Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trzciński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trzciński. Pokaż wszystkie posty

Ta melancholia - Andrzej Kuryło


Krystyna Prońko
Ta melancholia

Andrzej Kuryło


U schyłku dnia spływa na świat
Mgła zwiewna jak pajęczyna
Ukrywam twarz i czekam, aż
Minie godzina zła

To, czego chcę, nieważne jest
Tą porą szarą jak popiół
Płynie do gwiazd, przysłania czas
Ta melancholia ma

Ach, czemu ja się tak smucę
Ach, czemu w diabły nie rzucę
Tego wszystkiego, byle jakiego
Od siebie warto też uciec

Narzucam płaszcz i myślę - masz
Masz dzisiaj chęć poplotkować
Może by tak do kogoś wpaść
Wariatkę zagrać raz

Ach, czemu ja się tak smucę...

Niezła to myśl na kawy łyk
Do kogoś wdepnąć bliskiego
Może czyjś wzrok, adres i głos
Ma melancholia ta...

Pożegnanie o świcie - Marek Dutkiewicz


Irena Jarocka
Pożegnanie o świcie

Marek Dutkiewicz


Już czas powiedzieć słowo "cześć"
Do okna puka świt, do okna stuka dzień
A mgła o szyby czochra grzbiet
Za domem furtki szept zagadnie cicho mnie
Dlaczego muszę iść

Gdzieś są na wpół przymknięte drzwi
Wystarczy popchnąć je, czekają tyle dni
Gdzieś jest to miejsce, w którym ktoś
W zaułku czterech ścian układa w pasjans czas
I tylko nie wiem gdzie, i nie wiem gdzie

Biały wiersz od ciebie - Roman Surmacewicz


Anna Jantar
Biały wiersz od ciebie

Roman Surmacewicz (Roman Szmeterling) 👉👉👉


Piszesz list, krótki list
Z tak wielu różnych miejsc
Czytam go wiele dni
Jak najcudowniejszy wiersz
Od ciebie

Biały wiersz, lekki wiersz
Niewielki bukiet słów
Kryształ białych serc
Gdy przyciskam do mych ust
Topnieje

Śnieżny płatek spadł
Posłany zimą list
I niechciana łza
Wdzięczna tobie myśl

Jest wiele miejsc na świecie
Gdzie ten ptak doleci
Biały ptak
Jest wiele miejsc na świecie
Gdzie doleci śnieżny ptak

Piszesz list, biały wiersz
Jak płatek śniegu list
Jawisz się w moich snach
Zimą, w której nie ma nas
Jak dawniej

Śnieżny płatek spadł...

Elementarz polski - Wojciech Młynarski


Piccolo Coro Dell' Antoniano
Abbecedario polacco
Elementarz polski

Wojciech Młynarski


Oto Ola, a to tato Oli
Oto lala, lalę noga boli
Io canto jako tako
Abbecedario polacco

Oto As, a oto misa Asa
Ala rano mlekiem Asa pasa
A tam ele mele dudki
Stoi dom i ul

Abbe-cedario polacco
No-i cantiamo go jako tako
Mamma mia, no i mija trema
No i nie ma sprawy
Sprawy nie ma
Nie ma co, non c'è problema
Ale mamy luz

Abbe-cedario polacco
No-i cantiamo go jako tako
Mamma mia, no i mija trema
No i nie ma sprawy
Sprawy nie ma
Nie ma co, non c'è problema
Ale mamy luz

Chrząszcz brzmi w trzcinie
Cześć ❗❗❗

A oto mój elementarz - 1958 r.  👉👉👉

Niosę w dłoniach radość - Marek Dutkiewicz


Bronisława Baranowska
Niosę w dłoniach radość

Marek Dutkiewicz


W twoim świecie znowu deszcz pada
W twoim świecie mży
W niebo ktoś wygonił wszystkie chmury
W twym pokoju zegar nie gada
Swego tik-tak-tik
Kto by mógł przypuścić, że jednak dziś

Dla ciebie
Niosę w dłoniach radość
Zobacz, zobacz sam, jak lśni
Białą kulę słońca niosę w dłoni
Serca niech zatańczą
Tango raz po raz na bis
Dzwony niech zagrają
Ding-dong-dong-ding

Jeszcze droga długa do ciebie
Siedem sennych mil
Długich jak najdłuższa bajka świata
Pierścień wiozę złoty i różę
Poprzez morze dni
Jeszcze bądź cierpliwy choć kilka chwil

