Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leszczyńska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leszczyńska. Pokaż wszystkie posty

Na małej uliczce - Roman Sadowski


Maria Koterbska - Na małej uliczce
Jan Danek - Piosenka o mojej uliczce

Roman Sadowski

Na uliczce kulawych akacji
Na uliczce sklepików brodatych
Stary Mendel codziennie rozstawiał
Wspaniałości, cudowne jak kwiaty

Słój karmelków pachnących słodyczą
Kosze jabłek, uparcie brzęczące
Wodę z sokiem i ciastka jajeczne
I lizaki ogromne jak słońce

Na mojej uliczce, na małej uliczce
Gdzie uśmiech szedł chyłkiem
Jak złodziej wśród mgły
Na małej uliczce, na mojej uliczce
Gdzie częściej od słońca świeciły łzy


Stary Mendel zachwalał swe cuda
Czasem oczy spłowiałe przymykał
Kiedy chłopak się skradał łakomy
Żeby ukraść dwa jabłka z koszyka

A gdy wieczór nakładał już myckę
I rozwieszał swój smutek jak chałat
Księżyc świece zapalał świąteczne
Księżyc złoty, złociutki jak chała

Na mojej uliczce…

Czasem idę na tamtą ulicę
Zbieram skrawki rozbitych koszyków
I okruchy ze słojów stłuczonych
I wspomnienia brodatych sklepików

Wiem, że nigdy już jabłek Mendlowi
I nie wezmę i nigdy nie oddam
Czas pogubił nas wszystkich w podróży
Tylko żal mi jest czegoś i szkoda...

Obrazy: Henry Weiss

Piosenka na niepogodę - Maria Szypowska


Dana Lerska
Piosenka na niepogodę

Maria Szypowska


Ciężkie niebo za oknem
Dachy srebrne i mokre
Czyjeś rzęsy są mokre
To deszcz
Jesień, jesień jesienna
Niepogoda codzienna
Myśl natrętna, niezmienna
To deszcz

A ja właśnie humoru nie tracę
A ja właśnie dziś pójdę na spacer
Może tuż za moim progiem
Może za najbliższym rogiem
Pogoda czeka mnie
I dlatego humoru nie tracę
I dlatego dziś pójdę na spacer
Jest słońce za chmurą
Choć nie wiem za którą
Na pewno wiem, że jest

Ktoś zostawił parasol
Cienie po kątach straszą
Płacze czarny parasol
To deszcz
Wolno płyną minuty
Dzień jest smutkiem zasnuty
Szarą przędzą osnuty
To deszcz

A ja właśnie humoru nie tracę...

Obraz: Kathryn Trotter

Ballada o sentymentalnym koniku - Krystyna Wolińska


Maria Koterbska
Ballada o sentymentalnym koniku

Krystyna Wolińska


Z ostatniej miejskiej dorożki
Wyprzęgnięto gniadego konika
A dorożkę — koła, budę, wszystko
Zepchnięto na usypisko
Konika kupili na wieś
Dorożkarz staruszek zmarł
I tak się zakończył prawie
Okres historii sprzed epoki aut

Już tylko konik będzie pamiętał
Gdzieś skubiąc trawkę
Bruki uliczek i tajemnicze
Kąty warszawskie
Wujcio Sałata, pojedziem w lato
Lecz wolno, stępa
To zamówienie już tylko konik
Będzie pamiętał

Kursy dalekie wiślanym brzegiem
W święta, nie święta
Knajpki za miastem, zapachy ciastek
Będzie pamiętał
Panią, co kiedyś jechała z panem
W miłości strony
Konik pamięta, pamięta konik
Konik pamięta

A teraz na rynku stoi
Chudzina, konik gniady
I uszami tylko sobie strzyże
A z końmi wcale nie gada
Na targu jest ludu mrowie
Koguty, gęsi są, gwar
A konik tak patrzy sobie
Jakby swój sekret w pamięci miał

Bo tylko konik wspomina oczy
Z innego świata
A może słucha, czy nie zawoła
Wujcio Sałata
Że właśnie wszyscy wsiedli z fasonem
Nie byle jacy
Jeszcze mu tylko ktoś w uprząż wplecie
Kwiaty akacji

