Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lubcza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lubcza. Pokaż wszystkie posty

Odejdź już - Czesław Lubcza


Lucyna Arska - Odejdź już

Czesław Lubcza

Ach, uwolnij mnie z nieznośnych pęt miłości twej
Nadojadło mi to życie wśród popiołów
Widzisz sam, że udręczonej duszy mej
Twoja tkliwość ciężka jest jak ołów
Odejdź już, żar uniesień pokrył kurz

Ech, nie rozpaczaj, niech serce już nie płacze
Ech, niech z latami sczeźnie pamięć, która boli nas
Pragnę cienia, zapomnienia
Rok po roku tonie w mroku
Rany leczy czas....

Nie przywołuj mnie przez gwiazdę swą tajemną
Nie bierz za złe mi niewdzięcznej samotności
Jestem dziś szczęśliwa i promienna
Jestem ptak wrócony do wolności
Odejdź już, pragnę szczęścia przyszłych burz...

Fot. Erwin Blumenfeld

Całuj - Czesław Lubcza


Lucyna Arska - Całuj 💛

Czesław Seniuch (Lubcza)

Całuj, zanim pocałunków minie czas
Całuj, jeszcze przecież miłość tli się w nas
Całuj, zawróć trojkę z janczarami
Niech się w stepie zgubi z nami
Kochaj (...)

Białe śniegi w krąg, czarne konie mkną
A janczarów głos wzywa los
Losie, losie nasz, w co ty z nami grasz
Jaką kartę złą, czy dobrą jutro dasz

Całuj, może śnieg się zazieleni nam
Całuj, może los się gdzieś odmieni tam
Całuj, w tych gorących lećmy śniegach
Aż pod chmury, aż do nieba
Aż do nieba bram...

Obraz: Traceyanne McCartney

Бубенцы - Janczary


Lucyna Arska - Janczary

Czesław Lubcza

Serce nagle zabiło strwożone
Żal młodości, miłości mi żal
Ach, unieście mnie konie szalone
Z janczarami unieście mnie w dal

Słyszę trojkę jak w przestrzeń daleką
Kopytami wpisuje swój ścieg
I marzenie z dzwoneczkiem ucieka
W białą dal, w niekończący się śnieg...

Ach, obudźcie mnie dzwonki z uśpienia
Przywołajcie Rusłana ze snu
Niech otoczy mnie mocnym ramieniem
Niech ogarnie rosyjski mnie duch...


Jurij Morfessi - Бубенцы

Tadeusz Rubnikowicz

Serce drgnęło od wspomnień nieśmiałych
Chwil minionych zrobiło się żal
Niechże konie o grzywach rozwianych
Z janczarami uniosą mnie w dal

Niech jamszczik swoją dumkę zanuci
Pewnie wplącze się w nią wolny wiatr
Co minęło – już nigdy nie wróci
Tylko w sercu zostawi swój ślad

Z dźwiękiem dzwonków z daleka powróci
To, co z czasem schowało się w cień
Duszę we mnie rosyjską obudzi
I rozpali ostygłą już krew


Obraz 1, 2: Filipp Malyavin

Hej woźnico pędź do "Jaru" - Czesław Lubcza


Natalia Murawjewa - Эй, ямщик, гони-ка к «Яру»
Lucyna Arska - Hej! Woźnico pędź do "Jaru"

Czesław Lubcza

Co tam troski, bierz gitarę
Niech wesoły płynie śpiew
Jedźmy, jedźmy hen do „Jaru”
Tam gdzie szampan burzy krew

Tam z młodymi Cygankami
Przehulamy całą noc
Oczy czarne nad smutkami
Czarodziejską mają moc

Hej! Woźnico pędź do „Jaru”
Nie szczędź koni, z bata grzej
W rozpędzonej trojce karych
Żyć weselej, kochać lżej...

Ciemną nocką, w zamieć białą
W śnieżnym kurzu sanie mkną
Konie pędzą rozszalałe
Hej, zaśpiewam piosnkę swą

A gdy już siądziemy w „Jarze”
Pić będziemy aż do dna
I z szampanem przy gitarze
Hulać do białego dnia

Hej! Woźnico pędź do „Jaru”
Nie szczędź koni, z bata grzej
W rozpędzonej trojce karych
Żyć weselej, kochać lżej...

W drzwi kołacze wiatr zimowy - Czesław Lubcza


Natalia Murawjewa - Он уехал
Lucyna Arska
- W drzwi kołacze wiatr zimowy

Czesław Lubcza

W drzwi kołacze wiatr zimowy
Mroczno w duszy, w sercu mróz
Odjechałeś, ukochany
Nie zobaczę ciebie już

Już i wiosna nie raduje
Kiedy zima w sercu trwa
Odjechałeś, zapomniałeś
I pozostała w oku łza

Wróci wiosna w barw powodzi
I ożywi pąki róż
Lecz przeszłości nie odrodzi
Ciebie mi nie wróci już...


Izabella Jurjewa

В дверь стучится зимний ветер
А на сердце зимний хлад
Он уехал, ненаглядный
Не вернется он назад

Не слыхать мне песен звонких
Ни восторженных речей
Он уехал, он уехал
И слезы льются из очей

Говорят, весна вернется,
Расцветет природа вновь.
Все воскреснет, оживится,
Не вернется лишь любовь

И весна мне не на радость
Коль зима в душе моей
Он уехал, он уехал
А слезы льются из очей

Obraz: Vladimir Pervuninsky

Ach, gore, gore - Czesław Lubcza


Lucyna Arska - Ach, gore, gore

Czesław Lubcza

Ojcem mym cygański wolny świat
Siostrą pieśń, a bratem polny wiatr
Gitarami łka cygańska noc
I roztacza w krąg czarowną moc

Niech tylko pieśń na tabor rzuci czar
Duszę mą ogarnia dziwny żar
I już pragną siebie serca dwa
A gitara śmieje się i łka

Ach, gore, gore krew cygańska
Miłością wolną i bezpańską
Miłości wietrze wiej i porwij nas
Kochaniem wielkim serca rozpal w nas...