Dla ciebie
Niosę w dłoniach radość
Zobacz, zobacz sam, jak lśni
Białą kulę słońca niosę w dłoni
Serca niech zatańczą
Tango raz po raz na bis
Dzwony niech zagrają
Ding-dong-dong-ding

W twoim świecie znowu deszcz pada
W twoim świecie mży
W niebo ktoś wygonił wszystkie chmury
W twym pokoju zegar nie gada
Swego tik-tak-tik
Kto by mógł przypuścić, że jednak dziś

Dla ciebie
Niosę w dłoniach radość
Zobacz, zobacz sam, jak lśni
Białą kulę słońca niosę w dłoni
Serca niech zatańczą
Tango raz po raz na bis
Dzwony niech zagrają
Ding-dong-dong-ding

Wojciech Trzciński (kompozytor)  👉👉👉

Zakochani tego świata - Andrzej Kudelski


Daniel Kłosek 👉👉👉
Zakochani tego świata

Andrzej Kudelski


Żyjemy życiem bez snu
Zmęczony rytm naszych serc
Wilgotne oczy, pełen smutku świt
Idziemy światem bez dróg
Nieznany cel ani sens
A przecież jeszcze pięknie może być

Wołam was, wzywam was
Zakochani tego świata
Krzyczcie o więcej gwiazd
Więcej wiosny, więcej lata
Trzeba nam tyle słońc
Żeby świat utonął w kwiatach
Dajcie żyć waszym snom
Zakochani tego świata

Póki jest jeszcze czas
Dokąd coś jest w nas
Póki jest w nas chęć
Aby kochać i żyć
Wołam was, wzywam was...

Idziemy wolniej co krok
Codzienność - żyć, aby żyć
Nie mamy serca, by naprawiać świat
Gęstnieje wokół nas mrok
Ginie w nim sens naszych dni
A przecież tak niewiele trzeba nam

Wołam was, wzywam was...

Nowa śpiewka - Wojciech Jagielski


Gang Marcela
Nowa śpiewka

Wojciech Jagielski  👉👉👉


Po drodze stąd do nieba
Do piekieł warto zajść
Na grzechu kęs, na życia łyk
Na pierwszy i ostatni seans
Gdzie już objazdów nie ma
I gdzie wzbroniony wstęp
Tam trzeba jeszcze dać
Kolejny życia spektakl

Może uda się przysłużyć komuś
Może ktoś znaczący spuści z tonu
Może da się kurs właściwy obrać
Może uda się do kogoś dobrać
Może zrobi się karierę w porę
Może się oszczędzi sumki spore
Może miejsc przy kasie nikt nie zajmie
Może do stóp ktoś na czoło padnie...

Nie bój się, nie bój - Andrzej Sobczak


Banda i Wanda
Nie bój się, nie bój

Andrzej Sobczak


Siedzisz pod miotłą cichutko jak mysz
Siły ze strachu ci brak
W prasie podali, że idzie znów niż
Krople już biją o dach

Lekko unosisz powiekę i nic
Wszystko jak było tak jest
Okno i sufit, podłoga i drzwi
Dawno straciły swój sens

Nie bój się, nie bój się, uszy do góry
Myszy szaleją, gdy kot śpi
Nie bój się, nie bój się, nie czas na bzdury
Myszy szaleją, gdy kot śpi

Pusta lodówka zamknięta na klucz
Ciuchy z wieszaka ktoś zdjął
W starej kanapie zagnieździł się kurz
Książki polazły na stos

Nie bój się, nie bój się, uszy do góry
Myszy szaleją, gdy kot śpi
Nie bój się, nie bój się, nie czas na bzdury
Myszy szaleją, gdy kot śpi

Przed kim się chowasz, to twój jest ten kot
Możesz mu robić co chcesz
Jeśli zapłacisz za gaz i za prąd
Wolno ci śmiać się do łez

W końcu, gdy chwyci za gardło cię strach
Czmychniesz do nory i już
Żebyś ryzyka pamiętał choć smak
Wreszcie spod miotły się rusz

Siedzisz pod miotłą cichutko jak mysz
Siły ze strachu ci brak
Siedzisz pod miotłą cichutko jak mysz
Siły ze strachu ci brak

Wreszcie spod miotły, spod miotły się rusz
Żebyś ryzyka znał smak
Wreszcie spod miotły, spod miotły się rusz
Żebyś ryzyka znał smak

Wanda Kwietniewska  👉👉👉

Hi-Fi - Andrzej Sobczak


Banda i Wanda - Hi-Fi

Andrzej Sobczak


Odmierza czas nowa płyta
Już kolejny przebój nocy wciska się w mózg
Nerwowy rytm nagle chwytasz
I pod skórą, jak automat wali ci puls

