Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Has. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Has. Pokaż wszystkie posty

Apel do kanarka - Jadwiga Has


Iga Cembrzyńska
Apel do kanarka

Jadwiga Has


Znów wychodzisz z domu, uśmiech, uścisk rąk
Twarze roześmiane, wprost przyjaciół krąg
I nic nie wiesz, że za chwilę, kiedy zamkniesz drzwi
Dziurką klucza cię dopadnie słów szyderczych syk

Tak dopada cię obłuda, jad nieznany ci
Uciec przed nią się nie uda - znów ktoś z ciebie drwi
Ktoś kamieniem w plecy rzuca, śmiejąc się z twych łez
Nie pasujesz im do stada - precz, odmieńcze, precz...

Chciałbyś ty, kanarku, w stadzie wróbli żyć
Gdy opuszczasz klatkę szare piórka chwyć
I noś barwę tę ochronną już przez resztę lat
Żyj jak one, bij jak one, kop i ziarnka łap…

Nie odmienisz, ptaszku złoty, małych wróblich dusz
Cóż ci z tego, żeś kanarkiem, cóż ci z tego, cóż
Gdy są w cenie dzioby, szpony za nierespekt masz
Już pasujesz teraz do nich, prawa dżungli znasz…

Nim za jakiś czas zdobędziesz pęk sokolich piór
Tańcz, kanarku, wróbli taniec na najniższej z gór…

Dwa odbicia w szkle - Jadwiga Has


Krystyna Giżowska
Andrzej Zaucha
Dwa odbicia w szkle

Jadwiga Has


Czy chcesz tu zostać na dłużej
Nie pytaj o to mnie
Spójrz, plama słońca na murze
Za chwilę zgaśnie, przyjdzie zmierzch

Pokój 2 na 3
W oknie słońca błysk
Dwa odbicia w szkle - to my
Włosów miękki splot
Ostry kontur warg
Jak zatrzymać to
Nie pytaj, nie wiem sam

Ile masz progów za sobą
Nie, nie, nie pytaj, nie pytaj o to mnie
Gdy stoisz przy mnie tuż obok
I słychać bicie naszych serc

Pokój 2 na 3
W oknie słońca błysk
Dwa odbicia w szkle - to my
Włosów miękki splot
Ostry kontur warg
Jak zatrzymać to, jak

Pierwsze sam na sam
Można zostać, wyjść
Nie ma jeszcze ram
Szkic pierwszy słowa "my"…

Dam sobie radę - Jadwiga Has


Krystyna Giżowska
👉👉👉👉👉👉
Dam sobie radę

Jadwiga Has


Dam sobie radę
Płakać nie będę, o nie, uwierz mi
Dam sobie radę
Nie martw się o mnie, jestem już wolna
Nie czas tu na łzy, chcę żyć

Teraz ja, o, tyle lat dałam ci
A tyś chciał tylko brać
Brałeś wciąż tylko ty
Teraz ja będę brać
Chcę się śmiać, z ciebie drwić
Aby żyć tak jak ja

Idź więc sobie, gdzie chcesz
Idź, zamknij już drzwi
Nie chcę ciebie już znać
Nie znaczysz nic
Tak do dna wypić chcę życia dzban
Każdy łyk, każdy haust, tak do dna

Miałeś mnie w ręku
Lecz grałeś zawsze jak zbyt marny gracz
Miałeś mnie w ręku
Teraz popatrz: puste masz dłonie
Bo chłód w sercu masz i żal

Bo to ja, o ja, tyle lat dałam ci
A tyś chciał tylko brać
Brałeś wciąż tylko ty
Teraz ja będę brać
Chcę się śmiać, z ciebie drwić
Aby żyć tak jak ja

Idź więc sobie, gdzie chcesz…

Niepodzielni - Jadwiga Has


Seweryn Krajewski
Niepodzielni

Jadwiga Has

Wierz mi
Toczą się dni i dzieją
Wokół
Dni gubią drogę do serc
Pewni
Karmią się lękiem i nadzieją
Zadają pytanie: być czy mieć

A my niepodzielni
Wśród róż w nocy czerni
Nie dzielą nawet losu złe gry
Bo przy mnie taka jak ty

Mów mi
Że w duszy wciąż zielono
Mów mi
Że anioł na oknie siadł
Ja wiem
Nam rąbek nieba uchylono
Bo ty składasz dni z serdecznych prawd

