Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Terakowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Terakowski. Pokaż wszystkie posty

Sobą być - Marian Terakowski


Zbigniew Wodecki - Sobą być

Marian Terakowski


Sobą być
Jak słowa - słowem, twarzą - twarz, żartem - żart
Nie dzielić prawd pół na pół
Nie wyprzeć się nim trzeci kur
I najmniej słów rzucać możnym do stóp na wiatr
Drogą iść najzwyklejszą z dróg
Lecz co dziś zostaje z tego nam?

Sobą być
Jak drzewo - szumem, wilkiem - noc, nocą - wilk
Samotnie tak brnąć wśród słów
I krzykiem własne płoszyć sny
Bo innych prawd ktoś na murach nie pisze już
Lśni żałosny miesiąca grosz
Lecz co dziś zostaje z tego nam?

Płacimy za Ewy błąd, zły gust
Liczymy Adama dług, za gest ponad stan

Bo innych prawd ktoś na murach nie pisze już
Lśni żałosny miesiąca grosz
Lecz co dziś zostaje z tego nam?

Płacimy za cudzy szlem, bez kart
Liczymy na losu żart nowy

Płacimy za Ewy błąd...

Płacimy
Za to, co już za mgłą
Liczymy na tych, co są i chcą sobą być...

Panny mego dziadka - Janusz Terakowski


Zbigniew Wodecki
Panny mego dziadka

Janusz Terakowski

Mój dobry dziadek, dzielny człowiek
Gdy sprzedał dom i został sam
Szkatuły miał jak Trzej Królowie
I wielki pociąg miał do dam...

Ach, panny, panny mego dziadka
Ta miłość do dziś we mnie trwa
Gdzież waszych pąsów luba gratka
I wasze słodkie emploi...

Gdy będę może kiedyś dziadkiem
Nie sprzedam domku, choćbym miał
Bo życie dziadków nie jest gładkie
I tylko panny są na schwał...

Ach, panny, panny mego dziadka
Ta miłość do dziś we mnie trwa
Gdzież waszych pąsów luba gratka
I wasze słodkie emploi...

Obraz: Konstantin Razumov

Posłuchaj mnie spokojnie - Janusz Terakowski


Zbigniew Wodecki

Posłuchaj mnie spokojnie

Janusz Terakowski

Parę słów
Ale jak rozpocząć, że
Dobry dzień
Schody jak Kordyliery

Dzwonek znów
Przed drzwiami zaskoczył mnie
I kroki za szybkie
I uśmiech nazbyt szczery
Posłuchaj mnie spokojnie i

Nie złość się,
Czemu śmiesznie marszczysz brwi
Zrozum mnie
Nasza róża też kole

Przecież wiem, że mogło tak długo być
Usiądźmy przy stole
Posłuchaj mnie spokojnie
I nie mów mi na próżno, że

Jestem zbyt zmęczony
Jestem zbyt speszony
Jestem zbyt wzruszony
Nie mów nic

Takich spraw jest więcej
Takich burz bez tęczy
Takich róż naręczy
Mówię ci

Słuchaj więc
Lub powiedz, że wszystko wiesz
Ja jestem żonaty
Odnoszę ci te kwiaty
I kartkę twoją zwracam też

Partyjka - Janusz Terakowski


Zbigniew Wodecki
Partyjka

Janusz Terakowski

Raz, gdy śnieg padał, padał, aż napadał,
Zapukał cicho sąsiad do sąsiada.
Jak tam sąsiedzie, jakże wam się wiedzie?
Wiosna czy będzie wnet?

Będzie, co będzie, wstąpcie no na chwilę.
Ach, wyglądacie dzisiaj jak motylek!
Ach, wyglądacie dziś jak panna młoda!
Cóż, krew nie woda, nie.

Potem westchnęli, wzięli szachownicę.
Nad białym stołem zajaśniały głowy.
Jako nad stawem błyszczą dwa księżyce.

Remis. Więc teraz za stolika miedzą,
Jak dwa zające nastroszywszy wąsy
Siedzą sąsiedzi, każdy z nich się biedzi.
W brydża wolałby grać.

Siedzą i siedzą, myślą o tym samym,
Że Ewa była nie sama z Adamem.
Ten trzeci mógłby dla nich być Sezamem
Bo w trójkę zawsze lżej.