I wio, mój stary, zaczną się czary
Pisk na zakrętach
A mandoliny jakby je jakiś
Diabeł opętał
To bardzo dawno, a gniady konik
Ciągle pamięta
Ciągle pamięta, pamięta, pamięta

Szczęście mieszka w tobie - Kaszkur i Zapert

Tadeusz Woźniakowski
Szczęście mieszka w tobie 💗

Zbigniew Kaszkur, Zbigniew Zapert

Letniej nocy chłód
Cienie nasze splótł
W cień jeden połączył dwa cienie
Stojące przy oknie

Dzień się kończy już
W oczy moje spójrz
O szczęściu swym powiem ci
Zanim sen powiek twych dotknie

Szczęście mieszka w tobie
Jest wszędzie tam gdzie i ty
W oczu twych pogodzie
Gdy mnie witasz co dzień

Szczęście to nasz pokój
Gdzie co dzień krzątasz się ty
Odgłos twych lekkich kroków
Gdy biegniesz otworzyć mi drzwi

To moje dłonie we włosach twych
Które rozplata ci noc
To ust zbliżenia
To miłość w spojrzeniach
I drżący wyznań twych głos

Szczęście to twe słowa
Najczulsze ze wszystkich słów
Które dla trosk mych chowasz
By je przemienić w uśmiech znów

Szczęście mieszka w tobie
Jest wszędzie tam gdzie i ty
W oczu twych pogodzie
Gdy mnie witasz co dzień

Szczęście to nasz pokój
Gdzie co dzień krzątasz się ty
Odgłos twych lekkich kroków
Gdy biegniesz otworzyć mi drzwi

Szczęście mieszka w tobie...

Kiedy zasypiasz - Agnieszka Osiecka


Kalina Jędrusik
Kiedy zasypiasz

Agnieszka Osiecka


Kiedy zasypiasz myślę o tobie,
Wszystko pamiętam słowo po słowie,
Nasze rozstania, nasze powroty,
Wielkie nadzieje, wielkie tęsknoty,
Moje czekanie – niedoczekanie,
Czy kto pomyślał, że tak się stanie.

Dzień dobry kochanie, dobranoc kochanie,
Piękna pogoda, nieprawdaż kochanie,
Palisz za dużo, musisz uważać,
Szalik zgubiłeś, no to się zdarza.
Jeden świt, drugi świt takie same,
Jeden zmierzch, drugi zmierzch mija bramę,
Nie przynosi nam nic, nie przynosi nam nic.
Dzień dobry kochanie, dobranoc kochanie.

Kiedy zasypiasz patrzę na ciebie,
Jesteś daleko, sam o tym nie wiesz,
Jak się zaczęło, kiedy odszedłeś,
Kto by pomyślał, że to tak wcześnie.
Moje czekanie – niedoczekanie,
Czy ty wiedziałeś, że tak się stanie.

Dzień dobry kochanie, dobranoc kochanie,
Wstawaj kochanie, bo czeka śniadanie,
Trochę dziś pada, wczoraj padało,
Znów się spóźniłeś, nic się nie stało.
Co to jest, jak to jest między nami,
Dzień za dniem płynie gdzieś za oknami,
Nie zostawia nam nic, nie zostawia nam nic.
Dzień dobry kochanie, dobranoc kochanie

Kiedy zasypiasz myślę o sobie,
Jak się obudzisz co ja ci powiem,
Kiedy to było, jak to się stało,
Że się to wszystko na nic nie zdało.
Moje czekanie – niedoczekanie,
Co ja ci powiem kiedy ty wstaniesz

Dzień dobry kochanie…

Co to jest, jak to jest między nami,
Dzień za dniem płynie gdzieś za oknami,
Nie zostawia nam nic, nie zostawia nam nic.
Dzień dobry kochanie, dobranoc kochanie.

