Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podróże. Pokaż wszystkie posty

Jadę w świat -Andrzej Kuryło


Majka Jeżowska
Jadę w świat

Andrzej Kuryło


Ten pociąg się pod górę wlecze jak żółw
Przystaje na stacyjkach stu
Potrafi godzinami przed światłami stać
A ja przed oczami mam
Obraz z całkiem innych ram

Jadę w świat, mając kilka lat
U ojca na kolanach
Znów ucieka w dal za lasem las
Wzdłuż szyb
Jadę w świat, mając kilka lat
Przylepiam nos do szyby
Monotonnie tak za oknem gra i gra
Stukot kół

Konduktor się uśmiecha, jakby mnie znał
I chorągiewką daje znak
W przedziale przyciemnione światło lekko drga
A ja przed oczami mam
Obraz z całkiem innych ram

Jadę w świat, mając kilka lat
U ojca na kolanach
Znów ucieka w dal za lasem las
Wzdłuż szyb
Jadę w świat, mając kilka lat
Przylepiam nos do szyby
Monotonnie tak za oknem gra i gra
Stukot kół...

Kronika podróży... - Janusz Kondratowicz


Krzysztof Klenczon
Kronika podróży
czyli ciuchcią w nieznane

Janusz Kondratowicz


Najpiękniejsze są takie podróże
Które pamięć na zawsze zachowa
Gdy dziewczyna jest piękna nad podziw
A kolejka wąskotorowa

Pociąg ruszył, lecz w wagonie nikt już nie jest obcy
Jeśli nie wiesz, czy dojedziesz, spytaj zawiadowcy

Ale nie martw się już dłużej, usiądź naprzeciwko
Zawiadowca ci odpowie, gdy wypije piwko...

Bucha, bucha dym z komina, płoną złote iskry
Jeśli nie wiesz, czy dojedziesz - spytaj maszynisty

Ale nie martw się już dłużej, usiądź naprzeciwko
Zawiadowca ci odpowie, gdy wypije piwko...

Za godzinę dzień i noc się w szary wieczór splotą
Jeśli nie wiesz dokąd jedziesz, mnie zapytaj o to

Ale nie martw się już dłużej, usiądź naprzeciwko
I poczekaj, bo ja także skoczyć chcę na piwko...

Znajomy z podróży - Renata Maklakiewicz


Hanka Bielicka
Znajomy z podróży


Renata Maklakiewicz 👉👉👉


Na małej stacyjce do pociągu wskoczył
Przystojny jak diabeł
Usiadł naprzeciwko, wlepił we mnie oczy
Spytał mnie, gdzie jadę
I myśl mi błysnęła szatańska i dzika
Że taka znajomość może być niezwykła

A pociąg turkoce wciąż dalej i dalej
On patrzy mi w oczy, ja wzdycham i palę
Poprawiam makijaż, spoglądam za okno
Świat miga, czas mija, udaję samotną
Znajomy z podróży uwierzy we wszystko
Że jestem na przykład filmową artystką

A pociąg turkoce i dudni miarowo
Myśl dzika się plącze, on słowo, ja słowo
Zgaduje me imię, a potem ja jego
Rozmowa się wije, adresy, telefon
Znajomy z podróży przysuwa się blisko
Za oknem to lasy, to krowie pastwisko

A pociąg turkoce i puka, i stuka
Otulam się kocem, on dłoni mej szuka
Oddycham zbyt głośno, tchu brak mi jest prawie
Już usta - i nagle jesteśmy w Warszawie
Znajomy z podróży przez tłum się przeciska
Ucieka. Na pomoc, gdzie moja walizka ❓❓❓
Walizka, walizka ❗❗❗

Chcę podróżować... - Andrzej Kuryło


Alibabki
Chcę podróżować w nieznane

Andrzej Kuryło

Białym jumbo jetem lecieć chcę
W wielki świat gdzieś hen
Białym jumbo jetem lecieć chcę
Poprzez noc i dzień

Widzieć, jak napis mruga "No smoking"
"Fasten belts, fasten belts"
Stewardesy głos jeszcze wciąż w uszach mieć
Oczy przymknąć, gdy spod kół
Znika szachownica pól

Białym jumbo jetem lecieć chcę...

