Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śliwiak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śliwiak. Pokaż wszystkie posty

Ballada o frontowym ogniu - Tadeusz Śliwiak


Irena Woźniacka
Ballada o frontowym ogniu

Tadeusz Śliwiak


Chociaż cię w mundur nikt nie ubierał
Choć cię nie spinał żołnierski pas
Przez całą wojnę chodziłeś z nami
Byłeś najbliżej, byłeś wśród nas

Paliłeś z nami gorzką machorkę
Grzałeś nam ręce przez wiele zim
Przeszliśmy razem przez wszystkie fronty
Idąc za tobą jak w dym

Ogniu frontowy, w wojennej zawierusze
Gorący w boju druhu nasz
W tobie na zabój kochały się katiusze
Przed tobą padał wróg na twarz

Dawno już z nami wróciłeś do cywila
Dziś razem wytapiamy stal
Ogniu, pamiętasz o tamtych trudnych chwilach?
Ogniu, zapalisz? Pal!

Szkoda, że tamtych dziś nie ma między nami
Tych, co zostali w gruzach miast
Tyle lat przeszło, a przecież o nich pamięć
Wciąż jeszcze świeża w nas

Pamiętasz noce nad brzegiem Odry
Kiedy wbijaliśmy pierwszy słup
Biało-czerwony, graniczny, z Orłem
W ziemi gorącej jeszcze u stóp?

Bić się, gdy trzeba, bronić, gdy trzeba
Nasza to właśnie żołnierska rzecz
Tyś razem z nami, ogniu, przysięgał
Ziemi, tej ziemi strzec

Ogniu frontowy, w wojennej zawierusze...

Kołobrzeg'74

Fot. T. Śliwiak, I. Woźniacka

Tulla - Tadeusz Śliwiak


Maria Koterbska - Tulla

Tadeusz Śliwiak


Nad stepami słońce gaśnie
Kto to pędzi? Pewnie chudy Jim
To pewnie chudy Jim
Jak się masz, Jim
A za Jimem długonogim
Ciągnie kłusem mały, gruby Al
Do tawerny mkną na bal
Tańczyć tam będą dziś i śpiewać

Tulla, tulla tu tulla
Tulla, tulla tu tulla
Jim, Al i ja
Jupi jupi jupi ja
Tulla, tulla tu tulla
Tulla tulla, tulla tu tulla
Jim, Al i ja
Jupi ja-a , ja ja ja

Kiedy z Jimem chcę zatańczyć
Gniewnie patrzy mały, gruby Al
Że aż mi Ala żal, o, biedny Al
A gdy znowu tańczę z Alem
Kręci nosem wielki, chudy Jim
Pewnie zły, że znów nie z nim
No, jak tu dogodzić im, powiedzcie

Tulla, tulla tu tulla…

Choć za piękny żaden nie jest
Lubię obu, obaj mili są
Stepowe wiatry śpią w gitarach ich
Bo dzwonią nocą struny gitar
Biegną pieśni hen w daleki step
Księżyc dźwiga wielki łeb
Śpiewałby z nami rad do rana

Tulla, tulla tu tulla…

Il. Ty Wilson

Wszystko - Tadeusz Śliwiak


Joanna Rawik - Wszystko

Tadeusz Sliwiak


Niepodzielna jak oko, nieskończona jak ciemność
Niemożliwa dwa razy, może z inną, nie ze mną
Nierozbita na części i lepiona z powrotem
Moja miłość, co nie chce tylko być epizodem

Nieucięta w połowie jak rzeka
Co przez tamę najwyższą przecieka
Co powodzią się staje i - ech
Moja miłość — miłości chcę

Wszystko, wszystko, wszystko
Nic tymczasem, całość
Wszystko, wszystko, wszystko
I to jeszcze mało, mało

Wszystko, wszystko, wszystko
Co tak długo w nas się kryło
Wszystko, wszystko, wszystko
Czy możliwa taka miłość

Innej nie chcę, ta tylko się liczy
Tylko ta, ta sens dla mnie ma
Ona szeptem nie mówi, a krzyczy
Moja miłość — kto taką mi da

Wszystko, wszystko, wszystko
Wszystko albo nic
Do mnie było tak blisko
Idź, idź, idź