To my niepodzielni
Wśród róż w nocy czerni
Nie dzielą nawet losu złe gry
Bo przy mnie taka jak ty

To my świat w kropelce
Z dwóch ciał jedno serce
Gdybym miał życie raz jeszcze przeżyć
To tylko z taką jak ty

Obrazy: Jeanette Jarville

Sprzedaję łzy, kupuję sny - Jadwiga Has


Teresa Haremza
Sprzedaję łzy, kupuję sny

Jadwiga Has


Sprzedaję łzy, sprzedaję łzy
Małe i duże
Jak sznury pereł, jak białe róże
Słone i gorzkie, jakie kto woli
Kupujcie proszę, łez mam do woli

Sprzedaję łzy, sprzedaję łzy
Kupujcie chętnie
Bo powiedziano, kto często płacze
Ten widzi głębiej

Kupuję sny, kupuję sny
Dawne i nowe
Sny czarno-białe, sny kolorowe
Mogą być nawet trochę zużyte
Mogą być jawne i te ukryte

Kupuję sny, kupuję sny
Co przeszły obok
By je uzbierać na noc bezsenną
Zapłacę drogo

Sprzedaję łzy, kupuję sny
Swoje i cudze
Więc chodźcie do mnie tu, dobrzy ludzie
Kupię i sprzedam, nawet zamienię
Ziemię na niebo, niebo na ziemię

Sprzedaję łzy, kupuję sny
I zysku nie chcę
Chcę sobie sprawić na stare lata
Z bursztynu serce

Obrazy: Evelyn Hamilton

Gwiezdny pył - Jadwiga Has


Teresa Haremza
Gwiezdny pył

Jadwiga Has


Gwiezdny pył spadł dziś na ziemię
Gwiezdny pył rozproszył cienie
Rozjaśnił nam twarze, na rzęsach siadł
Wokół drgają iskierki tysiąca pragnień, marzeń
Zaginął spokój
Twoje i moje szczęście pali się, płonie, tonie

Gwiezdny pył świat nam rozbielił
Gwiezdny pył drogę wyścielił
Rozjaśnił nam twarze, na rzęsach siadł
Wokół drgają iskierki tysiąca pragnień, marzeń
Zaginął spokój
Twoje i moje szczęście pali się, płonie, tonie

Mój ślad był cieniem i ciszą
I nazbyt często padał deszcz
I były sny, były łzy, szare dni
Dziś ten świat rozwiał się, zniknął wstyd

Gwiezdny pył spadł dziś na ziemię...

Obraz: Julia Legczanowa

Za oknem bal - Jadwiga Has


Teresa Haremza - Za oknem bal

Jadwiga Has


Za oknem bal
Słońce im zrzuca złote konfetti
Migocą twarze pełne barw
Śmieją się dzieci
Za oknem bal

Wiem, że wysłano mi zaproszenie
Ktoś jednak pewnie pomylił skrzynki
Za oknem bal, za oknem bal
Jakże wesoło bawią się inni

Za oknem bal
Ach, cóż za stroje, jaka parada
Leją się miody słodkich słów
Maska nie spada
Za oknem bal

Wiem, że wysłano mi zaproszenie…

Za oknem bal
Para za parą płynie korowód
Wodzirej nosi kusy frak
Wiedzie do stołu
Za oknem bal

Wiem, że wysłano mi zaproszenie…

Obraz: Ira Tsantekidou

Czekam w obłokach - Jadwiga Has


Teresa Haremza 💙💙💙
Czekam w obłokach


Jadwiga Has


Wierzę w cyfry magiczne

Horoskopy czytam z gwiazd
Lubię nastrój romantyczny
I wieczorem świecy blask
Mówią do mnie: „Zejdź z obłoków
Już na ziemię wrócić czas”
Biedni ludzie, co nie byli
Wśród obłoków choćby raz
A ja czekam na ciebie w obłokach
Z gwiazd talizman układam na szczęście
Wiem, że zawsze już będziesz mnie kochał
Gdy wypowiem magiczne zaklęcie
A więc czekam na ciebie w obłokach
Z ciepłym wiatrem przyfruniesz tu do mnie
Gdy po prostu mi powiesz, że kochasz
Ja się stanę i wodą, i ogniem
Kiedy pełnia rozświetla
Najciemniejszą z wszystkich noc
Mogę zajrzeć wprost do piekła
Diabłu się roześmiać w nos
Czartów stu mnie nie dogoni
Gdy za siebie rzucam łzę
Łza się toczy do złych mocy
Ja w obłoki w górę mknę
Bo ja czekam na ciebie w obłokach
Z gwiazd talizman układam na szczęście
Wiem, że zawsze już będziesz mnie kochał
Gdy wypowiem magiczne zaklęcie
Bo ja czekam na ciebie w obłokach
Z ciepłym wiatrem przyfruniesz tu do mnie
Gdy po prostu mi powiesz, że kochasz
Ja się stanę i wodą, i ogniem...