Chcę podróżować gdzieś w nieznane
Szybciej niż we śnie
Który trwa tylko do rana
Chcę podróżować gdzieś w nieznane
I przeganiać dzień
Jeszcze nim słońce wstanie

Chcę podróżować gdzieś w nieznane
Pod skrzydłami mieć
Lądów cień, błękit oceanów
Chcę podróżować gdzieś w nieznane
Które wiem, że jest

Białym odrzutowcem lecieć chcę
Wyżej chmur we mgle
Białym odrzutowcem lecieć chcę
Cicha tak jak sen

Spłynąć w dół na lotnisko w przelocie
Na pół dnia albo ćwierć
Atlas świata mieć u swych stóp w dole tam
Lekcję geografii znów
Przeżyć najpiękniejszą

Chcę podróżować gdzieś w nieznane...

Z niejednego pieca - Andrzej Kuryło


Homo Homini
Z niejednego pieca

Andrzej Kuryło

Z niejednego pieca trzeba jeść
Z niejednego kubka trzeba pić
By odnaleźć treść, żeby poznać prawdę dziś
Gdzie najlepiej jest nam żyć
Z niejednego pieca trzeba jeść
Z niejednego kubka trzeba pić
By odnaleźć treść, żeby poznać prawdę dziś
Gdzie najlepiej jest nam żyć, gdzie nam żyć

Do podróży nie trzeba złota
Do podróży starczy ci już kolor map
Świat wybierz dziś jednym ruchem ręki
I bez dokumentów wyruszaj w świat
Gnaj na oślep przez dzikie stepy
Wsiądź na oklep, boso wprost na koński grzbiet
Wodę pij z pierwszej lepszej rzeki
Jedz z każdego pieca pachnący chleb

Z niejednego pieca trzeba jeść...

Do podróży nie trzeba złota
Więc zaprzęgaj sanie, pchaj ster, wciskaj gaz
Czy wszędzie znajdziesz dziś świat pod śniegiem
Pójdziesz Wisły brzegiem jak każdy z nas
Do podróży nie trzeba złota
Do podróży starczy ci już kolor map
Gdy odnajdziesz siebie w głuszy
Będziesz mógł wyruszyć na każdą z gwiazd

Z niejednego pieca trzeba jeść...

Obrazy: Quint Buchholz

Dżinsowy plecak - Andrzej Kuryło


Andrzej Rybiński
Dżinsowy plecak

Andrzej Kuryło

Podróżujesz tak jak zwykle autostopem
Twój dżinsowy plecak spłowiał tak jak ty
We włosach osiadł ci żółty pył
O sobie nie chcesz mi mówić nic

Prześladuje mnie ten obraz już od roku
Więc tą samą drogą pędzę jak demon szos
Tak nazywałaś mnie, śmiejąc się
Tak nazywałaś mnie, tylko mnie

Za szybą noc i deszcz
Za kierownicą ja
Do piekła z tobą biec
Do nieba gnać

Mój samochód na twój widok sam przystaje
Jakby wiedział, że po ciężkim jesteś dniu
A ty pojawiasz się jak anioł z chmur
Że tylko skrzydła ci przypiąć z piór

Nocne bary przepływają jak okręty
Papierosa ognik żarzy się i tli
Spikera głos w radio cicho brzmi
A na fotelu ty zmęczona śpisz

Za szybą noc i deszcz
Za kierownicą ja
Do piekła z tobą biec
Do nieba gnać

Gdy jesteś obok mnie
A radio cicho gra
W zasięgu ręki mam
Twój cały świat

Z mego życia - Bogdan Olewicz


Andrzej i Eliza

Z mego życia

Bogdan Olewicz

Zaraz ruszam w wielką podróż
Moje rzeczy stoją spakowane
Dokąd mnie zabierze czarny pociąg
Czyje ręce mnie ułożą spać

Jeszcze okna podomykam
I gitary w futerałach zamknę
Żebyś chociaż przyszła mnie pożegnać
Może by odjeżdżać było lżej

