Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trofim. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trofim. Pokaż wszystkie posty

Na Mołdawiance... - Roman Kołakowski


Siergiej Trofimow - На Молдаванке музыка играет
Kinga Preis - Na Mołdawance czas wesoło mija

Roman Kołakowski

Na Mołdawance czas wesoło mija
Muzyczka gra, w zaułkach słychać śpiew
Dzisiaj w Odessie zyski swe opija
Kostek Rencista, główny mafii szef

Ferajna hula w pierwszorzędnym barze
A Kostek Maszę nagle wziął na bok
"Muszę się widzieć z Kolą Doliniarzem
Który garuje już okrągły rok

Miejsce odsiadki - Białomorski Kanał
Jedź tam, Maszeńka, pomóż Kolce zwiać
Do nocy tyrać trzeba tam od rana
Kilofem rąbać albo taczkę pchać"

Miejsce odsiadki - Białomorski Kanał
Do nocy trzeba tyrać tam od rana…

W pocztowy wagon Msza więc wskoczyła
By po tygodniu już przed łagrem być
Lecz niespodzianka czeka ją niemiła
Doliniarz nagle chce inaczej żyć

Jest oddziałowym, buty wyglansował
I woła: "Masza, pozdrów miasto róż
Ferajnie powiedz: Kolka awansował
I nie chce nigdy być bandytą już

Pamiętaj, Masza, szczęście daje praca
To Białomorski Kanał zmienił mnie"
I już Marusia do Odessy wraca
I nie chce myśleć o tym, co już wie

Pamiętaj, Masza, szczęście daje praca
I już Marusia do Odessy wraca…

Na Mołdawance czas wesoło mija
Kto stawia, ten wśród gości wodzi rej
Marusia wódki wodą nie popija
Kostek Rencista coś tłumaczy jej

"Bandyci mało mają do przegrania
Tym bardziej muszą honorowo żyć
Dintojra sięgnie największego drania
Bo zdrajcy trzeba nóż pod żebra wbić"

Odessa gróźb dwa razy nie powtarza
Więc Białomorski Kanał wyrok dał
Ukatrupili Kolkę Doliniarza
Co niepisane prawa zmienić chciał

Odessa gróźb dwa razy nie powtarza
Ukatrupili Kolkę Doliniarza…

Jesień - Trofim


Siergiej Trofimow - Осень

Tadeusz Rubnikowicz

Wspomnij mnichu, choć raz moje imię,
W swych modlitwach, szeptanych po świt.
Nad siwymi polami niech płynie,
Niemym echem rozpustny mój byt.
Może jesień tęsknotę ukoi,
Otulając mnie deszczem i mgłą.
Może anioł łzę smutku uroni,
Nad mą duszą bezbożną i złą.

Wspomnij także, dlaczego grzeszyłem,
Nie uznając świętości za grosz.
Jak umiałem, swe życie przeżyłem,
Nie skarżyłem się nigdy na los.
Jesień wszystko urządzi inaczej,
Zacznę mądrzej i lepiej znów żyć.
Czemu anioł nade mną tak płacze
I nie może rozpaczy swej skryć?

Wiatr buszuje wśród pożółkłych liści,
Spiżem żali się wiekowy dzwon
I pod szept zapomnianej modlitwy
W sercu budzi się ożywczy ton.
Jednak wiara niezmiennie coś znaczy,
W zamieszaniu pomaga mi żyć,
Czemu anioł nade mną tak płacze
I nie może rozpaczy swej skryć?...

Tam, tam, tam - Trofim

Dzisiaj pod hasłem duszeszipatielnyje, czyli trochę rosyjskiego szansona, choć jak zwykle nie tylko, bo zapewne będą także utwory spoza tego nurtu. Jak mawiają Francuzi, o pardon, Rosjanie, chanson, a właściwie ШАНСОН, SHANSON, czy SZANSON to dobrowolne więzienie dla duszy. Dużo się tu będzie działo, a ładunek emocjonalny niezgorszy. Niech sobie mówią nasi tzw. muzyczni krytycy, że to kicz, ale ja ten kicz kocham. De gustibus non est disputandum.


Trofim - Tam, tam, tam

Мы – дети любви, пропавшие в дебрях
Дремучих славянских лесов
С крестом на груди, с повадками зверя
И с дерзостью бешеных псов
Опричник и вор, святой да охальник
Учитель да пьяный палач
Трех коней гоним по лесу вскачь

Мы верим в Христа, в счастливое завтра
И в лешего с Бабой-Ягой
Жалеем слонов с далекой Суматры
И ближних пинаем ногой
Мы терпим нужду, томимся богатством
И ищем потерянный след
В ту страну, где не бывает бед

Там,там,там вечное лето
Там,там,там вольная жизнь
Там Господь каждому даст конфету
И позовет в свой коммунизм

Мы ценим других, читая некролог
У серой могильной плиты
И топчем живых – мол век наш не долог
На всех не найдешь доброты
Мы наших врагов венчаем на царство
И ждем благодати с небес
Там потом будет не так, как здесь