Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakrzeński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakrzeński. Pokaż wszystkie posty

Peleryna - Mieczysław Srokowski

Mieczysław Srokowski, Leon Schiller

Janusz Zakrzeński, Józef Kondrat - Peleryna

Mieczysław Srokowski

Mojej peleryny nie chcą już w lombardzie.
Zzieleniała z wieku, jak sztof na bilardzie,
Jest podziurawiona jak pancerz bojowy,
Moja peleryna - ten mój znak cechowy.

Moją peleryną dziś handlarz pomiata,
Choć mi była wierną po wszech krańcach świata,
Błądziłem w niej, tułacz, po Forum Romanum,
Gdzie był tron Cezarów i gdzie Herculanum.

Z mojej peleryny wszyscy drwią dziś pewnie,
Jam był w niej szczęśliwy i płakałem rzewnie,
Kiedy śnieg zawiewał przez okno mansardy
I przyszło mi z Zochą los dzielić zły, twardy.

Moja peleryna przed śniegiem i rosą
Tuliła mi Zochę, nim śmierć przyszła z kosą.
Pod mą peleryną bladziutka, z uśmiechem,
Tak zgasła mi Zocha, jak gaśnie głos echem.

Dziś ma peleryna, jak duchowie czarni,
Wlecze się wciąż za mną z szynku do kawiarni,
A jam chciał raz w głodzie, dla chlebnych ·rozkoszy,
Jak Judasz ją sprzedać za trzydzieści groszy.

Lecz gdy handlarz rzekł mi, że na czapki potnie,
Z łap mu ją wyrwałem, besztając stokrotnie.
Wziąłem ją na ręce, tuląc jak dziecinę,
I łzy gorzkie padły na mą pelerynę...

Muzyka: Leon Schiller

Jeszcze tylko ciut - Jerzy Jurandot


Wojciech Siemion
Jeszcze tylko ciut

Jerzy Jurandot

Gdyby deszcz nie padał, no to
Nie byłoby tęczy
Gdyby piechur szedł piechotą
To by się umęczył
Gdyby zasiadł człek nad miską
Wołu zjadłby lekko
Gdyby nie to, że już blisko
Byłoby daleko

Jeszcze tylko trochę
Jeszcze tylko ciut
Jeszcze tylko ciut
Od Lublina do Berlina
I już Hitler biedaczyna
Już kaput

Gdyby wesz skrzydełka miała
Byłaby ptaszyną
Gdybyś na mnie nie czekała
To bym pewnie zginął
Gdyby Hitler żył spokojnie
Dziś by nie miał boja
Gdybym nie był na tej wojnie
Już byś była moja

Jeszcze tylko trochę…

Gdyby kule były z waty
Chętnie bym wojował
Gdybym kiedyś był bogaty
Kupię ci samowar
Gdyby działo nie chybiało
Nie byłoby człeka
Gdybym kochał cię za mało
To niech nie doczekam…

1969

Wojciech Siemion, Józef Nowak,
Włodzimierz Sokołowski, Janusz Zakrzeński

Saga rodu Kowalskich - Jerzy Jurandot


Wojciech Siemion
Saga rodu Kowalskich

Jerzy Jurandot

Na wszystkich frontach
W kraju i poza
Na wszystkich lądach
We wszystkich obozach
W śniegach Norwegii
Pod niebem italskim
Leżą polegli nazwiskiem
Kowalski

Kowalski Jan – lotnik w RAF-ie
Kowalski Józef – co padł w Warszawie
Kowalski Wacław – był pod Lenino
Kowalski Stefan – w Holandii zginął
Kowalski Lech – z 1 Armii
Kowalski Zygmunt – co bił się o Narwik

Pod Monte Casino
Nad Lasem Szwarcwaldzkim
Wszędzie ginął jakiś Kowalski

Z przewagą wroga walcząc przez lata
Daleką drogą, zdeptawszy pół świata
Przez step podolski i piach afrykański
Szedł do swej Polski uparty Kowalski