Obraz: Nathalie Picoulet

Ja już tamtej nie pamiętam - Jadwiga Has


Ja już tamtej nie pamiętam


Jadwiga Has


Ja już tamtej nie pamiętam
Ona była zła i podła
I na co dzień i od święta
Równie głupia, jak ty mądra
Zapraszała, czarowała
Potem gryzła i drapała
Jak kocica, czarownica
Szkoda nawet słów

Ty łagodna, ty spokojna
Opatrujesz moje rany
I na całym bożym świecie
Nie ma drugiej takiej damy
Nie zawiedziesz, nie porzucisz
Nie zabierzesz ciepłej dłoni
Niemożliwe, bym od ciebie
Zechciał kiedyś wrócić do niej

Ja już o niej nie pamiętam
Miała taki głos jak skrzypce
Gdy śpiewała, była piękna
Serce drgało jak na nitce
Zamyślona i szalona
Ale dla mnie już stracona
Ta kocica, czarownica
Szkoda nawet słów

Ty łagodna, ty spokojna…

Ja już tamtej nie pamiętam
Chciałaś wiedzieć - wiesz już teraz
Lecz ty jesteś taka święta
Gdy coś dajesz - nie odbierasz
Ty rozumiesz, ty całujesz
Zawsze wszystko mi darujesz
Penelopa, lecz na opak
Brak mi na to słów

Ty łagodna, ty spokojna…

Piotr Loretz, Dariusz Kordek

A my płyniemy - Jadwiga Has


Dariusz Kordek i Olga Bończyk
A my płyniemy

Jadwiga Has


Każda miłość jest jak morze
Wypływamy, czując lęk
Przy pogodzie, niepogodzie
Zaskakuje nagły zmierzch

Grożą sztormy, rafy skał
A horyzont hen za mgłą
Łzawi oczy słony wiatr
Tylko miłość wokół, w krąg

A my płyniemy, płyniemy dalej
Nocą i dniem
Kołyszą nas wciąż zmienne fale
Z rąk wypadł ster

A my płyniemy, płyniemy dalej
W rytmie bezbronnych serc
Z odpływem, przypływem
Z wiarą w szczęśliwy rejs

Tajemnicą jest to morze
Niewidzialne jego dno
Nikt nie zbawi, nie pomoże
Nim znajdziemy własny ląd

Nasze myśli – stada mew
Krążą z wiatrem w górę, w dół
Jest w nich krzyk i jest w nich śmiech
Pośród ważnych pytań stu

A my płyniemy, płyniemy dalej...

Obraz: Catherine Hyde

Obraz w świetle odbitym - Jadwiga Has


Dariusz Kordek i Olga Bończyk
Obraz w świetle odbitym

Jadwiga Has


Księżyc świeci pozornie
Błyszczy światłem odbitym
Ty uśmiechasz się do mnie
Za uśmiechem ukryty

Ja pod nosem coś nucę
Śmiało patrząc ci w oczy
Lecz ty nie wiesz, ja nie wiem
Co milczymy i o czym

Wolno świeca dogasa
Zna początek i koniec
Więc w swej chwili ostatniej
Szczerym ogniem nam płonie

Oświetlając to jabłko
Na połowy przecięte
Tak czerwone jak rzadko
I jak rzadko tak piękne

Wezmę moją połowę
Ty weź swoją i spróbuj
Złożyć jabłko jak nowe
Czy się zrośnie bez bólu

Świeca zgasła, więc lampę
Zgaśmy teraz my sami
Jasne słońce poranka
Zlituj ty się nad nami

