Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Błażejczyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Błażejczyk. Pokaż wszystkie posty

Odkrywam ciebie jeszcze raz - Andrzej Sobczak


Danuta Błażejczyk 👉👉👉
Odkrywam ciebie jeszcze raz
Whitney Houston - All at Once

Andrzej Sobczak

Jeszcze raz
Powtarza się w pamięci
Tamten wieczór, tamta noc
I dotyk twoich rąk
Odkrywa moje ciało jeszcze raz
Jeszcze raz
Wibruje gdzieś w powietrzu
Sennej ciszy nagły krzyk
I w oczach pierwsze łzy
Wracając z dala do mnie jeszcze raz

Jesteś znów tak blisko
Słyszę bicie naszych serc
I powraca wszystko
Co wspomnieniem dzisiaj jest

Jeszcze raz
Nad głową niebo pełne gwiazd
Jakby ktoś zatrzymał czas
By nadzieję zbudzić w nas
Jeszcze raz
Patrzymy sobie prosto w twarz
I już nic nie dzieli nas
Chociaż marzeń blask dawno zgasł
Wraca wciąż, wraca tu jeszcze raz

Jeszcze raz
Zamykam cię w ramionach
Żeby chwilę szczęścia skraść
By mogła wiecznie trwać
I powtórzyć się po latach jeszcze raz
Jeszcze raz
Samotność chcę okłamać
Która wciąż nade mną tkwi
I kradnie moje sny
Gdy świt mnie ze snu budzi jeszcze raz

Jesteś znów tak blisko...

Jeszcze raz
Nad głową niebo pełne gwiazd...

Całe życie czekam - Jonasz Kofta

Michał Bajor, Danuta Błażejczyk
Całe życie czekam

Jonasz Kofta


Całe życie czekam
Dzień po dniu
Płynie czasu rzeka
Wieczny nurt
Gdzie mnie niesie życia prąd
Ciągle pytam: dokąd, skąd

Całe życie czekam
Mrok czy blask
Na człowieka
Co zatrzyma czas
Tylko miłość ma tę moc
Kiedy kocham to mam
W swoich dłoniach los

W tym świecie pełnym złud
Bajecznie pięknych kłamstw
Nie wstydzę się prostych prawd

Chociaż nie jest łatwo
Przemijać w rytmie dni
Nie zgaśnie we mnie światło
Ta miłość musi przyjść

To może brzmi zbyt prosto
Nie szukam błędnych gwiazd
Nadzieja moją siostrą
A moim wrogiem czas

Cóż, życie to czekanie
Róż co dzień nie da nikt
Musi być cień, by kiedyś był blask
Nie wstydzę się prostych prawd...

Obrazy: Rafał Olbiński

Serce nie jest wyspą samotną - Wojciech Młynarski


Danuta Błażejczyk
Serce nie jest wyspą samotną

Wojciech Młynarski

Tam za falochronem, za welonem szarej mgły
Twego serca wyspa śpi, schowana tam
Skryta hen, za milczącym betonem, a ja
A ja jestem w biegu ku wyspie serca twego
Ciągle uparcie gnam, ciągle wracam tam

Biegnę w dal z zaciętością sztormowych fal
Raz po raz za falochron wbiegam
Biegnę w dal z cierpliwością upartych fal
Wbiegam wciąż za falochron serca twego

Serce twe musi kiedyś obudzić się
Biję w nie i odbita raz po raz przybiegam
Biję w nie, niech o mojej miłości wie
Biję w nie, betonowi nie ulegam

Serce nie jest wyspą samotną, serce twe
Gdy powrotną falą lotną biję w nie
Kocham cię, pragnę cię
Jestem tu, zbudź się

Biegnę w dal z cierpliwością upartych fal
Wbiegam wciąż za falochron serca twego
Serce twe musi kiedyś obudzić się
Biję w nie i odbita raz po raz przybiegam
Aż i ty, aż i ty pokochasz mnie

