Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rybiński J.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rybiński J.. Pokaż wszystkie posty

Tańczysz na linie - Andrzej Kuryło


Jerzy Rybiński
Tańczysz na linie

Andrzej Kuryło

Tańczysz, partnerów zmieniasz, kiedy mylą krok
Tańczysz, na sobie czując mój uważny wzrok
Tańczysz, spojrzenie wbijasz w jeden punkt gdzieś poza mną
Tańczysz, na cienkiej linie tańczysz, tańczysz wciąż

Tańczysz do upadłego, do utraty tchu
Tańczysz, jak gdyby grunt usuwał się spod nóg
Tańczysz, jakbyś zatracić chciała się na chwilę choć
Tańczysz, na cienkiej linie tańczysz, tańczysz wciąż

Upadły anioł spada z chmur
Jak grom z jasnego nieba w dół
Przygryzam wargi aż do krwi
Papieros drży
Pamiętam aż za dobrze, gdy
Tańczyłaś tak, jak grałem ci
Lecz obojętnie mówię: "Cóż
Czas kończyć, kończyć już"

Tańczysz, jakbyś nie miała do stracenia nic
Tańczysz, odrzucasz na bok najtajniejszy wstyd
Tańczysz, do obcych ramion tulisz twarz i szukasz rąk
Tańczysz, na cienkiej linie tańczysz, tańczysz wciąż

Tańczysz, całemu światu i mnie też na złość
Tańczysz, ostatni palisz poza sobą most
Tańczysz, do reszty zatracona już, wciśnięta w mrok
Tańczysz, na cienkiej linie tańczysz, tańczysz wciąż...

Miękki sound beguine - Andrzej Kuryło


Jerzy Rybiński
Miękki sound beguine

Andrzej Kuryło

Wieczorem przez mgłę zmęczenia
Po biegu co tchu, bez wytchnienia
Pełgają wokół mnie
Ogniki w jasnym szkle
I ktoś gra parę nut od niechcenia

Oczarowany, tak myślę sobie
Nie ma to jak miękki sound beguine
Inkrustowany szeptami kobiet
Nie ma to jak miękki sound beguine
Na czarno-białych klawiszach palce
I pełne dźwięku fortepiany
Jak czarnej pantery przeciągłe mruczenie

Z pamięci się wyłania
Obrazek jak na zawołanie
Wieczory w stylu sleep
Okładki starych płyt
A na nich niby szyld Frank Sinatra

Oczarowany, tak myślę sobie…

Nasz podwójny świat - Andrzej Kuryło


Jerzy Rybiński
Nasz podwójny świat

Andrzej Kuryło

Tak jak dawniej nie liczy się nic
Chociaż jesteś już tylko pamięcią
Nie ma miejsca na gniew i na wstyd
Najjaśniejsza wydaje się przeszłość
List od ciebie dziwny wymiar ma
Jak z innego świata, innych stron
Kiedy przymknę powieki i przywołam twarz
Wszystko wraca jak dzień i jak noc

Nasz podwójny świat na kawałki już rozpadł się
Nasz podwójny świat - czarny walet i dama kier
Nasz podwójny świat, świat odbity w lusterkach dni
Świat zamknięty na głucho

Tak jak dawniej uśmiechasz się znów
Z fotografii w szufladzie zamkniętej
Mam wrażenie, że jesteś tuż tuż
I za chwilę mnie weźmiesz za rękę
Tak jak zwykle, kiedy jestem sam
Rozpływają się kontury w tle
Ale nawet w milczeniu coś z jasności trwa
Z tej jasności, co jest tylko snem

Nasz podwójny świat...

Tak jak dawniej nie liczy się nic
Chociaż jesteś już tylko pamięcią

Kto następny - Andrzej Kuryło


Jerzy Rybiński - Kto następny

Andrzej Kuryło

Już weselny stoi stół
Samochodów tylu sznur
Tłumy krewnych stoją w drzwiach
Pannę młodą stroi biel
Wziął fotograf ją na cel
Taki ślub zdarza się tylko raz

Kwiatów i wiwatów moc
Jest okazja rzadka, bo
Nasz przyjaciel żeni się
Nieuchwytny był jak wiatr
Obieżyświat, wolny ptak
A tu dziś brzmi mu marsz pana M.

