Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piwnica Pod Baranami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piwnica Pod Baranami. Pokaż wszystkie posty

Nie ma mowy - Marian Hemar


Mira Zimińska, Krystyna Zachwatowicz - Nie ma mowy

Marian Hemar

Rzecz dzieje się u niego w mieszkaniu
Są sami
Ona znalazła się tam zupełnie przypadkowo
On, zdaje się, zaczął jej robić
Jakieś niecne propozycje
Na co ona z miejsca odpowiedziała ostro

Nie ma mowy
Jakżeż mógł się pan spodziewać
Kiedy słów doprawdy szkoda
Ja nie chciałabym się gniewać
Już nie mówmy o tym - zgoda
Nie, nie, nie

Nie ma mowy
Przecież nawet i zabawa
Musi mieć granice swoje
Przecież nawet nie mam prawa
Być tu z panem, tak we dwoje
Nie, nie, nie

Nie ma mowy
Panu się zdawało, pan mnie zna za mało
To nie byłam ja, to pan siostrę zna
Siostra jest podobna
Właściwie tak bardziej drobna
A więc jednak mnie
Przepraszam pana, jak pan śmie

Nie ma mowy
No to jutro się spotkajmy
Tam na Hożej w cukierence
Tylko błagam, ja już pójdę
Już jest późno, weź pan ręce
Nie, nie, nie

Nie ma mowy
Ani w buzię, ani w nózię
Ani w szyjkę, ani w plecka
I nie znoszę tego
Gdy się mówi do mnie jak do dziecka
Nie, nie, nie

Nie ma mowy
Nie, ja nie mam tych nawyczek
Boże święty, to już szósta
No to jeden raz, w policzek
Nie, nie, nie - nie w usta
Nie, nie, nie

Taka jestem mała
Bo będę krzyczała
Krzyczę, krzyczę, krzy....
Podły, podły, zły

Puść mnie, bardzo proszę
Oczko
Nie, w pończosze, poleciało mi
Ktoś idzie
Niech pan zamknie drzwi

Nie ma mowy
Jestem tak zdenerwowana
To jest takie nieuprzejme
Tylko słuchaj, błagam pana
Nie, nie, nie, ja sama zdejmę
A ty nie?

Obrazy: Andy Virgil, Joe De Mers, Jim Schaeffing

On to był hrabia... - Kazimierz Wierzyński


Krystyna Zachwatowicz
On to był hrabia w czarnym fraku

Kazimierz Wierzyński

On, to był hrabia w czarnym fraku
I aster nosił w butonierce
Dla niego tylko ja tańczyłam
Na palcach biegło moje serce

Poznaliśmy się raz przed cyrkiem
Wysoki, blady, jakby niemy
Uśmiechnął tylko się bez słowa
I dał mi białe chryzantemy

Raz mnie otruli w pantomimie
Konałam patrząc w jego lożę
On był doprawdy taki śliczny
Jak tylko hrabia bywać może

Raz znów napadli mnie, księżniczkę
Okrutni zbóje w czarnych maskach
Grał cały balet
Ja się w jego stronę kłaniałam przy oklaskach

Aż mi darował bransoletę
Przez ty powiedział wtedy, tobie
Dałam całować się do późna
Pieścił mnie w mojej garderobie

Trzy razy tylko byłam jego
W różowej willi teraz ciemno
Jest u mnie w nocy
I karetą do domu nikt nie wraca ze mną

Koniec nasz taki niespodziany
Wtedy mnie zabił paź w mym dworze
On był z ubraną lila damą
Konałam patrząc w jego lożę

I ona miała chryzantemy
On był bez astra w butonierce
Czemuś mi paziu, jak mój hrabia
Sztyletu nie wbił w samo serce...