Przylądek Lepszej Nadziei - Jerzy A. Masłowski


Danuta Błażejczyk
Przylądek Lepszej Nadziei

Jerzy Andrzej Masłowski

Niech ten dzień się nigdy nie kończy
więcej nic nie musi się zdarzyć
wszystko już jest dopowiedziane
nie musimy o niczym marzyć

Ten dzień sam się dziś zaczarował
nawet czas zapomniał, że biegnie
ciepłe wydmy, morza ocean
jutro jest niepotrzebne

Dziś mamy tylko dla siebie
Przylądek Lepszej Nadziei
i więcej słońca na niebie
i więcej nieba na ziemi

Chodzimy, ot tak, bez celu
gonimy mewy i żagle
i tak mi trudno uwierzyć,
że to się dzieje naprawdę

Niech ten dzień się nigdy nie kończy
wszystkie szczęścia wciąż są przed nami
kiedy jutro zmieni się w dzisiaj
nie będziemy już tacy sami

Dni wyblakną i spowszednieją
później my zmienimy się w cienie
z naszych małych – wielkich radości
pozostanie ledwie wspomnienie...

Obrazy: Danielle Richard

Na cztery ręce - Jan Wołek


Andrzej Zaucha
Danuta Błażejczyk
Na cztery ręce

Jan Wołek

Co można więcej na cztery ręce
Kiedy walczyk nasz w męce skonał już
My nowożeńce w strasznej udręce
Dwa spojrzenia cielęce, zimny tusz
Bo bez mamy, ani rusz
Zimny tusz, bo bez taty ani rusz

Ach, przybądź inwencjo
Na przekór tym konwencjom
Bo z samą potencją, męki
I wnet uczuć inflacje
Przyśpieszą aberracje
Frustracje, dewiacje, męki

Co można więcej na cztery ręce
W Michaliny półksiędze stronic brak
My nowożeńce w alkowy scence
Jak te cięte kaczeńce w suchy piach
I w dodatku tonąc w łzach...

My w ciągłej rozterce
Co zmienić w tej fuszerce
By mocniej nam serce biło
Jak było? Nie, nie było
To niezłe na otyłość
Subtelna zawiłość - miłość...

Nie pędź tak - Krzysztof C. Buszman


Danuta Błażejczyk
Nie pędź tak

Krzysztof Cezary Buszman

Nie pędź tak, zaczekaj
Los słabych miewa w pogardzie
Gdy ciągle przed czymś uciekasz
Wiążesz się z tym jeszcze bardziej

Wracaj więc proszę do domu
Drogą małych poświęceń
Bo złość do własnych demonów
Sił im dodaje wciąż więcej.

Pomiędzy nocą, a świtem
Czas daje sen na osłodę
Niech to co dziś jest przesytem
Jutro znów stanie się głodem

Pomiędzy świtem a zmierzchem
Znajdzie się czas aby marzyć
O tym, co przecież z jeszcze
Wkrótce się nam przydarzy

Wsłuchaj się w serc orkiestrę
Usłyszmy głos przeznaczenia
Ja kocham cię jakim jesteś
I wcale nie chcę cię zmieniać

Niech nie wiedzą co tracą
Ludzie w miłości przegrani
Bo kochają za coś
Zamiast zwyczajnie za nic

Pomiędzy nocą a świtem
Czas daje sen na osłodę
Niech to co dziś jest przesytem
Jutro zostanie się głodem

Fot. D. Błażejczyk

Święta całe białe są

Danuta Błażejczyk
Święta całe białe są

Danuta Błażejczyk, Zygmunt Kramer


Dziś właśnie jest ten dzień
I noc, na którą tak czekałam
Mój rok bez tchu mnie minął w drzwiach
To sen, a może było tak

Już czas by biały obrus kłaść
By stół przywitał nas wesoło
Wśród nas twe miejsce czeka wciąż
Wiec przyjdź, gościem naszym bądź

Święta, Święta całe białe są
Za oknami świerki smacznie śpią
Utrudzony dobry Anioł Stróż
Do kolacji z nami siada już

Przy opłatku łzy
Ty cichutko szeptem życzysz mi
By dom miłości pełen był
I Anioł Stróż w nim sobie żył