Że ułoży się jakoś, że się jakoś potoczy
Że wystarczy mi tyle, ile skłamią twe oczy
Były słowa miodowe, były mdłe obietnice
W nastrojowej kawiarni przy tanecznej muzyce

Znam na pamięć, bo jeszcze mnie pieką
Tamte słowa, ten szept — i co z tego
Uleciały, przepadły jak śnieg
Ani bronił ich ktoś, ni strzegł

Wszystko…

Chcesz mnie tylko dla siebie - Tadeusz Śliwiak


Joanna Rawik
Chcesz mnie tylko dla siebie

Tadeusz Śliwiak


Miałeś wszystko, cóż ci więcej mogłam dać
Szczęście trwało jakby wiecznie miało trwać
Ile spotkań w kawiarenkach, w mrokach kin
Ile kwiatów w twoich rękach
Ile przebaczonych win

Każdy uśmiech był dla ciebie - przecież wiesz
Każdy wieczór - nawet kiedy padał deszcz
Pocałunki zastąpiły wiele słów
Czy to mało, czego jeszcze
Czego więcej pragniesz, mów

Chcesz mnie miły mieć tylko dla siebie
Dla siebie jedynie
Jak kupioną wielką lalkę w sklepie
Chcesz ufać dziewczynie
Chcesz mieć, chcesz brać
Co w zamian dać potrafisz
Ty wiesz, ja wiem, co łączy nas
Co dzieli nas

Czyżbyś umiał kochać tylko jedną
Tę jedną dla siebie
Zgaśnie słońce, barwy szybko bledną
Gdy chmura na niebie

Przychodź do mnie – tak jak było może być
Bez miłości miłość z nas już będzie drwić
W kawiarenkach siedzą młodzi, tak jak my
Trochę zgiełku, wino w szkiełku
Jakiś uśmiech w stronę drzwi

Zatańczymy, proszę bardzo, jeśli chcesz
Tutaj ciepło, a za oknem pada deszcz
Jesteś ze mną, ale jakbyś był tu sam
Wzrok odwracasz, mówisz mało
Jakbyś bał się nowych kłamstw

Chcesz mnie miły mieć tylko dla siebie…

Fot. T. Śliwiak, J. Rawik

Gdzie jest miłość - Tadeusz Śliwiak


Gdzie jest miłość


Tadeusz Śliwiak


Gdzie jest miłość, moja miłość
W jakim lesie jest zaszyta
Jakich wiatrów, jakich ptaków
Jakich ludzi o nią pytać
Gdzie te drogi, gdzie te rzeki
Które w twoją stronę płyną
Gdzie jest miłość - ta, dla której
Urodziłam się dziewczyną

Jestem tu, gdzie twoje oczy
Jestem tu, gdzie twoja dłoń
Gdzie się księżyc niebem toczy
Gdzie rdzewieje w lesie broń
Gdzie się jabłoń biała kwieci
Gdzie przychodzą sarny pić
Jestem tutaj, gdzie szczęśliwym
Można być

Jakim słowem cię przywołać
Jakim światłem cię przybliżyć
Jak twe imię - choćby szeptem
Choćby myślą wykraść ciszy
Jak wypatrzeć cię w ciemności
Sercem serca się dostukać
Jak powiedzieć ci, mój miły
Że cię ktoś po świecie szuka

Jestem tu gdzie twoje oczy...

Joanna Rawik

Jarmark świata - Tadeusz Śliwiak


Marek Grechuta - Jarmark świata

Tadeusz Śliwiak

Gdzieś zaplątany wśród straganów,
Gdzie kupisz wszystko co ci trzeba,
Czyste sumienie za grosz podły
I za grosz podły pamięć sprzedasz.

Ty wciąż w pogoni za tą szansą,
Gdzie się fortuna toczy kołem,
Na opętańczej karuzeli
Wyświecasz zbyt wysoki połysk.

Żyj więc w pogoni za tym blaskiem,
Co twarze nam obmywa z cienia,
Na opętańczej karuzeli,
Za zwiewną chwilą powodzenia...

Może są jeszcze miejsca inne,
Czas nie do końca odmroczony,
Gwiazda, co drogę nam pokaże,
Do ludzi w ludzi przemienionych.

Porosły sadzą  dni powszednie,
Pod grubą warstwą śpi zwierciadło,
Może są jeszcze czyste śniegi
I źródła, z których tryska światło.