Augustowskie noce - Tylczyński i Zapert

Maria Koterbska, Hanna Rek, Jerzy Połomski
Augustowskie noce

Andrzej Tylczyński, Zbigniew Zapert

Augustowskie noce
Nad brzegami drzemiące
Noce parne, gorące
Osłonięte przez mgły

Augustowskie noce
Zatopione w jeziorach
Niepoznane do wczoraj
Odnalazły dziś mnie

Ty przechowasz tę muszelkę
Znalezioną nad Wigrami
Długo szumieć będzie jeszcze
Ożywiona wspomnieniami

Kolorowy sierpień
Naszym żaglem opięty
Pozostanie w pamięci
Przez długie dni

Cisza brzegami przejdzie
Słowa poniesie wiatr
Necka wspomnienie zblednie
W inny wsłuchane szkwał

Kiedyś tu zbłądzisz znowu
W jezior labirynt sam
Tylko zostaną z tobą
Tak bardzo bliskie nam


Augustowskie noce...
..................................

Kiedyś tu zbłądzisz sama
W jezior labirynt, tam
Tylko zostaną z tobą
Tak bardzo bliskie nam

Augustowskie noce
Nad brzegami drzemiące
Noce parne, gorące
Osłonięte przez mgłę

Augustowskie noce
Zatopione w jeziorach
I księżycem srebrzone
Fale krótkie i złe

Tu odnajdziesz znów muszelkę
Gdzieś w sitowiu nad Wigrami
Może szumieć będzie jeszcze
Ożywiona wspomnieniami

Kolorowy sierpień
Obcym żaglem opięty
Obok ciebie tak przejdzie
Jak chłodny widz

Melodia z mojego podwórka - Henryk Rostworowski


Jerzy Michotek
Melodia z mojego podwórka


Henryk Rostworowski

Melodia z mojego podwórka
Ta sama, niezmienna od lat
Ni to gra, ni to łka
I ze mną idzie przez świat

Melodia z mojego podwórka
Gdy wraca, dal skraca i czas
Zbliża mi dawne dni
Blask ich zapala, co zgasł

O mej dziewczynie, kochaniu mym
Echem przez serce mi płynie
Piosnką układa się w rym
Choć ścieżki zwikłał różny nam czas
Choć miłość znikła, została w nas

Melodia z naszego podwórka
Ta sama, niezmienna od lat
Ni to gra, ni to łka
I z nami idzie przez świat

Melodia z naszego podwórka
Ty znasz ją tak samo jak ja
Powiedz mi, czy i ty
Nucisz ją sobie co dnia...

Czy wrócisz pewnego dnia

Dzień bez ciebie - Henryk Rostworowski


Halina Kunicka
Dzień bez ciebie

Henryk Rostworowski

Dzień to klosz z błękitu
Noc - dach z aksamitu
Świat - ogród widziany z bliska
Wszystko to ozdobą
Gdy jestem z tobą
Gdy ciebie nie ma, czar pryska

I dzień bez ciebie mi się dłuży
Jak topoli szary cień
Dzień bez ciebie mi nie służy
Bo to nie jest dzień

Nawet kiedy się roziskrza
Traci urok swój i moc
Bo bez ciebie noc najczystsza
To nie żadna noc

Tyś mą nocą, moim dniem
Ja twym cieniem, twoim tłem
Tyś uśmiechem, ja  twym echem
Czy się godzisz z tym

Cały świat mi w mig maleje
Więdnie, zsycha się jak kwiat
Bo bez ciebie światem nie jest
Najwspanialszy świat

Może o tym nie wiesz
Że o krok od ciebie
Samotność ma się zaczyna
Nie chcę samotności
Choć może prościej
Byłoby żyć bez miłości

I dzień bez ciebie mi się dłuży...