Obrazy: J.C. Leyendecker

U fotografa w parku - Jerzy Z. Goszczyński


Miki Obłoński
U fotografa w parku

Jerzy Zbigniew Goszczyński

Ulicznego fotografa plakat
W parku bramie zaciekawia wzrok
Na trzech nóżkach czarna skrzynka taka
Gdy ją widzisz, zwalniasz miła krok

Anachroniczny, czarodziejski grad
Potrafi jednak zatrzymać czas
Wiosnę i miłość, ciebie i mnie
Zatrzymać czas na wieków wiek

Przypomnisz mą miłość i mnie
Me serce i może poświęcisz im łzę
Park stary przypomnisz i dobre i złe
Ze zdjęcia znów uśmiech ci ślę

Anachroniczny, czarodziejski grad
Potrafi jednak zatrzymać czas
Widać szczęśliwy wiódł nas tutaj traf
Uśmiechnij się, fotograf daje znak…

Chodż na piwko naprzeciwko - Władysław Szlengel


Edward Jasiński - Chodź na piwko naprzeciwko
Miki Obłoński - Piwko


Władysław Szlengel

Żonka w domu czeka
Nie naciągaj mnie
Pozna już z daleka
Że urżnąłem się

Kiedyś oczywista
Będzie mała czysta
Dziś kufelek piwka
Starczy nam

Chodź na piwko naprzeciwko
Tam jest mały bar
Popijemy tam
Z kuflem sam na sam

Chodź na piwko naprzeciwko
Tam jest Jadzia z czarną grzywką
Średnie jasne, niech ja zgasnę
Rozweseli nas

Wódka naród gubi
Małe piwko nie
Człowiek piwko lubi
Piwko lubi mnie

Chodź na piwko naprzeciwko
Z piwka można tyć
Cała rozkosz w tem
Że coś niecoś zjem

W tamtym barze radio gra ci
Ja funduję, pan zapłaci
Chodź na piwko naprzeciwko
Chodźmy pić

Każdy jeden chytrze
Spędza wolne dnie
Jeden gra na cytrze
Drugi w karty rżnie

Rudy Józio stawia
Kuflem mnie zabawia
Co dzień mnie namawia
Właśnie tak

Chodź na piwko naprzeciwko...

Obraz: Alberto Morrocco

Sielanka - Andrzej Niemojewski


Miki Obłoński
Milutka, malutka

Sielanka
Andrzej Niemojewski

Gdy słońce na zachód pochyla swą skroń
I czołem się nurza w mgieł fali.
My teraz będziemy ślub brali!
Malutka, milutka, ty podaj mi dłoń,

Las-kościół organem zaszumiał przez liść,
Tłum cieniów gromadzi się w dali,
Noc-babka kościelna za chwilę ma przyjść
I gwiazdy na niebie zapali.

Wiatr lasu zakrystian omiata z drzew pył
I ołtarz ubiera we wieńce,
Już księżyc ksiądz proboszcz, staruszek bez sił
Podąża, by związać nam ręce.

Spogląda na niebo, gdzie biały drży ptak,
I komżę obłoku przywdziewa,
Skowronek-ministrant do ślubu dał znak,
Chorałem ozwały się drzewa.

"Ty kochasz?" wietrzny zapytał się głos,
Wnet echa sąsiadki dokoła
Chwytają odpowiedź... Ha, szczęsny padł los,
Z uznaniem się chylą drzew czoła.

A kwiaty wonieją, a z hymnem brzmi las,
Pójdź luba, na święto miłości!
Orkiestra słowików swem pieniem czci nas,
A wkoło się zbiera tłum gości.

Na czele orszaku dąb praszczur, śród chmur
Drżą gwiazdy, a księżyc dobrodziej
Za zdrowie by wypił, zagląda więc w bór,
Uśmiecha się, zerka, podchodzi.

Mgły wiotkie rusałki śród pląsów mkną w dal,
Przygrywa muzyka dąbrowy,
Pan młody z swą panią opuścić chce bal,
Do ślubnej podążyć alkowy...

Malutka, milutka, ty rękę mi daj,
Wspaniałeż to było wesele!
Pałacem zieleni otacza nas maj
I ciepłe nam łoże z mchu ściele.

W namiętnych uściskach prześnimy nasz sen,
Nim ranek swym chłodem go spłoszy,
Nim cudna sielanka zamieni się w tren,
A w gorycz kropelka rozkoszy.