Bo przecież jest, bo gdziś być musi,
To miejsce, co wśród chmur jaśnieje,
Rzeka co płynie w jedną stronę
I wiatr, co w jedną stronę wieje...

Gdy ty się śmiejesz - Tadeusz Śliwiak

Między brzegami - 1962

Urszula Dudziak
Gdy ty się śmiejesz

Tadeusz Śliwiak

Czy świeci słońce, czy deszcz ulewny pada
Czy dość powodów do śmiechu masz, czy nie
Wśród gwarnych ulic czy gdzieś na końcu świata
Ty tak beztrosko śmiejesz się

Kwitnącym sadem staje się świat
Gdy ty się śmiejesz
Ty w śmiech potrafisz przemienić wiatr
Co w twarz nam wieje

Gdy spojrzysz w oczy, wypłaszasz łzy
Śmiech twój rozprasza skłębione chmury i mgły
Zbyt ciemne noce i szare dni twój śmiech rozjaśnia
Bo nikt nie umie śmiać się jak ty, śmiać się jak ty

Zbyt krótka młodość, by smutkiem z nią się dzielić
Niech kolorowy wiruje z nami świat
Jak dwoje dzieci na wielkiej karuzeli
Rzucamy głośny śmiech na wiatr...

Kolorowa cha-cha - Tadeusz Śliwiak

Fryderyka Elkana
Kolorowa cha-cha


Tadeusz Śliwiak

Kiedy zamyka noc na klucz milion bram
Kiedy gwiaździsty swój rozłoży już kram
Ludzi ogarnia sen, lecz wtedy gdzieś tam
Już saksofon gra, cha-cha, cha-cha

Dzisiaj nie chcemy spać i nie żal nam snów
Niskich lampionów sznur wśród naszych lśni głów
Ciepły majowy wiatr przywiewa woń bzów
A saksofon gra, cha-cha, cha-cha

Chłopcze kup mi dwa światełka, kup dwie gwiazdy
Chcę sobie zrobić piękne klipsy z nich, nikt nie ma takich
Będę tańczyć w nich, choć dawno po dwunastej
Choć czas najwyższy, by do domu iść
Lecz nie zawsze grają tak jak dziś

Krótko trwa, krótko trwa
Młodość nasza, co jest z tańcem za pan brat
Cha-cha, cha-cha, cha-cha-cha...
Księżyc stary, więc nie tańczy
Spójrz, jak już zbladł

Chłopcze, kup mi, kup koniecznie szybkę z nieba
Piękniejszy przez nią wyda nam się świat, świat kolorowy
To nieprawda, że już iść do domu trzeba
Mam przecież swoje osiemnaście lat
Z pędziwiatrem tańczy pędziwiatr

Nie wiem, czy kochasz mnie, tak krótko cię znam
Wiem, że mi dobrze tu, gdy blisko cię mam
Powiedz czy w tańcu tym nie starczy to nam
Gdy saksofon gra, cha-cha…

Cóż nas obchodzi świat, gdy dobrze nam tu
Mocno objętym pośród innych par stu
Taniec nagradza nam stracony czas snu
A saksofon gra, cha-cha, cha-cha...

Kup mi księżyc - Tadeusz Śliwiak


Wawele - Kup mi księżyc

Tadeusz Śliwiak

Kup mi księżyc na dobranoc
Kup w krakowską noc
Kup mi wieżę malowaną
Kup mi trąbki głos
Kup uliczkę, którą chodzi
Kot i kota cień
Kup legendę, co się zgodzi
Zostać moim snem

Uliczka za uliczką
Układa się do snu
A każda z nich zmęczona
Po kolorowym dniu
W zaułku z gołębiami
Już dawno usnął zmierzch
Już północ, już zegary
Z wysokich biją wież

Otwórz okno, gdy się zbudzę
Pozwól patrzeć mi
Jak się wita z kwiaciarkami
Kolorowy świt
Jak od białych piór gołębi
Błękitnieje mrok
Jak od barw gęstnieje w oknach
Witrażowe szkło...