Popijasz łyk ciepłej coli
I z niesmakiem kręcisz głową, że to nie to
A jednak żal wypaść z roli
Właśnie tutaj, właśnie teraz sobie na złość

Hi-Fi super star, super hit
Dyskdżokej szczerzy kły znad konsolety
Hi-Fi super star, super hit
Na zwariowane sny świat ma apetyt

Porywa cię gra pozorów
Histeryczna deformacja życie nad stan
Aż kapie pot z tranzystorów
Po raz szósty ten sam numer szmira i chłam

Zielony blask pod palcami
Tu za frajer można znaleźć piekło i raj
To nic, że tuż za oknami
Senne oczy pusta kieszeń - City by Night

Hi-Fi super star, super hit...

Wanda Kwietniewska

Wierzą w siebie zakochani - Janusz Kondratowicz


Irena Jarocka
Wierzą w siebie zakochani

Janusz Kondratowicz


Jedno niebo niosą nad głowami, jeden słońca dzban
O tym samym mówią godzinami, mylą półmrok bram
Uczą się swoich rąk, spojrzeń, myśli, słów
Mają swój własny kąt w ciepłym domu snu

Wierzą w siebie zakochani, wspólny jest ich świat
Żyją jeszcze marzeniami swych dwudziestu lat
Widzą błękit w szarym oknie, biegną miastem w pełnię łąk
Gdy mijają ich przechodnie, są daleko stąd...

Jeden pejzaż dzielą między siebie, jeden godzin rytm
Co dzień w oczy patrzą sobie śmielej, gdy nie widzi nikt
Póki dzień chwilą jest, migotaniem barw
Znaleźć chcą własną treść zwykłych ludzkich spraw

Wierzą w siebie zakochani, wspólny jest ich świat
Żyją jeszcze marzeniami Swych dwudziestu lat
Zamiast listów piszą wiersze, wróżą z wosku, gubią dni
I szalone niosą serce, klucz do własnych drzwi...

Gorzki rok - Janusz Kondratowicz


Irena Jarocka - Gorzki rok

Janusz Kondratowicz


Krajobraz jeszcze gorący
Chociaż barwy już szare
Bliższe nocy niż dnia
Ostatni taniec się skończył
Goście wyszli nad ranem
Lecz orkiestra wciąż gra
Tramwaje jadą do piekła
Nieba chyba już nie ma
Ktoś wysiada, ktoś wsiadł
Centrala ciągle zajęta
A tu przecież żyć trzeba
Nieść swój bagaż półprawd

Gorzki rok
Rok niełatwej pogody
Gorzki rok
Z próbą ognia i wody
Gorzki rok
Tyle lat już spóźniony
Lecz ja znam jego twarz
Chyba był tu nie raz

Niepokój do wynajęcia
Z teczką idzie do pracy
Popatrz, może to ty
Zajęte krzesła i miejsce
Jak przy dobrej kolacji
Nawet zamknął ktoś drzwi
Dziewczyna, której nie było
Z wierszy ludziom się zwierza
Słowa pieką jak sól
A ludzie stoją i milczą
Ludzie tacy jak w wierszach
Lecz chmurniejsi od chmur

Zrozumiesz może coś z tego
Gdy to będzie historią
Lepszą, gorszą lub złą
Sierpniową żyją kolędą
Ci, co w progu wciąż stoją
Chociaż to przecież ich dom
Do ręki bierzesz gazetę
Widzisz czarne tytuły
Uderzają jak wiatr
I zdjęcia także już nie te
Patrzy asfalt złych ulic
Tak się kończy ten akt

Gorzki rok...

Bądź z nami dobrej myśli - Janusz Kondratowicz


Irena Jarocka
Bądź z nami dobrej myśli

Janusz Kondratowicz


To były ręce twardsze od kamieni
To były twarze, które znasz od lat
Dziewczyno płowowłosa z jasnej akwareli
Daruj na me serce ład

To były słowa tak jak piołun gorzkie
To były sprawy ostre tak jak cierń
Dziewczyno malowana posierpniowym słońcem
Rozłóż nieba szczodry len

Bądź z nami dobrej myśli
Bądź z nami pośród nas
Tamto lato przecież jeszcze trwa
Ze szpalt dzienników krzyczy
Nasz zły i dobry czas
Doczekamy jeszcze, doczekamy dnia
Doczekamy jeszcze, doczekamy dnia
I wystarczy nam odwagi
Na wiarę taką jak ta

To byli ludzie szarzy jak ulice
Dlatego szara pewnie o nich pieśń
Dziewczyno pochylona i nad naszym życiem
Dobrą nam nowinę nieś

Bądź z nami dobrej myśli...

