Ewa Bem - Dziecinny pokój Piosenka o dziecinnym pokoju Wojciech Młynarski
Jest taki kochany
Od ściany do ściany
Szaleje w nim siostra i brat
I mruczą dwa misie:
"A pójdziesz, urwisie"
Uśmiecha się domowy skrzat
Dziecinny pokój
Dziecinny pokój
Kubuś, Prosiaczek, szelki, Krzyś
Misie Patysie dziś -
Jak wtedy - rzucałbyś
Na żeglujący strugą liść
Dziecinny pokój
Dziecinny pokój
Już Amicisa "Serce" znasz
Od Apeninów aż
Do Andów myślą gnasz
Za znak drogowy serce masz
Jest taki kochany
Od ściany do ściany
Szaleje w nim siostra i brat
Szaleje Tancerka
I spod oka zerka
Czy Kominiarczyk trwożnie zbladł
Dziecinny pokój
Dziecinny pokój
Już Amicisa "Serce" znasz
Od Apeninów aż
Do Andów myślą gnasz
Za znak drogowy serce masz
Był taki kochany,
Wspaniałe miał plany
Pobłądził nie raz i nie dwa
Lecz w dzień i od święta
Kolego - pamiętaj
Że trwać będziesz, dopóki trwa
Dziecinny pokój
Dziecinny pokój
Bój na poduszki ile tchu
Andersen Christian Jan
Z Tancerką idzie w tan
Harcerze "czuwaj" mówią mu
Dziecinny pokój
Dziecinny pokój
Z balkonem pełnym pnących róż
A potem siostra, brat
Powędrowali w świat
I własne dzieci mają już...
Obrazy: Vladislav Erko
Jeden bury, drugi bury
Jak odróżnić, który jest który?
Ja kudłaty, ty kudłaty
Takie same też krawaty
Choć brat brata dobrze zna
Nie wiem, który z nas to ja
Ja nie wiem też
Jedno jest pewne
Że misie są tu dwa:
Jeden miś to Hopdziś
A drugi Tralala
Jak byś nie liczył, będzie dwa:
Hopdziś i Tralala
Ale który jest który?
Takie same uszy mamy
Nosów też nie odróżniamy
Takie same figle w głowie
Pięty także jednakowe
Tacy sami z wszystkich stron
Nie wiem, który z nas to on
Ja nie wiem też
Jedno jest pewne
Że misie są tu dwa:
Jeden miś to Hopdziś
A drugi Tralala
Jak byś nie liczył, będzie dwa:
Hopdziś i Tralala
Ale który jest który?
Nie wie nikt
Chodźmy, chodźmy więc do mamy
Naszej mamy zapytamy
Nasza mama wszystko powie
Wszystko powie nam
Chodźmy, chodźmy już do domu
Tylko mama może pomóc
Bo najwięcej i najlepiej wie ze wszystkich mam
Pozna nas po nosie
Pozna nas po głosie
Po tym, jak grymasy
Stroi każdy z nas
Starczy jeden ząbek
Ucha mały rąbek
Pozna, gdy popatrzy
Tylko jeden raz
Śpijcie, śpijcie, moje misie
Niech wam pięknie, słodko śni się
A tym razem zmrużyć oczy
Wolno wam aż na sto nocy
Trwa tak długo tylko ten
Ten zimowy sen
Niech wam śnią się, moi mali
Góry jabłek, kosze malin
W wielkim jak jezioro cieście
I zdążycie całe zjeść je
No bo długo właśnie ten
Trwa pogodny sen
Niech we śnie ma każdy misio
Uli z miodem sto i tysiąc
A z tych uli, przez rureczki
Płynie miodek do miseczki
Płynie długo miodek ten
Jak zimowy sen
Błyszczy cekin, lśni wstążeczka
Jesteś sobie tancereczka
Kiedy słyszysz dźwięki walca
Lekko kręcisz się na palcach
Lubisz taniec, jeśli płynny
I tancerza, jeśli zwinny
Lubisz także tańczyć sama
Gdy cię o to prosi mama
Mamusia myśli, że gdy dorośniesz
Artystką będziesz sławną
Posyłać chce cię do szkoły tańca
Namawia cię już dawno
Lecz ty chcesz kiedyś uzdrawiać dzieci
Ochraniać ludzkie życie
I będziesz na pewno dobrą lekarką