Bawmy się, bawmy się
I wołajmy "Gorzko, gorzko"
Choć słodycz w szkle
Bawmy się, bawmy się
Choć okruchy żalu
Śpią na serca dnie

Barman nas niejeden znał
I niejeden bar się chwiał
Gdy mieliśmy dobry dzień
Jeden za drugiego by
Poszedł w ogień, tak jak w dym
Przyjaźń to przecież jest męska rzecz

Nikt z nas nie przypuszczał, że
Że on pierwszy złamie się
I w drobniutką wpadnie dłoń
Teraz myśli każdy z nas:
Kto następny, on czy ja
Komu znów będzie bił ślubny dzwon...

W hotelu jak w hotelu - Andrzej Kuryło


Jerzy Rybiński

W hotelu jak w hotelu

Andrzej Kuryło

To dziwne, że już tyle lat nas dzieli
Od chwili, kiedy wreszcie miałaś dość
Walizek, autobusu i hotelu
Gdzie czułaś się jak nieproszony gość
A ja dalej żyję tak, jakbym znów układał świat
I odpędzam, jak odpędza się złe sny, natrętną myśl

A może ty rację miałaś znów
A może ja składam świat z nie swoich nut

W hotelu jak w hotelu, noc się dłuży
I czasem na wspomnienia sporo mam
Bo o czym ma w podróży myśleć muzyk
Co stawał przed niejedną z jasnych lamp
I choć ciągle mi się śnisz, jak muzyka spoza mgły
Jeszcze nie wiem, czy wygrywam to, co chcę, wygrywam dziś

A może ty rację miałaś znów
A może ja składam świat z nie swoich nut…

Dotknięci - Andrzej Kuryło


Jerzy Rybiński - Dotknięci

Andrzej Kuryło

Kochałeś kiedyś ją
To było bardzo dawno
Tak dawno, że nie wierzysz w to
A jednak czasem masz
Przez chwilę nieobecny wzrok
Jakbyś znów zobaczył znaną twarz

Razem, jak gdyby nigdy nic
Dotknięci przez pamięci błysk
Dla ciebie, uwierz mi
Znaczyła znacznie więcej niż
Chciałbyś to sam przyznać nawet dziś

Nie pijmy, proszę cię
Za byle jakie zdrowie
Czy za tych, co na morzu są
Wypijmy za ten żal
Co niby mgła pojawia się
Żeby go nie rozwiał czasu wiatr

Razem, jak gdyby nigdy nic
Dotknięci przez pamięci błysk
Bo przecież liczy się
Najbardziej, przyjacielu mój
Właśnie ten zwinięty w kłębek ból…

Mały pokój - Andrzej Kuryło


Jerzy Rybiński - Mały pokój

Andrzej Kuryło

Te powroty, te nagłe rozstania
Podzielone na pół
Taki mały nasz prywatny dramat
Nakryty stół, pusty stół
Puste miejsce na drugiej poduszce
Jeszcze ciepłe od snu
Napis szminką zrobiony na lustrze
Całuję cię, bywaj zdrów

W drogę zabierasz ze sobą mały pokój
Co wielkim jest światem - mały pokój
Wysoko, wysoko zawieszony pod niebem hen, hen
Mały pokój, a tyle w nim marzeń
Mały pokój, a tyle w nim znaczeń
Mały pokój, a tyle w nim zdarzeń co dzień

Zapomniałaś, jak zwykle, drobiazgów
Nie dotykam ich już
Niech czekają tak aż do przyjazdu
A z nimi ja czekam tu
Powolutku na meblach i sercu
Szary kładzie się kurz
Nawet perski kot tak jakby tęsknił
I mruczy coś, jakby: "Wróć"...

Złote plaże - Piotr Janczerski


Jerzy Rybiński - Złote plaże

Piotr Janczerski

Kocham plaże i morza śpiewanie
Kocham lato półnagie, gorące
Kocham lato zielone i bose
Kocham plaże, dziewczyny i słońce

Złote plaże Sopotu, Jastarni
Ciepłym latem sięgają obłoków
A gdy słońce za morza spać idzie
Rozmawiają z gwiazdami o zmroku
O dziewczynach gorących jak lato
Co na plażach codziennie bywają
Na tych plażach przymorskich hoteli
Które słońcem poranki witają

Kocham plaże i morza śpiewanie...

Plaże Łeby, Juraty, Rewala
Wystrojone jak goście weselni
Przeglądają się w morza zwierciadle
Z parasoli włożyły sukienki
Myślą czasem o latach minionych
O przygodach, co nigdy nie wrócą
I o piasku zabranym przez morze
I o mewach, co świtem się budzą...