Wojciech Trzciński (kompozytor)

Miłość woła cię po imieniu - Marek Dutkiewicz


Wiktor Zatwarski
Miłość woła cię po imieniu

Marek Dutkiewicz


Kiedy pejzaż za oknem znów moknie
Dzień jest nocą, a światło jest cieniem
Ktoś w pamięci rysuje twój portret
Ktoś do ciebie powraca wspomnieniem
Jeszcze niebo faluje chmurami
Szyby jeszcze wilgotne po burzy
Noc rozkłada swój stragan z gwiazdami
Nagle zawoła cię ktoś

Miłość woła cię po imieniu
A głos ma czysty tak jak krople rosy
Jakby nagle zaśpiewał srebrny dzwon
Miłość woła cię po imieniu
Kwiat nadziei wpina ci we włosy
Niech się miłość rozpali w płomień
Niech się miłość rozpali w płomień
Niech cię prowadzi

Zapomniałaś, jak pachnie po deszczu
Ziemia, która zaczyna oddychać
Zapomniałaś, że jeszcze w twym sercu
Drzemie na dnie nadziei muzyka
Nie wierzyłaś, że także dla ciebie
Słońce swoją piosenkę zanuci
Popatrz, ptaki żeglują po niebie
Z daleka woła cię głos

Miłość woła cię po imieniu...

Obraz: Loui Jover

Nikt nie wie... - Marek Dutkiewicz


Jacek Lech
Nikt nie wie po co ścigasz sen

Marek Dutkiewicz


Gdy ktoś zatańczy z tobą chociaż raz
Gdy na herbatę wstąpi ktoś
Przejrzy się w oczach, których blask
Podarowano komuś już dawno tak
Masz tylko kilka już wyblakłych zdjęć
I na pocztówce jego głos
Na imieniny nagrał ci
"Nie kochał jeszcze nigdy nikt tak jak ja"

Nikt nie wie po co ścigasz tamten sen
Nikt nie wie po co gonisz go
Rozgarniasz dłonią kępę traw
W którą przed laty pierścień wpadł - nie ma go
We włosy wplatasz wstążkę dawnych snów
Które zdarzyły kiedyś się
Nikt nie pamięta tego już
Ty ciągle wróżysz z ptasich piór, z lotu pszczół

Nocami piszesz jeden długi list
Tej nocy też nie skończysz go
Dlaczego pamięć dzień po dniu
Zamienia w znikający punkt jego twarz

Nikt nie wie po co ścigasz tamten sen...

Idzie na deszcz - Marek Dutkiewicz

Andrzej i Eliza, Jacek Lech - Idzie na deszcz

Marek Dutkiewicz

Idzie na deszcz, co dzień słońca coraz mniej
Jej nie ma tu, ostygł po niej nawet sen

Czasem popatrz w moje okno, zwykle tam siedzę
W starym fotelu chyba dobrze mi
Światło utonęło na dnie szklanego kufla
Mówią, że jesień przyjdzie dziś

Idzie na deszcz...

Patrzę w dół, gdzie autobusy bawią się w berka
Wywożą z miasta tłum słonecznych dni
W jednym z nich, co jasny był jak sam pomnik lata
Niespodziewanie przyszłaś ty

Idzie na deszcz...

Właśnie z tobą w roli głównej i jedynej
Zaczął się kręcić tego lata film
W czarno-białe popołudnie weźmie cię pociąg
Jeszcze mam w uszach jego gwizd

Czasem popatrz w moje okno, zwykle tam siedzę
Na niebie twoje imię pisze dym...

Mało siebie znam - Andrzej Mogielnicki


Izabela Trojanowska
Mało siebie znam

Andrzej Mogielnicki


Nie wypytuj mnie
Kim mogłam być przedtem
Nim znałam ciebie
Nie pytaj, co działo przedtem się
Bo sama nie wiem
Czy się śmiałam wtedy często
Czy nudziłam
Czy tam komuś byłam wierna
Czy zdradziłam
Czy w ogóle kiedykolwiek
Przedtem żyłam raz

Nie wypytuj mnie dziś
Jaka byłam w złe dni
I od święta
Kiedy i jak - choćbym chciała
I tak nie pamiętam
Przypadkowych spotkań
Twarzy roześmianych
Nocy aż do świtu czasem przehulanych
Wielkich barów, losów
I nieplanowanych strat

Nie pytaj o nic - sensu w tym brak
Nie pytaj o nic - nie powiem ci i tak...

