Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Urszula. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Urszula. Pokaż wszystkie posty

Sweet, sweet Tulipan - Jacek Cygan


Urszula  👉👉👉👉
Sweet, sweet Tulipan

Jacek Cygan


To nic, że w głosie smutku nuta
Na sercu niewidzialna obręcz
Nie jestem w końcu taka głupia
Nie mówcie mi, co dla mnie dobre

Sweet, sweet Tulipan
Ja wzdycham grudzień, czy maj
Sweet, sweet Tulipan
Bez pytań wróć - adres znasz

A gdybyś chciał widzieć moje łzy
Lepiej idź, to nie film
Tu każdy gest godzi prosto w serce
Tylko skłam - powiem ci
Zamknij mój żal i drzwi

Miłość jak kwiatek, gdy zakwita
Czuje, że nadejść musi koniec
Czy to jest wina ogrodnika
Że tulipany schną w wazonie

Sweet, sweet Tulipan
Ja wzdycham grudzień, czy maj
Sweet, sweet Tulipan
Bez pytań wróć - adres znasz

A gdybyś chciał widzieć moje łzy
Lepiej idź, to nie film
Tu każdy gest godzi prosto w serce
Tylko skłam - powiem ci
Zamknij mój żal i drzwi

Z serialu "Tulipan" (1986)

Podwórkowa kalkomania - Marek Dutkiewicz


Urszula
Podwórkowa kalkomania

Marek Dutkiewicz


Kalkomania - opalenizna wolno blednie
Listy pełne są chmur
Kalkomania - kolejna kartka spada sennie
Z kalendarza bez słów

Weź stąd mnie
Choć jedno życie mam
Dam ci je
Za bilet stąd do gwiazd

Kalkomania - pomiędzy dniami, kamieniami
Diament nie rodzi się
Chłopcy z Marsa - znów odwołali lądowanie
Kosmos nie porwie mnie

Lustro zbić
Może coś stanie się
Nic lub nic

Nie chce mi już się chcieć

Za moim oknem
Podwórko moknie, hula rdza
Pod wodą cała
Kredowobiała w klasy gra

Kalkomania - za oknem połamana lalka
Płacze - dobrze jej tak
Kalkomania - złamane skrzydło wlecze drogą
Bliżej nieznany ptak

Lustro zbić...

Kalkomania - w piwnicy rzeźbią dzieci śmieci
Ten sam numer od lat
Kalkomania - dziękuję ciągle jakoś leci
W Ułan Bator bez zmian

Weź stąd mnie...

Za moim oknem...

Kalkomania...

Luz - blues... - Marek Dutkiewicz


Urszula
Luz-blues, w niebie same dziury

Marek Dutkiewicz


Gdy świat w kawałki na twych oczach rozpadł się
Gdy nie ma już ucieczki nawet w tępy sen
Gdy każdy dzień wyszczerza zęby jak zły pies
Jest jedna rzecz, którą w szaleństwie warto mieć

Luz-blues, w niebie same dziury
Luz-blues, skóra lgnie do skóry
Luz-blues, nasz ostatni azyl
Kaloryfer parzy, dziś zaczęli grzać

Może do piekła pójdę
I nie dla mnie raj
Choćbym przemycać miała
Wezmę ciebie tam

Luz-blues, w niebie same dziury
Luz-blues, skóra chce do skóry
Luz-blues, słodki, słodki ból
Luz-blues, do utraty tchu
Luz-blues, ostatni azyl
Kaloryfer parzy znów zaczęli grzać

Głowa pęka ci w szwach
Maska wrosła w twoją twarz - zaufaj mi
Wielką czułość ci dam
Bilet aż do nieba bram zafunduję ci

Tu nie musisz już kląć
Walczyć, kłamać lub się giąć - oto twój schron
Bliżej chodź, bliżej bądź, przestań pytać mnie o koszt
Zacznij ze mną lot...

Luz-blues, w niebie same dziury
Luz-blues, skóra chce do skóry
Luz-blues, nasz ostatni azyl
Kaloryfer parzy dziś zaczęli grzać

Głowa pęka ci w szwach...

