Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grecja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grecja. Pokaż wszystkie posty

Daleko od Aten - Włodzimierz Patuszyński


Filipinki
Daleko od Aten

Włodzimierz Paluszyński


Tu jest mój dom, drugi mój dom
Daleko od Aten, umaił ktoś kwiatem
Nowy mój dom
Tu jest mój dom, bliski od lat
Od zabaw dziecięcych po uśmiech dziewczęcy
Prowadził mnie w świat

Choć jaśni się to przyznam
Greckie niebo bez chmur
Moja druga ojczyzna
Razem z wami jest tu

Tu jest mój dom, drugi mój dom
Od Aten nie blisko, lecz daje mi wszystko
Nowy mój dom

Żegnałam się z Grecją, gdy miałam pięć lat
Jechałam daleko w nieznany świat
Przygarnął greckie dzieci gościnny polski Szczecin
I kto by to, kto by to zgadł?

Choć jaśni się to przyznam...

Najpiękniejsza jest Hellada - Tadeusz Urgacz


Eleni
Najpiękniejsza jest Hellada

Tadeusz Urgacz


Piękne kraje są dalekie
Piękny jest daleki świat
Płyną miodem, płyną mlekiem
W bajce z bardzo dawnych lat

Najpiękniejsza jest Hellada
Jak obłoki są jej stada
Głosem Orfeusza przywołuje
Wzrusza nas

Najpiękniejsza jest Hellada
Ta egejskich fal ballada
Której nie zagłusza
Nie przyćmiewa czas

Kto nie kocha starych bogów
Którzy piękno dali nam
Kto nie wraca do jej progów
Aby szczęścia zażyć tam

Najpiękniejsza jest Hellada...

Nasz przyjaciel, stary Platon
Szczęścia dla nas szukał tam
Dobrze tam się wiedzie kwiatom
Dobrze tam się wiedzie nam

Najpiękniejsza jest Hellada...

Obraz: Guido Borelli

Zorba - Jerzy Kleyny


Stenia Kozłowska - Zorba - Zorba the Greek

Jerzy Kleyny


I tam, i tu
Melodia ta
Bez tchu, bez tchu
Do tańca gra
Więc tańcz
Dopóki starczy dnia
Dopóki wieczór trwa

Co noc, co dzień
Na słońca skwar
Na wiatr i w cień
W szaleńczy gwar
Tam idź, by Zorby poznać czar
Wśród rozbawionych par



Tańczą twarze, tańczą nogi
Tańczy, klaszcze wiele rąk
Tańczą gwiazdy, pola, drogi
Lasów wkoło tańczy krąg
Tańczą bramy, okna, domy
Kwiaty, drzewa, cały świat
Nawet księżyc nasz znajomy
W ten kołowrót z nami wpadł

Tańczą góry, tańczą miasta
Noc się kręci wokół gwiazd
Karuzela pędzi, jazda
Wir szalony wciąga nas
Tańczą twoje oczy, usta
Tańczą w tłumie innych par
Bez nich noc byłaby pusta
Taniec nic by nie był wart
Bez nich noc byłaby pusta
Taniec nic by nie był wart

I tam, i tu...

Muz. Mikis Theodorakis

Taka głęboka przy fontannach cisza - Juliusz Słowacki

Wanda Warska
Taka głęboka przy fontannach cisza

Juliusz Słowacki

Podróż na wschód - Nocleg w Vostizy (fragm.)

Taka głęboka przy fontannach cisza,
Tak ciemne mirty i tak liściem szumią
Nad fontannami, jak pacierz derwisza.
Cały ten smutek błękitami tłumią
Wody Lepantu i z czystego nieba
Patrzące czoło (jestem w Grecyi) Feba.

Ani po drogach bawiącej się dziatwy,
Ani człowieka w polu, ni na drodze,
Czasem szumiącym lotem kuropatwy
Porwą się w stado, tuż przy konia nodze
I padną blisko - i znów cisza wielka.
Jaskółek żadna nie wyśle ci belka.