Żal mi okazji utraconych - Henryk Rostworowski


Henryk Rostworowski
Żal mi okazji utraconych

Jednym szkoda lat młodych
Powodzenia, urody
Innym laurów niedoszłych i palm
Ja się szczerze przyznaję
Że mi innych rzeczy żal jest
Naprawdę żal

Żal mi okazji utraconych
Niecałowanych ust
Chwil, co na kartkach długich stronic
Gonić chciał Marcel Proust
Niedoszłych spotkań z dawnych lat
Ukrytych marzeń, którem zgadł
Gdy minął czas i żar ich zgasł

Żal mi okazji utraconych
Niepowiedzianych słów
Przelotnych spojrzeń z lat minionych
Co już nie wrócą znów
Na próżno gonię, próżno chcę
Przywołać cienie, które, wiem
Rozwiały się we mgle

Mnie o lata nie chodzi
Niech mijają, nie szkodzi
Cóż pomoże tu nie chcieć lub chcieć
Ale żal mi tych wspomnień
Których nie mam dziś, a mogłem
Tak łatwo mieć...

Moja Dorotka - Henryk Rostworowski

Henry Clive
Andrzej Bogucki
Moja Dorotka


Henryk Rostworowski

W kamienicy vis a vis
Mieszka cudo, wierzcie mi
Cudo zwie się Dorotka
Bardzo chciałem ją spotkać
Już spotkałem, poznałem
Zakochałem się w niej

Ta moja Dorotka
Jest drobna i wiotka
Lecz wdzięk taki ma
Że w niej się zakocha
Kto tylko ją spotka
Tak właśnie, jak ja

I odtąd, co dzień
Jak wierny jej cień
Podążam krok w krok
Największy mam kram
Gdy chcę z nią być sam
Tam, gdzie ona, tam zawsze,
Wprost nieludzki jest tłok
Dokoła Dorotki
Już krążą złe plotki
Nie wzrusza to mnie
To mówią jej ciotki
I stare dewotki
Zazdrosne i złe

Dorotka ma czyste sumienie
Więc plotka nie robi wrażenia
Dziś mówię wam o tem
Że kocham Dorotę
A ona mnie

Tydzień temu wziąłem ślub
To małżeństwo, to mój grób
Źli chodzimy i głodni
Mamy pokój przechodni
W tym pokoju spokoju
Nigdy nie mam za grosz

Bo moja Dorotka
To istna idiotka
Nie sposób z nią żyć
Jedyne, co umie
To grać w totolotka
A więcej już nic

I za mną, co dzień
Jak wierny mój cień
Podąża, krok w krok
Największy mam kram
Gdy pragnę być sam
Cóż, że zżymam się, trzymam
Czy wytrzymam przez rok

O mężu Dorotki
Już krążą złe plotki
Nie wzrusza to mnie
To mówią jej ciotki
I stare dewotki
Zawistne i złe

Ponieważ sumienie mam czyste
Więc nie dbam o plotki te wszystkie
Lecz myślę, że może
Nam rozwód pomoże
I jej i mnie

Przez pierwsze tygodnie
Bez mojej Doroty
Nie było mi źle
Czas płynął pogodnie
Jak sen jakiś złoty
Bawiło to mnie

Bez trudu, jak szło
Poznałem ze sto
Dorotek i Ew
Co dzień bukiet bzu
Co dzień rendez-vous
A co wieczór z dziewczyną
Taniec, wino i śpiew

Aż w którąś sobotę
Poczułem tęsknotę
Dręczącą i złą
I wielką ochotę
By ujrzeć Dorotę
I spotkać się z nią

Telefon, kawiarnia
I odtąd
Znów razem jesteśmy z Dorotą
Bo moja Dorotka
Jest miła i słodka
I kocham ją

I wciąż się na coś czeka - Jerzy Jurandot

Jutro premiera - 1962

Kalina Jędrusik - I wciąż się na coś czeka

Jerzy Jurandot

I wciąż się na coś czeka
Na coś, co nie chce przyjść
I znów nie przyszło dziś
Może jutro

I wciąż się na coś czeka 

I wszystko jest nie tak
I wszystko nie ten ma smak
Smutno

Ty także nie jesteś ten
Choć co by szkodziło komu
Znowu nie udał się dzień
Trzeba wracać do domu

I znów się będzie czekać
Na coś, co nie chce przyjść
I znów codziennie myśl
Może dziś

Można się włóczyć nocą
Można rozrabiać i pić
Żyć, jak to mówią, mocno
Wesoło żyć


A smutek jak wierny pies
Dniem i nocą waruje obok
Jak trudno, jak trudno jest
Uciec przed sobą...





