana...

A która mnie będzie chciała
To to wszystko będzie miła
I ruciany wianek i złoty pierścionek...

I mendaliik z Matką Boską
Prrzenajświętszą Częstochowską
I pieniądze na obśiewki
Kochajcież mnie wszystkie dziewki
Wokolusieneczko, moja kochaneczko....

A zagrajcież mi od ucha
Niech wyhula się dziewucha
A jak się wzbogacę
Jutro wam zapłacę...

Zagrajcież nam jacy tacy...
Bo tańcują krakowiacy
Danaż moja dana
Dziewczyno kochana...

Obrazy:
Jerzy Kossak, Alfred Wierusz-Kowalski

Karolinka


ZPiT Śląsk - Karolinka

Poszła Karolinka do Gogolina
Poszła Karolinka do Gogolina
A Karliczek za nią, a Karliczek za nią
Z flaszeczką wina

Szła do Gogolina, przed się patrzała
Szła do Gogolina, przed się patrzała
Ani się na swego synka szykownego
Nie obejrzała

Prowadźże mnie dróżko, hen w szeroki świat
Prowadźże mnie dróżko, hen w szeroki świat
Znajdę tam inszego syneczka miłego
Co mi będzie rad

Nie goń mnie Karliczku, czego po mnie chcesz
Nie goń mnie Karliczku, czego po mnie chcesz
Joch ci już pedziała, nie byda cie chciała
Som to przeca wiesz

Wróć się, Karolinko, bo jadą goście
Wróć się, Karolinko, bo jadą goście
Jo się już nie wróca, jo się już nie wróca
Boch jest na moście

Wróć się, Karolinko, czemu idziesz precz
Wróć się, Karolinko, czemu idziesz precz
Nie odpowiem tobie, po swojemu zrobię
To nie twoja rzecz
Nie odpowiedziała, synka odbieżała
Oj, okropno rzecz

Ej przeleciał ptaszek


Mazowsze (Irena Santor)
Ej przeleciał ptaszek 💗

Ej przeleciał ptaszek w kalinowy lasek
Siwe piórka na nim zadrżały
Nie płacz ty dziewczyno, nie płacz ty jedyna
Albo ci to świat mały

Szumi gaj, szumi gaj, szumi gałązeczka
Żółte listki z drzewa padają, ej padają
Zabrali mi chłopca, a ja w świecie obca
Inszego mi rodzice rają

Leć głosie po rosie, ku zieleskim łąkom
Przeleć Wisłę, przeleć dunaje
Powiedzże mojemu, że ja się tu błąkam
Że mi serce się kraje

Leć ptaszku wysoko, leć ptaszku daleko
Do chłopca mego, jedynego, jedynego
Niechże on przyjeżdża, niechże on przybywa
Bo mi rają niekochanego

Kochanie, kochanie, dalekośwa siebie
Niech płyną do ciebie moje łzy
Szeroko, daleko słoneczko na niebie
Jeszcze dalej jesteś ty

Nie przyjedziesz do mnie ani ja do ciebie
Nie doleci do ciebie mój głos, nie doleci
Smutne życie moje, kiedy nie we dwoje
Smutny mój bez ciebie, smutny los

Obrazy: Piotr Stachiewicz

Dwa serduszka


Mazowsze -
Dwa serduszka


Dwa serduszka
cztery oczy, łojojoj
Co płakały we dnie w nocy, łojojoj
Czarne oczka co płaczecie
Że się spotkać nie możecie
Że się spotkać nie możecie, łojojoj

Kiedy chłopiec hoży, miły, łojojoj
I któż by miał tyle siły, łojojoj
Kamienne by serce było
Żeby chłopca nie lubiło
Żeby chłopca nie lubiło, łojojoj

Mnie matula zakazała, łojojoj
Żebym chłopca nie kochała, łojojoj
A ja chłopca hac za szyję
Będę kochać póki żyję
Będę kochać póki żyję, łojojoj

Obraz: Aleksander Gierymski

Szła dzieweczka

Hans Zatska
ZPiT Śląsk - Szła dzieweczka - Maryla Rodowicz

Szła dzieweczka do laseczka
Do zielonego - ha, ha, ha
Do zielonego - ha, ha, ha
Do zielonego.
Napotkała myśliweczka
Bardzo szwarnego - ha, ha, ha
Bardzo szwarnego - ha, ha, ha
Bardzo szwarnego.

Myśliweczku, kochaneczku
Bardzom ci rada - ha, ha, ha
Bardzom ci rada - ha, ha, ha
Bardzom ci rada.
Dałabym ci chleba z masłem
Alem go zjadła - ha, ha, ha
Alem go zjadła - ha, ha, ha
Alem go zjadła.

