Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kobyliński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kobyliński. Pokaż wszystkie posty

Pan Wątróbka... - Szymon Kobyliński


Jarema Stępowski
Pan Wątróbka, Pan Piecyk, Pan Wiech

Szymon Kobyliński

Były budy na Bródnie
Było ludno w tych budach
Było trudno w tych trudach
Kiedy świętym Wincentym wiódł los
A na Szmulkach najtrudniej
Lecz w ząbkowskim tramwaju
W kawęczyńskim zwyczaju
Starej Pragi odzywał się głos

Bo pan Wiech z "Czerwoniaka"
Który cały Targówek
Jego draki pyskówek
Przeobraził w zadumę i śmiech
On praskiego rodaka
Wziął na Parnas Pegazem
I do dziś tam są razem
Pan Wątróbka, Pan Piecyk, Pan Wiech

Miał tu władzę Pan Władza
Ale z czuciem, z ostrożna
Bo sam wiedział, co można
A gdzie kończy się zgrywa i żart
Gdzie co komu dogadza
Gdzie jest - mogie, nie mogie
Kto dał rąsie, kto nogie
I on także do sztuki miał fart

Bo pan Wiech z "Czerwoniaka"...

Znakiem tego - śmiech śmiechem
Ale jest i szwagroszczak
I Gieniuchny schaboszczak
I w dęciaku Syrena - i git
I odzywa się echem:
"Wujo Wężyk - z golonką
My - ta seta i dzwonko"
Cały praski jest fason i sznyt

Bo pan Wiech z "Czerwoniaka"...

Dziś krugom wielka płyta
Za pudłami tam pudła
Stara sława wychłódła
I już tylko raz w roku we trzech
Gdzie nikt o nic nie pyta
W osiedlowym betonie
Zamajaczą w tej stronie
Pan Wątróbka, Pan Piecyk, Pan Wiech

Ten pan Wiech z "Ekspresiaka"
Który cały Targówek
Jego draki pyskówek
Przeobraził w zadumę i śmiech
On praskiego rodaka
Wziął na Parnas Pegazem
I do dziś tam są razem
Pan Wątróbka, Pan Piecyk, Pan Wiech

Fot. Stefan Wiechecki

W Warszawie jest wszystko - Szymon Kobyliński

Andrzej Rosiewicz
W Warszawie jest wszystko

Szymon Kobyliński  👉👉👉

Od kiedy król Waza z Krakowa stolicę
Przesiedlił nam w teren mil sto
Zmieniły się polne ścieżyny w ulice
I dalej przez wieki tak szło

W Warszawie jest wszystko - i Paryż, i Kłaj
Dzień jak w San Francisco, a wiocha by night
Lecz choćby po globie dokoła się szło
Nie znajdzie się miasta takiego jak to

Wdzięk cały w kontrastach, bo mamy ich szereg
Tu Hotel Victoria - nasz pan
A w bramie za rogiem w melinie bimberek
I wszędzie - nasz klient, nasz pan

W Warszawie jest wszystko - i Paryż, i Kłaj...

W Peweksie za dolca masz różę bez kolca
Szarakom nieznany ten smak
Tu pan z limuzyny podrywa dziewczyny
A tam do pierwszego wciąż brak

W Warszawie jest wszystko - i Paryż, i Kłaj...

Mass media w skowronkach i stacze w ogonkach
Tu łaty, tam kwiaty na bruk
Tu rura znów trzasła, tam za dużo masła
Byś stale powtarzać to mógł

W Warszawie jest wszystko - i Paryż, i Kłaj...