Muzyka: Jan Wojdak

Obraz: Justyna Kopania

Daj mi dzień - Tadeusz Śliwiak


Wawele - Daj mi dzień

Tadeusz Śliwiak

Gdybyśmy coś razem mieli
Coś, co można by podzielić
Szczęście warte choćby grosz
Rajskich jabłek kosz
Gdyby biały świt za oknem był zawsze nasz
Może jakiś sposób na to znasz

Daj mi dzień, jeden dzień
Być może zrobić się coś z nim da
Daj mi dzień, jeden dzień
Znów może jakaś się zacznie gra

Wygra ktoś, może ty
Zresztą wszystko jedno
Kiedy będziesz ze mną
Szczęście będzie ze mną
Daj mi ten jeden dzień

Tam, gdzie oczy nas poniosą
Iść będziemy drogą, szosą
Spotkamy się z tym dniem
Co był twoim snem
Zapatrzony w rudą jesień wyjdzie ku nam
Grzecznie spyta: "Skąd ja panią znam?"...

Muzyka: Jan Wojdak

Mleczarz - Tadeusz Śliwiak


Jan Wojdak, Wawele - Mleczarz

Tadeusz Śliwiak

Ledwie świt, wczesny świt
Jestem już u waszych drzwi
Z butelką mleka
Mam ich więcej niż sto
Dzwoni pełne mleka szkło
Ktoś na nie, ktoś na nie czeka

Gdybym miał, gdybym mógł
Przyniósłbym wam złoty miód
Aż z rajskich uli
Słodki miód, dobry miód
Niósłbym wam pod każdy próg
Mieszkańcy, mieszkańcy ulic

Może jutro, a może za parę lat
Gdy zmienimy na lepszy, na lepszy świat
Może przyjdą słoneczne, szczęśliwe dni
Z mlekiem i miodem stanę u drzwi...

Ledwie świt, ledwie brzask
Dobrym słowem witam was
Na wszystkich piętrach
Płoszę sny, krótkie sny
Chciałbym zmienić wasze dni
W codzienne, w codzienne święta

Kto, jak ja, w progu dnia
Staje co dzień, dobrze zna
Co głód człowieka
Pierwszy krzyk, ludzki krzyk
Jeśli rwał się, przecież cichł
Od kropli, od kropli mleka...

Muzyka: Jan Wojdak

Abonament na szczęście - Tadeusz Śliwiak


Wawele
Abonament na szczęście

Tadeusz Śliwiak

Chciałbym dziś dać ci takie kwiaty
Jakich jeszcze nie dostał nikt
By w ich płatkach dzień najszczęśliwszy
Każdą barwą stygł

Chciałbym dziś rzec ci takie słowa
Jakich jeszcze nie słyszał świat
Chciałbym włosy twe rozwiać w tańcu
Jak wiosenny wiatr

Bądź więc dla mnie porą roku
Która twoje imię ma
Bądź więc dla mnie ciepłem lata
Światłem słonecznego dnia

Chciałbym znaleźć na ziemi miejsce
Gdzie by nikt nie odszukał nas
Gdzie by tylko nas dwoje było
Tylko ty i ja

Bądź więc dla mnie porą roku...

Może szczęście daleko od nas
Za lasami, gdzie żubry śpią
Może w twardej zamknięte skale
Może nie ma go

Otwórz oczy i dłonie otwórz
Może szczęście w nich właśnie jest
Może ono w szukaniu jego
Co ty o nim wiesz...

Muzyka: Jan Wojdak

Chcę być sobą - Tadeusz Śliwiak

Sharon Gustafson

Halina Kunicka
Chcę być sobą

Tadeusz Śliwiak

Wymarzyłeś sobie dziewczę
Ułożone, pokorniutkie
Co zaśmieje się, gdy zechcesz
A gdy zechcesz, spojrzy smutnie

Takiej właśnie we mnie szukasz
I choć wszystko temu przeczy
Jak do tamtej do mnie mrugasz
I powtarzasz coś od rzeczy

Chcę być sobą, nikim innym, tylko sobą
Chcę być z tobą, ale taką, jaką jestem
Chcę być sobą, nie najlepszą, nie najgorszą
Chcę być sobą, grać nie umiem, zresztą nie chcę

I już dość mam twoich sarkań
O tym, jaka jestem zła
Dość tych głupich sprzeczek w parkach
O to, kto z nas rację ma