Czy kto wie, dokąd jadę
W taką dal, w taką dal
Jakie miasta będę zwiedzał
Znowu sam, znowu sam

Czyj widujesz dom na wzgórzu
Czasem w snach, czasem w snach
Czy też bywasz tak samotna
Tak jak ja, tak ja ja…

Obraz: Mark Keller

Odjechalaś tak daleko - Andrzej Kuryło


Zbigniew Wodecki
Odjechałaś tak daleko


Andrzej Kuryło

Odjechałaś, odjechałaś tak daleko
I właściwie nic wielkiego się nie stało
Nic wielkiego, prawie nic, prawie nic
Może jestem trochę bardziej zamyślony
Może częściej niż potrzeba patrzę w okno
Spać się kładę skoro świt

Może śpiewam o jedną nutę jakby ciszej
Jakbym siebie i tylko siebie chciał usłyszeć
W ciszy, która jest czekaniem
Najdrobniejszy głosu dźwięk
Znam na pamięć

Odjechałaś, odjechałaś tak daleko
I właściwie nic wielkiego się nie stało
Nic ważnego, prawie nic

Odjechałaś tak daleko, że już dalej być nie może
Opustoszał dawno peron i ostatni pociąg odszedł
Odjechałaś tak daleko, że już dalej być nie może
Jeśli wrócisz to mi powiesz, gdzie to jest

Niepotrzebna podróż - Wanda Warska


Wanda Warska
Niepotrzebna podróż

Za późno na miłość, na przyjaźń za późno
Czekaliśmy długo na próżno
Przyjaźnić się jest bardzo trudno…
Dno!

Kochanie nie żałuj, pocałuj kochanie
Choć to nasze dziś pożegnanie
Nie myślę żałować niczego…
Kogo, czego, jego?

Znów każdy z nas może nowy mieć plan
Na miłość…
Czeka tysiąc lat

Pojadę, do Włoch, do Hiszpanii pojadę
I tam kogoś innego znajdę
Tam co drugi chłopak to Hiszpan…
Pan!

Wróciłam, z podróży tej wczoraj wróciłam
I po co tam właściwie byłam
Choć co drugi chłopak to Hiszpan…
Cham!

Po polsku nie jadłam, nie piłam, a żyłam
I z głodu tę podróż skróciłam
Już dość mam upału południa…
Z tobą chcę dnia!

Znów tylko z tobą chcę jeden mieć grat
Choć miałabym….
Czekać tysiąc lat!

Za późno, już nigdy nie powiem za późno
I nigdy nie powiem na próżno
Podaruj te podróż, no trudno…
To było dno!

Czwarta nad ranem - Ewa Lipska


Wawele
Czwarta nad ranem

Ewa Lipska

W białych liściach poranku
Biegnę, biegnę do ciebie
W białych liściach poranku
Biały ekspres na niebie
Na zamglonej ulicy
Biały wiatrak milczenia
Biegnę, biegnę do ciebie
Światy ci pozamieniam

Bo o czwartej nad ranem
Wyruszamy w podróże
Bo o czwartej nad ranem
Biały sen ci wywróżę
Opuszczone pociągi
Przelatują przez stacje
Odjeżdżają godziny
Na samotne wakacje

W białych liściach poranku
Ciszę z lasu wywołam
W białych liściach poranku
Gdy milczenie dokoła
Biegnę, miła, do ciebie
Sen przez oczy przepływa
Biegnę, biegnę do ciebie
Zegar ciszy zatrzymam...

Dziewczyna z miejscówkami - Krzysztof Logan


Andrzej i Eliza
Dziewczyna z miejscówkami

Krzysztof Logan Tomaszewski

Budziła się rankiem w hotelu
Punktualnie i zgodnie z rozkładem
Wyruszała półżywa i blada
Z Centralnego o czwartej nad ranem
Za oknami ciągnęły się pola
Koła grały po torze melodię
Na rozmokłych od deszczu peronach
Przemykali spóźnieni przechodnie

Dziewczyno z nocnego pociągu
Niewyspana od lat konduktorko
Twoje życie się toczy po szynach
Na podróży ci młodość przemija
Dziewczyno z nocnego ekspresu
Koła grają do snu monotonnie
Za twym oknem pejzaże jesienne
Znowu w domu nie będziesz w niedzielę

Pędziła przed siebie ekspresem
Przytulona do szyby przedziału
Znów na stacjach sprawdzała miejscówki
I po chwili ekspres mknął dalej
Pociąg iskry rozrzucał jak gwiazdy
Na przejazdach dróżnicy czuwali
W nieogrzanych jak zwykle wagonach
Przemarznięci podróżni kasłali...

