Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rogalski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rogalski. Pokaż wszystkie posty

Madame - Dariusz Rogalski

Kabaret - 1972
Michał Bajor - Madame
Liza Minnelli
- Mein Herr

Dariusz Rogalski


Nieznane są otchłanie ludzkich serc
Madame
Nikt nie wie, co w nich kryje się na dnie
Madame
Nie zgłębisz tych tajemnic nawet ty
Madame
Zamiast więc
Iść na dno
Badać gdzie
Leżał błąd
Ty się śmiej
Comme il faut

Excuse moi, Madame
Jak jej powiedzieć mam
Że wszystko dobre, co
Się dobrze kończy
Że czasem miło jest
Lecz wszystko ma swój kres
Niech pani wierzy mi
C'est la vie
Au revoir, Madame
Czas, żebym został sam
Mógł mówić kiedy chcę
I to, co myślę
Na tapczan rzucać płaszcz
Na stole nogi kłaść
Oglądać tylko sport
Żyć jak lord

Tragedie takie świat zna nie od dziś
Madame
Więc proszę, zakręć gaz i otrzyj łzy
Madame
Pół świata to mężczyźni, to jest fakt
Madame
Widzisz więc
Nie jest źle
Na twój lep
Złapie się
Jakiś kiep

Excuse moi Madame
Już ja cię dobrze znam
I wiem co kryje się pod słodką minką
W pani się czai wamp
Co gotów iść va banque
Pani ma ostre kły
Femme terrible
Au revoir Madame
Niech pani zwija kram
W mym życiu nie ma miejsca
Już dla pani
Co było zmyło się
Co będzie - któż to wie
Ja życzę jej naj, naj
Bye, bye, bye
Au revoir Madame
Na drogę pani dam
Krówkę ciągutkę
Niech jej będzie słodko
Więc nie wspominaj źle
I proszę nie mów, że
Słodyczy przy mnie jej było
Było brak 

Nie chcę więcej - Dariusz Rogalski

Michał Bajor - Nie chcę więcej

Dariusz Rogalski

Ze strzępów radości powszednich los swój tkasz
Z tęsknoty, otuchy, nadziei, układasz swój świat
W swym mieście, z domami bez pięter
Grasz z czartem o niebo w tym piekle
Które Bóg wyprawił nam

Odpłynąć stąd chciałem na zawsze, w siną dal
Gdzie życie jaśniejsze, bogatsze
Ktoś chciałby mi dać
Znikałem sto razy bez wieści
By wracać do srebrnej poezji
Ciepła rąk i spojrzeń twych

Nie chcę więcej, twoje serce do życia wystarczy
Twoje serce, co zagrzewa do walki o każdy dzień
Twoje serce, które cierpi i kocha namiętnie
Które bije, coraz prędzej, goręcej
W zgryzocie pasma zbyt chudych dni
Twe fortissimo serdeczne brzmi
Głośniej wciąż, mocniej wciąż

Gdy twarzy brak w czynach i słowach
Ty masz twarz
Gdzie ścieżek splątanych bezdroża
Ty drogę swą znasz
Ty zdołasz ból każdy pocieszyć
Rozjaśnisz odwieczny nasz przedświt
Ciepłem rąk i spojrzeń twych

Nie chcę więcej….

W zgryzocie pasma zbyt chudych dni
Twe fortissimo serdeczne brzmi
W dramacie samych najchudszych dni
Rzucasz mi w oczy łzy, gorzkie łzy
Szczęścia łzy, spełniasz sny

Nie chcę więcej, twoje serce do życia wystarczy
Twoje serce, co zagrzewa do walki
Twoje serce, które cierpi i kocha namiętnie
Coraz prędzej, przez łzy