Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alibabki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alibabki. Pokaż wszystkie posty

Ja to się cieszę byle czym - Grzegorz Wasowski


Wojciech Skowroński
Ja to się cieszę byle czym

Błażej Perkun (Grzegorz Wasowski)


Ktoś mówił
Pan to ma w głowie pstro
No to co, że mam
Ktoś mówił mi
Czas spoważnieć by
Już ten wiek, żeby mieć
Trochę trosk

Ja to się cieszę byle czym
(byle co go cieszy)
Ja to się cieszę byle czym
(byle co go cieszy)
To może być fakt, że kwitnie mak
I hak, co chciałbym wbić, lecz jak?

Ja to się cieszę byle czym
(byle co go cieszy)
Ja to się cieszę byle czym
(byle co go cieszy)
To może być
Zgrzyt niemodnych płyt
I dżem, co z białych spodni jem

I słońce, co rozlepia mi
Na twarzy piegi trzysta trzy
I grad, co mi na głowę spadł
Dziurawy dach, na wróble strach
Pieczony drób i kumpla ślub
I czarny kot, i krzywe j

Ja to się cieszę byle czym
(byle co go cieszy)
Ja to się cieszę byle czym
(byle co go cieszy)
To może być tran na zdrowia stan
I pan, co mi rozkręcił kran

I słońce, co rozlepia mi...

Ja to się cieszę byle czym
(byle co go cieszy)
Ja to się cieszę byle czym
(byle co go cieszy)
To może być
Zgrzyt niemodnych płyt
I ty też nawet możesz być...!

Fot.
W. Skowroński
Kompozytorzy: Andrzej Dąbrowski, Jerzy Milian

Z tobą na koniec świata - Marek Dutkiewicz


Alibabki
Z tobą na koniec świata

Marek Dutkiewicz


Dzień zadźwięczał jak muzyka
Największa podróż życia
Zaprasza, by w nią wejść
Drzwi zamknięte na dwa spusty
Do lotu czas wyruszyć
Za rzekę dwojga serc

Za tobą na koniec świata
Za tobą ptakiem na wietrze
Jak złota struna rozwibrowana
Dzwoni we mnie śpiew
Zanim ucichnie muzyka
Zanim ostygnie powietrze
Podasz mi rękę w ogromną przestrzeń
Pójdę, dokąd chcesz
Dokąd chcesz, dokąd ty chcesz

Gdy pośrodku wielkiej nocy
Trzepoce serce jak ptak
Ścigane przez zły sen
Gdy, płomyczek mej nadziei
Znienacka we mnie tleje
To jedno ma swój sens

Za tobą na koniec świata...

Wielka radość w Warszawie - Konstanty I. Gałczyński


Alibabki, Mieczysław Fogg
Wielka radość w Warszawie

Konstanty Ildefons Gałczyński


Dziennikarze gazetom, a gołębiom gołębie,
kolejarze poetom, chmury chmurom na niebie,
wiatr wiatrowi na ucho, kwiaty kwiatom na trawie
i już wszystkim wiadomo, co się stało w Warszawie.

Wielka radość w Warszawie, bo Starówka znów stoi,
człowiek oczom nie wierzy, istny cud, drodzy moi.
Wszystko takie jak dawniej: dachy, Rynek i księżyc,
tylko jeszcze barwniejsze, tylko jeszcze piękniejsze.
Człowiek oczom nie wierzy, istny cud, drodzy moi.

Tutaj w Święto Lipcowe przyjdziesz z żoną i córką,
na niejednym pomarzysz staromiejskim podwórku:
strzelą ognie bengalskie, błysną z lewa i z prawa,
a na Rynku, na Rynku tańczyć będzie Warszawa.

Wielka radość w Warszawie...

I ja puszczę się w tany razem z bracią murarską
na tym Rynku kochanym w noc lipcową warszawską;
wierszy tysiąc ułożę tak jak kwiaty jaskrawe
Polsce mojej Ludowej, miastu memu na sławę.

Wielka radość w Warszawie...