Choć tańczysz znakomicie
Kiedyś będziesz na pewno dobrą lekarką
Choć tańczysz znakomicie
Dziś tańczyłaś na zabawie
Przystrojona w pióra pawie
Na zabawie w wielkiej sali
Wszyscy cię oklaskiwali
Sala brzmiała głośnym echem
Dziękowałaś jej uśmiechem
A koledzy wśród wiwatów
Dali ci wiązankę kwiatów
Smutno było starej babci pewnego wieczoru
Posłuchała sobie radia, nabrała humoru
Wrócił z pracy dziadek stary, rozdział się z kożucha
Siadł przy piecu, fajkę kurzył, radia sobie słuchał
Czyś młody, stary, zdrowy, chory
Przy radiu miłe dnie, wieczory
Radio - domowy dobry skrzat
Co zechcesz, niesie ci z oddali
Na niewidzialnej szybkiej fali
Radio to w domu cały świat
To w domu cały świat
To w domu cały świat
Szyła mama na maszynie, bolały ją palce
Pokrzepiła się muzyką, radio grało walce
Kaprysiła cały ranek Karolinka mała
Nastawiła sobie radio, już poweselała
Czyś młody, stary, zdrowy, chory
Przy radiu miłe dnie, wieczory
Radio - domowy dobry skrzat
Co zechcesz, niesie ci z oddali
Na niewidzialnej szybkiej fali
Radio to w domu cały świat
To w domu cały świat
To w domu cały świat
Stoją przy drodze na długiej nodze
Mówią, choć głosu nie mają
Jedne okrągłe, inne trójkątne
Dobrze kierowcy je znają
To znaki drogowe, obrazki kolorowe
Ostrzegawcze, nakazu, zakazu
A wszędzie ich pełno i zawsze są jak nowe
Roztaczają nad ruchem nadzór
Prowadzą po jezdniach pojazdy kołowe
Tak, by jeździły bezpiecznie
To znaki drogowe, obrazki kolorowe
Są żółte, czerwone, niebieskie
To znaki drogowe
Nie są zagadką, gdy na nas patrzą
Tak duże mają swe głowy
Jak słoneczniki albo jak malwy
Wie o nich kodeks drogowy
Ewa Bem Czy to szczotka, czy to jeż? Roman Pisarski
Podziwiano raz harcerza
Który czesał się na jeża
Jego włosy przez dzień cały
Jak szczoteczka wyglądały
Nikt nie wiedział, on sam też
Czy to szczotka, czy to jeż
Czy to szczotka, czy to szczotka
Czy to szczotka, czy to jeż
Nikt nie wiedział, on sam też
Czy to szczotka, czy to jeż
Czy to szczotka, czy to szczotka
Czy to jeż
I druhowie jego mili
Uczesanie to nosili
A więc wszyscy jak należy
Zwali ich "Zastępem Jeży"
Nikt nie wiedział, on sam też...
To przyjemnie dla harcerzy
Nosić piękną nazwę "Jeży"
Lecz niestety raz na psotę
Dano im przydomek "Szczotek"
Każdy śmiał się, oni też
No bo szczotka to nie jeż
Tylko szczotka, zwykła szczotka
Zwykła szczotka, lecz nie jeż
Każdy śmiał się, oni też
No bo szczotka to nie jeż
Tylko szczotka, zwykła szczotka
Lecz nie jeż
Z tobą śpiew żagli na jeziorze
Z tobą zerwany w lesie orzech
Z tobą brzęk pszczół na wrzosowisku
Z tobą ziemniaki przy ognisku...
Wszystko z tobą jest najpiękniejsze
Wszystko pierwsze, wszystko jedyne
Hej, zielony mój lesie
Hej, szumiący mój wietrze
Jak to dobrze mieć swoją dziewczynę
Z tobą w pokrzywach płonie róża
Z tobą przynosi tęczę burza
Z tobą w marzeniach szklane domy
Z tobą na sercu gwiazdy promień
Wszystko z tobą jest najpiękniejsze…
Z tobą z wakacji naszych powrót
Z tobą codziennych spraw kołowrót
Z tobą przyszłości złote plany
Z tobą egzamin każdy zdany