Nim życie nas zbudzi do łez
I ciernie przymiesza do kwiatów,
Nim sami powiemy, przebiegłszy znów kres,
Że była z nas para wariatów!

Obrazy: Robert Payton Reid, Eugene de Blaas

Szarooki król - Anna Achmatowa


Сероглазый король - Szarooki król

Anna Achmatowa - Joanna Pollakówna


Niech się święci niestygnący ból!
Umarł wczoraj szarooki król.

Duszny wieczór był barwy miedzi,
mąż mój wrócił i spokojnie powiedział:

"Wiesz, przynieśli go wczoraj myśliwi,
u stóp dębu leżał nieżywy.

Żal królowej. Tak młodo odszedł!...
Jej w noc jedną zbielały warkocze."



Fajkę swą na kominku odnalazł,
do swej nocnej pracy odszedł zaraz.

Ja córeczkę obudzę w nocy
i popatrzę jej w szare oczy.

Szelest topól zza okna doleci:
"Nie ma króla twojego na świecie"...

Wyk. H. Skarżanka, G. Barszczewska, A. Wertyński
Obrazy: Olga Della-Vos-Kardovskaya, Nathan Altman

Zamęt - Anna Achmatowa


Anna Achmatowa - Смятение
Zamęt

Leopold Lewin

1

Było od światła ostrego duszno,
I jego wzrok jak promienne zorze.
Drgnęłam: takiemu będę posłuszna,
Tylko on ugłaskać mnie może.
Schylił się - zaraz o coś zapyta...
Odpłynęła z twarzy krew cała.
Gdybyż legła jak nagrobna płyta,
Na mym życiu miłość i - trwała.

2

Nie kochasz, patrzeć już nie możesz?
Przeklęty,twa piękność to sidła!
Nie mogę unieść się w przestworze,
Chociaż od dziecka miałam skrzydła.
Spojrzenie me - zza mgieł zasłony,
Rzeczy i ludzie mącą serce,
I tylko tulipan czerwony,
Tulipan w twej butonierce.

3


Jak dyktuje uprzejmość prawdziwa,
Uśmiechając się podszedł w ustroni,
Opieszale na wpół, na wpół tkliwie
Pocałunkiem dotknął mojej dłoni.
Zagadkowych dawnych twarzy szereg,
Na mnie oczy ich patrzą w pomroce.
Dziesięć lat omdleń, rozterek,
I bezsenne wszystkie moje noce
I włożyłam w jedno ciche słowo,
I na próżno wyrzekły je usta.
Ty odszedłeś i stała się znowu
Moja dusza jasna, i pusta.

Popłoch


1 Leonard Podhorski-Okołów

Było duszno od świateł potopu,
A oczy jego – jak blaski…
Jenom zadrżała. Ten oto
Zdoła mnie wreszcie ugłaskać.
Schylił się. Wnet padnie słowo.
Krew mi od twarzy odbiegła.
O, gdybyż płyta grobową
Miłość na życiu mym legła.

2 Gina Gieysztor

Nie kochasz? Nie patrzysz już na mnie?
Przeklęty! Twa piękność zdradziecka!
Nie mogę ulecieć jak dawniej,
A skrzydlatą byłam od dziecka.
Na oczach mych mgłę położono,
Zlewają się twarze w rozterce,
I tylko tulipan, tulipan czerwony,
Tulipan w twej butonierce.

3 Leonard Podhorski-Okołów

Jak zwyczajna uprzejmość wymaga,
Podszedł do mnie. Powoli. Z uśmiechem.
Na wpół czule, na wpół z powagą
Dotknął ręki gorącym oddechem.
I wejrzeniem sfinksowych pomników
Jego oczy spojrzały bezdenne…

Dziesięć lat głuchych westchnień i krzyków,
Wszystkie moje noce bezsenne
W jedno ciche włożyłam to słowo
I wyrzekłam je, widać, daremno.
Zostawiłeś mnie samą. I znowu
Było w duszy mej pusto i ciemno.