I przeminęło wszystko niby sen
W dali zgasł gitary rzewny dźwięk
Z Cyganami pieśń odeszła w świat
Kurz zawiewa po taborach ślad

Jeszcze tylko my z cygańskich dróg
Pieśni te przed wasz niesiemy próg
Sądźcie sami, co w nich jeszcze gra
Śmiech przez łzy czy tęskna żalu łza...

Nie pytaj rzeki - Czesław Lubcza


Lucyna Arska - Nie pytaj rzeki

Czesław Lubcza

Była kiedyś rzeka we mgle
Była kiedyś nocka biała od gwiazd
Przy ognisku śmiechy i gwar
A w szałasie miłość jak żar

Było, przeminęło jak sen
Było, przepłynęło jak czas
Rzeko moja wróć tamtą noc
Wróżby moje, gdzie wasza moc
Gdzie ta moc

Dotknąć tamtych dłoni, choć raz
Spojrzeć w tamte oczy, choć raz
Usta oddać swoje, choć raz
Ustom, do białości rozpalonym, rzeko

Rzeko, co ci dać za tę noc
Ogniu, co ci dać za tę noc
Gwiazdy, co wam dać za tę noc
Szaloną

Nie pytaj ognia, ognisko zgasło
Nie szukaj chłopca, cisza w taborze
Nie pytaj rzeki, co dawno w morzu
Bo rzeka z morza nie wraca już

Dotknąć twoich dłoni, choć raz
Spojrzeć w twoje oczy, choć raz
Usta swoje oddać, choć raz
Ustom do białości rozpalonym
Rzeko

Rzeko, nie mam co tobie dać
Ogniu, nie mam co tobie dać
Gwiazdy, nie mam co wam już dać
Zmęczona
Nie pytaj serca, zapytaj serca...
W nim moja moc

Fot. Lucyna Arska

Cyganie - Czesław Lubcza


Michaił Szufutinskij - И льётся песня
Lucyna Arska - Cyganie

Czesław Lubcza

Cyganie bandą rozśpiewaną
Po Besarabii jadą w step
Gitara śpiewna gra Cyganom
I tamburyna słychać brzęk

Pod dzwon gitary brzmi pieśń Cyganki
Przyzywa miłość i burzy krew
Nad stepem płynie ten śpiew bezpański
Z dalekich dróg, taboru wolny zew...

Raz biedny młodzian na chutorze
Cygance wyznał miłość swą
I serce przed nią swe otworzył
Z gitarą złączył w jeden ton

A jutro rano o świtaniu
Tabory szumnie ruszą w dal
I pieśń poleci z taborami
I serce chłopca ściśnie żal

A stepem płynie ta pieśń Cyganki
Przyzywa miłość i burzy krew
Pod dzwon gitary ten śpiew bezpański
Z dalekich dróg taboru wolny zew...

Fot. Lucyna Arska

Hej, tam popod lasem - Czesław Lubcza


Shantel & Bucovina Club Orkestra - Ciganka sam mala
Lucyna Arska - Hej, tam popod lasem

Czesław Lubcza

Hej, tam popod lasem
Cyganie harcują
Starzy przygrywają
A młodzi tańcują

Dizi maja rama
Ech, dizi maja dżama
Ech, maja rama
Ech, dizi maja dżama ła

Ech, maja rama ła
Dizi maja dżama ła
Ech, maja rama łaj
Dizi maja dżama ła

Dizi maja rama łaj
Dizi maja dżama ła
Dizi maja rama ła
Dizi maja dżama ła

Dzisiaj mnie mój miły
Nocą przyhołubi
A jutro zapomni
I inną poślubi

Ech, dizi maja rama ła...

Tam gdzie łysogórze
Tam gdzie gołoborze
Tam cygańska dola
miłość, dom i łoże

Dizi maja rama ła...

Sosny - Czesław Lubcza

David Langevin

Jolanta Kubicka - Sosny

Czesław Lubcza (Czesław Seniuch)

Sosny korzeniaste, wysokie
Kopalniaki i krokwie
Rusztowanie i zrąb
Sosny, masztowiny sążniste
Belkowanie smoliste
Na powałę i dom
Sosny

Szły na wojnę przez pola dalekie
I zbierały żołnierskie imiona
I stawały szeregiem kalekim
I zwracały jak matkom strapionym

Sosny kampinoskie, pilickie
Kadzidlańskie i piskie
Gniazdowisko i barć
Sosny, borów hymny strzeliste
W letnim słońcu świetliste
I cieniste, gdy skwar
Sosny

Ścieżki biegły przez góry, doliny
Pajęczyną stalową osnute
Niosły ludziom pośpieszne nowiny
A jaskółki siadały na drutach

Sosny, las kominów nad nami
Wyziewami, pyłami
Już sięgamy do chmur
Sosny, w dymach żółkną korony
Niezakute w betony
W barciach próchno i wiór
Sosny

Nas nie było, a sosny szumiały
I podzwonne nam miały zaszumieć
Nas przybywa, a sosen już mało
Kiedyś w ludzkim zagubią się tłumie
Sosny

Kołobrzeg'74