Niebo tych czarnych gwiazdek pozbawione -
Wdzięcznie błękitne... zda się, że nad smętnym
Krajem przeszłości - leży zamyślone
Jakim obrazem dawnym i pamiętnym
Tylko samemu Bogu, co w niem duma.
Kraj ten zniszczyła tak wolności dżuma...

Ząbek się lasu dopiero wyrzyna;
Małe sosenki, jako pszczoły, brzęczą
Jedwabnym kolcem... Jeżeli masz syna,
A tego kraju ludzie nie zamęczą,
Może zobaczy Grecją pełną krasy,
Ubraną w ludzi szczęśliwych - i w lasy.

Ale my, dzieci nieszczęścia, stąpamy
Po głazach, chwastach i ruinach - głuchych;
My się przez wielkie pustynie wołamy
W ciszy bezludnej, my przy źródłach suchych
Szukamy wody, spaleni zarzewiem.
Gdzie będą szukać naszych mogił? – Nie wiem




To szkoda - Krystyna Wolińska


Irena Santor - To szkoda, Γιοβάννα - Τι κρίμα

Krystyna Wolińska

Na greckim niebie znów lśnią gwiazdy
To wróżb układy tajne
Ale nikt z nich dziś nie czyta już
Tak jak ongiś, jak pasterze trzód
Którzy pośród swych asfodelowych łąk
Z ptakami wiedli spory

Jak szkoda, że to już nie te słowiki są
Co nimfom niepochwytnym snuły trele
Przez gaj oliwny Parys wiódł Helenę swą
Dojrzałe figi w traw spadały zieleń

Znów cyprys niebios sięga, kwitnie wawrzyn znów
Jak w noc, gdy Dafnis w księżyc patrzał biały
Jak szkoda, że nie znamy żadnych zaklęć słów
Słów, które by nam dawny świat oddały

Znów cyprys niebios sięga, kwitnie wawrzyn znów
Jak w noc, gdy Dafnis w księżyc patrzał biały
Jak szkoda, że nie znamy żadnych zaklęć słów
Słów, które by nam dawny świat oddały

Jak szkoda, że świat dawny nam zabrali

Obrazy:
Herbert Draper, Francois Gerard
Dafnis i Chloe

Dzieci Pireusu - Agnieszka Osiecka


Melina Merkouri - Ta paidia tou Peiraia
Sława Przybylska - Dzieci Pireusu

Agnieszka Osiecka

I znowu się zaczyna dzień
Pierwszy dzień, drugi dzień, trzeci dzień
Znów dzień bez chmur
Na niebie jasnym wisi ptak
Jeden ptak, drugi ptak, trzeci ptak
I śpiewa la

W podwórku dzieci bawią się
Jeden brzdąc, drugi brzdąc, trzeci brzdąc
I tańczą w krąg
I zabaw sto zaczyna się
Teraz ty, teraz ja, teraz ty
Znów inna gra

Jak ja to lubię
Ten dzień ogromny taki
i nieruchome ptaki i letniej ziemi żar
Jak ja to lubię
Ten tłum jaskrawych dzieci
I słońce co im świeci
I podwórkowy gwar

I znowu się zaczyna dzień,
Pierwszy dzień, drugi dzień, trzeci dzień
Znów minął dzień
W podwórku dzieci nie ma już
Panny są, chłopcy są
Panny są, nie tańczą już

I miłość już zaczyna się
Jeden raz, drugi raz, trzeci raz
I jeszcze raz
I szczęście swą zaczyna grę
Wczoraj tak, dzisiaj nie
Jutro tak i znowu nie

O daj im szczęście
Poranku jasny taki
Daj nieruchome ptaki
I letniej ziemi żar
O daj im szczęście
Niech dla nich słońce świeci
Niech cieszą się jak dzieci
Niech im nie będzie żal...