Moje podróże - Wojciech Młynarski

Michał Bajor - Moje podróże (2013)

Wojciech Młynarski
1. Mapa drogowa
2. Mała ojczyzna
3. Warszawa w czasach mojego debiutu
4. Man, Man, Manhattan
5. Londyńska mgła
6. Paryż mój
7. To może zdarzyć się wszędzie
8. Jak wygrać w San Remo
9. Los to flamenco
10. Smutny jak fado
11. W Monte Carlo czy w Las Vegas
12. Wszystkie kolory Argentyny
13. Ja jestem Bliźniak

Muzyka:
Wojciech Borkowski (3, 5)
Jerzy Derfel (13)
Włodzimierz Korcz (1, 4, 7, 11, 12)
Tomasz Krezymon (2)
Włodzimierz Nahorny (6)
Marcin Olak (10)
Janusz Sent (8)
Paweł Stankiewicz, Maciej Szczyciński (9)

W Monte Carlo czy w Las Vegas - Wojciech Młynarski



Michał Bajor
W Monte Carlo czy w Las Vegas

Wojciech Młynarski

W Monte Carlo czy w Las Vegas
Twarze mienią się nadzieją lub rozpaczą
W Monte Carlo czy w Las Vegas
Ja nie grałem, lecz się przyglądałem graczom
Ich oblicza los naznaczył
Przy pomocy pogrubionej mocno kreski
Twarze nałogowych graczy
Takie kiedyś portretował Dostojewski

Ich wzrok był mętny szklisty
Ich myśl pytała wprost
Czy da się stworzyć system
Co ogra marny los
Czy da się stworzyć system
Co wszystko wie o grze
Parzyste, nieparzyste
Tak źle i owak źle

W Monte Carlo chwilę miałem
I na graczy tłum gapiłem się samotnie
Potem jakiś czas postałem
Przy złowieszczym oknie, samobójców oknie
A w Las Vegas, a w Las Vegas
Przyglądałem się wytwornej publiczności
Co do sal zielonych wbiega
Żeby zagrać w oko z okiem opatrzności

Ich wzrok spoglądał szkliście
Wiedzieli, to nie żart
Że los gra oczywiście znaczoną talią kart
I mała kulka kona kolejną kończąc grę
Czy czarna czy czerwona
Tak źle i owak źle

A gdy zmierzch się z nocą splatał
Zasypiając rozmyślałem wciąż na nowo
Że ja też w kasynie świata
Mam grę swoją, w którą grywam nałogowo
I cel jeden mi przyświeca
Serce mocno bije mi, bo mianowicie
Hazard, który mnie podnieca
Mój jedyny hazard, to ciekawość życia

Ta gra wspaniała bywa
Olśniewająca wprost
W tę grę się nie przegrywa
Choć karty znaczy los
Zaczyna się o świcie i nie zna passy złej
Ta gra - ciekawość życia
I nie porzucę jej

Jurata, dworzec PKP - Wojciech Młynarski


Wojciech Młynarski
Jurata, dworzec PKP

Jurata, dworzec PKP
Na dworcu chłopak i dziewczyna
On z jej walizką miota się
Wciąż jakby mówić coś zaczyna

Idzie, przystaje, myli krok
Mówi, nie kończy, kiwa głową
I taką prośbę jego wzrok
Wyraża w ciepłą noc sierpniową

Zostań
Bo idzie jesień zła, zazdrosna
Która się cieszy z ludzkich rozstań
I mgłą przesłania każdy cel