Jeszcze nie jest zbyt późno - Jadwiga Has


Jeszcze nie jest zbyt późno

Jadwiga Has


Jeszcze nie jest zbyt późno
Jeszcze chwila do zmierzchu
Odstaw torbę podróżną
Nie czyń sobie na przekór
Po co miejsce chcesz zmienić
Bezpiecznego postoju
I do torby swej składasz
Kilka chwil niepokoju

Zawiedzione nadzieje
Te, co ważą najwięcej
Których unieść nie mogą
Twoje zbyt słabe ręce
Jeśli zechcesz dołożyć
Długie nocą czekanie
Gdy już będziesz gotowa
Sił ci wtedy nie stanie

Jeszcze nie jest zbyt późno
Jeszcze chwila do zmierzchu
Odstaw torbę podróżną
Nie czyń sobie na przekór
Jeszcze spróbuj przed zmierzchem
Zło i dobro przeliczyć
I wysłuchaj mnie jeszcze
Nim zatęsknisz do ciszy

Dariusz Kordek 👉👉👉

Nieziemskie przyciąganie Jadwiga Has


Nieziemskie przyciąganie

Jadwiga Has


Ziemia przyciąga nas do siebie
Trudno oderwać się nam od niej
I nigdy nikt z nas o tym nie wie
Kiedy na dobre nas pochłonie

A jednak czasem traci siłę
I więzić dłużej nie jest w stanie
Gdy porwie nagle dwoje ludzi
Całkiem nieziemskie przyciąganie

Wystarczy tylko zamknąć oczy
Pozwolić sercu biec na oślep
I w pełnym słońca krajobrazie
Nie myśleć, gdzie się pragnie dotrzeć

Spadają z ramion ziemskie sprawy
Rozum opuszcza biedną głowę
Całkiem nieziemskie przyciąganie
Wcale nie parzy, chociaż płonie

Jak długo płonie, niechaj płonie
Nawet gdy spłonie nieuchronnie
To na dłoń szarej ziemi spadnie
Ciepłą, słoneczną grudką wspomnień

Wystarczy tylko zamknąć oczy…

Olga Bończyk i Dariusz Kordek

Wielki bałagan w moim domu - Jadwiga Has


Olga Bończyk
Wielki bałagan w moim domu

Jadwiga Has

Wielki bałagan w moim domu
W pokoju, kuchni i łazience
Niczego znaleźć nie potrafię
Gdzie twoje oczy, usta, ręce

Potykam się o ostre słowa
Po całym domu rozrzucone
Gdzieś nawet uśmiech mi się schował
A dobre słowa pogubione

Już nawet lustro ze mnie szydzi
I pokazuje obcą twarz
Co była kiedyś moją - widzi
Jak nagle jej przybywa lat

Jest coraz ciemniej, po omacku
Jeszcze spróbuję znaleźć drzwi
Otworzyć, może tam za nimi
Pomimo wszystko stoisz ty

Lecz jak otworzyć, gdy zamknięte
Na ciężki zamek przeszłych dni
A w bałaganie w moim domu
Klucz do nich niespodzianie znikł

Trudny walczyk - Jadwiga Has


Trudny walczyk


Jadwiga Has

Jest tak wiele walczyków
Których słuchać lubimy
Kiedy gramy je solo
Sami siebie słyszymy
Lecz dlaczego ten jeden
Ulubiony najwięcej
Brzmi nieczysto, fałszywie
Grany na cztery ręce

Jeszcze raz od początku
Jeszcze raz
Połóż dłonie na klawisze
Jeszcze raz
Klawisz czarny, klawisz biały
Niech zadźwięczy czysty ton
Aż właściwy akord sprawi
Że pojmiemy, gdzie tkwił błąd

Trudny walczyk, lecz spróbujmy
Jeszcze raz
Zagrać z życiem tak bez fałszu
Jeszcze raz
Chociaż palce masz niepewne
Gdy walczyka ze mną grasz
Ale przecież klawiaturę
I melodię dobrze znasz

Olga Bończyk i Dariusz Kordek

Obraz: Albert Edelfelt

Na nasze wesele - Jadwiga Has

Na nasze wesele


Jadwiga Has

Na nasze wesele zajedzie kareta
Zaprzężona w białe konie
A pierwszym drużbą będzie poeta
Gitarę chwyci w dłonie
By śpiewać piękne wiersze o tobie
Jakich ja śpiewać nie umiem
Potem ja ciebie wezmę na ręce
Zaniosę tam
Gdzie szczęścia będzie najwięcej...