Luz-blues, słodki, słodki ból
Luz-blues, do utraty tchu
Luz-blues, ostatni azyl
Luz-blues, do utraty tchu
Luz-blues, słodki, słodki ból
Luz-blues, do utraty tchu...

Twoje zdrowie mała - Marek Dutkiewicz


Urszula - Twoje zdrowie mała

Marek Dutkiewicz


Nie było cię tych kilka lat
Wiedziałam, że uciekłaś w świat
Zdarzyć się mogło to każdej z nas
Na ciebie padło – facet był drań

Daj mi cień tych dni, gdy ławka łączyła nas
Zanim cię kopniakiem skierowano w drzwi
Nim szkoła rzekła: "pa"

Za twoje zdrowie mała pijmy dziś
Za twe zdradzone sny
Czy mi wybaczysz, że nie było mnie
Gdy świat zawalił się

Wiesz, że śniłaś mi się wciąż
Budził mnie mój własny szloch
Powiedz, jak to jest na cudzą łaskę się zdać
Wyrwać kawał siebie jak bolący ząb
Zostawić swe drugie ja

Za twoje zdrowie mała pijmy dziś
Za twe zdradzone sny
Czy wiesz dla kogo w końcu warto żyć
Jak chowa się twój syn

Pod domem dziecka stań
Może rozpoznasz go...

Wielki odlot - Marek Dutkiewicz


Urszula - Wielki odlot

Marek Dutkiewicz


Bezsenna noc, na gwiazdy patrz lot
Planeta łez rozbiła się
Nikt nas nie uratował z niej
Nie mogę żyć rozdarta na pół
Tak trochę tam a trochę tu
Późno, wybuch nastąpił już

Wielki odlot pod inne niebo bez gwiazd
Gwiazdy lecą, zaraz odlecę i ja
Atlas nieba - to tylko mogę ci dać
Lek na lęk, lek na sen, na wielki poranny strach

Żołędzi grad nie skryje już nas
Stanie się to, co ma się stać
Jednak we mnie wciąż będziesz trwać
Jeśli nie nam pisany jest lot
Na wyspę róż za morzem słońc
Ocal na twym ramieniu go

Wielki odlot pod inne niebo bez gwiazd
Gwiazdy lecą, zaraz odlecę i ja
Atlas nieba - to tylko mogę ci dać
Lek na lęk, lek na sen, na wielki poranny strach

Totalna hipnoza - Marek Dutkiewicz


Urszula - Totalna hipnoza

Marek Dutkiewicz


Sto druga frustracja
Osiemsetny stres
Znowu alienacja
Samotnyś jak pies
Najłatwiejszy unik
Najłatwiejszy lot
Tak skuteczny wynik
Minimalny koszt

Sam się obsadziłeś
Sam na scenie grasz
Jakże się sprawdziłeś
W roli życia, ach
Mylisz się niestety
Plakat zdziwi cię
Płonące litery
W roli głównej śmierć

Totalna hipnoza, totalny trans
Błękitna narkoza, patent na raj
Totalna hipnoza, kosmiczny trans
Za dozą wciąż doza - klatka bez krat

Na wietrze pochodnie
W pełnym blasku dnia
Niewidoczny płomień
Lecz powietrze drga
Głosy naszych syren
Opuściły nas
Człowiek z tamburynem
Właśnie daje znak

Biali aniołowie
Poprowadzą cię
Poprzez czarny tunel
Poprzez wielki lęk
Za barierą światła
Elektryczna noc
Już, już zapałka zgasła
Kołysanka stop

Totalna hipnoza, totalny trans
Błękitna narkoza, patent na raj
Totalna hipnoza, kosmiczny trans
Za dozą wciąż doza - klatka bez krat

Powiedz ile masz lat - Marek Dutkiewicz


Urszula - Powiedz ile masz lat

Marek Dutkiewicz


Buty niosą cię
Już one wiedzą gdzie
Odwrotnie niż ty
Zniknął szkoły gmach
W kieszeni pytań garść
A każde jak szyfr