Mój pierwszy bal - Agnieszka Osiecka


Kalina Jędrusik
Mój pierwszy bal

Agnieszka Osiecka


Ze szkolnego mundurka, z pokoiku na piętrze,
z fotografii z warkoczem, ze spacerów na wietrze,
coraz mniej dziś pamiętam, coraz rzadziej się śmieję,
pozostało mi jedno wspomnienie:

Mój pierwszy bal,
te walczyki leciutkie jak świerszcze,
pierwszy bal,
czyjeś oczy wesołe, na szczęście.
Pierwszy bal.
Bal z myszką, bal z łezką, bal za mgłą,
i walczyki co jeszcze się śnią...
Mój pierwszy bal, sentymentalny bal,
troszeczkę żal,
mój pierwszy, jedyny bal.

Na cóż dawne ulice, kalendarze, powroty,
po co tyle tęsknoty, ja ci wierzę: nie trzeba...
Kiedy patrzę na ciebie, nie pamiętam już o tym,
tylko tyle, a ty się nie gniewaj

Za pierwszy bal,
za walczyki leciutkie jak świerszcze.
Pierwszy bal,
za te oczy wesołe, na szczęście.
Pierwszy bal,
bal z myszką, bal z łezką, bal za mgłą,
i walczyki co jeszcze się śnią...
Mój pierwszy bal,
sentymentalny bal,
troszeczkę żal,
mój pierwszy, jedyny bal.

Jeszcze tyle jesieni nas odmieni, zamieni,
przejdą style i mody, i zabraknie urody...
Coraz więcej jest cienia, blakną stare wspomnienia,
tylko jedno się wcale nie zmienia:

To pierwszy bal...

Obrazy: Kim English

Idę do ciebie - Krystyna Żywulska

Steve Hanks

Tadeusz Woźniakowski
Idę do ciebie

Krystyna Żywulska

Słońce grzeje, świat się śmieje
Na błękitnym niebie
Bo ja idę, bo ja idę
Ja idę do ciebie

Furtka skrzypi, mleko kipi
W polu wre już praca
Gwiazdy bledną, wszystko jedno
Ja od ciebie wracam

Wicher dmucha, zawierucha
Płyną kry po Wiśle
Wciąż o tobie, wciąż o tobie
Wciąż o tobie myślę

Czyja wina, gdy dziewczyna
Przez chłopaka szlocha
Ciebie tylko, ciebie tylko
Ciebie tylko kocham

Już po lecie, gdzieś na świecie
Kwitną pomarańcze
Z tobą tylko, z tobą tylko
Z tobą tylko tańczę

Słońce grzeje, świat się śmieje
Na błękitnym niebie
Bo ja idę, bo ja idę
Ja idę do ciebie

Ogień huczy, kotek mruczy
Dziesięć lat po ślubie
Ciebie tylko, ciebie tylko
Ciebie tylko lubię

Wróble skaczą, kurki gdaczą
W górze bociek leci
Z tobą tylko, z tobą tylko
Mam kilkoro dzieci

Piesek szczeka, czas ucieka
Liście się zielenią
Z każdą wiosną dzieci rosną
A potem się żenią

Przed tym jeszcze słodkie dreszcze
Gdy miłość dojrzewa
Kiedy ona, rozmarzona
Tak do niego śpiewa…

Moje małe miasteczko - Helena Kołaczkowska


Maria Koterbska
Moje małe miasteczko


Helena Kołaczkowska

To się stało przedwczoraj
Deszcz był tego wieczora
I świat cały wyglądał jak nie ten
Przesiąknięta tym deszczem
Zatrzymałam się jeszcze
Żeby kupić świąteczną gazetę

Tam na pierwszej stronicy
Fotografie stolicy
Różne ważne i mniej ważne sprawy
Pan był także na zdjęciu
I biednemu dziewczęciu
Nocą śnił się architekt z Warszawy

