Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Osińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Osińska. Pokaż wszystkie posty

Patrzyło na to wielu - Wojciech Kejne


Alicja Majewska
Dorota Osińska
Patrzyło na to wielu

Wojciech Kejne

Księżyc od snu zarumieniony
Wydobył z czerni grzebień gór
Chwilę na grani stał zmęczony
Nim pożeglował w stronę chmur
Tam się wysrebrzył, by żlebami
Na granatowy spłynąć las
I śnieg roztańczył się iskrami
Aż w pół oddechu zamarł czas

Patrzyło na to wielu
Niewielu zobaczyło
Bo żeby dojrzeć cuda
Trzeba mieć w sobie miłość
Bo żeby dostrzec piękno
I umieć się nim wzruszyć
Pięć zmysłów to za mało
Do tego trzeba duszy

Właśnie przed chwilą wyszli z kina
By wtopić się w śródmiejski gwar
Zwyczajni chłopak i dziewczyna
Tylko bił od nich taki żar
Że tłum przechodniów, auta, domy
Zniknęły w purpurowej mgle
A oni stali z dłonią w dłoni
Niezwykle ładni na tym tle...

Dzika Róża - Konstanty Ildefons Gałczyński


Dorota Osińska
Dzika Róża


Konstanty Ildefons Gałczyński

Za Dzikiej Róży zapachem idź
na zawsze upojony wśród dróg -
będzie cię wiódł jak czarodziejski flet
i będziesz szedł, i będziesz szedł,
aż zobaczysz furtkę i próg.

Dla Dzikiej Róży najcięższe znieś
i dla niej nawiewaj modre sny.
Jeszcze trochę. Jeszcze parę zbóż.
I te olchy. Widzisz. I już -
będzie: wieczór, gwiazdy i łzy.

O Dzikiej Róży droga śpiewa pieśń
i śmieje się, złoty znacząc ślad.
Dzika Różo! Świecisz przez mrok.
Dzika Różo! Słyszysz mój krok?
Idę - twój zakochany wiatr.

Obraz: Catherine Klein

Prześniłam mój sen - Wojciech Kejne


Dorota Osińska
Prześniłam mój sen

Wojciech Kejne

Prześniłam mój sen byle jak
Cud żaden się w nim nie zdarzył
Często miał gorzki smak
I łzy na twarzy

Prześniłam mój sen z byle kim
Kto słońcem mi był przez moment
W jego blask szłam jak w dym
Dziś to skończone, dziś już wiem, że

Nie taki miał być wytęskniony raj
Nie taki mnie przenosić miał Romeo
Przez jego drzwi
Czy los da mi szansę i
Czy ten prawdziwy jeszcze
Przyjdzie, wysłucha, przytuli
Scałuje, scałuje łzy

Świat mógłby przy nim odzyskać sens
I życie pojąć serca rytm na nowo
Lecz czy on to wie
Ten, ten wyśniony
Wyśniony i w sercu noszony
Jak skarb, gdzieś na dnie
Że płynie czas i z dniem każdym
Ubywa nadziei i ubywa mnie...

Obrazy: Victor Bauer

Łódeczki moich marzeń - Wojciech Młynarski


Dorota Osińska
Łódeczki moich marzeń

Wojciech Młynarski

W pogoni banalnych zdarzeń
Nie dorwie mnie humor zły
Puszczam łódeczki mych marzeń
Na rwący nurt szarych dni

I marzę w świtu godzinie
Gdy z czernią miesza się biel
Że moja łódeczka dopłynie
Chociaż daleki jest cel

I dodam - krótko, nie długo
Im głupiej życie się plecie
Tym więcej nad życia strugą
Strugam tych małych łódeczek

Mgła się rozwinie i zwinie
Wyrośnie i zżółknie liść
Któraś łódeczka dopłynie
Inaczej nie warto żyć...

I co mnie kręci, kręci, kręci:
Żeby zostało wam w pamięci
To, o czym śpiewam dzisiaj i
Byście zaufać chcieli mi

W pogoni banalnych zdarzeń
Na przekór troskom, przez łzy
Puszczajcie łódeczki swych marzeń
Na rwący nurt szarych dni

To jest jedyna metoda
Aby oswoić złą myśl
Piosenka rękę wam poda
Dlatego śpiewam wam dziś...