Kowalski Piotr – cichociemny
Kowalski Andrzej – strącony w Konitz
Kowalski Grzegorz – spod Wielkich Łuków
Kowalski Leon – co padł w Tobruku
Kowalski Roch – w lesie zginął
Kowalski Zbigniew – spod Monte Casino

Choć minie czas zmagań
Nie zgaśnie już blask ich
Bo to saga rodu Kowalskich

1969

Wyk. Wojciech Siemion, Józef Nowak,
Janusz Zakrzeński, Włodzimierz Sobolewski

Żołnierzu - panienko - Jerzy Jurandot


Józef Nowak i in.
Żołnierzu - panienko

Jerzy Jurandot

Dziewczyno nieznana,
Żołnierzu - panienko
Twój pomnik wznosimy piosenką

Berecik na bakier i stuk obcasików
Na piersi gazetki, granaty w koszyku
Wprost w śmierć czyhającą na rogu uliczki
Szły kręcąc kuperkiem dziewczyny - łączniczki
Jak z chłopcem na spacer, jak z teczką do szkoły
Stąpały przez piekło podziemne anioły
Z rozkazem, z meldunkiem, na kontakt, na zwiad
Po wielu, po wielu nie ostał się ślad

Dziewczyno nieznana...

Dziewczyny - łączniczki, bez nazwisk dziewczyny
Po prostu Danuty, Barbary, Krystyny
W swych ładnych sukienkach, tak miło dziewczęce
Ze szminką na ustach, ze śmiercią w torebce
I takie powabne, i takie dziewczęce
Samotnie szły przeciw niemieckiej potędze
Robiły, co mogły, by wygrać swą grę
Czasami wracały, czasami zaś - nie

Dziewczyno nieznana...

Dziewczyny są po to, by żyć w pełnym słońcu
Jak kwiaty rozkwitać i cieszyć wzrok chłopców
Nie po to, by wojną, zatrute jak śmiercią
Oddawać jej pierwszej swą miłość dziewczęcą
Nie po to, by kroków na schodach w noc słuchać
I gnić na Pawiaku, i konać na Szucha
A tyle ich było w katowniach SS
Młodziutkich, bez jutra, milczących po kres...

1969

Wyk. Józef Nowak, Janusz Zakrzeński,
Wojciech Siemion, Włodzimierz Sokołowski

Matczyne ręce - Adam Kowalski


Janusz Zakrzeński, Stefan Witas
Matczyne ręce

Adam Kowalski

Pamiętasz, jakeś się u kolan matki
Papierowymi bawił żołnierzami?
Jak wiatr przez okno wpadł i zmiótł ci wojsko,
A tyś zalewał się łez strumieniami?
Koiły wtedy troski twe dziecięce
Matczyne ręce.

A później, później, gdyś już był harcerzem,
Ileż to w domu było ambarasu,
Gdyś się sposobił do pierwszej wyprawy
W daleką drogę do bliskiego lasu...
Gładziły jasne włosy twe chłopięce
Matczyne ręce.

Ty nie wiedziałeś, że o los twój troski
Często matczysko biedne ze snu budzą.
Ty nie widziałeś, jak do krwi otarte
Dla ciebie, synu, ofiarnie się trudzą,
W ciągłych kłopotach i ciągłej udręce
Matczyne ręce.

One cię zawsze przygarniały czule,
Gdyś był w chorobie, smutku lub potrzebie,
One zło wszelkie od cię oddalały,
Aż na żołnierza wychowały ciebie,
W serdecznej trosce i codziennej męce
Matczyne ręce.

A dziś samotna tęskni stara matka
Za synem strojnym w mundur wymarzony.
Pamiętaj o niej, pisz często, serdecznie.
Niech otwierając twój list upragniony
Znajdą w nich jasną swych nadziei tęczę
Matczyne ręce.

A gdy, żołnierzu, na urlop przyjedziesz,
Jako dojrzały już dziś człowiek czynu,
I matka dłonie wyciągnie ku tobie —
Przytul je mocno do ust swoich, synu,
Ze czcią największą ucałuj w podzięce
Matczyne ręce.