Są miasta nad Wisłą i miasteczka nad Brdą
Setka dróg ze sobą je splata
W tych miasteczkach wieczorem
Tylko gwiazdy lśnią
W miastach światła płonących latarń

Są ludzie uczeni i ludzie jak ja
Zwyczajni, nieznani, prości
Lecz i tam gdzie jest Wisła
I tu gdzie jest Brda
Są dziewczęta, co śnią o miłości

Moje małe miasteczko
Ma ławeczkę nad rzeczką
Barki płyną po rzece i płyną
Czy pan też lubi marzyć
I twarz tulić do twarzy
Gdy pan siedzi na ławce z dziewczyną

W moim małym miasteczku
Kilkadziesiąt domeczków
Przy warszawskich jak klocki dziecinne
Lecz jak pan swą Warszawę
Jak Krakowiak swój Wawel
Tak ja kocham miasteczko rodzinne

Są miasta nad Wisłą i miasteczka nad Brdą
Setka dróg ze sobą je splata
I te same nad nimi nocą gwiazdy lśnią
I to samo je słonko brata

Są ludzie uczeni i ludzie jak ja
Lecz nikt nie śmieje się ze mnie
Bo i tam, gdzie jest Wisła
I tu, gdzie jest Brda
O miłości jest śnić tak przyjemnie

Obraz: Iwona Lifsches

Wesoły twist - Henryk Rostworowski

Helena Majdaniec
Wesoły twist


Henryk Rostworowski

Już przecież wiecie, że dziś na świecie
Króluje wszędzie twist
Gdy grają twista, to oczywista:
Entuzjastyczny się rozlega gwizd

Do twista zbyteczne są lakierki
Do twista nie musisz mieć partnerki
Ni Hani, ani Ani, ani Hani, ani mnie
Bo twista i solo tańczy się

Do twista wystarczy dobra taśma
Do twista wspaniałą taśmę Staś ma
Z Chubby Checkerem, Hallydayem
Anką, Brendą Lee
Ta lista solistów starczy mi

Tańczyć twista jak artysta, to niełatwa rzecz
Bo prócz ruchu, rytmu, słuchu
Trzeba giętkość mieć, aha

Do twista zapalić cię potrafię
Do twista postawię stół na szafie
Zaproszę Marka, Czarka, Darka
Magnetofon mam
Przy twiście wesoło będzie nam

Dla moich gości taniec młodości
I czarną kawę dam
Jeśli zawiodą, zostanie młodość
No i na taśmie zestaw twistów mam...

Warszawska piosenka - Roman Sadowski


Andrzej Bogucki
Warszawska piosenka

Roman Sadowski

To było chyba już bardzo dawno
Lat temu kilka, a może sto
Na porzuconym smutku kamieniu
Siedziała, dymu osnuta mgłą

Warszawska piosenka
Wsłuchana w Wisły śpiew
Piosenka Woli i Powiśla
I łazienkowskich drzew

Warszawska piosenka
Piosenka buntu i szalonych dni
Piosenka pracy i uśmiechu
W niej nasze serca i my

A kiedy przyszli chłopcy weseli
Nasza piosenka otarła łzy
Poszła z chłopcami stawiać wieżowce
I nowe okna uśmiechem szklić

Warszawska piosenka…

Warszawska piosenka
Piosenka buntu i czerwonych dni
Piosenka pracy i uśmiechu
W niej nasze serca i my

Dziś wznosi kielnię, śle pozdrowienia
Z ulic warszawskich do wszystkich miast
I z Mariensztatu, i z Marszałkowskiej
Z rusztowań wszystkich pozdrawia was...

Śnimy się sobie co noc - Karol Kord


Irena Santor
Śnimy się sobie co noc


Karol Kord

Kiedy wieczór się zaczyna
I gdy usną już zegary
Dzieje się historia dziwna
Romantyczna, nie do wiary

Śnimy się sobie co noc
A taka jest złudzeń moc
Że wstaję blada
Z cieniem spotyka się cień
Chyłkiem po nocy, bo w dzień
Śnić nie wypada

Śnimy się sobie nie raz
A księżyc podgląda nas
Spoza firanek
Lecz we śnie brak nam jest słów
Milczymy wtedy, aż znów
Powraca ranek

W słonecznej powodzi dnia
Błądzimy i ty i ja
Wciąż się mijamy
Aż wsiąkasz w uliczną dal
I jest nam obojgu żal
Że się nie znamy

Ja rozsądna jestem we dnie
Ty spokojny, w dobrym tonie
Lecz gdy dzień dogasa, blednie
Gdy nas czarna toń pochłonie

Śnimy się sobie co noc...