Tylko w Warszawie - Krzysztof Dzikowski


Alibabki
Tylko w Warszawie

Krzysztof Dzikowski
  👉👉👉


Jechałam z dworca raz, choć hotel był tuż-tuż
Taksówkarz mnie aż przez trzy mosty wiózł
Taryfę drugą dał, gdy chciałam płacić, to
"Wystarczy uśmiech" - rzekł, nic nie chciał wziąć

Ach, co za dziwny traf spotyka tutaj mnie
W Warszawie tylko mogło to przydarzyć się

Walizkę moją wziął, gest miły byłby to
Lecz do swojego domu zaniósł ją
Krzyczałam: "Oddaj pan!" - on śmiał się, szkoda słów
A w tydzień później odbył się nasz ślub

Ach, co za dziwny traf ...

Ach, co to był za ślub...

Przed sklepem spytał ktoś, co o Warszawie wiem
Więc mówię: "Nie nabierze pan już mnie!"
Pech, bo to wywiad był i w telewizji szedł
A Polska cała ze mnie śmiała się

Ach, co za dziwny traf...

Tańcz Warszawo... - Agnieszka Osiecka


Alibabki
Tańcz Warszawo, śnij Warszawo

Agnieszka Osiecka 👉👉👉


Szara Wisła w dole śpi,
z nocnych ludzi księżyc drwi
hen w górze.
Śpij, Warszawo, dobrze śpij,
kogo kochasz, tego śnij
najdłużej.

Warszawo, śpij,
ogrody śnij,
bale śnij i róże.
Z róży powstanie dzień,
niebo dla Warszawy,
życie dla Warszawy, hej.

Szara Wisła wiele wie,
ktoś powtarza: „Kocham cię,
maleńka”.
Śpij, Warszawo, dobrze śpij,
kogo kochasz, tego śnij,
nie lękaj…

Nie lękaj się,
ogrody śnij,
bale śnij i róże.
Z róży powstanie dzień,
niebo dla Warszawy,
życie dla Warszawy, hej.

Co rok nowe maki,
przedszkolaki,
co rok nowy rok,
w nowych słońcach stopniał wspomnień mrok.
Tańcz, Warszawo, żyj, Warszawo,
danse, danse, Varsovie,
a zielony warkocz daruj mi.

Co rok młode matki,
nowe szmatki,
co rok świeży kwiat,
w starych sercach stopniał smutku ślad.
Tańcz, Warszawo, żyj, Warszawo,
danse, danse, Varsovie,
a zielony warkocz daruj mi.

Dzwoni tramwaj deń-deń-deń,
to Warszawa budzi się
do zajęć.
Warszawiaku dzielny, wstań,
dzisiaj znowu będzie maj
nad maje.

Warszawo, wstań,
znów będzie maj,
bale śnij i gaje.
Z róży powstanie dzień,
niebo dla Warszawy,
życie dla Warszawy, hej.

Co rok nowe maki...

Chcę podróżować... - Andrzej Kuryło


Alibabki
Chcę podróżować w nieznane

Andrzej Kuryło

Białym jumbo jetem lecieć chcę
W wielki świat gdzieś hen
Białym jumbo jetem lecieć chcę
Poprzez noc i dzień

Widzieć, jak napis mruga "No smoking"
"Fasten belts, fasten belts"
Stewardesy głos jeszcze wciąż w uszach mieć
Oczy przymknąć, gdy spod kół
Znika szachownica pól

Białym jumbo jetem lecieć chcę...

Chcę podróżować gdzieś w nieznane
Szybciej niż we śnie
Który trwa tylko do rana
Chcę podróżować gdzieś w nieznane
I przeganiać dzień
Jeszcze nim słońce wstanie

Chcę podróżować gdzieś w nieznane
Pod skrzydłami mieć
Lądów cień, błękit oceanów
Chcę podróżować gdzieś w nieznane
Które wiem, że jest

Białym odrzutowcem lecieć chcę
Wyżej chmur we mgle
Białym odrzutowcem lecieć chcę
Cicha tak jak sen

Spłynąć w dół na lotnisko w przelocie
Na pół dnia albo ćwierć
Atlas świata mieć u swych stóp w dole tam
Lekcję geografii znów
Przeżyć najpiękniejszą

Chcę podróżować gdzieś w nieznane...