Już do stołu siadać czas
A szkło odbija świeczek ciepły blask
W tą noc gadają nawet psy
A świat się cały w śniegu skrzy

Łagodne światło świtu - Wojciech Młynarski


Danuta Błażejczyk
Łagodne światło świtu

Wojciech Młynarski

Łagodne światło świtu na firance zakwita
Że kochasz mnie, w twych oczach czytam
Spokojnie serce moje, już zmierzchów się nie boję
Bo wszystkie troski i niepokoje
Od dzisiaj będę dzielić na dwoje

Spokojnie moje serce
Siedem strun daj piosence
Niech na nich miłość arie gra

A skąd ta pewność wspaniała
Ogromna jak ziemia cała
Że to miłość prawdziwa, skąd ja wiem
Z wielkim pytaniem tym
Pójdziesz dziś, tak jak ja
Przez miasta dym

A w labiryncie szarości
Stanie się chwila jasności
I poczujesz, że serce drogę zna
Drogę pokaże ci  Ariadna twa
Nić moją trzymasz w dłoni

Obrazy: Louis Treserras

Taki cud i miód - Wojciech Młynarski


Danuta Błażejczyk
Taki cud i miód


Wojciech Młynarski

Na świat patrzysz nie najweselej
Masz tyle lat, co ja
O sens swoich słów, swoich dróg
Przekraczając próg
Codziennie pytasz przyjacielu

A ja, ja mam dla ciebie sposób
Jak rozwiać myśli złe
Bo gdy średnio jest, szaro jest, to wiesz
Wiesz co, zakochaj się

Bo miłość to taki standard
Taki cud i miód, evergreen
Ile jest ten serca stan wart wiem
Bo co rano się budzę z nim
Bo miłość to taki temat
Do śpiewania na głosy dwa
By przed nim zwiać rady nie ma
Więc improwizuj go tak jak ja

Do wtóru lekkim myślom swoim
Zanucisz jak sam Nat King Cole
A wielka radość weźmie cię na hol
Znów na wysokiej będziesz fali
Trzymając pewną dłonią ster
Zatupiesz w pokład bracie tak jak Fred Astaire

Bo miłość to taki standard...

Odnajdziesz w sobie taki feeling
Odnajdziesz w sobie taki swing
Jakby ci bracie Louis Armstrong sam dał cynk
W wielkim big-bandzie życia będziesz
Muzykiem, który pruje w przód
I swą solówkę przebojową gra bez nut

Bo miłość to takie święto
Co przydarza się w szary dzień
I każe żyć, dobrze wiem to, wiem
I odgania precz smutku cień
Bo miłość to taki standard
Taki cud i miód, evergreen
Ile jest ten serca stan wart wiem
Bo co rano się budzę z nim

To by było to, to już cały sposób
To by było to, a ty, ty rób, co chcesz
Chcesz to odrzuć go, chcesz to go zastosuj
I niech z tobą standard ten ktoś gra
A najlepiej ja

Obrazy: Remi LaBarre

Marzenki - Agnieszka Osiecka

Willem Haenraets
Danuta Błażejczyk
Marzenki


Była sobie jedna Joanna,
bardzo ładna i nienaganna,
była sobie jedna Klaudynka,
ładna, modna - w ogóle sprężynka.
Jedna miała szczęścia za mało,
druga dużo, lecz je wywiało.
To im szkodzi i tamto szkodzi,
trzeba będzie wyjechać do Łodzi.

Milsze od nich są panny Marzenki,
ach, Marzenki to cudne panienki.
Taka to ma dwie nóżki wesołe,
chatkę w kratkę i w górze jemiołę.
I telefon różowy przy wannie...

O czym to ta Marzenka tak marzy,
kiedy noc złotym blaskiem się żarzy?
O miłości - rzecz jasna,
żeby nie gasła
ani nocą, ani dniem.

O czym śni ta Marzenka przy lustrze,
kiedy jazz coś tam gada i pluszcze?
O miłości do rana
- tak proszę pana -
znam się na tym, ja to wiem.

