Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Majerówna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Majerówna. Pokaż wszystkie posty

A pan mi mówi - Wanda Majerówna


Alicja Majewska
A pan mi mówi

Wanda Majerówna


Bardzo się boję latać samolotem
Bo tak wysoko, gwiazdy, mgły
Wypijam koniak duży przed odlotem
I wsiadam, połykając łzy

Bardzo się boję głośnej letniej burzy
Luster pękniętych, szumu drzew
Serca rozterki, jeśli miłość wróży
I morza, i krzyczących mew

A pan mi mówi: Nie lękaj się, nie lękaj
To była strachu chwila, taka maleńka
Przelotna i - słowo daję - wprost niedorzeczna
Ty zawsze będziesz przy mnie całkiem bezpieczna

No zobacz, oto jest moje ramię
Oprzyj się na nim, kochanie
Ja jestem opoka i skała
Więc już nie będziesz się bała...

Bardzo się boję jeździć samochodem
Przy pożegnaniu ręka drży
Powiedzieć jeszcze chcę coś mimochodem
I w końcu plotę trzy po trzy

Bardzo się boję nagłej samotności
Pism urzędowych, twardych słów
Złych telefonów, zbyt nagłej zazdrości
I kłamstwa, i niedobrych snów

A pan mi mówi...

Bo pan mi mówi: Nie lękaj się, nie lękaj
To była strachu chwila, taka maleńka
Przelotna i - słowo daję - wprost niedorzeczna
Przy panu będę zawsze całkiem bezpieczna

Pan mówi: Oto jest moje ramię
Oprzyj się na nim, kochanie
Tak, pan jest opoka i skała
Więc już nie będę się bała...

A. Majewska i W. Korcz (kompozytor) 👉👉👉

Różowa pani - Wanda Majerówna


Alicja Majewska - Różowa pani

Wanda Majerówna


Różowa pani, lady Pink
Znana w Paryżu i Ankarze
Gdzie tylko wchodzi, dają cynk
Że gdy zasiądzie w jakimś barze
Bez względu na to, jaka pora
To pija tylko z saturatora
Z saturatora, z saturatora
Różowy drink, o, o, lady Pink

Pokochał lady pewien pan
Ojciec czyjś chrzestny, czy pociotek
Lecz lady z głowy ma ten kram
Bo jak wieść niesie w sferze plotek
Miłość to dla niej istna zmora
Ona uwielbia z saturatora
Z saturatora, z saturatora
Różowy drink, o, o, lady Pink

Różowa lady miała wóz
Daimler różowy w czarne róże
I dokąd chciała, tam ją wiózł
A uwielbiała wprost podróże
Więc w bak wchodziła ilość spora
Kiedy wlewała z saturatora
Z saturatora, z saturatora
Różowy drink, o, o, lady Pink

Lecz przyszła kiedyś smutna chwila
Zjadła za duże jajo kacze
Różowa lady jest już lila
A w drzwiach pobladły anioł płacze
I chociaż beznadziejnie chora
Na koniec jeszcze z saturatora
Z saturatora, z saturatora
Ostatni drink, o, o, lady Pink...

Pożycz mi trochę miłości - Wanda Majerówna

Halina Kunicka
Pożycz mi trochę miłości

Wanda Majerówna

Ach, pożycz mi, na rok lub trzy
Na śmiech i łzy – trochę miłości
Tak mało chcę, zagrać w tę grę
Zagubić się w tamtej miłości

Przypomnij, gdzie ją schowałeś
W jakiej szufladzie na dnie
Tak głupio gdzieś zapodziałeś
Rzuciłeś byle gdzie

Pożycz mi trochę miłości
Na wieczne nieoddanie
Tamtej z lat naszej młodości
Zielone, szalone kochanie

Niech innym rytmem zastuka
Serce -  ptak uwięziony
Dłoń czyjejś dłoni poszuka
Zakwitnie kwiat zasuszony

Więc pożycz mi, na rok lub trzy...

Obraz: Aaron Griffin

Ogłoszenie matrymonialne - Wanda Majerówna


Halina Kunicka
Ogłoszenie matrymonialne

Wanda Majerówna


Przepraszam, czy to pana ogłoszenie
Przeczytałam w wieczornej gazecie
"Życie moje od jutra zmienię
Bo źle mi samemu na świecie

Smukły brunet, podobno przystojny
Śpiewa głośno tylko przy goleniu
Ciepły, czuły, domator, spokojny
Co nie czyta gazet przy jedzeniu
Szuka pani w wieku późnej wiosny
W odpowiedzi proszę przysłać fotografię
Lecz zaznaczam, że jestem zazdrosny
Bo inaczej kochać nie potrafię"

To ja, proszę pana, to ja
To mnie pan szuka
Ta perła to moja łza
Serce tak stuka
Ja wrażliwa jak mlecza nasionko
Zagubiona jak dziecko we mgle
Ja w woalce, bo szkodzi mi słonko
Ze mną panu nie będzie źle

Słucham, słucham?