Obrazy: Catrin Welz-Stein

Ktoś do kochania - Magda Czapińska


Dorota Osińska
Ktoś do kochania

Magda Czapińska

Dotąd żyłam wolna jak ptak
Z dnia na dzień, z chmury na chmurę
Los jak piórko unosił mnie
Więc leciałam w dół albo w górę
Aż poczułam któregoś dnia
Że już dość mam tego fruwania
I zamarzył się ciepły dom
A w tym domu ktoś do kochania

Ktoś do kochania, do całowania
Do przytulania w pochmurne dni
Do rozśmieszania, do pocieszania
Na całe życie ktoś, czyli ty
Ktoś, kto wysłucha
Szepnie do ucha dwa czułe słowa
Otrze łzy, kto przy mnie będzie zawsze i wszędzie
Ktoś tylko dla mnie, właśnie ty

I uśmiechnął się do mnie los
Gdy tak stałam w kolejce po szczęście
Zesłał miłość, rozmiar XL
Więc dlaczego wciąż chcę czegoś więcej
Czego jeszcze do szczęścia brak
Skoro w sercu słońce wciąż świeci
Czemu pragnę każdego dnia
Żeby zjawił się wreszcie ktoś trzeci

Ktoś do kochania, do całowania
Ktoś, kto po nocach wciąż mi się śni
Do rozpieszczania, do kołysania
Kto mi wypełni noce i dni
Kto dom nasz zmieni w centrum wszechświata
I kiedyś powie - mama i tata
I będzie śmiał się do nas przez łzy
Nasz mały synek, taki jak ty

Obrazy: Steve Hanks

Chmury nad głową - Magda Czapińska


B. J. Thomas - Raindrops Keep Falling On My Head
Dorota Osińska - Chmury nad głową

Magda Czapińska


Chmury nad głową kłębią się
Bo nieprzychylne bywa czasem niebo
Lecz odkąd ciebie mam, to
Złych prognoz się nie boję
Zgadnij – dlaczego, no zgadnij

Życie nie pieści mnie,to fakt
Lecz nie chcę grzeszyć
Mówiąc, że mam pecha,
Bo obok mnie jest ktoś, kto
Umie się do mnie tak słonecznie uśmiechać

Gdy idzie niż, mży deszcz
Ty przytul mnie i osłoń
To tak dobrze przy sobie mieć
Parasol oraz piorunochron

Na te deszczowe, szare dni
Na  smutki, chandry, na życiowe klęski
Lek jeden tylko znam, to
Ktoś taki ciepły, czuły, silny i męski
Pogodny jak ty
I kochany tak jak ty

Jak to dobrze przy sobie mieć
Parasol oraz piorunochron

Więc gdy zanosi się na deszcz
Gdy pierwsze krople kapią mi na głowę
Bądź obok mnie tuż tuż, to
Wtedy ci może o tym wszystkim opowiem
Więc proszę, bądź
Moim słońcem w takie dni
Proszę, bądź moim słońcem w takie dni

Butch Cassidy i Sundance Kid - 1969

Jestem chora - Monika Partyk


Dalida - Je suis malade
Dorota Osińska - Jestem chora

Monika Partyk

Nie, nie palę już
Nie, nie zrywam róż
Życie mi wypadło z rąk
Jestem szary kurz
Bezrozumny kurz
Co wciska się
W twój każdy kąt

Budzi mnie mój cień
Noce śmieją się
Że tam obok
Nie sypia nikt
Tylko w ciało me
Peron numer pięć
Z hukiem wjeżdża pociąg
Gdy wstaje świt

Znów jestem chora
Nieuleczalnie chora
Jak w dzień gdy mama znikła w drzwiach
A we mnie został ślepy strach
Sierocy strach

Znów jestem chora
Na ciebie jestem chora
Wyjeżdżasz dokądś, wracasz skądś
A mnie się samej kurczy świat
I ścięte drzewa rosną w krąg
Tak od dwóch lat

Ten trujący miód
Ten palący lód
Ten okrutny Bóg
To ty
A ja? Sklejam twarz, malowaną twarz
Co tak śmiesznie kłamie
Że da się żyć, dość

Co noc, co noc widzę whisky dno
Ale każda ma smak dżdżu
I znów pociągów huk
A w pociągach ty
Nie, to nie ty
To wiatr bez tchu