Zerwanie - Anna Achmatowa


Grażyna Barszczewska, Magda Zawadzka
Nina Szackaja
- Разрыв - Zerwanie

Anna Achmatowa

Wanda Grodzieńska


1
Nie tygodnie, nie miesiące - lata całe
Rozstawaliśmy się. I oto koniec
Świeżym chłodkiem wolności powiało,
Siwy wianek ubielił skronie.

Nie ma zdrad już, nieporozumień,
I nie słuchasz co dzień do rana,
Jak się sączy dowodów strumień
O słuszności mej niezrównanej.

2
I tak jak bywa zawsze w dniach rozstania,
Widmo dni pierwszych zapukało ciche.
Pod wichrem szczęścia wierzba rozpłakana
Wdarła się siwych gałęzi przepychem.

I nam, zgorzkniałym, szalonym, wyniosłym,
Z wzrokiem utkwionym z pomieszania w ziemię,
Zaśpiewał o tym ptak szczęśliwym głosem,
Jak niegdyś kochaliśmy się wzajemnie...

Leopold Lewin

3 Ostatni toast

Piję za dom zrujnowany,
I za złe życie moje,
I za samotność we dwoje,
Za ciebie piję, kochany,
Za kłamstwo warg, co zdradziły,
Za chłód, co w oczach się jawi,
Za świat okrutny, niemiły,
Za to, że Bóg nie zbawił.

Czyta: Grażyna Barszczewska


Fot. Nina Szackaja, Grażyna Barszczewska

Gdzie mam się podziać... - Osip Mandelsztam


Куда мне деться в этом январе...
Irina Pieskowa, Sklep z Ptasimi Piórami, Halina Wyrodek
Gdzie mam się podziać w tym styczniu przeklętym

Osip Mandelsztam - Stanisław Barańczak

Gdzie mam się podziać w tym styczniu przeklętym?
Otwarte miasto czepia się obrzydle...
Może mnie upił widok drzwi zamkniętych?
- Wyć się chce: wszędzie zasuwy i rygle.

I te pończochy rozszczekanych przecznic,
I te spiżarnie wykrzywionych ulic:
Zza wszystkich rogów wrogów niebezpiecznych
I w każdym kącie końca oczekuję.

I w dół porosły brodawkami mroku,
Ślizgam się, brnąc ku pompie oblodzonej,
I łykam martwe powietrze w rytm kroków,
I gorączkują się gwarne gawrony.

A ja na ziemi jęczę i złorzeczę,
Potknąwszy się o czyjś zgubiony chodak:
- Niech ktoś przeczyta! doradzi! uleczy!
Niech choć zagadnie na kolczastych schodach!

Recytuje Krzysztof Kolberger

Koncert Sarasatego


Mieczysław Święcicki - Koncert Sarasatego

Aleksander Wertyński


Twój kochanek ma garb
I ty boisz się jego
Jest zazdrosny i często cię bije jak psa
Lecz gdy koncert na skrzypcach gra Sarasatego💗
Jak ptak fruwa twe serce
I śpiewa i łka

To jest alfons z zawodu
Zna dobrze sekrety
Jak z kobiety jej honor wysączyć do dna
Lecz gdy z strun jego płyną jak łzy
Flażolety
Zakochanym pierrotem
I księciem się zda

On cię złamał
Zbezcześcił rękami bandyty
Z femme de luxe
Umiał zmienić na femme de chambre
Już dawno niemodny
Wprost nieprzyzwoity
Jest krepowy twój żakiet
Który wonią tchnie ambre

Gardząc sobą upadłą
I stroniąc od niego
Nienawidzisz to zwierzę
Niewolnika swych żądz
Lecz przebaczasz gdy koncert gra...