Piosenka dla kogo innego - Agnieszka Osiecka


Kalina Jędrusik, Sława Przybylska
Piosenka dla kogo innego

Agnieszka Osiecka


To z tobą chodzę zwykle do kina
Z tobą się włóczę, gdy pada deszcz
To ciebie pytam, która godzina
I gdzie ty jesteś, ja jestem też

Lecz kiedy patrzę to nie na ciebie
Na kogo innego, ty o tym wiesz
I kiedy czekam to nie na ciebie
Na kogo innego, ty o tym wiesz

Niejeden poranek, niejeden zmierzch
Idziemy tak obok siebie
Lecz kiedy czekam to nie na ciebie
Na kogo innego, ty o tym wiesz

To z tobą jestem w każdej podróży
Z tobą zatańczę jeszcze nie raz
To nam obojgu cyganka wróży
Teraz i zawsze, na wieczny czas

Lecz gdy się śmieję to nie do ciebie
Do kogo innego, ty o tym wiesz
I kiedy płaczę to nie przez ciebie
Przez kogo innego i o tym wiesz

Niejeden poranek, niejeden zmierzch
Idziemy tak obok siebie
Lecz kiedy płaczę to nie przez ciebie
Przez kogo innego i o tym wiesz

To z tobą piję w południe kawę
Na twój telefon czekam co dzień
Z tobą się nudzę, z tobą się bawię
Więc chyba będzie jak wróżba chce

Lecz ta piosenka jest nie dla ciebie
Dla kogo innego, ty o tym wiesz
Nawet piosenka nie jest dla ciebie
Więc czego chcesz

Po co babcię denerwować - Wojciech Młynarski


Wojciech Młynarski
Po co babcię denerwować?

Koci-łapci, kici-kici, ole-olejanko,
zajmujemy razem z babcią urocze mieszkanko.
My mieszkamy na parterku, babcia w oficynce,
drepce, żądna informacji o całej rodzince.

Lecz choć u nas trwa od rana z sodomką gomorka,
babci o tym się nie mówi, by była w humorku.

Wujek Ziutek, co za smutek, choć kawał mężczyzny,
świat pożegnał przy pomocy sznurka od bielizny.
„Co z Ziuteczkiem?” głos babuni dźwięczy na przygórku. –
„Jak mu idzie?” „Idzie, babciu, idzie jak po sznurku!”

Lecz dokładnie informować babci nikt nie śpieszy.
Po co babcię denerwować, niech się babcia cieszy.

Kuzyneczka Ernestynka, ozdoba rodziny,
kawki z gniazda wybierała i spadła z drabiny.
„Co z malutką? – głos babuni z góry brzmi radośnie. –
Co tam u niej?” „Krzywa rośnie, babciu, krzywa rośnie!”

A dokładnie informować babci nikt nie śpieszy.
Po co babcię denerwować, niech się babcia cieszy.

Tata zasię, manko w kasie miał i siedzi w kiciu,
były o tym wzmianki w prasie w „Expressie” i w „Życiu”,
ale fakt ten się nie stanie dla babci udręką,
bowiem się drukuje dla niej osobne pisemko!

Na domowej drukarence wszystko się wyłuszcza,
i w ogóle się babuni na parter nie wpuszcza!

Aż rodzinnie osiągniemy – prawda ta nas krzepi –
sytuację, w której może być nam tylko lepiej.
A jak nam już będzie lepiej, panie i panowie,
to się babci koci-łapci o tym też nie powie!

Niech zażywa główka siwa spokojnych pieleszy.
Po co babcię denerwować, niech się babcia cieszy!

1970