Znów jestem chora
Nieuleczalnie chora
Patrz, kładę się na śmierć na wznak
Bo jestem jak ten martwy ptak
Co spada w dół

Znów jestem chora
Na ciebie jestem chora
Okradłeś mnie ze wszystkich słów
Okradłeś mnie ze wszystkich nut
Zabrałeś mi ten nieba ciut
Mój talent

Jeśli to ma trwać, nie dam rady stać
Zawalę się jak most
Radio będzie grać
A w nim, tak jak kat
Ten mój własny durny głos
Co śpiewa wciąż, że

Jestem chora
Nieuleczalnie chora
Jak w dzień gdy mama znikła w drzwiach
A we mnie został ślepy strach
Sierocy strach

Znów jestem chora
Na ciebie jestem chora
Zabiłeś we mnie cały śpiew
Przelałeś ze mnie całą krew
A ja zostałam tu na dnie
Tak chora
Z tym sercem wciąż na torach
Czy słyszysz?
Jestem chora!

TUTAJ z tekstem Rafała Dziwisza

Fot. Dalida, D. Osińska  👉👉👉

Coś z Cohena - Monika Partyk


Dorota Osińska
Zbigniew Zamachowski
Coś z Cohena

Monika Partyk

Chodź, usiądziemy na tym moście
Wiesz, tym naszym niespalonym
I pogadamy tak najprościej
Powiesz, co tam u twojej żony

Nie, to nie tak, że ja już całkiem
Wypogodzoną mam urodę
W kieszeni chowam wciąż zapałkę
Ale ją kiedyś rzucę w wodę

Obok ciebie on, ona, ono
Zupełnie inni, wszystko inne
Patrzę na to przez winogrono
Takie zielone, takie winne

W górze słynny niebieski prochowiec
I słońca złota kolia
Czy nie stylowa jest, no powiedz
Ta nasza melancholia

Chodź, popatrzymy na to zdjęcie
Wiesz, to pod światło, ocalone
Od serca czulsze miałem ręce
To dobrze. Pytasz się o żonę

Nie, nie żałuję, patrzę w przyszłość
Gdzie kadrów z życia rosną góry
Lecz już na żadnym nic nie wyszło
Jak wtedy, w maju, ty i chmury

Obok ciebie on, ona, ono...

Chodź, posłuchamy jak się śmieją
Te nasze dzieci niezrodzone
Chodź, zobaczymy jak się dzieją
Te nasze losy niespełnione

A ty odwrócisz się tak głupio
Ty będziesz miała szkliste oczy
I tylko szybszy serca stukot
"Dobrego życia!", "Dobrej nocy"

Biec w nadzieję - Krzysztof C. Buszman


Dorota Osińska
Biec w nadzieję

Krzysztof Cezary Buszman

Nad życie życia stan ten chwalę
Gdy czuję w sobie siłę ducha
Co mnie obmywa niczym fale
Szumem mądrości której słucham

I w smutku szarych rozczarowań
Z miną poniekąd minorową
Mogę zaczynać wciąż od nowa
Na szczęście nigdy nie na nowo

Bo żaden czas stracony nie jest
Bo każda chwila drogę wskaże
Po której można biec w nadzieję
Po barwy niepoblakłych marzeń

Mniej chodzi o to by zwyciężać
Z losem co zbroi nam nie odda
Lecz o to co pod rdzą oręża
Do chwil ostatnich się nie poddać

Nad życie życia stan ten chwalę
Gdy mi rozświetla ciemność ścieżek
To moje wciąż uparte dalej
W które jak dziecko jeszcze wierzę...

Warto iść - Krzysztof C. Buszman


Dorota Osińska - Warto iść

Krzysztof Cezary Buszman

Mam taką pewność nieodpartą
Choć żadna miara jej nie zmierzy
Że mimo wszystko zawsze warto
Pomimo wszystko, iść i wierzyć

Warto iść, warto wierzyć
Warto iść i wierzyć...

Bo jest granica ta, a za nią
Czas nie da życiu w próżnię chybić
I dzień okaże się przystanią
Do której warto, warto przybić

Warto iść, warto wierzyć
Warto iść i wierzyć
Pomimo wszystko...

A czasu naturą jest mijać
Choćby i wbrew własnej woli
W świecie marchewki i kija
Cukru i soli...