Za tobą na koniec świata - Marek Dutkiewicz


Alibabki
Za tobą na koniec świata

Marek Dutkiewicz

Dzień zadźwięczał jak muzyka
Największa podróż życia
Zaprasza, by w nią wejść
Drzwi zamknięte na dwa spusty
Do lotu czas wyruszyć
Za rzekę dwojga serc

Za tobą na koniec świata
Za tobą ptakiem na wietrze
Jak złota struna rozwibrowana
Dzwoni we mnie śpiew

Zanim ucichnie muzyka
Zanim ostygnie powietrze
Podasz mi rękę w ogromną przestrzeń
Pójdę dokąd chcesz

Gdy pośrodku wielkiej nocy
Trzepoce serce jak ptak
Ścigane przez zły sen
Gdy, gdy płomyczek mej nadziei
Znienacka we mnie tleje
To, to jedno ma swój sens

Za tobą na koniec świata...

Obrazy: Richard Blunt

Pani, ty jesteś urocza - Jan T. Stanisławski


Alibabki
Pani, ty jesteś urocza

Jan Tadeusz Stanisławski


Pani, ty jesteś urocza
Pani, ty masz w sobie coś
Pani, ja mógłbym w twych oczach, ach
Utonąć, tak jak teraz tonie pani w moich łzach

Pani, ty jesteś zmysłowa
Pani, to widać z twych ust
Pani, twe dłonie i głowa, ach
Rafael na ich widok w ziemię by na wieki wrósł

On tak powie, na pewno, na pewno mi powie
I nie wiem doprawdy, co ja wtedy zrobię
Choć jeszcze nic mi nie rzekł, już teraz się głowię
Jak ja mam się znaleźć, gdy on mi tak powie
Pani, ty jesteś urocza, w oczach pani mógłbym tonąć
Tak jak tonę we łzach

Pani, czy chcesz żyć szczęśliwie
Pani, czy chcesz wejść w mój dom
Pani, ja czekam cierpliwie, ach
Byś pani położyła w końcu tamę moim łzom

Wtedy dłońmi czułymi obejmę mu głowę
I powiem cichutko, że po co te słowa
Oddechem osuszę mu łzy w jego rzęsach
I szepnę, że płakać to nie jest rzecz męska
Pani, ty jesteś urocza, w oczach pani mógłbym tonąć
Tak jak tonę we łzach

On tak powie, na pewno...

Niezły dzień - Bogdan Chorążuk


Alibabki - Niezły dzień

Bogdan Chorążuk


Wysoko stała rtęć na termometrze
I każdy kwiat dojrzewał z całych sił
Nie mogłam dziś nie upić się powietrzem
Do dna musiałam wypić każdą z chwil

Wstawał dzień, plaże pełne lata
Wstawał dzień, łąki płyną w kwiatach
Wstawał dzień, napowietrzny napar
Cały dzień, niezły dzień

Płonęły najpiękniejsze w świecie tęcze
I naokoło tyle grało cisz
Że można było niemal dotknąć szczęścia
I przez powietrze jak obłoki iść

Wstawał dzień...

Nie mogłam nie zakochać się w jaśminach
I ślubu nie wziąć z każdym z wonnych ziół
Ten dzień w pamięci chciałabym zatrzymać
Wśród innych wspomnień i minionych pór

Wstawał dzień...

Obrazy: Anna Ermolaeva

Po świecie chodzą zakochani - Leszek A. Moczulski


Alibabki
Po świecie chodzą zakochani

Leszek Aleksander Moczulski

Po świecie chodzą zakochani
Od rana aż do późnej nocy
Zakochani
I mają serca pod chmurami
I pełne nieba oczy

Trzymają w rękach parasole
Niewiele im potrzeba
Bo byle podmuch wiatru
Unosi ich do nieba

Po ziemi chodzą zakochani
O świecie nic nie wiedzą
Zakochani
I tylko późną nocą, późną nocą
Serca im w mroku świecą

Trzymają w rękach parasole...