Nigdy w niedzielę - 1960

Zorba - Agnieszka Osiecka


Alina Janowska - Zorba


Agnieszka Osiecka

Już noc, już dzień
I za chwilą chwila
Już rok jak sen
Rok za rokiem mija
I patrz, tak ucieka czas
Patrz, jak to pędzi czas

Przez rok, czy dzień drzewo rosło
Czy dzień, czy rok rosły uszy osłom
Tak, tak, to ucieka czas
Patrz, jak to pędzi czas

Ludzie sadzą, ludzie orzą
Ludzie biegną, ludzie dążą
Ludzie pragną, oj, czy zdążą
Czy nie zdążą, czy nie zdążą
Ludzie przędą, ludzie mielą
Domy wznoszą, ściany bielą
Ludzie modlą się o grosik
Czy uprosi? nie uprosi
Mało czasu, czasu mało
Drugie życie by się zdało
Szkoła - praca, szkoła - praca
Praca - szkoła, praca - szkoła
Prędzej - więcej, prędzej - więcej
Prędzej - więcej, prędzej - więcej

Znów noc, znów dzień, znów rok
I za chwilą chwila
I czas, piach przez palce
Ten piach, co zasypie nas
Co zasypuje nas

A ja żyję, a ja piję
A ja gadam, opowiadam
A ja płonę na pogodę
Ja się stroję w liście młode
A ja żyję, a ja lubię
Ja się kocham, ja się czubię
Ja z miłości we łzach tonę
Albo krzyczę, co mi po niej

Nie znam swego jutra
A nie jestem smutna
Nie znam swego pana
A nie jestem sama
Za to słyszę, jak cicho łazi biały kot
Za to umiem o szóstej rano wejść na płot
Za to miałam zapachy wszystkich w świecie róż
Za to znałam ogromnej drogi biały kurz
Za to byłam na końcu świata, raz czy dwa
Za to śniłam w kolorach takich, że aż ha
Za to wiem, jak opuścić w porę każdy port
Za to w piekle dostanę lożę prima sort....

Grek Zorba - 1964

Kraków - Saloniki - Andrzej Sikorowski

Maja Sikorowska
Kraków-Saloniki

Andrzej Sikorowski

Urodzona w kraju nad Wisłą
Jak miliony innych w tym kraju
Mam przed sobą jakąś tam przyszłość
Ileś grudniów i ileś majów

Dokąd pójdę, dokąd pojadę
Jaką drogę dla mnie wybrali
Otrzymałam od losu spadek
Który trudno mierzyć zerami

Dwie ojczyzny, dwa sztandary
Dwie religie - skąd wziąć w sobie tyle wiary
I przodkowie na portretach
Podpisanych w dwóch odmiennych alfabetach

Mam dwa serca i dwie dusze
Jakoś sobie z tym nadmiarem radzić muszę
Dwie historie, dwa języki
Tu kochany Kraków, a tam Saloniki

Nie pytajcie zatem kochani
Gdzie jest lepiej, a gdzie jest gorzej
Gdzie ciemniejszy nocy aksamit
Granat nieba, cieplejsze morze

Bo ułomne oba me światy
Bo nie wszędzie może być pięknie
A mój problem polega na tym
Że za jednym i drugim tęsknię...

(muz. Seweryn Krajewski)

Głos z oddali - Andrzej Sikorowski

Maja Sikorowska - Głos z oddali

Andrzej Sikorowski

Głos, pośrodku nocy
Głos, hen gdzieś z oddali
Jakby się zbliżał, jakby kroczył
Głos, jakby się ktoś z miłości żalił

Głos, pośrodku nocy
Głos. w tysięcznym głosów tłumie
Bo lepiej słychać gdy zamknięte oczy
Teraz zaczynam go rozumieć

Śpiew, chyba od wyspy
Chór jak morska fala
Śpiew, taki srebrzysty
Że się od niego świat zapala
I na kościółku śnieżnobiałym bije dzwon
To jest melodia z mojej matki stron
To jest melodia z jej rodzinnych stron