Chcę być sobą, nie rozumiesz, chcę być sobą
Jak kwiat kwiatem, jak ptak ptakiem
Jak dzień jasnym światłem dnia

Po swojemu zważ i oceń
Nasze zmierzchy i wieczory
Pełne gwiazd sierpniowe noce
Dnia i roku wszystkie pory

Tylko nie chciej, abym była
Inną, inną niż ja sama
Tylko nie chciej, aby o mnie
Uśmiech mój i głos mój kłamał

Zielona niedziela - Tadeusz Śliwiak


Jerzy Połomski
Zielona niedziela

Tadeusz Śliwiak

Przed wysokim murem szarej kamienicy
Gitary nasze grają, otwórzcie drzwi
My jesteśmy jasnym światłem tej ulicy
Pod wasze dachy sprowadzamy dobre sny

Pośród szarych ścian sznury koszul schną
Mija dzień za dniem, w oknach szare szkło
A nad miastem wysoko
Tak wiele obłoków
Zwiastuje znowu deszcz

Ale kiedy wiatr spłoszy kłęby chmur
Barwnie w słońcu lśni domów naszych mur
I po całym wnet mieście
Ptak z parku obwieści
Wiosenny pierwszy dzień

Rozkwitają bzy pachnące
Pachnie bzami ciepły maj
Zakochani się dzielą
Zieloną niedzielą
Wplatając we włosy wiatr

I gałązkę za gałązką
Jak do ślubu stroi maj
W liściach ptasi śpiew dźwięczy
To pora zaręczyn
Więc serce swe mi daj

Hojnie ześle noc księżycowy blask
Nie poskąpi nam wiosna swoich łask
Więc bądź przy mnie najbliżej
Chcę słyszeć, że kochasz
Mnie kochasz, kochasz mnie
Kochasz mnie, kocham cię

Obraz: Iwona Lifsches

Jeszcze dziś - Tadeusz Śliwiak

Ibrahem Swaid

Wiesława Orlewicz, Sława Przybylska
Jeszcze dziś

Tadeusz Śliwiak

Nie pytaj o nic, dość już było słów
Z wszystkich nocy, z wszystkich dni
Tylko dziś nam zostało
Odejdziesz w pustkę i mrok
W drzwi samotność zastuka
A szklisty okien mych wzrok
Doda światła łzom
Gorzkie wróżąc mi sny

Jeszcze dziś, tylko dziś
Jeszcze dziś wolno mi z tobą być
Ukryj mnie w swych ramionach, nim minie noc
Jeszcze dziś, przytul mnie, w oczy patrz
Samotność swym imieniem oznaczy dni
Które staną u moich drzwi
Mocno przytul mnie

O wszystkim wie już wiatr i ciemna noc
Zamiast gorzkich, cierpkich słów
Uśmiech mój weź na drogę
W samotne noce i dni
Będę czekać z pokorą
Twój uśmiech zbliżą mi sny
Zegar będzie kpił
z mej tęsknoty i złud

Kiedy kwitną czereśnie - Tadeusz Śliwiak


Sława Przybylska
Kiedy kwitną czereśnie


Tadeusz Śliwiak

Świat cały poweselał dziś
Obwieszcza wiosnę kwiatów woń
Drży w dłoni twojej świeży liść
Gdy tulisz, miły, usta doń

Opadnie w sadzie czereśniowy kwiat
Pocałuj jeszcze, przytul znów
Nim wszystkie kwiaty wiatr postrąca
Zanim braknie czułych słów

Zbyt krótko w naszych sercach wiosna trwa
Strącone kwiaty kruszy czas
Więc, aby wyznań twoich wiatr nie rozwiał
Powtórz wszystko jeszcze raz
Ach, powtórz wszystko jeszcze raz

Trochę szczęścia - Tadeusz Śliwiak


Irena Woźniacka
Trochę szczęścia

Tadeusz Śliwiak

Wystarczy dzień, którym można się podzielić
Zwyczajny dzień wystarczy nam
Wstający świt szyby w oknach nam pobieli
Wystarczy nam zwyczajny dzień

Trochę szczęścia na co dzień
Z twoich pragnę mieć rąk
A gdy braknie go, dopisz
Dopisz mu dalszy ciąg
Trochę słońca zza chmury
I nade mną twój cień
Pochylony troskliwie
Daruj mi taki dzień

Będziemy biec drogą, która nie ma końca
I gonić wiatr, wiosenny wiatr
Wystarczy nam trochę nieba, trochę słońca
By znowu mieć dwadzieścia lat...