Przejdą wiosny i lata - Emil Zegadłowicz


Mieczysław Święcicki
Przejdą wiosny i lata

Emil Zegadłowicz

Przejdą wiosny i lata
Jesień przejdzie bogata
Jedna, druga, dziesiąta
Przejdzie zima tak biała
Ogromnie tak biała
Kwestie ważne rozpląta
Rok - godzina - minuta
Skądsiś z nagła wysnuta
Moje dziewczę zapomni
O miłości i o mnie
I o mnie

O zmierzchu cichym roztęsknionych dni
Przyszłaś tak wonna, tak srebrna, tak blada
O zmierzchu cichym serce ciągle śni
I pieśni tobie z gwiazd i blasków składa
O oczy, usta - o umiłowana
O ręce , piersi - wytęskniona -moja
Z mgieł się twa postać wyświetla nieznana
I krucze kosy zaplata u zdroja
O zmierzchu cichym, o zmierzchu
Moje dziewczę zapomni
Moje dziewczę zapomni
O miłości i o mnie
I o mnie

Smutek okropnie blady
We łbie jakieś ballady
Majaczeją w przedśpiewie
Rozełkane, przeciągłe
A nikt o nich nic nie wie
A nikt o nich nic nie wie
Jak o gwiazdach
Co drwią z teleskopu
Nazbyt małe
Nie małe - jeno nazbyt dalekie
Idą, idą - kto idzie
Karakuły i foki
Ukłon nazbyt głęboki...

Ach te Cyganki - Andrzej Włast


Tadeusz Faliszewski, Mieczysław Święcicki
Ach te Cyganki

Andrzej Włast


Przed wojną byłem w Moskwie z interesem
Tam w  rublach był mi winien jeden goj
I ja się zakochałem tam z kretesem
Jak dawny policmajster i gieroj

Ach te Cyganki, Sonia, Muroczka
Natasza, Wiera i Maniuroczka
Ach te Cyganki, każda duroczka
Ale całują, życzę  tego  wam co noc

Ej wy Cyganki, życie bajką jest
Jeżeli śpiew i bałałajka jest
Ej wy Cyganki, zatańczymy raz
Poputimy raz jak w dawny czas

W Warszawie to ja jestem stary głupiec
A propos, która mi całusa da
Lecz w Moskwie to ja byłem uchar - kupiec
Puszczałem się w prysiudy na ura

Ach te Cyganki...

Śpiewało się romanse, te cygańskie
I tak był jeden romans, jeden blin
A potem był kawiorek i szampańskie
I bicie w szkło i kozak, doński syn...

Obrazy: Andrew Atroshenko

Sekretarka - Konstanty Ildefons Gałczyński


Jacek Wójcicki - Sekretarka

Orfeusz w piekle (fragm.)
Konstanty Ildefons Gałczyński

Gdy sekretarka na maszynie
położy palce swe,
papierek za papierkiem płynie
i wszyscy cieszą się.
W odpowiedzi, w odpowiedzi,
przecinek, średnik, punkt,
z dnia ósmego, po raz trzeci
puk puk puk puk, puk puk puk puk,
puk puk puk, puk puk puk.
Papierków płynie biały rój,
potężny rój,
papierków co dzień tryska zdrój, potężny zdrój,
papierki to jest żywioł mój, to żywioł mój,
ten papierowy rój i zdrój, rój i zdrój,
biurokratyczny, śliczny zdrój.

Bo biurokracja jest jak pełnia,
co świeci prosto w twarz:
tu jakiś druczek się wypełnia,
a tu formularz masz.
Aż mi serce w piersiach rośnie
i przestaje bić -
jak potężnie i radośnie
sekretarką być, sekretarką być,
trala la la la la...

Zielono mam w głowie - Kazimierz Wierzyński


Małgorzata Gonisiewicz
Zbigniew Raj
Zielono mam w głowie

Kazimierz Wierzyński

Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną,
Na klombach mych myśli sadzone za młodu,
Pod słońcem, co dało mi duszę błękitną
I które mi świeci bez trosk i zachodu.

Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną...