I nagle widzę ich jak płyną przez powietrze
Kobiety w czerni niosą chleby i owoce
Młode dziewczyny pachną jaśminowym deszczem
A chłopcy modlą się o jak najdłuższe noce
Żywiczne wino nagle spada jak ulewa
I wiem , że kocham ten korowód bliskich ludzi
I język, w którym od dzieciństwa mogłam śpiewać
Więc śpiewam z nimi i własny śpiew mnie budzi

Pantelis Zografos














Słoneczna ziemia - Andrzej Kuryło

Mikki Senkarik

Eleni - Słoneczna ziemia

Andrzej Kuryło

Kiedy przymykam powieki przed snem
Cofa powoli się czas
I znów w pamięci podróży mam dzień
I stewardessy głos w uszach wciąż mam
Znowu samolot kołuje na pas
Miasta maleją u stóp,
Gdy odlatuję, zupełnie jak ptak
Gdzieś na południe bez chmur

Słoneczna ziemia, słoneczna Grecja
Nad białą skałą - błękitny pejzaż
Nad białą skałą - jedwabne niebo
To mój słoneczny ląd

Żadna pocztówka nie odda tych barw
Których jest tyle co nut
Więc gitarzysta czasami tak gra
Jakby spływały kolory ze strun
Kiedy przymykam powieki przed snem
Przeszłość przychodzi na myśl
I zasypiając nad ranem, już wiem
Że mi się przyśni znów dziś...

Chłopiec i orchidea - Tadeusz Urgacz


Eleni - Chłopiec i orchidea

Tadeusz Urgacz

Wiatr w czarne włosy wplątał biały kwiat
Wiatr, który nagle z nieba spadł
Wiatr rzucił kwiatem orchidei z chmur
Tak białym jak najbielsze z piór
Włos pięknej panny kwitnie, teraz ją
Wszyscy wokół Orchideą zwą

Kto nagle zbudził tajemniczy los
Kto zadał sercu słodki cios
Kto kazał tobie, Orchideo, przyjść
Pod kwietną chmurę właśnie dziś
Kto wodził ciebie przez kamienny próg
Orchideo, jaki grecki bóg

Na brzegu nieba śnieżny Olimp śpi
Nie widać bogów spoza mgły
Od winnic toczy się swawolny śmiech
Kos nuci wśród oliwnych drzew
Więc czemu smutno, Orchideo, ci
Biały kwiecie wśród zielonych dni...

Greckie tango - Zenon Friedwald


Albert Harris
Greckie tango


Zenon Friedwald

Wspomnij tę noc
Cudną tę noc
Pośród ruin starych i wspaniałych
Szum morskich fal
Księżyca blask
Marmurowe stopnie świątyń białych

Wspomnij tę noc
Cudną tę noc
Greckiego tanga w dali ciche łkanie
I ty w półśnie
Nuciłaś je
Ta noc w pamięci mej
Na zawsze pozostanie

W każdą noc, w każdy dzień
Greckie tango, jak cień
Za mną płynie
Przypomina twój śpiew
Święte gaje śród drzew i boginie

Widzę sceny sprzed lat
I Ateny sprzed lat
I świątynie
Ten mityczny, dawny świat
Bohaterów sławny świat
W twej miłości odżył
Jak za dawnych lat...

Cyganeria - Zbigniew Stawecki


Irena Santor - Cyganeria
Angela Zilia - Oi Mortez - Sopot 1966

Zbigniew Stawecki

Znają nas knajpki i koty w zaułkach
Letnią nocą lubimy włóczyć się
Zgubić nas łatwo i łatwo odszukać
Śmiech przed nami biegnie i gitary dźwięk

Już późno a nam się wcale nie chce spać
Wysoka północ zegarów graniem wita nas
Znów dzień przeminął
Dał może mniej niż pragnął dać
Czerwone wino będziemy sączyć aż po brzask

Nasze piosenki zbierane z ulicy
Mają wszystko co nam przynosi dzień
Szczyptę radości i kroplę goryczy
Wiele barw miłości lub zawodu cień