Fot. Ryan Brenizer

Ania z Zielonego Wzgórza - Wojciech Młynarski


Alibabki i Tajfuny
Ania z Zielonego Wzgórza

Wojciech Młynarski


Kto to jest, kto przychodzi na spotkanie
Kiedy zmierzch zacznie robić się w mieszkaniu
I kto ma uśmiech zawsze taki sam
Gdy się zjawia i poprawia humor nam

No kto to jest, z kim zobaczyć możesz z bliska
Inny zmierzch na liliowych wrzosowiskach
Kto to jest, kto ci zawsze powie, jak
Wrócić znowu w kraj zielonych lat

To Ania, Ania z Zielonego Wzgórza
Zadarty nos, warkocze rude dwa
Powraca, by przypomnieć, co wróżył nam
Szumiący pośród wrzosów wiatr

Więc choć jej każde słowo znasz na pamięć
Cieszysz się, że przybiegła na spotkanie
Ledwie zmierzch przetnie lampy jasny krąg
Razem z Anią jesteś już daleko stąd

Znów pierwszy bal, pierwsza suknia, inna wiosna
Śmiech i żal, sprawy proste i nieproste
Dobre dni i niezgrabny pierwszy list
Powiedz, kto to znów przypomniał ci

To Ania, Ania z Zielonego Wzgórza...

Warszawa moja miłość - Jonasz Kofta


Marian Opania i Alibabki
Warszawa moja miłość

Jonasz Kofta


Niepokorny warszawski ludek
Nie da byle czym się ogłupić
Czy lata tłuste czy lata chude
Nikt nie sprzeda i nikt go nie kupi
Jest u siebie i dobrze wie o tym
Choć bywają czasem kłopoty
Nie doprasza się niczyjej łaski
Niepokorny ludek warszawski

To nasze miejsce na ziemi
To miasto w słońcu czy w mgle
Żyjemy tu, żyjemy
Raz dobrze nam, raz źle
Tak wiele się zdarzyło
I jeszcze zdarzy się
Warszawa moja miłość
Varsovie je t'aime

Nigdy nie da sobie na gębę
Pozakładać żelaznych kłódek
Lubi stawiać okoniem lub dębem
Niepokorny warszawski ludek
Odróżni zawsze psim swędem
Prawdy rzetelne od pozornych
Umie zamienić żart w legendę
Warszawski ludek niepokorny

To nasze miejsce na ziemi...

To nasze miejsce na ziemi
Nasz świt, południe i zmrok
Żyjemy tu, żyjemy
Dzielimy wspólny los
W sercach nam utkwiło
I pozostanie, wiem
Warszawa moja miłość
Varsovie je t'aime

Juz nie twist - Marek Dagnan


Alibabki - Już nie twist

Marek Dagnan

Chyba czas odmienić styl
Stary twist opada z sił
W związku z tym wszystkiego naj
Życzy mu Jamaica Ska

Nikt nie mówi, by robić mu pogrzeb
Twist jeszcze przyda się nie raz
Ale kto dzisiaj nie tańczy ska
Konserwatystą jest, proszę was

Chyba czas odmienić styl…

Nikt nie mówi, że całkiem masz odejść
Nie martw się, twiście, szkoda łez
Choć my wolimy Jamaica Ska
Ktoś jeszcze ciebie zatańczy też

Chyba czas odmienić styl…

Nawet dęte orkiestry po cichu
Lecz konsekwentnie ćwiczą ska
I nie zrażają się wcale tym
Że to na razie wychodzi tak…

Nie wymachuj bez przerwy biodrami
Ruszaj się z gracją, to nie twist
By dobrze tańczyć Jamaica Ska
Chodzącym wdziękiem wprost trzeba być

Chyba czas odmienić styl…

Dziewczyny, bądźcie dla nas dobre na wiosnę - Wojciech Młynarski


Wojciech Młynarski
Dziewczyny, bądźcie dla nas dobre na wiosnę

Niech powie ktoś, komu się zdarzy
Napotkać wiosną me spojrzenie:
Co ja mam w twarzy,
No co ja mam w twarzy?
Cierpienie, cierpienie, bezdenne cierpienie...
Lecz przy księżyca bladym sierpie
W noce kwietniowe i majowe
Nie sam przecież cierpię,
Nie sam przecież cierpię,
A zatem, a zatem śpiewajmy, panowie:

Dziewczyny!
Bądźcie dla nas dobre na wiosnę!
Dziewczyny!
Skończmy już te kobry miłosne!
Nikomu
Niechaj nie zagraża rozłąka,
Gdy wiosną
W rytmie naszych marzeń
Po łąkach bąk brzdąka, bąk brzdąka...
Dziewczyny!
Lubcie wy nas wiosną, oj, lubcie!
Dziewczyny!
Krzywdy biednym chłopcom nie róbcie!
Niech kpiny wasze nas nie bolą zbyt liczne!
Dziewczyny!
Teraz będzie solo muzyczne
A ja będę przeżywał!