Łączą nas wspomnienia - Piotr Janczerski


Jerzy Rybiński
Łączą nas wspomnienia

Piotr Janczerski

Łączy nas wieczór i łączy nas ranek
Ciepłe herbaty, oddech papierosa
Łączą pieszczoty, sprzeczki udawane
Łączą nas gwiazdy o zielonych oczach

Srebrne i złote nasze wspomnienia
Smutki, tęsknoty, prawdy
Zgubiona miłość w szkolnych marzeniach
Ta, którą przeżył każdy

Łączą nas ptaki ze snów wystrugane
Łączą złudzenia jak płochliwe liście
Łączy nas wieczór, łączy nas poranek
Cisza północy i południa zamęt

Srebrne i złote nasze wspomnienia
Smutki, tęsknoty, prawdy
Zgubiona miłość w szkolnych marzeniach
Ta, którą przeżył każdy

Obraz: Loui Jover

Nie pisz - Bogdan Olewicz


Jerzy Rybiński - Nie pisz

Bogdan Olewicz

Tak okropnie znowu leje
Niebo w pelerynie chmur
Czemu nie ma tutaj ciebie
Blisko tak, bym słyszeć mógł
Głosy różnych twoich myśli
Gdy ruszają w dziki pląs
Chciałbym właśnie w takiej chwili
W dłoni poczuć twoją dłoń

Nie pisz mi, że wiesz najlepiej
Czego w życiu muszę chcieć
Że w normalnym wielkim świecie
Czego pragniesz, możesz mieć
Nie pisz mi, że w Kalifornii
Ciepło leje się jak miód
Że już kochać się nie boisz
Tego, co cię zabić mógł

Jestem taki niespokojny
Na dnie serca rośnie lód
Jestem niby całkiem wolny
A nie czuję rąk i nóg
Już nikogo nie odgrywam
Tamten teatr spłonął w dniu
Gdy od ziemi się odrywał
Samolotu obły dziób

Nie pisz mi, że wiesz najlepiej...

Tak okropnie pustką wieje
Głowę ściska biały ból
Słyszę, jak się wiedźma śmieje
Na rozstaju naszych dróg

Obraz: Victor Bauer

Wielki tan - Bogdan Olewicz


Jerzy Rybiński - Wielki tan

Bogdan Olewicz

Samochód ślizga się, a droga wciąż się pnie
Za szybą wstają mgły, już świt
Na szczycie chłodny wiatr rozwija zwoje map
Sam nie wiem, czy mam stać czy iść

Czuję jak stygnie krew
Muszą paść słowa złe
Tak bym chciał odwlec to
Choć o dzień, choć o rok

Zanim ten, kogo znam, pierwszy cios zada nam
Chciałbym znów z tobą pójść w wielki tan
Jeszcze raz w siebie wejść, imię znów jedno mieć
Życiem móc upić się aż na śmierć

Gdy patrzę z góry w dół, przeszywa głowę ból
Jak werbel tłucze żwir spod kół
Znienacka pada strzał i z nieba spada ptak
Na maskę z białych chmur - deszcz piór

Czuję jak...

Tam gdzie ty, tam i ja, przecież tak miało trwać
Póki krew niosąc tlen płynie w nas
Zanim ten, kogo znam, pierwszy cios zada nam
Chciałbym znów z tobą pójść w wielki tan...

Obrazy: Jarek Puczel

Pociąg życia - Andrzej Mogielnicki


Jerzy Rybiński - Pociąg życia

Andrzej Mogielnicki

Czego chcę, czego naprawdę chcę
Czasem nie wiem, a czasem wiem
Mówią mi: żyj bracie, jak się da
Pociąg życia do przodu gna

Być czy mieć; mieć czy być
O swój los się bić
Czy się dać w życiu wciąż fali nieść
Ciastko mieć, ciastko zjeść
W życia bieg, w życia treść
Jeśli już nurka dać - aż do dna

Do przodu gna, do przodu gna
Pociąg życia do przodu gna...

Stukot kół, zegarów szybki rytm
W strudze czasu korowód win
Jakaś twarz, znajomy kiedyś głos
Z obcych krajów pocztówek stos

Trochę blizn, parę szram
Do dziś z tego mam
Z jazdy tej, której wiadomy cel
Taniej raz, drożej raz
Tak jak każdy z was
Póki chęć do podróży się ma

Do przodu gna, do przodu gna..