Obraz: Jurij Macyk

Pocałunki - Wiesław Dymny

Tamara Kalinowska
Pocałunki


Wiesław Dymny

Nie wołaj mnie nie wołaj mnie gdy jestem z tobą
Pocałuj mnie pocałuj mnie gdy zamknę oczy
Nie wołaj mnie nie wołaj mnie gdy jestem z tobą
Pocałuj mnie pocałuj mnie gdy zamknę oczy

Gdy pośród deszczu pośród wiatru pośród nocy
Całujesz mnie całujesz mnie i mokre włosy
Umieram ja umierasz ty i ginie wszystko
To pocałunek nasz jak ogień objął świat

Wiruje wszechświat w szalonym tempie walca
A Ziemia tak jak pocisk przez siedem kręgów mknie
Nasz pocałunek gorący jest jak płomień
Zakwitł na skraju świata ognistym pękiem róż

Pocałuj mnie...

Dziś brak mi słów nie mogę znieść naszej rozłąki
Pocałuj mnie pocałuj mnie pocałuj jeszcze
Brak mi dziś słów nie mogę znieść naszej rozłąki
Pocałuj mnie pocałuj mnie pocałuj jeszcze

Tęsknota serca to jest bardzo wielki pożar
W ciemności nocy błyszczą oczy dzikich zwierząt
Gdy szukam cię na samym dnie mojej rozpaczy
A niebo pełne pocałunków tak jak gwiazd...

Wiruje wszechświat w szalonym tempie walca
Wiem o tym bardzo dobrze nie pocałujesz mnie
Nasz pocałunek gorący jest jak płomień
Patrz na mnie mój kochany ja cała przecież drżę

Nie całuj mnie
Pocałuj mnie
Patrz na mnie mój kochany ja cała przecież drżę
Nie całuj mnie
Pocałuj mnie...

Obrazy: Maria Amaral

Zapominam przy tobie - Tamara Kalinowska

Tamara Kalinowska

Tamara Kalinowska
Zapominam przy tobie

Zapominam przy tobie
Że nie jestem królewną
Zapominam przy tobie
Że korony mi brak
Że przy tobie zapomnę
Byłam niemalże pewną
Lecz nie śmiałam uwierzyć
Że aż tak, że aż tak

Zapominam przy tobie
Że nie jestem aniołem
Że mój spokój anielski
Brzmi niekiedy jak krzyk
Lecz dla ciebie zamilknę
Będę milczeć za dwoje
Chociaż w to nie uwierzy
Chyba nikt, chyba nikt...

Zapomnieć chcę
Że za przyjaźń - zawsze przyjaźń
Zapomnieć chcę
Że za miłość - miłość
Pamiętać chcę
To co bardziej nas złączyło
Bo pamięć chce, by do końca żyło

Zapominam przy tobie
Że nie jestem operą
Zapominam przy tobie
Że jesienny mam głos
Lecz dla ciebie napiszę
Warte arii bolero
Byś nie musiał narzekać
Taki los, taki los

Zapominam przy tobie
Że nie jestem harfistką
Zapominam przy tobie
Że mam tylko sześć strun
Lecz dla ciebie na jednej
Zagram, zagram to wszystko
Czego żadna orkiestra
Na dziesięciu, dwudziestu, na stu...

Sonet XLIX - William Szekspir


Halina Wyrodek - Sonet

William Szekspir
Sonnet XLIX


Jerzy S. Sito

Przeciw temu czasowi, kiedy mnie wyminiesz,
Kiedy poczną cię mierzić wszystkie moje wady
Kiedy sumę rzuciwszy na czyjeś wezwanie
Dodawać będziesz zyski i obliczać straty

Przeciw temu czasowi, kiedy mnie wyminiesz
Ledwo okiem rzuciwszy grosik pozdrowienia
Kiedy miłość zmienionym łożyskiem odpłynie
I ważne znajdziesz dla niej usprawiedliwienie

Przeciw temu czasowi umacniam się teraz
W wyniosłych murach wiedzy o mojej wartości
Tę oto rękę prawą podnoszę, niech wspiera

Wszystkie moje powody do innej miłości
Chcąc mnie bowiem porzucić prawa przywołujesz,
Ja bo orzec nie umiem czemu mnie miłujesz.