Pan powiedział, że nieaktualne
Nie spojrzałam na datę gazety
To nie może się skończyć banalnie
Pan żonaty już dawno, niestety
Smukły brunet, dla innej przystojny
Śpiewa głośno dla niej przy goleniu
Ciepły, czuły, domator, spokojny
Co nie czyta gazet przy jedzeniu
Z inną panią dziś przeżywa wszystko
Inną panią chroni od złego
Inna pani ma jego nazwisko
Lecz czy warta jest tego

A ja, proszę pana, a ja
Byłam tak blisko
Skończona już z losem gra
Poza mną wszystko
Więc któregoś mglistego poranka
Zwiędnę sobie cichutko jak mak
Po co czekać na ślepych przystankach
Kiedy szczęście uciekło jak ptak...

Tak!

Fot. H. Kunicka, W. Majerówna

Wspomnienia na chwilę - Wanda Majerówna


Jerzy Połomski
Wspomnienia na chwilę

Wanda Majerówna

Obejrzeć się za siebie jest dobrze na chwileczkę
Coś wspomnieć, coś zapomnieć, rozrzewnić się troszeczkę
Na chwilę zmienić w iskrę wystygłą garść popiołu
I wspomnieć tamtą panią - pół łoża z nią, pół stołu
Przysięgi, wielkie słowa, wyznania prosto z mostu
Przypłyną, by za chwilę do wniosku dojść po prostu
Lecz...

Bez przesady, bez przesady, bez przesady
Te wspomnienia są na chwilę, od parady
Jak za słodkie konfitury, jak za ciasne garnitury
Jak deszcz mały z dużej chmury
Jak o bzdury awantury bez sensu...

Przywołać coś z daleka jest dobrze tak na mgnienie
Gdy dawno i za późno, bezpiecznie, gdy wspomnienie
Na chwilę skoczyć w miasto na duży łyk koniaku
I wrócić po kryjomu do żony swej, do domu
W fotelu zasiąść cicho, na nogi pled zarzucić
Półgłosem, z rozrzewnieniem, ziewając już, zanucić
Bo...

Bez przesady...

A mnie się diabeł śni - Wanda Majerówna


Irena Santor
A mnie się diabeł śni


Wanda Majerówna

Naftowa lampa ze śpiącą ćmą
Drżący płomień całuje jej skrzydła
Coś niedobrze między tobą i mną
Popatrz, to przez ciebie tak zbrzydłam
Oczy twoje zieloność kamieni
Znów odchodzisz myślami o zmroku
Kto mi ciebie odebrał, odmienił
I gdzie jesteś tamten sprzed roku

A mnie się diabeł śni
Przychodzi nocą i
Zabiera moje łzy
Gra bossa novę
Lecz niepokoi mnie
Tak dziwnie śmieje się
Czy aby tylko chce
Grać bossa novę

Szalone moje sny
A w nich kosmaty Zły
Może to jesteś ty
Grasz bossa novę
Wspomnienie jest jak rdza
Coś jeszcze w sercu drga
Lecz teraz niech pan gra
Gra bossa novę

Kolejny pasjans i wróżba zła
Inna dama do króla zwrócona
Tak zadręcza głupie serce ta gra
Słyszysz, wołam ciebie, szalona
Puste dłonie w nefrytach pierścieni
Dokąd pójdę wstrzymana w pół kroku
Kto mi ciebie odebrał, odmienił
I gdzie jesteś, tamten sprzed roku

Złocista kotka pod dłonią twą
Cicho mruczy bezbożne pacierze
Więc złudzeniem było wszystko i mgłą
Koniec, lecz ja ciągle nie wierzę
Słodki zapach więdnących gardenii
Szalem smutku owija nas wokół
Kto mi ciebie odebrał, odmienił
I gdzie jesteś tamten sprzed roku

Niech noc bez końca trwa
Gdzie ty tam z tobą ja
Już krąg siódmego dna
Graj bossa novę
W tym śnie mi nie jest źle
Niech dzieje się, co chce
Odejdzie ktoś czy nie
Graj bossa novę

Obrazy: Marta Orlowska

Późna jesień - Wanda Majerówna

Alfred James Dewey
Danuta Rinn - Późna jesień

Wanda Majerówna

Zmierzch w perle i fiolecie
Pachnie jabłkiem i miodem
Już po lecie, po lecie
Jesień stoi za progiem

Gdzieś odeszły stokrotki
Tulipanów też żal
Chcesz kawałek szarlotki
Proszę, otul mnie w szal

Jaki będziesz, gdy będę staruszką
Gdy reumatyzm zawładnie moją rączką i nóżką
Zacznę gubić wspomnienia, okulary, zapałki
Nosić tylko wygodne, rozdeptane sandałki
Jaki będziesz

Niebo, gwiezdna mozaika
Ptaków senne gadanie
Popatrz, zgasła ci fajka
Więc już nie pal, kochanie
Twarz twoja w cieniu znika
Jesteś blisko – daleko
Pora drzwi już zamykać
Chcesz, podgrzeję ci mleko

Jaki będziesz, gdy będę staruszką
Zacznę mylić seler z porem, marchewkę z pietruszką
Latem w parku siatkę zmarszczek wystawię do słońca
Będziesz ze mną, już na zawsze
Na zawsze, do końca
Jaki będziesz, jaki