Czego chcę, czego naprawdę chcę
Czasem nie wiem, a czasem wiem
Mówią mi: żyj bracie, jak się da
Pociąg życia do przodu gna

Stacja "Noc", stacja "Dzień"
Za szybą ledwie cień
Kogoś, kto kiedyś mi bliski był
Mówi coś, daje znak
Ach, jak mi go brak
Czy ten cień to kiedyś byłem ja...

Dygatomania - Andrzej Mogielnicki


Jerzy Rybiński
Dygatomania

Andrzej Mogielnicki

W kawiarni, w której stanął czas
W której od dawna nie ma nas
Siedzimy jeszcze zapatrzeni w puste szkło
Powoli krąży kelner-duch
Za szybą tylko cmentarz much
I pytam, czy właściwie o to szło

Tylko mi nie mów, że kochasz
Tylko mi nie rób na złość
Nic nie poradzą tu słowa
Pożegnań nigdy nie dość

W Podkowie Leśnej w rannej mgle
Na sennej stacji EKD
Para za parą znika za zakrętem szyn
A obok tuż o lata gwiazd
Ciemnieją światła miast
Jest wieczór i wychodzą ludzie z kin...

My - Andrzej Kuryło


Jerzy Rybiński - My

Andrzej Kuryło

My - nie ma więcej nic
Prowadź mnie tam, gdzie nie byłem
Mów, co się tylko śni
Serca dwa w górę unoszą nas

Do nieba sięgnąć chcę i gwiazdy ściągać w dół
Pokonać chłód i lęk, zapłonąć znów
Do nieba sięgnąć chcę i gwiazdy ściągać w dół
Podzielić sny i dni tak pół na pół

My - coraz więcej nas
Mam cię tylko dla siebie
Twarz twoją szczęście ma
Taka noc mogłaby wiecznie trwać...

Wszystko ma swój czas - Andrzej Kuyło


Jerzy Rybiński
Wszystko ma swój czas

Andrzej Kuryło

Pierwsza, pierwsza wielka miłość
Dawno i niedawno tak
Wielkie święto serc
Na fotografii twarz
Tak jakby wszystko było blisko
Nie minęło

Słowa, słowa jak motyle
Kolorowy zawrót głów
Białe noce rąk
I z nieba nagle grom
Gdy cały świat się kończy już

Wszystko ma swój czas
Pozostaje w nas
Echo trąconych strun
Wszystko ma swój czas
Ogień, który zgasł
Znów odżywa w nas
Dzień po dniu

Druga, druga jasna młodość
Niby coś się zdarzyć ma
Mija dzień za dniem
Karnawał kończy się
A tu Kopciuszka Dobra Wróżka
Nie przysyła

Trzeci, trzeci krzyżyk minął
Czwarty, czwarty idzie też
Ech, zagrajcie mi
Na cztery czwarte by
Od życia coś wielkiego mieć...

Obrazy: Loui Jover

Żyj tak jak lubisz - Andrzej Kuryło


Jerzy Rybiński
Żyj tak jak lubisz

Andrzej Kuryło

Żyj właśnie tak, tak jak lubisz żyć
Z dnia na dzień żyj i nie martw się
To, co ma być niech ma czasu znak
Fatalizm twój to nadziei smak
Żyj tak jak chcesz i miej piękny gest
Bo życie, cóż, podróżą wciąż jest
Widocznie masz, masz, na zawsze masz
Wpisany kod twój, kod DNA

Niech byle co, kto nie wkurza cię
Bo chroni cię twój muzyczny gen
Niech cieszy cię dźwięk, co w duszy gra
Tatuaż twój, plemienny twój znak
Żyj właśnie tak, tak jak lubisz żyć
Na własny swój, swój rachunek żyj
Bo każdy dzień jest jak nowy wiersz
Tym wierszem tak jak dziecko się ciesz

Kto mówi, że wie jak trzeba żyć
Naprawdę nie wie nic a nic
Bo każdy ma tam za morzem snów
Swój własny świat i statek, i kurs
Żyj właśnie tak, tak jak lubisz żyć
Recepty nie zna najlepszej nikt
Lecz przepis twój, zważ na to dziś zważ
Nie sprawdzi się, gdy zmienia się twarz