Gdzie jest ta ulica, gdzie jest ten dom
Gdzie jest ta dziewczyna
Co kocham ją.
Znalazłem ulicę, znalazłem dom
Znalazłem dziewczynę
Co kocham ją...

A tutaj wersja rosyjska💚

Głęboka studzienka

ZPiT Śląsk, Halina Kowalewska i Maciej Koleśnik
Głęboka studzienka


Głęboka studzienka,
głęboko kopana,
a przy niej Kasieńka,
jak wymalowana.

Przy studzience stała,
wodę nabierała,
o swoim Jasieńku
Kasieńka myślała.

Żebym ja cię, Janku,
w wodzie zobaczyła,
to bym do studzienki
za tobą wskoczyła.

Najprzód bym rzuciła
ten biały wianuszek,
com sobie uwiła
ze samych różyczek.

Powiedz mi studzienko,
czy mam do cię skoczyć?
Czy dla swego Jaśka
życie sobie skrócić?

Nie skoczę do ciebie,
studzienko głęboka,
za daleko do dna
i zimna tam woda.

Ucałuję listek,
szeroki, dębowy,
razem z pozdrowieniem
rzucę go do wody.

Zanieś go, studzienko,
do Jasieńka mego,
powiedzże ode mnie,
że czekam na niego...

Obrazy: Piotr Stachiewicz

Bandoska - Zachodźże słoneczko

Bandoska - Zachodźże słoneczko - Mazowsze

Zachodźże, słoneczko,
skoro masz zachodzić,
bo nas nogi bolą,
po tym polu chodzić...

Nogi bolą chodzić,
ręce bolą robić.
zachodźże, słoneczko,
skoro masz zachodzić...

Żebyś ty, słoneczko,
na zarobku było,
to byś ty, słoneczko,
dawno zachodziło...

Za las, słonko za las!
nie wyglądaj na nas,
napatrzysz się jutro,
jak przyjdziem raniutko...

Góralu czy ci nie żal - Michał Bałucki


Góralu czy ci nie żal
https://drive.google.com/open?id=0B7fLbPFkiXkdakdseUJ1U1NuY1E
Michał Bałucki

Za chlebem


Góralu, czy ci nie żal
Odchodzić od stron ojczystych,
Świerkowych lasów i hal –
I tych potoków przejrzystych.

Góralu, czy ci nie żal?
Góralu, wróć się do hal!
Góralu, czy ci nie żal?
Góralu wróć się do hal!

A góral w góry spoziera
I łzy rękawem ociera –
I góry porzucić trzeba...
Dla chleba, panie, dla chleba!

Góralu, czy ci nie żal?...

On zwiesił głowę i wzdycha:
Oj, dolaż moja! – Rzekł z cicha;
I matkę porzucić trzeba...
Dla chleba, panie, dla chleba!

Góralu, czy ci nie żal?...

Uśnijże mi, uśnij

Aneta Lipnicka
Uśnijże mi, uśnij

Uśnijże mi, uśnij,
siwe oczka stuśnij
siwe, siwiuteńkie,
moje malusieńkie...

Uśnijże mi, uśnij,
choć na gołej ziemi
bo ci Cyganeczki
poduszeczki wzięli...

Uśnijże mi, uśnij,
Pan Jezus cię uśpi,
mama cię utuli,
w malowanej luli....

Uśnijże mi, uśnij,
Pan Jezus cię uśpi,
aniołek obudzi,
pójdziemy do ludzi...

Uśnijże mi uśnij,
albo mi urośnij,
możesz mi się przydać
w pole gąski wygnać...

Moja ulubiona kołysanka.
Śpiewała mi ją moja Babcia.

(na zdjęciu moja Babcia z Mamą)

Żołnierz i panna - Stanisław R. Dobrowolski

Mazowsze - Żołnierz i panna

Stanisław Ryszard Dobrowolski

Wyjrzyj, córuś, za Nowy Dwór,
czy nie jadzie żołmirzyk twój.
Jadzie, jadzie, z góry spusta,
konik wrony pod nim szusta.

A la la,
żołmirze wracają,
na trumbeczkach grają,
a la la la la...
A la la,
żołmirze wracają,
na trumbeczkach grają,
a la la la la...
a la la la la la...

I przyjechał w podwóreczko,
i zastukał w okieneczko.
Nie chowaj się, panno, doma,
wyjdzi do mnie, panno moja.

A la la…

Wąs u niego jak u suma,
jak nim ruszy, rady ni ma.
Chłopak, ach, na gębie gładki,
nie słuchaj się, panno, matki.

A la la…

Dziecko moje, posłuchaj mnie,
żołmirze są bardzo zdradne.
Uczyńże mi, matuś, zadość,
niech z żołmirzem będzie radość.