Jo i wiatr - Tadeusz Śliwiak


Natasza Zylska - Jo i wiatr

Tadeusz Śliwiak

Rudy Jo i zielony wiatr
Wyruszyli razem w świat
Jeden wiał, na liściach grał
Drugi kury kradł
Hej ho, drugi kury kradł

Wszystko jedno, mówił sobie
Która kura, ta czy ta
Biała kura, czarna kura
Bura kura czy też pstra
Hej ho, hej ho
Bo już taki był ten Jo

Rudy Jo i zielony wiatr
Przeszli z sobą drogi szmat
Jeden wiał, po polach gnał
Drugi kury kradł
Hej ho, drugi kury kradł

Gdyby białe, tylko białe
To rozumiem, czemu nie
Lecz by wszystkie łapać kury
Czarne, bure i te pstre
Hej ho, hej ho
Ach, już taki był ten Jo

Szli w świat Jo i zielony wiatr
Aż ich w ręce dostał kat
Zginął wiatr i zginął Jo
Który kury kradł
Hej ho, który kury kradł

Choć, jak mówił, wszystko jedno
Która kura, ta czy ta
Czarna kura, biała kura
Bura kura czy też pstra
Hej ho, hej ho
Bo już taki był ten Jo...

To brzydko Roberto - Tadeusz Śliwiak


Natasza Zylska
To brzydko, Roberto

Tadeusz Śliwiak

Roberto, Roberto, Roberto
Co mieszka w Braz
Zaprosił nas na sambę raz
Idziemy, wchodzimy, pukamy w drzwi
Pukamy raz, pukamy dwa, pukamy trzy

Nikogo nie ma w domu
Nikt nie otwiera nam
To brzydko, Roberto
To brzydko, Roberto
Cóż o tym myśleć mam

Ach, gdybyś choć kartkę wetknął w drzwi
Przepraszam, nie mogłem zaczekać
Tak się nie robi, Roberto
Ach, tak się nie robi, Roberto
Tak się nie robi, Roberto
Nie możemy wybaczyć ci

Roberto, Roberto, Roberto
Co mieszka w Braz
Na drugi dzień spotyka nas
Przepraszam - powiada - wybaczcie mi
Przeprasza raz, przeprasza dwa, przeprasza trzy

Niestety, mój Roberto
Sprawiłeś przykrość nam
To brzydko, Roberto
To brzydko, Roberto
Tańcz sambę teraz sam

Ach, gdybyś choć kartkę...

Roberto, Roberto, Roberto
Co mieszka w Braz
Ostatni raz tak zadrwił z nas
Nie przyjdzie już więcej pod jego drzwi
Ni chudy Tom, ni śmieszny Bob, ni śliczna Mi

A samby równie dobrze
Nie tańczy nikt jak my
Więc żałuj, Roberto
Więc żałuj, Roberto
Straciłeś na tym - ty...

Głogi - Tadeusz Śliwiak

Piotr Szczepanik - Głogi

Tadeusz Śliwiak

Chodzimy tak blisko siebie
Szukamy się w ciemnym lesie
I mija znów jeszcze jeden dzień
Co nic nam nie przyniesie
Już ptaki śpią w ciepłych gniazdach
Już cienie nas się wyrzekły
Połączy je jeszcze jedna noc
Pochłonie chłodny mrok

Gdzie te ogrody, gdzie kwiaty
Przed nami tylko suche osty
Gdzie nasza miłość, co błądzi
Szukając do nas dróg
Oczy odwracasz i długo
W obłoki patrzysz białe
Ta miłość już w tobie dojrzała
Jak w chłodnym słońcu głóg

Z tobą źle, bez ciebie źle
Zbliżasz się do mnie, to znów oddalasz
Szukasz mnie, przyzywasz mnie
Błądzą cienie w lesie – to ty i ja

Gdzie te ogrody, gdzie kwiaty...

Przyniosła nam ruda jesień
Dni mokre i cierpkie głogi
Twe imię ma właśnie taki smak
Wiatr woła je obłokiem
Twe imię ma właśnie taki smak
Za oknem woła wiatr