Obraz: Didier Lourenco

Taki kraj - Jan Pietrzak


Piwnica Pod Baranami - Taki kraj

Jan Pietrzak

Jest takie miejsce u zbiegu dróg
Gdzie się spotyka z zachodem wschód
Nasz pępek świata, nasz biedny raj
Jest takie miejsce, taki kraj

Nad pastwiskami ciągnący dym
Wierzby jak mary, w welonach mgły
Tu krzyż przydrożny, tam święty gaj
Jest takie miejsce, taki kraj

Kto tutaj zechce w rozpaczy tkwić
Załamać ręce, płakać i pić
Ten święte prawo ma, bez dwóch zdań
Jest takie miejsce, taki kraj

Nadziei uczą ci, co na stos
Potrafią rzucić swój życia los
Za ojców groby, za Trzeci Maj
Jest takie miejsce, taki kraj

Z pokoleń trudu, z ofiarnej krwi
Zwycięskiej chwały nadchodzą dni
Dopomóż Boże i wytrwać daj
Tu nasze miejsce, to nasz kraj

Obraz: Stanisław Czajkowski

Lunatyk - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska


Miki Obłoński - Lunatyk

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Idzie miesiąc przez niebo, o chmury się potyka,
mocno świeci w czarnym bezdrożu -
zaczepił promieniem o twarz lunatyka
śpiącego w srebrzystym łożu.

Lunatyk w śnie się miota obok srebrnej żony,
zrzuca z siebie siwe atłasy
i wstaje z łoża śpiący, i patrzy stęskniony
oczyma z perłowej masy.

Długi promień się zwinął wkoło lunatyka,
ciągnie go mocno pod łokcie -
on zaś z sennym uśmiechem nieżywego Chińczyka
zakrzywia srebrne paznokcie.

Po czym lunatyk z cieniem, jak dwa koty zwinne,
biały jeden, z czarny drugi,
przez sypialnię z balkonu przechodzą na rynnę
trzymając się srebrnej smugi.

Tymczasem z okna spadły ciche, białe kraty,
a dziwadła wypełniły pokój -- -- --
ktoś otulił brokatem w księżycowe kwiaty
srebrną żonę, leżącą na boku...

Obraz 2: Adriana Laube

Z kobietami ciężka sprawa


Miki Obłoński
Z kobietami ciężka sprawa
(Blondynki, brunetki)

Marian Domosławski


Z kobietami ciężka sprawa
Trudno poznać czego chcą
Każda z nich jest zbyt ciekawa
Każda ma kaprysów sto
Nigdy nie wiesz co cię spotka
W towarzystwie pięknej płci
Ta jest miła, czuła, słodka
Ta do oczu skacze ci

Oj kobietki, oj kobietki
Czemu tak jesteście złe
Zycie chłopom zatruwacie
Mężom rogi przyprawiacie
Jeszcze z nich śmiejecie się
To nieładnie, brzydko, fe

O blondynki, brunetki
Szelmutki, kokietki
Diabełek siedzi w was
I kusi raz po raz
O blondynki, brunetki
Szelmutki, kokietki
Ach jak nie kochać was
Nie zgrzeszyć chociaż raz

Gdy sztubakiem jeszcze byłem
Uwielbiałem piękną płeć
I po nocach ciągle śniłem
By z kobietą romans mieć
Więc całymi wieczorami
Zamiast lekcji uczyć się
Wystawałem pode drzwiami
Primadonny z variete
Potem w domu, po kryjomu
Z fotografią donny tej
Pod kołderką się chowałem
I z nią razem zasypiałem
Wciąż całując obraz jej
I na sercu było lżej

O blondynki, brunetki
Szelmutki, kokietki
Ach jak nie kochać was
Nie zgrzeszyć chociaż raz

Dzisiaj jestem doświadczony
I kobiecą wartość znam
Znam ich złe i dobre strony
Wiem, że są niewierne nam
Wszystkie chciwe i uparte
I jak kot fałszywe tak
By powiedzieć co są warte
Ach doprawdy słów mi brak

Lecz niestety bez kobiety
Cóż byśmy robili, co
O czym ja bym tutaj śpiewał
Kto by z tego się zaśmiewał
Kto by nas zamęczał, kto
Detalicznie i en gros...

Ilustracje: La Vie Parisienne