Weźmiemy z sobą jedynie tom wierszy
Niczego więcej nie chcę
Gdy w lesie na łące usłyszę wśród świerszczy
Twoje i moje serce
Będziemy sami jak Adam i Ewa
Raj odkryjemy na nowo
Ja będę ciebie nosił na rękach
I śpiewał, że
Na świecie tyle jest piękna...

Seweryn Krajewski

Obraz: Willem Haenraets

Już tylko ty - Jadwiga Has


Już tylko ty


Jadwiga Has


Już tylko ty, już tylko my
Choć wokół ludzi wielki tłum
Los rzucił nam największą z szans
Rytm serca wplata w miasta szum

Spójrz, zielone światło lśni
Chodź na tamtą stronę
Tam gdzie dzieci biegną nam naprzeciw
Gdzie wszystko, gdzie wszystko jest zielone

Wejdź wraz ze mną na ten most
Co tęsknoty łączy
Tu, w tym mieście czeka na nas szczęście
Zielonym światłem lśni

Chcę z tobą iść przez wszystkie dni
Tym miastem, które śpiewa nam
I śmieje się, gdy włosy twe
Z moimi plącze ciepły wiatr

Spójrz, zielone światło lśni...

Seweryn Krajewski

Skąd przychodzi muzyka - Jadwiga Has


Skąd przychodzi muzyka


Jadwiga Has

Skąd przychodzi muzyka
O tym nie wie nikt
A tyle, tyle jej wokół
Od zmierzchu aż po świt

Przemyka między drzewami
Spływa słońca promieniem
Jest krzykiem, radością i bólem
Jest zapatrzeniem

Czeka na progu domu
Gdzie było zbyt wiele ciszy
A najpiękniejsza jest wtedy
Gdy dwoje ludzi ją słyszy

O struny zmierzchu potrąca
I gwiazdą z nieba spada
I na przymkniętych powiekach
Nocą cicho siada

Skąd przychodzi muzyka...

Ewa Dębicka i Seweryn Krajewski

Pechowy dzień - Jadwiga Has


Seweryn Krajewski
Pechowy dzień


Jadwiga Has

Pechowy dzień, pechowy dzień
Gdy od początku wszystko się układa źle
Tak jakby drogę przeciął rwącej rzeki prąd
A z oczu znikł bezpieczny ląd

Ktoś rzucił czar i urok zły
Mój Anioł Stróż na miękkiej chmurze smacznie śpi
A twoje ślady zatarł roztargniony wiatr
I szczęścia brak, tak bardzo brak

Bo moje szczęście jest w pobliżu dłoni twych
I oczu, i oczu
Przychodzi czasem bardzo cicho w moje sny
Z pomocą, z pomocą
Zostawia przy mnie najcieplejsze z wszystkich słów
Twe imię, twe imię
Od zmierzchu do rana nie grozi mi nocny chłód

Pechowy dzień, pechowy dzień
Na pewno kiedyś przecież musi skończyć się
Na środek twojej drogi rzucę bukiet róż
Nie miniesz go, nie miniesz już

Bo moje szczęście...

Zostanie przy mnie najcieplejsze z wszystkich słów
Twe imię, twe imię
Od rana do rana nie będzie nam groził chłód

Obraz: M. & I. Garmash

Niewielkie szczęście – Jadwiga Has


Seweryn Krajewski
Niewielkie szczęście

Jadwiga Has

Było kruche, niewielkie
Było jasne, przejrzyste
Uśmiechało się ufnie do wszystkich
Nie groziło nikomu
Nie wróciło do domu
Moje szczęście - naprawdę niewielkie

Może gdzieś tam na liściu
Zbyt zmęczone usiadło
A wiatr z liściem je porwał znienacka
Potem z liściem porzucił
I nie umie tu wrócić
Z dalekiego, nieznanego miasta

Może gdzieś usłyszało
Słowa, których nie znało
Zapragnęło tych słów się nauczyć
Słowa były zbyt wielkie
No a szczęście - maleńkie
Z ich ciężarem nie może tu wrócić

Może kiedy zmężnieje
Zbierze siły, urośnie
I odnajdzie mnie znowu wśród ludzi
Moje szczęście niewielkie
Będzie silne i piękne
Wielkim szczęściem do mnie powróci...

Na fot. Jadwiga Has