Już późno Cyganie młodzi wielkich miast
Wysoka północ pod nogi rzuca tyle gwiazd
Znów dzień przeminął
Nie wszystkim los wygrany padł
Czerwone wino będziemy sączyć aż po brzask

Już późno a nam ta noc nie daje spać
Wysoka północ cygańską drogą wiedzie nas
Znów dzień przeminął
Nie wszystkim jutro szczęście da
Czerwone wino będziemy sączyć aż do dnia

Stara historia - Marek Grechuta

Marek Grechuta
Stara historia (Ateny)


Stara historia ukryta w kamieniach
Pracy rąk ludzkich i duszy natchnienia
Fryzy, kolumny rzeźbione misternie
Według projektów odtwarzane wiernie

Chociaż minęło aż tak wiele lat
To wciąż fascynuje nas tamten świat
Mity nie poszły do szuflady
Zachwycają nas olimpiady

Bez prądu, gazu, z pracy codziennej
Powstały przedmioty dziś bezcenne
Wspaniałe wazy, piękne amfory
Godne podziwu metafory

Są jak marzenie o pięknym życiu
Poznam je zawsze po serca biciu
Chociaż dziś mami nas neonami świat
U wrót Aten składam z wdzięczności kwiat



Dziękuję ci moje serce - Jerzy Jurandot

Nandia Konstandopulu
S'efharisto kardia mou - Sopot 1964

Anna German - Dziękuję ci moje serce

Jerzy Jurandot

Mknie wiotka łódź, skrzydlata łódź
Tnie egejskich fal miękki zwój
Wróć do nas, wróć, koniecznie wróć
Bo gdzież piękniej jest, cudzoziemcze mój

Lśnią perły świateł
Nad zatoką blask neonowych gwiazd
Spójrz, cudzoziemcze, tam wysoko
Ta biała plama to Akropol
Przetrwał własny czas
O krok dwudziesty wiek
Ryk odrzutowca w cieszę wpadł
A tam kamienny świat
W kamiennym śnie tysiące lat

Nasz czas niestety krótki jest
Nasz czas jest tylko dziś
Jak wino pijmy noc do dna
Nim świt, co musi przyjść
Znak rozejścia da, znak odjazdu da

Wpływa do portu łódź, skrzydlata łódź
Wróć tu cudzoziemcze wróć

Greckie wino - Jan Zalewski

Mikki Senkarik

Anna German - Greckie wino
Udo Jurgens - Griechischer Wein

Jan Zalewski

Pamiętam małe białe miasto
W ostrym świetle dnia
Południe puste i wypalone słońcem aż do dna
Leniwy czas w uliczkę tę prowadził nas
 

Kafejka i chłodne wino, które krąży z rąk do rąk
W kwadracie cienia, w cichym natchnieniu
Trwał taneczny krąg
Południa czas połączył nas ostatni raz

Zorba i ty, wszystko w pustkę odpłynęło
Wino i ty, to co było już minęło
Zorba i ty, słońce miłość wypaliło
Na wspomnienia pył

Zorba i ty, jeszcze w sercu rytm południa
Wino i ty, znikła gdzieś nadzieja złudna
Zorba i ty, to już nasze pożegnanie
Czas, żegnaj mi

Za oknem piach mazowiecki
Sosna krzywa, smukły świerk
Powoli dnia już ubywa
Już niedługo pierwszy śnieg
Zwyczajny czas
Nie pierwszy raz odmienił nas
 

W powodzi zdarzeń odpływa
Coraz dalej tamten dzień
Wśród nowych marzeń
Pozostał jednak twojej twarzy cień
By raz po raz, choć płynie czas
Mógł złączyć nas

Zorba i ty, wszystko w pustkę odpłynęło
Wino i ty, to co było już minęło
Zorba i ty, słońce miłość wypaliło
Na wspomnienia pył

Zorba i ty, jeszcze w sercu rytm południa
Wino i ty, znikła gdzieś nadzieja złudna
Zorba i ty, to już nasze pożegnanie
Czas, żegnaj mi














Pantelis Zografos