Fot. Dorota Osińska

Magia Świąt - Magda Czapińska


Dorota Osińska - Magia Świąt

Magda Czapińska

Magia Świąt - znów gwiazdkowy zawrót głowy
W wannie karp, bigos jeszcze niegotowy
W sklepach tłok, a zakupów lista długa
Chyba mam już trochę dość magii Świąt

Urwijmy się z tej choinki chociaż raz
Wyjedźmy gdzieś hen, gdzie spokój, cisza, las
Zostawmy już ten cały kram

Magia Świąt - tylko ty i ja, kochanie
Czy ja wiem - może Leśniczówka Pranie
Pachnie świerk, a w kominku ogień płonie
Tylko my, w tyle gdzieś został świat

No powiedz, czy nam do szczęścia czegoś brak
A gdyby tak śnieg tej nocy wreszcie spadł
Otulił nas miękko jak szal

Magia Świąt - i znów rok zatoczył koło
Ty i ja, pocałunki pod jemiołą
Czy to źle, że najlepiej nam we dwoje
Czy to grzech

Niech nam świat w prezencie święty spokój da
Wytchnąć nam pozwoli, pooddychać ciszą
Święta na serca dwa
Tylko tyle i aż tyle dostać chcę

Cudów moc mogłoby się nam przydarzyć
Ale sza - o tym wolno tylko marzyć
Dzyń, dzyń, dzyń - do drzwi dzwoni już rodzina
A ja chyba nie wytrzymam magii Świąt, magii Świąt

Iskry i łzy - Jacek Kaczmarski


Dorota Osińska
Iskry i łzy

Jacek Kaczmarski


Udręczone oczy wznieś
Na przestrzeń, którą odpływam
Na spokojną nieba toń
I na mnie, która cię wzywam
Na kruchutkich łódek ślad
Wśród burzy. Na ich kadłuby
Co przez chwilę trwają jak iskierka
Dążąc do zguby

Zamienionym w gwiazdy
Tylko nam w bezkresach lśnić
Złudne drogowskazy
Tezeuszom - wątła nić
Krople na manowcach
Piosnka na wędrowca głos
Wróżby na orbitach
Z których ktoś odczyta - los

Stąd spoglądać będziesz w dół
Na ten ocean klęsk
Gdzie się w pętlę splata czas
I dzień za dniem
Dojrzysz stąd, że ziemia trosk
Jest nieba dnem
Coś wycierpiał i coś czuł
Ma cel i sens

Udręczone oczy wznieś
Na ten ocean snów
Bo już nie zagrożą ci
Otchłanie burz
Odtąd nie należysz ty
Do świata już
I nie zrani cię ni śmiech
Ni salwy snów

Zamienionym w gwiazdy
Trzeba nam w bezkresach lśnić
Złudne drogowskazy
Tezeuszom - wątła nić
Tym, co błądzą jeszcze
Po manowcach nieszczęść w sny
Cóż możemy wysłać
Spadającą iskrę - łzy...

Fot. Jacek Kaczmarski

Ukryj mnie - Dorota Czupkiewicz


Dorota Osińska
Ukryj mnie

Dorota Czupkiewicz

Ukryj mnie jeszcze ten jeden raz
Tyle miejsc bezpiecznych znasz we śnie
Zmierzchu ukryj mnie
Ukryj oddech mój i cień
Chcę cała odejść w sen
Proszę cię
Zmierzchu pozwól mi
Wierzyć, że to tylko ty
I, że obudzę się
Kiedy chcę

Zabierz mnie głębiej w ciszę i biel
Niech zagłuszą myśli zgiełk i lęk
Zmierzchu zabierz mnie
Z rwących wód, z pustynnych dróg
Z pułapki gładkich słów prosto w sen
Zmierzchu pozwól mi
Wierzyć w uchylone drzwi
I, że odnajdę je kiedy chcę
Schowaj mnie
Aż po świt
Potem chcę stąd wyjść

Wypuść mnie jeszcze ten jeden raz
W stronę dnia mi drogę wskaż we śnie
Zmierzchu wypuść mnie
Przywróć oddech, zwróć mi cień
Chcę wstać i iść już dzień, już dzień
Zmierzchu pozwól mi znów uchylić tamte drzwi
Za nimi jasny świt, chcę tam być

Jeszcze raz spróbuję
Jeszcze raz zaczerpnę dnia
Ma gęsty smak, słodki smak gęsty smak
Jak owoc jak łza
Jak miłość do dna
Do dna jak owoc jak łza
Nie cofnę się
Chcę tam być

Zwykły cud - Jan Wołek

Dorota Osińska
Zwykły cud

Jan Wołek

Z wiekiem wkradł się nam do zwykłych słów godny ton, tłusty druk
Pośród prostych pojęć nowy ład słowo "Bóg", słowo "świat"
Coraz szybciej pociąg nasz się toczy - błysk, stacje dni
Gdy dobrobyt zajrzał w nasze oczy - strach, rzadsze sny

Więc Boże, daj swym lizusom Raj
Nam za karę
Pożyć w miarę daj!...