Łazi po kominie wiatr, jak ból po kościach
I tylko coś tam pała w dzięcielinie,
To sen zapewne o dawnych miłościach.

Sen, sen, sen...

Ballada o Jasiu i Małgosi - Janusz Terakowski


Zbigniew Wodecki
Ballada o Jasiu i Małgosi

Janusz Terakowski

Jeszcze rosną tam, gdzie wiatr posiał
Dołem błądzi Jaś i Małgosia
Górą wiatr będzie wiał aż do jesieni
Czas by uczesać lasu gęsty cień
Wtedy las się rozanieli
Stary las, zbyt czarny w bieli

Śnieg jak młodej panny tren
Opadnie, aby znów
Mogły wracać do swych starych gniazd
Spłoszone słowa

Słodki dom z piernika ukryty w lesie słów
W starych dziuplach magnificat
Dla żółtych dziobów stu
Duży Jaś i Małgosia mają już prawdziwy dom
W którym nocą śnią sny podróżnika

Śnieg jak młodej panny tren
Opadnie, aby znów
Mogły wracać do swych starych gniazd
Spłoszone słowa...

Zabiorę cię dziś na bal - Janusz Terakowski

Andre Kohn
Zbigniew Wodecki
Zabiorę cię dziś na bal

Janusz Terakowski

Zabiorę cię dziś na bal
Do stu kryształowych sal
Gdzie się zatrzymał czas
Stanął czas

Założysz sukienkę z mgły
Jak kiedyś przed laty, gdy
Byliśmy pierwszy raz
Aż po brzask

I wtem muzyka sfrunie jakby z nieba
Na twoich włosów heban
I znów się dowiem jak mi cię potrzeba
Więc przebacz, noce złe

Zabiorę cię dziś na bal..

I będą zazdrościć nam
Że cały ten życia kram
Jednak nie przygniótł nas
Nie zmienił nas…

Izolda - Janusz Terakowski

Gary Benfield

Zbigniew Wodecki - Izolda

Janusz Terakowski

To była Izolda, smutniejsza od łez
Niebieska jak ziemi tło
Jeszcze dziś wierny jej jest
Nocą mój cichy dom
To była Izolda, mądrzejsza niż ja
Wierniejsza niż noce złe
Jak sadów różowa mgła
Wiosną mi rozwiała się

Lecz został cień i coraz większy liści szum
Gorliwe sny garbatych drzew, bielonych pni
Nim coraz krótszy będzie każdy dzień
I coraz większy naszych gości tłum
Do naszych drzwi zastuka ktoś
To może ty, to może ty

To była Izolda, mądrzejsza niż ja
Wierniejsza, niż noce złe
Jak sadów różowa mgła
Znikła mi pośród drzew
Wielkich drzew

Zbigniew Wodecki 1950-2017

Zbigniew Wodecki
Zacznij od Bacha


Janusz Terakowski

Gdy musisz wstać
Choć tulisz tak pod głową obłoczek snu
I słów tyle znasz uczonych cicho przez noc
A tu dzień wstaje już kolorowo - witaj

Gdy musisz wstać
Bo słońce już zawiesza na szczytach wież
Poranny swój szal i rusza cień w długi marsz
Wokół drzew krząta się ptaków rzesza - witaj

Zacznij od Bacha, nim słońce po dachach
Zeskoczy, jak kot po nocy ćmę
I zacznij od Bacha, gdy w progu się waha
Ktoś, kto winien wejść, a może nie...

Wspomnienia tych dni - Janusz Terakowski


Zbigniew Wodecki, Krystyna Prońko
Wspomnienia tych dni

Janusz Terakowski

Mamy już prawdziwy nasz dom
Możemy drzwi na własny zamknąć klucz
Tylko świt zagląda, czy śpisz
I słońca wąs wymiata każdy kąt

Jeszcze mi zostały
Wspomnienia tych dni
Gdy cały świat przecież był mój
Świat cały, tylko nie własny kąt

Mamy więc prawdziwy nasz dom
Możemy drzwi otworzyć, przyjąć list
Czekać dnia, gdy zjawi się ktoś
Kto z nami tu na zawsze zostać ma

Jeszcze nam zostały wspomnienia
Tych dni wspaniałych
Świat wtedy był nasz, świat cały
Tylko nie własne drzwi