Samotnie
Niech się nikt nie snuje przez gąszcze,
Gdy wiosną
Dojrzewają tuje i w trzcinach
Brzmią chrząszcze, brzmią chrząszcze...
Niech prośba moja
Was - dziewczyny - nie dziwi,
My wiosną
Strasznie się robimy wrażliwi...
Popatrzcie,
Kwitnie już maciejka i czosnek,
Dziewczyny, bądźcie dla nas dobre,
Na wiosnę!

Jeżeli kocha to poczeka - Jonasz Kofta


Alibabki
Jeżeli kocha to poczeka

Jonasz Kofta

Punktualnie, gdzie zwykle
Stoi, czeka i marzy
A ja spóźnię się dzisiaj
Choć to dwa kroki stąd
Żeby sobie nie myślał
Że mi na nim zależy
Żeby sobie nie myślał
Za dużo, bo.

Jeżeli kocha, to poczeka
Potem nie będzie taki ważny
Jeżeli kocha, to poczeka
Choćby ze względów wychowawczych.
Niech się zaniepokoi trochę
Że nie ma mnie, a czas ucieka
La la la la la la la la la
Jeżeli kocha, to poczeka

Może jednak przesadzam
Może wściekły odejdzie
Obrażony na amen
Na mnie i cały świat
I przypłaci katarem
To czekanie w plenerze
Zresztą, nic mu nie będzie
Za dobrze go znam

Jeżeli kocha, to poczeka...

On tak ładnie wygląda
Kiedy stoi tak blisko
Pod moimi oknami
I troszeczkę go żal
Biegnę, biegnę do ciebie
Wytłumaczę ci wszystko
Że spóźniłam się chwilę
Bo zdarza się tak

Ja ci na siebie nie dam czekać
To już więcej nie powtórzy
Ja ci na siebie nie dam czekać
Bo dobrze wiem, jak czas się dłuży
Pewnie się bardzo niepokoisz
Że nie ma mnie już cały kwadrans
Kiedy już wiem, że tak mnie kochasz
Mnie jedną kochasz - będę zaraz

Kiedy już wiem, że tak mnie kochasz
Że tak mnie kochasz, naprawdę kochasz
Mnie jedną kochasz i co teraz

Hallo Mister Armstrong - Jonasz Kofta


Alibabki
Hallo Mister Armstrong

Jonasz Kofta

Hallo Mister Armstrong, to potrwa tylko parę chwil
To tylko mały wywiad, taki maleńki test
Co jada pan na obiad,ile pan dziennie pija piw
Słyszałam, że to piwo też pija pański pies...

Hallo Mister Armstrong, to potrwa tylko parę chwil
Powstrzyma pan na moment zniecierpliwienia gest
Czy jak pan gra na trąbce, to lubi pan jak trąbka lśni
Czy z kwiatów to pan lubi najbardziej biały bez...

Hallo Mister Armstrong, to potrwa tylko parę chwil
Czy może pan powiedzieć, jak to właściwie jest
Z tym pana słynnym głosem - kiedy pan znalazł własny styl
Czy prawda to, co mówią, że pan tak lubi jazz...

To znaczy, że lubi pan

Więc prawda to, co mówią, że pan tak lubi jazz

Szary kolor twoich oczu - Krzysztof Dzikowski

Alibabki
Szary kolor twoich oczu

Krzysztof Dzikowski

Jest już wiosna ponad ziemią
I okrywa ją zielenią
Rozkwitają drzew konary
A twe oczy ciągle szare

Przyszło lato z ptaków śpiewem
Gruszki złocą się na drzewie
Jarzębiny lśnią korale
A twe oczy ciągle szare

Jest już jesień, przyjdzie słota
Lecą liście, to listopad
Żółtym ściele się dywanem
A twe oczy ciągle szare

Pobieliła płoty zima
Skrzą się sople, szron na szybach
Srebrem mieni się poranek
A twe oczy ciągle szare

Chciałabym, czy skwar, czy słota
Patrzeć ciągle w twoje oczy
Bo najbardziej w świecie kocham
Szary kolor twoich oczu