Ku ojczyzny chwale życia pół giąłeś kark, jak ten muł
Raz pod stołem, to przy stole znów czerwień dni w bieli słów
Tu gdzie płaczą nawet głupie wierzby, śmiech przeciw złu
Gdzie u siebie bardziej nam, no gdzieżby, gdzie, jak nie tu?

Boże, daj…

Masz za sobą globus krętych dróg w skwarze słońc, w bólu nóg
Lecz nie gadaj, że to pieski świat, nie pluj i nie drzyj szat
Nie jest garbem, ani solą w oku  krzyż, ani wrzód
Z zimnej ziemi wschodzi biały krokus - cud, zwykły cud!

Boże, daj…

Z dziećmi dzieci wreszcie usiąść w krąg w szepcie brzóz, w splocie rąk
W ciepłym trwaniu, gdzie zielony cień, pewny czas, letni dzień
Teraz można w białych chmur łamańce na boski znak
Odpaść jak w dziecięcej wyliczance, ot, choćby tak:

Ein, zwei, drei, daj lizusom raj, nam za karę pożyć w miarę daj...

Ulica japońskiej wiśni - Agnieszka Osiecka

Ulica japońskiej wiśni

Agnieszka Osiecka


Szare ulice, szare balkony,
z widokiem na inne szare balkony.
Szare żony, szare spódnice,
z widokiem na nowe szare spódnice.
Gdzieniegdzie jeszcze kocie łby,
a w kocich łbach kocie sny.

Ulica japońskiej wiśni,
niech ci się przyśni co jakiś czas.
Ulica japońskiej wiśni,
niech się wymyśli w purpurze gwiazd.
Purpurą do góry, purpurą w dół,
na końcu purpury Kanada i księżyc na stół.

Szare kominy, ptaki bezskrzydłe,
z widokiem na inne ptaki bezskrzydłe.
Szare serca, biedne liczydła,
z widokiem na randkę z innym liczydłem.
Gdzieniegdzie jeszcze małe drzwi,
a w małych drzwiach śmieszne sny.

Cichy wielbiciel - Magda Czapińska


Anna Maria Jopek, Dorota Osińska - Cichy wielbiciel

Magda Czapińska

Czasem dzwoni w środku nocy, nie wiadomo po co
Może go uczucie do mnie dręczy, zwłaszcza nocą
Milczy długo i namiętnie na dowolny temat
Dziwny jakiś, albo nie ma nic do powiedzenia

Cichy wielbiciel, liryczny prowokator
Ambiwalentny, nieśmiały adorator
Czy ma zamiary dobre, czy złe
I czemu wybrał akurat mnie
Cichy wielbiciel - ironia losu
Z takim niczego przeżyć nie sposób
Nawet jeżeli kocha nad życie
Co z tego, skoro kocha tak skrycie

Czemu na mnie tak się zawziął
Jestem jaka jestem
Czemu właśnie mnie uczynił adresatką westchnień
Czy ośmielić go do zwierzeń, czy zniechęcić raczej
Duży kłopot sprawia taki małomówny facet...

Tamta miłość - Magda Czapińska

Graffmatt Lainé

Dorota Osińska
Tamta miłość

Magda Czapińska

Szła obok nas na pewną zgubę
Bezbronna, ufna, lepsza niż my
Prawdziwa, czysta jak łza, jak kryształ
Do dziś po nocach mi się śni

Gdzie jest tamta miłość
Niepokój serc, żarliwość słów
Co się z nią dzieje, czy ma nadzieję
Że zatęsknimy do niej znów

Ginęła w oczach, jak płomień gasła
Traciła moc z każdym dniem
A my tuż obok, znużeni sobą
Jak cienie dwa mijamy się co dzień

Gdzie jest tamta miłość...