Zwolnienie warunkowe z życia kończy się
A, a z głowy je masz
Namawia cię ksiądz, policja - podpisz się
Nie będziesz sam

Widać złoty mur
I ludzi zbity tłum
Tak cichy jak sen
Jeden łokci ruch
W ich kole jesteś już
Czy sam tego chcesz

Gorączka złota ich pożera
Dzień po dniu
Za nocą noc
Ta febra nigdy nie umiera
Ale mur
A, a - nie da się wziąć

Ile masz lat
Kto może w twarz
Rzucić ci - drań
Żyje się wiesz
Tylko po to, by biec
Niech nie chwyci cię rdza

Oo - popatrz
Ruchomy piach wciąga cię
Oo - bij się
Łatwo nie połknie cię nie

Dzień po dniu
Za nocą noc

Utop się lub płyń
Czy tak mówili ci
Więc płyniesz co sił
Tęczę łapać czy
Zatopić ręce w gips
Decyzja na dziś

Marchewka czeka cię w nagrodę
Albo bat
A, a wybór jest twój
Urodzinowe dają lody
I sto lat ryczy ci chór

Ile masz lat...

Fatamorgana 82 - Marek Dutkiewicz


Urszula - Fatamorgana 82

Marek Dutkiewicz


Piąta pięć, kiedy mleko na schody
Wnosi gość, który nie jest już młody
Myślę hej, jaki on jest samotny
Potem znów tonę w twoich ramionach
Wyspa snów jeszcze raz do mnie woła
Ranny blues jest cudownie łagodny

Pośród palm tańczę z tobą na plaży
Złego nic tu nie może się zdarzyć
Szklana łódź czeka na nas w zatoce
Ciepły wiatr niesie zapach wanilii
Wokół trwa senny łopot motyli
Wszystko tu możesz kupić za grosze
Grosze, za grosze

Fatamo, fatamo
Fatamorgana
Twarz pod koc, przespać noc
Byle do rana

Kocham się z tobą pod gołym niebem
Bryza nam chłodzi ciała powiewem
Kwiaty śpią, jutro wstaną do słońca
Brudny świt znowu pcham z mlekiem wózek
Poprzez chłód, zimny deszcz i kałuże
Setna sień i znów schody bez końca
Końca, bez końca

Fatamo, fatamo...

Pij mleko, pij mleko, pij mleko.......

Malinowy król - Marek Dutkiewicz


Urszula - Malinowy król

Marek Dutkiewicz


Daj mi zgodę na ten dzień
Który właśnie kona
Dorzuć do ogniska drew
Utul mnie w ramionach

A planeta kręci się
Wozi nas łaskawie
Prowadź mnie w niebieski cień
Po niebieskiej trawie

Malinowy król malowanych róż
Zawsze nas od złego obroni
Jakbym mogła ci narysować sny
A w nich dom, drogę, drzwi

Na niebie błysnął biały nóż
To księżyc pełni straż
Czy nie znałam cię w innym życiu już
Kiedyś hen, dawno tak

Pieniądze nie kupią mnie
Lecz oczu twych blask
Wystarczy mi biały chleb
Dopłyńmy do dna

Gdybym miała zgubić cię
Gdyby tak wypadło
Nagle ptak by w locie zgasł
Serce by umarło

Malinowy król malowanych róż
Sprawia, że nocą kwitnie kamień
Co się stanie tam, co się stanie nam
Gdyby tak brakło go

Na niebie błysnął biały nóż...

Dmuchawce, latawce, wiatr - Marek Dutkiewicz


Urszula
Dmuchawce, latawce, wiatr

Marek Dutkiewicz

Obudzimy się wtuleni
W południe lata
Na końcu świata,
Na wielkiej łące
Ciepłej i drżącej

Wszystko będzie takie nowe
I takie pierwsze
Krew taka gęsta
Tobie tak wdzięczna
Z tobą bezpieczna

Nad nami
Dmuchawce, latawce, wiatr
Daleko z betonu świat
Jak porażeni
Bosko zmęczeni

Posłuchaj
Muzyka na smykach gra
Do ciebie po niebie szłam
Tobą oddycham, płonę i znikam
Chodź ze mną