A la la…

Panna matki nie patrzała,
dobrej rady nie słuchała,
śtyry stoły przeskoczyła,
za żołmirzem pogoniła.

Obrazy: Stanisław Bagieński

A jak będzie słońce i pogoda

Mazowsze
A jak będzie słońce i pogoda

A jak będzie słońce i pogoda,
słońce i pogoda, słońce i pogoda,
pójdziemy se razem do ogroda,
pójdziemy se razem do ogroda.

Będziemy se fijołeczki smykać,
fijołeczki smykać,
będziemy se ku sobie pomykać,
będziemy se ku sobie pomykać.

Nawąchasz się ziela zielonego,
ziela zielonego,
napatrzysz się liczka rumianego,
napatrzysz się liczka rumianego...

Obraz: Zofia Stryjeńska

Cyraneczka - Ludwik Starski

Mazowsze - Cyraneczka

Ludwik Starski

Cyraneczka - nie ptak
Dziewczyna - nie ludzie
Po co dogadujesz
Przecie mnie miłujesz

Łoj nie, nie śpiwaj tak
Bo śpiwasz na łopak
Jadą maszyny
Na nich dziewczyny
A każda jako chłopak

Cyraneczka - nie ptak
Dziewczyna - nie ludzie
A mrygnę na niego
Zaroz za mną pódzie

Dziewczyna - nie ludzie
A popatrzcie ludzie
Jak na traktorze
Jadzie i orze
A bo właśnie, że ludzie
Jak na traktorze
Jadzie i orze
Bo dziewczyna - to ludzie

Cyraneczka - nie ptak
Dziewczyna - nie ludzie
Po co dogaduje
Przecie mnie miłuje

Łoj nie, nie śpiwaj tak
Bo śpiwasz na łopak
Serce mi truje, choć mnie miłuje
Niedobry jest ten mój chłopak
Serce mi truje, choć mnie miłuje
Niedobry jest ten chłopak

Cyraneczka - nie ptak
Dziewczyna - nie ludzie
A mrygnę na niego
Zaroz za mną pódzie

Odprowadzi mnie on
Do samego domu
Mocno przytuli, powie matuli
Że mnie nie odda nikomu
Mocno przytuli, powie matuli
Że nie dam cię nikomu

Przygoda na Mariensztacie - 1953





Od Dzierżanowskiego do Malczewskiego, czyli niedziela pełna przygód

****

Dzisiaj zimno, ale w moim Wspmnieniowie pogodna wiosenna niedziela, więc jak zwykle wybieram się z Tatą na majówkę, tę sprzed ponad pół wieku. Pakujemy do torby kilka kanapek, jajka na twardo, pomidory, truskawki lub czereśnie, dużą butlę schłodzonej herbaty (ach, jak smakowała) i jedziemy, przeważnie do Lasku Wolskiego, nad Rudawę lub pod Kopiec Kraka, czasami dalej, aż pod Skałę Kmity. W niedzielnych wyprawach zawsze towarzyszy nam Szarotka, moja wierna przyjaciółka z dziecinnych lat. Siadamy sobie gdzieś nad wodą albo na łące, słuchamy zapewne akordeonistów pana Wesołowskiego, a może kapeli pana Dzierżanowskiego, co to w radiu grywała "co niedziela" i podśpiewujemy. Gdy jest gorsza pogoda wstępujemy na Szczepańską, do tajemniczego fotoplastykonu, a potem do Sukiennic, aby w muzeum obejrzeć po raz nie wiem który „Śmierć Ellenai”. Możemy też pójść do kina, np. do „Wandy” na „Szatana z siódmej klasy”, do „Wolności” na „Wesołą orkiestrę” lub do „Mikro” na „Skarby króla Salomona”. Jest jeszcze Park Jordana i pobliski Park Krakowski z łabędziami, a w upalne dni basen Wisły lub Cracovii.  Możliwości jest mnóstwo, a każda niedziela jest wielką przygodą. 

Jacek Malczewski - Śmierć Ellenai - 1883

Hej ty Wisło, modra rzeko

Józef Chełmoński
Bernard Ładysz
Hej ty Wisło, modra rzeko

Hej, ty Wisło, modra rzeko
pod lasem, pod lasem!
A mam ci ja pęk fujarek
za pasem, za pasem.

A jak ci ja na fujarce
zagraję, zagraję,
usłyszą mnie wołki moje
o staję, o staję.

Nasza Wisła modra rzeka
niby kwiat, niby kwiat!
I płynie se hen daleko
w obcy świat, w obcy świat.

I płynie se hen daleko
aż w morze, aż w morze,
co tak czarne niby rola
mój Boże, mój Boże!