Mów - Andrzej Kuryło


Jerzy Rybiński - Mów

Andrzej Kuryło

Mów, mów, wiem, że nielekko ci
Wiem, że właściwych szukasz słów
Mów, mów, pleć choćby trzy po trzy
Nie patrz bez przerwy w jeden punkt
Mów, mów, nagle uśmiechnij się
Do kogoś, kogo nie ma tu
Mów, mów, ja się zamieniam w słuch
Bądź co bądź byłaś przecież mi
Królową dni, księżniczką snów

A ty nie mówisz nic
Jakby było ci wstyd
A ty odwracasz wzrok
I źrenice masz chłodne jak szkło

Znam ten pozorny chłód
Tylko zdradza cię, spójrz
Jeden maleńki gest
Palce rąk zaciśnięte na szkle

Mów, mów, już nie oszczędzaj mnie
Zróbże do diabła jakiś ruch
Mów, mów, ja i tak wszystko wiem
Za serce chwyta tępy ból
Mów, mów, zrób jakiś tani gest
By suchych łez nie dostrzec znów
Mów, mów, czy mam za ciebie też
Od A do Z powiedzieć to
Co nie chce ci przez gardło przejść...

Pusty śmiech - Andrzej Kuryło


Jerzy Rybiński - Pusty śmiech

Andrzej Kuryło

Zawsze chciałem cię zapytać
Co właściwie chcesz mieć z życia
I dlaczego jesteś taka skryta
Może mało się starałem
Bóg mi świadkiem, próbowałem
Lecz zawarłaś cichy układ z diabłem

Powiedziałaś: "Duszę bierz
Ale proszę, naucz mnie
Jak oszukać, jak omamić los"
A ja lubię, chcę czy nie
Nawet z losem zagrać fair
Choć na pozór twardy ze mnie gość

Pusty śmiech ogarnia mnie
Nie wystarczy dobrze chcieć
Wiarę łatwo zmienić w gniew
Nie pogodzisz z ogniem drzew

Mówiliśmy o tym samym
Lecz innymi językami
Potrącając ciągle zgody kamyk
Gadaliśmy jak najęci
Niby tacy wniebowzięci
Lecz we własnych niebach bardzo sami

Między nami wszystko było
Jedni na to mówią miłość
Inni, że to chemia ciał i dusz
To już nie jest takie ważne
Czas najlepszym jest lekarzem
Ściera z serca cały brud i kurz...

Obrazy: Michael Carson

Dziewczyny z mego życia - Andrzej Kuryło

Krzysztof Łukasiewicz

Jerzy Rybiński
Dziewczyny z mego życia

Andrzej Kuryło

Dziewczyny z mego życia scen
Miały to do siebie, że
Na własność chciały wszystko mieć
Nawet mój najgłębszy sen

A ty nie chciałaś wiele - prawie nic
Tylko w zgodzie z sobą żyć
Nie spoglądałaś nigdy wstecz
I nawet mała rzecz
Zwyczajny drobiazg cieszył cię

Tamtego kina nie ma już
Znikły twarze znanych gwiazd
A ja pamiętam profil twój
I podszyty wiatrem płaszcz

Z włoskiego filmu nie pamiętam nic
Jakby sen się śnił, by śnić
A rano twego głosu dźwięk
Budził nagle mnie
Deszczowy song w deszczowy dzień...

Dzień jak ze snu - Andrzej Kuryło


Jerzy Rybiński, Wiesława Sós
Dzień jak ze snu

Andrzej Kuryło

Dopóki jeszcze muzyką jesteś
Słoneczną nutą się zaczyna dzień
Nim w jasnym tle rozpłyniesz się jak sen
Zanim symfonia spoza okien
Już na dobre zacznie się

Otwieram oczy: świat jak z przeźroczy
Otacza mnie ze wszystkich czterech stron
Jak w celuloidzie zatrzymany kadr
W technikolorze ty na pierwszym planie grasz

Dzień jak ze snu
Nabiera nagle intensywnych barw
Jak gdyby światło ktoś zapalił znów
To światło, co płonęło w głębi nas

Pociągi, statki i samoloty
W daleką podróż miały zabrać nas
Ciekawe, czy w najodleglejszym z miast
Pamiętasz o tym, że schronienie
Sam przed sobą u mnie masz

Dopóki jeszcze muzyką jesteś
Na stole kładę biały obrus dnia
Ta sama płyta cicho we mnie gra
Przymykam oczy i na chwilę zmieniam czas...

Obraz: Andre Kohn