Niepewna jutra, zła, chora, smutna
Nie chciała dłużej z nami żyć
Dłużej z nami żyć
Odeszła sobie, zgasła jak ogień
Jak żyć, jak bez niej dalej żyć

Gdzie jest tamta miłość
Pytamy wciąż, czy wróci tu
Co się z nią dzieje, czy mieć nadzieję
Że nam wybaczy i wróci

Urzędnicy Pana B - Magda Czapińska

Magda Czapińska

Dorota Osińska
Urzędnicy Pana B

Magda Czapińska

Dałeś mi, Panie, rozum i wiarę
Duszę rogatą, serce za ciasne
No i sumienie - jak to sumienie
Niedoskonałe, za to własne

Z tobą się zawsze jakoś dogadam
W smutku pocieszysz, w biedzie pomożesz
Lecz ten naziemny Twój personel
O, z personelem to już gorzej

Swój święty nos pcha mi pod kołdrę
Poucza, w duszy grzebać chce
Chyba dlatego tak nie lubię
Twych urzędników, Panie B

Kiedy pomówić z Tobą muszę
Robię to tak jak Tewje mleczarz
A Ty nadstawiasz Boże ucho
I słuchasz mnie, nie zaprzeczasz

Bo chcesz zrozumieć lęk człowieczy
Nasze zmęczenie ponad siły
I jesteś dla nas wielkoduszny
A dla mnie bywasz nawet miły

Więc się nie mieszaj, sługo boży
Gdy z twoim Panem mówić chcę
Nie potrzebuję pośredników
W moich rozmowach z Panem B

W departamencie spraw niebieskich
Są moje akta personalne
Każdy krok mój czujnie śledzą
Anioły twe transcendentalne

Lecz gdy przed Tobą kiedyś stanę
Sama chcę z życia się tłumaczyć
Proboszcz by nie dał rozgrzeszenia
A Ty zrozumiesz i przebaczysz

Więc póki żyję, myślę, czuję
Niech ręka boska broni mnie
Przed pychą i nadgorliwością
Twych urzędników, Panie B

Song o morzu - Monika Partyk


Dorota Osińska
Song o morzu

Monika Partyk

Co jest teraz, to przeminie
Woda płynie, płynie, płynie
Woda płynie...

Dano ludziom wielką wodę
Narodzoną w niepogodę
By zatopić wielką trwogę
Ludzkich dusz
I jak wolno płyną wieki
Tak od wieków płyną rzeki
Żeby można było przepić
W sercach kurz

Co jest teraz, to przeminie...

Dano ludziom zimne morza
By ugasić słońca pożar
Aż się blask ostatni w zorzach
Cicho stli
Lecz gdy człowiek płonie żarem
To się spala tak wytrwale
Że nie starcza morze całe
Żeby żyć

Co jest teraz, to przeminie...

Daj mi, wodo, jeszcze ustać
Nim się we mnie stanie pustka
Nim zaleje moje usta
Lepka sól
Daj mi wieczną pieśń usłyszeć
Nim się zmienię w wieczną ciszę
Nim się we mnie ukołysze
Śmiech i ból...

Obrazy: Jim Warren

To nie banał - Monika Partyk


Dorota Osińska
To nie banał

Monika Partyk

To był dla ciebie skok w bok
Dla mnie, kochany, skok w przepaść
Wystarczył jeden mały krok
I ta niemiłość ślepa
Byłam dla ciebie panną X
Ty byłeś dla mnie Panem Bogiem
Więc przepłynęłam czarny Styks
Bardziej już umrzeć nie mogę

Wciąż słyszę słowa "Było miło"
Odchodzisz, w oknie ja i miłość
I ten odwieczny, śmieszny banał
Nie, to nie banał, to jest rana
Wciąż słyszę słowa "Będę dzwonił"
Ale nie dzwonisz, cisza dzwoni
I ten ograny, niemy dramat
Nie, to monolog, jestem sama...

Byłam dla ciebie parą ud
Ty byłeś dla mnie parą skrzydeł
Więc kiedy niebo ściął mi lód
Spadłam, lecz wstałam, idę
Tylko, kochany, dokąd iść
Gdy już zerwane w sercu struny
Ten pod stopami twymi liść
To ja, wiem - nie mam dumy

Wciąż słyszę...

Obrazy: Cecile Desserle