Zostań
Bo idzie zima bezlitosna
Co wszystkim odśnieżarkom sprosta
Oblecze wszystko w zimną biel

Zostań
Bez ciebie najpiękniejsza wiosna
Poplącze wątek, zgubi krosna
Nie wyhaftuje białych bzów

Zostań
Niech nas połączy latem los tam
Gdzie osty, co nad morzem rosną
Hołubią cień dla naszych głów

Zostań
Nim pociąg twój osiągnie Poznań
Niech sumą wakacyjnych doznań
Będzie króciutkie słowo "tak"

Zostań
Życie jest jak potrawa postna
Życie mnie boli jak okostna
Gdy mi uśmiechu twego brak

Zostań
Na paru niespalonych mostach
Nadzieja, zakochanych siostra
Poustawiała warty swe

Zostań
Przeciwko wątpliwościom powstań
I podaj wartom hasło proste
Jedyne hasło – "kocham cię"

Jurata, dworzec, sierpień, żal
Na dworcu chłopak, co sam został
Pociąg odjechał w siną dal
Koronny świadek ludzkich rozstań

I chłopak jeszcze nie wie, że
Kamień mu z serca spadnie lekko
I jutro znów zakocha się
Choć dziś powtarza wciąż jak echo

Zostań
Bo idzie jesień zła, zazdrosna...

Miłości mojej mówię do widzenia - Ernest Bryll


Jerzy Połomski
Miłości mojej mówię do widzenia

Ernest Bryll

Miłości mojej mówię do widzenia
Już zawiadowca dał odjazdu znak
Już peron pusty, na co czekać nie ma
Na jaki adres będę listy słał

Miłości mojej mówię do widzenia
Napiszę kiedyś długi list
Jak to umiałem czekać bez wytchnienia
I pod oknem twym długo być

Daleko pociąg błysnął latarenką
Jakby gwiazdeczka zajaśniała w mgle
Na tym peronie tak samotnie, ciężko
Więc do widzenia – czy spotkamy się

Miłości mojej mówię powodzenia
Do domu wracam, bo i gdzie
Napiszę, albo nie, jak dalej żyje się
Ty przecież wszystko już wiesz

Mnie to czekanie wcale się nie dłuży
Codziennie będę na tej stacji stał
Może powróci kiedyś z tej podróży
Może się znudzi jej daleki świat

Miłości mojej mówię do widzenia
Kiedy powrócisz, znajdziesz mnie
Może napiszesz mi, że czasem tęskno ci
I że pamiętasz wciąż mnie

A jednak Warszawianki - Włodzimierz Patuszyński


Bohdan Łazuka
A jednak Warszawianki

Włodzimierz Patuszyński

Wiemy, że podróże kształcą
Czy by człowiek bez nich znał co
Dobre hobby - poznać świat
Bo przepiękne obyczaje
W różnych krajach się poznaje
Podróżuję więc od lat

Wiem, że można mówić wiek tu
O różnicy architektur
I o innych sprawach stu
O scenerii tam czy tu
O galerii tam czy tu
Można nawet milion słów

Więc słuchajcie, proszę, mnie
Bo paryskie ABC
Po podróży mojej
Wam przekazać teraz chcę

Ach, ten Paryż
Jeszcze mam w pamięci
Paryżanki, ach, Paryżanki
Ach, ten Paryż
Kusi mnie i nęci
Paryżanki, tak, Paryżanki

Jest tam ponoć i Luwr
Niech tam, szkoda mi słów
Na głupstwa
Ach, ten Paryż
Jeszcze mam w pamięci
Paryżanki - c'est ça, Paris

Więc z Paryża ledwo żywy
Bo nie byłem tam cnotliwy
Jam w samolot sobie siadł
Na moskiewskie mknę lotnisko
Tam zobaczę sobie wszystko
Bo nie byłem w Kraju Rad

Te muzea, te wystawy
Moc duchowej dla mnie strawy
I techniczny postęp tam
Wszystko to zobaczę sam
Już przed sobą Moskwę mam
O niej będę mówić wam

Więc słuchajcie, proszę, mnie
Bo moskiewskie ABC
Po podróży mojej
Wam przekazać teraz chcę

