Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sułkowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sułkowski. Pokaż wszystkie posty

Już po lecie - Jacek Sułkowski

Irena Santor - Już po lecie

Jacek Sułkowski

Już po lecie, mój kochany, już po lecie
Tak niedawno były plany i był kwiecień
Myśli biegły pełne marzeń
Górską ścieżką, morską plażą
A dziś smutne mamy twarze, już po lecie

Już po lecie, mój kochany, już po lecie
Liście żółkną, puste ściany, czas się wlecze
Jeszcze wczoraj twoje przyjście
Błękit nieba oczywiście
A dziś drzewa tracą liście, już po lecie

Nasza plaża, nasza woda i pogoda
Sosny za chatą
To się zdarza, nic tu dodać, czasu szkoda
Kiedy jest lato
Byłeś przy mnie
Skroń przy skroni, dłoń przy dłoni
Z dala od ludzi
Twoje imię za mną goni, cóż mi po nim
Czas nie powróci

Obraz: Marta Orlowska

Sen z ulicy Hożej - Jacek Sułkowski


Irena Santor
Sen z ulicy Hożej


Jacek Sułkowski

To był mój sen, niestety sen
Minęła noc, jest dzień
Dzień taki sam, wiosna u bram
Zniknąłeś mi jak cień
Pod sercem ból jak od noża
Za oknem ulica Hoża

Idę do ciebie po kwietnych łąkach
Poczekaj na mnie, mój królewiczu
Mam kwiaty w rękach, łodygi w pąkach
Miłość w obliczu

Idę do ciebie, toreadorze
Niech los twój złączy się z moim losem
Jestem dziewczyną z ulicy Hożej
Serce ci niosę

To jednak sen, niestety sen
Wiosenna noc jest hen
Dzień taki sam, zima u bram
Na szybach kwiatów cień
Pod sercem ból jak od noża
Za oknem ulica Hoża

Idę do ciebie przez śnieżną zieleń
Poczekaj na mnie, mój chłopcze z bajki
Na moich szybach mróz kwiaty ściele
Niezapominajki

Idę do ciebie zaspami śniegu
Bo czas i przestrzeń tu się nie liczy
Niosę marzenia z tamtego brzegu
Z Hożej ulicy

Ballada samochodowa - Jerzy Sułkowski

Andrzej Żarnecki
Andrzej Żarnecki
Ballada samochodowa


Jerzy Sułkowski

Samochód to rzecz piękna
Któż do niego nie wzdycha
Octavia lub syrenka
A nawet petka licha
Możesz być nawet garbaty
Gdy siądziesz za kierownicą
Siedzenia są przesuwane
Tu łysi też się liczą

Tylko unikaj warsztatów
Warsztatów naprawy unikaj
Kraks, Motozbytu i ulic Warszawy
Jak ognia unikaj
Unikaj rat i ubezpieczeń
Mandatów, kolego, unikaj
Strzeż się wypadków i karamboli
Strzeż się PZU orzeczeń
I unikaj warsztatów
Warsztatów naprawy unikaj

Poza tym są pasażerki
O włosach barwy lakieru
Są z przodu i z tyłu numerki
WC z końcówką 0
Ulica jest twoja, bracie
Dziewczyny są łatwe śmiesznie
Sopot, Hel, Podkarpacie
Wszystko dla ciebie jak we śnie

Tylko unikaj warsztatów...
Auta, kolego, unikaj