Czasem smutna bywa Marzenka,
smutna bywa nawet piosenka,
lecz wystarczy telegram z Buska -
fatałaszek czy ptaszek, czy kózka,
a już wraca mała do formy.
Przemijają burze i sztormy,
jak po miodzie, po winie
płynie życie dziewczynie.
Czy to minie?
Oj, chyba nie minie.

O czym to ta Marzenka tak marzy,
kiedy noc złotym blaskiem się żarzy?
O miłości - rzecz jasna,
żeby nigdy nie gasła
ani nocą ani dniem.

O czym śni ta Marzenka przy lustrze,
kiedy jazz coś gada i pluszcze?
O miłości od rana
- tak, tak proszę pana -
ta dziewczyna to jest krem.

Smutno, smutno mi - Danuta Błażejczyk

Danuta Błażejczyk
Smutno, smutno mi


W czterech kątach moich dni
Smutek czasem błąka się
Tak jak uwięziony ptak
Zapominam własny śmiech
Nie potrafię cieszyć się

Mała gorzka losu łza
Po policzku spływa mi
Gdy dotyka moich ust
Zamierają słowa w nich
Smutno, tylko smutno mi

Jak zaklęta w niemocy
Chwil mijania nie czuję
A serca ból, tak mocny jak cios
W ramiona łez mnie rzuca

I kołysze mnie znów
Smutek ciężki niczym świat
Chyba cała jestem nim
W czterech kątach moich dni
Błąkam się i smutno mi

Jak zaklęta...

Noc nadziei kres
Gwiazdy z nieba zerwać chce
Księżyc schudł i blady jest
Pewnie też nie może spać
Smutno mu i błąka się...

Moja modlitwa - Jerzy A. Masłowski


Danuta Błażejczyk
Moja modlitwa

Jerzy A. Masłowski

Może się trochę spóźniłam
Może zabrakło mi szczęścia
Może złe czasy wybrałam
I nie ma dla mnie tu miejsca
Może w tej ślepej loterii
Losy pechowe zostały
Może co lepsze już dawno
Między szczęściarzy rozdałeś

Może przez wszystkie te lata
Biegnąc po słodkie zwycięstwa
Miałam zbyt wiele rozsądku
Może zbyt mało szaleństwa
Może sięgałam po szczęście
Pełna nadziei i wiary
Może zbyt często z pokorą
Może zbyt rzadko z łokciami

Wiem, nic mi nie obiecywałeś
Nie łudziłeś, że mi będzie jak za piecem
Jednak proszę, pomyśl o mnie czasem
I choć czasem miej mnie w swej opiece
I daj...

Trochę nadziei na nadzieję
Nieba okruszek wysokiego
Trochę kolorów na jesieni
Chleba, lecz niezbyt powszedniego
Maskę z kamienia na pogardę
Jasny parasol na zwątpienie
I choć troszeczkę daj miłości
Której podobno masz tak wiele

Może się trochę spóźniłam
Może marzyłam zbyt mało
Kiedy spoglądam za siebie
Wszystko to nie tak być miało
Nie myśl, że żal mam do Ciebie
Że łzy są moją modlitwą
Nie, nie zazdroszczę szczęściarzom
Tylko jest czasem tak przykro

W zimne, samotne wieczory
Nieraz myśl taka kołacze
Że mnie wśród innych wybrałeś
Ale troszeczkę inaczej
Życie, na przekór, wciąż sprzyja
Głupcom, szaleńcom i graczom
A ja tak wciąż niecierpliwie
Czekam, by wreszcie je zacząć

Wiem, nic mi nie obiecywałeś
Nie łudziłeś, że mi będzie jak za piecem
Jednak proszę, pomyśl o mnie czasem
I choć czasem miej mnie w swej opiece
I daj

Trochę nadziei na nadzieję
Nieba okruszek wysokiego
Trochę kolorów na jesieni
Chleba, lecz niezbyt powszedniego
Trochę nadziei na nadzieję
I garść niemądrych, śmiesznych złudzeń
I daj mi więcej wiary w Ciebie
Zanim do końca się pogubię...

Obrazy: Maria M. Oosthuizen