Wiersz wuja Tarabuka - Marek Dutkiewicz


Alibabki

Wiersz wuja Tarabuka

Marek Dutkiewicz

Gdy siedzę na plaży
Ciągle mi się marzy
Ciągle mi się marzy
Ciągle marzy
Gdy widzę dal siną
Ku niej myśli płyną
Myśli płyną, płyną

Dal, dal, dal...
Siną, siną, siną
Siną, siną, siną
Siną dal, siną dal

Gdy fala kołysze
Zaraz wiersz bym pisał
Zaraz wiersz bym pisał
Zaraz pisał
Dokoła przyroda
Niebo, chmury, woda
Chmury, niebo, woda

Ten się dobrze czuje
Kto wiersze rymuje
Wiersze czuje
Wiersze, przyroda, woda...

Przyroda, woda
Pisze, wiersze
Kołysze, fala
Kołysze, wiersze
Przyroda, woda
Chmury, niebo, woda

Rosołek - Stefan Friedmann


Alibabki - Rosołek

Stefan Friedmann

Siedzi z bratem brat przy stole
Siedzi z bratem brat przy stole
I wypada po rosole
Na każdego z dwóch
Dobry rosół, gdy gorący
Dobry rosół, gdy gorący
Więc go odgrzać każdy chcący
W piecu zgasło już

Iść po drzewo każe babka
Iść po drzewo
Gdy na rosół taka chrapka
A na dworze mróz
Nie ma rady, kto chce jeść
Nie ma rady, kto chce jeść
Musi drewno do dom wnieść
Wzięli topór oraz nóż
Zimno, w lesie ciemno
Wzięli topór, nóż

W ciemnym lesie przystanęli
W ciemnym lesie przystanęli
O rosołku pomyśleli
Co miał wiele ócz
Czas się wlecze, czas się dłuży
Czas się wlecze, czas się dłuży
A na dwoje babka wróży
Bo ich było dwóch

Wtem się wrota otwierają
Otwierają
A w nich staje, zamiast stają
Tylko jeden zuch
Co się stało z twoim bratem
Co się stało z twoim bratem
Czy mam ciebie nazwać katem
Zaraz wszystko mów!

Brat mój przyjdzie trochę później
Brat mój przyjdzie trochę później
By przy stole było luźniej
Po co taki ruch?
Babka rosół mu nalała
Babka rosół mu nalała
Siwą główką pokiwała
Zjadaj i bądź zdrów

Lecz gdy łyżkę zjadł rosołu
Zjadł rosołu
Już nie podniósł się od stołu
Zaszkodziło mu
W małej chatce gdzieś pod lasem
W małej chatce gdzieś pod lasem
Babka gulasz robi czasem
Nie przychodźcie tu...

Piosenki radzieckie - Czarny kot


Жил да был чёрный кот за углом
Tajfuny i Alibabki - Czarny kot

Czesław Tarczyński


Od małego miał pecha ten kot
Prześladował go każdy co krok
Lecz piosenka nie o tym, o nie,
Jak czarnemu kotkowi jest źle

Mówią nie poszczęści się
Czarny kot ci przeszedł drogę - będzie źle
Jest na opak, wierzcie, że
To czarnemu kotu tak nie wiedzie się
Gonił kota każdy kto mógł
Wszędzie koci czaił się wróg
Lecz piosenka nie o tym, o nie,
Jak czarnemu kotkowi jest źle

Mówią nie poszczęści się
Czarny kot ci przeszedł drogę - będzie źle
Jest na opak, wierzcie, że
To czarnemu kotu tak nie wiedzie się

Nawet gdy kotkę spotkać miał chęć
Kilometrów na randkę szedł pięć
Lecz piosenka nie o tym, o nie,
Jak czarnemu kotkowi jest źle

Mówią nie poszczęści się
Czarny kot ci przeszedł drogę - będzie źle
Jest na opak, wierzcie, że
To czarnemu kotu tak nie wiedzie się

Najczarniejszy był koci ten los
Aż po czarne wąsy i nos
Lecz piosenka nie o tym, o nie,
Jak czarnemu kotkowi jest źle

Mówią nie poszczęści się
Czarny kot ci przeszedł drogę - będzie źle
Jest na opak, wierzcie, że
To czarnemu kotu tak nie wiedzie się