Mało siebie wciąż znam
Chyba kłopot z tym mam
Nie ja jedna
Jest na to czas
Prawda bywa nieraz niepotrzebna
Czasem żyje się po prostu
Tak jak umie
Bez pamięci wczorajszego dnia
I w tłumie
Kiedyś może i ty także
To zrozumiesz sam

Nie pytaj o nic...

Obrazy: Loui Jover

Karmazynowa noc - Andrzej Mogielnicki


Izabela Trojanowska
Karmazynowa noc

Andrzej Mogielnicki


W karmazynowym dworze tysiąca sal
Tysiąca luster stopionych w błysk
Sam Wielki Książę dzisiaj wydaje bal
Dla gości, w których nie wierzy nikt
Falują krynoliny lekkie jak ptak
Mankiety koszul błyszczą jak śnieg
Nadworny kapłan daje do uczty znak
I już do biegu zrywają się...

Usta, usta ciągle spragnione
Nektaru najsłodszego z bielutkich szyj
Blada jak chusta twarz spod zasłony
Co tylko czeka, żeby wysunąć kły

Korowód przeraźliwy sunie do wrót
Łakomych monstrów gorszych niż giez
Jest Nosferatu, Makbet, piratów stu
I Baskervillów szalony pies
Cesarze i wodzowie podnoszą pisk
Że także na nich przyszedł już czas
I płyną, płyną, płyną ławą przez drzwi
Żeby nareszcie gdzieś dopaść nas

Usta, usta...

Pole Skorpiona - Józef Lewiński...


Zbigniew Wodecki
Pole Skorpiona

Józef Lewiński, Andrzej Zaniewski


Czy wiesz, że Skorpion widzi życie
Jak pole bitwy, próbę sił
A kiedy budzi się o świcie
To jakby ktoś na alarm bił

A kiedy już do celu dąży
To nie unika nowych dróg
Bo Skorpion jest strategiem mądrym
Nie mówi nigdy zbędnych słów

Spod Skorpiona, przyjacielu
Było ludzi wielkich wielu
Dyplomatów, marynarzy
I pisarzy

Naukowców i aktorek
Które główne grały role
Mistrzów piłki strzelających
Jak skorpiony, jak skorpiony

Czy wiesz, że Skorpion kocha atak
Dla siebie pragnie zdobyć świat
A kiedy się ukryje w kwiatach
To spróbuj wtedy zerwać kwiat

A kiedy już swój cel zdobędzie
To zaraz nowy zdobyć chce
I stale tak dogania szczęście
Prowadząc z losem wieczną grę

Spod Skorpiona, przyjacielu...

To był Rak - Józef Lewiński...


Teresa Tutinas
To był Rak

Józef Lewiński, Andrzej Zaniewski


To Hemingwaya znak
On poznał cały świat
Afryki czarnej busz
Korridy biały piach

Ach, to wspaniały znak
Gdy smutno mi i źle
Niech mnie przytuli Rak
Szczypcami kłuje mnie

Czy pan jest, proszę pana
Spod Wagi czy Barana
Spod Koziorożca, Byka
Skorpiona czy Wodnika❓

Spod Bliźniąt, Ryb czy Strzelca
Spod Panny, Lwa rudzielca❓
Bo losu wola taka
Że pragnę wyjść za Raka

Lollobrigida ten
Zodiaku miała znak
Niech zjawi się mój sen
Wspaniały, silny Rak

Lecz gdzie go znajdę, gdzie❓
Wciąż szukam, aż brak tchu
A gdy weźmiemy ślub
Oderwę szczypce mu

Czy pan jest, proszę pana...

Staruszek świat - Jerzy Kleyny


Anna Jantar
Staruszek świat

Jerzy Kleyny


Nasz zalatany świat z siedemdziesiątych lat
Niewiele czasu sam dla siebie ma
A po zamknięciu bram po dyskotekach gra
Bo młody rytm, beat, nie beat
Porywa go - skąd on to zna
Co wieczór to przynosi z dnia

Staruszek świat nie wygląda na tyle lat
Staruszek świat jeszcze w klapie by nosił kwiat
Staruszek świat lubi wspomnieć niemodny czas
Choć śpieszno mu, choć mu pilno do gwiazd

Nasz zwariowany świat z siedemdziesiątych lat
Zatańczy walca raz na jakiś czas
l pójdzie z rąk do rąk za neonowy krąg
I raz, dwa, trzy, raz, dwa, trzy
Pomiesza dni, pomyli sny
Staruszek świat nie taki zły

Staruszek świat nie wygląda na tyle lat...