Ach, ta Moskwa
Jeszcze mam w pamięci
Moskwiczanki, ach, Moskwiczanki
Ach, ta Moskwa
Serce tak jak wosk mam
Moskwiczanki, ach, Moskwiczanki

Jest tam ponoć i Kreml
Niech tam, jedno, co wiem
To tylko
Ach, ta Moskwa
Jeszcze mam w pamięci
Moskwiczanki - i eto wsio

Wiem, że łatwo i najprościej
Nowe zdobyć znajomości
Gdy się jeździ tam czy tu
Kiedy nocą śpiewam “sto lat”
I odgadną, żem jest Polak
Już przyjaciół mam ze stu

I pytają o Warszawę
Ja mam właśnie zdawać sprawę
Co w niej zwiedzać, jak i gdzie
Nie zwiedzałem, więc skąd wiem
Brak fantazji - ja nie Lem
Więc wykręcam się - jamais

Lecz nic z tego, każdy chce
Znać warszawskie ABC
Więc im człowiek mówi
Wtedy tylko to, co wie

Ach, Warszawa
Najpiękniejsze z kobiet
Warszawianki, ach Warszawianki
Ach, Warszawa
Zapamiętaj sobie
Warszawianki, tak, Warszawianki

Jest tam też MDM
Niech tam, jedno, co wiem
To tylko
Że w Warszawie
Najpiękniejsze z kobiet
Warszawianki - na cały świat...

Fot. 4, 5 - Teresa Tuszyńska

Daleka podróż


Sława Przybylska i Chór Czejanda
Daleka podroż

Mirosław Łebkowski, Tadeusz Urgacz

Spójrz w uliczkę pachnącą topolami
Tam gdzie ranek się ze snu budzi, spójrz
Gdzie przygoda, gdzie przygoda przed nami
Niby mewa nad falami mórz

Tą uliczką, gdzie topól rząd
Spójrz, ucieka do morza ląd
Tą uliczką koślawą
Prosto, potem na prawo
I już molo, trzy kroki stąd

Z daleka wołają oceany
I kuszą zatoki kokosowe
Przybywaj, stateczku kochany
Bo czas by ruszyć już w drogę
A w listach padamy wam do nóżek
Z królestwa smukłych palm i papużek
Lecz nawet ani słowa nikomu
Że tęskno, że nam tęskno do domu

Białe żagle trzepocą jak motyle
"Do widzenia" już woła morski wiatr
Odpływamy, odpływamy za chwilę
W tajemniczy, kolorowy świat

Niechaj wicher i morski prąd
Niosą statek daleko stąd
Tam gdzie niebo w pożarach
Gdzie toń mórz złoto-szara
Afrykański, gorący ląd

Z daleka wołają oceany…

A w listach padamy wam do nóżek
Z królestwa smukłych palm i papużek
Lecz nawet ani słowa nikomu
Że tęskno, że nam tęskno do domu...

Obrazy: Chris Forsey

Kiedy odjeżdżasz - Jeremi Przybora


Mireille i Jean Sablon
Puisque vous partez en voyage
Kiedy odjeżdżasz

Jeremi Przybora

Ja wiem, że dzisiaj musisz jechać,
ten wyjazd dawno groził mi.
Cóż, trudno, widać mam już pecha,
spróbuję nawet się uśmiechać.
Nie, nie, pocieszać mnie nie trzeba…
Już lepiej wsiądź i zamknij drzwi.
A żebyś miał mi czym powiewać,
tę chustkę ofiaruję ci…
Za chwilę pociąg będzie ruszał,
ktoś z głupią miną będzie stał.
Zasłonię rondem kapelusza
me oczy, by milczały, kiedy szepniesz „Pa”.

Przyrzeknij mi, jak się przyrzeka
na dworcu w czasie takich scen,
że będziesz tęsknić wciąż i czekać
na ten, co odda mi cię, dzień!

Już za minutę będziesz w drodze,
więc pozwól, że przypomnę ci,
że obiecałeś pisać co dzień,
i o tym, że… i o pogodzie.
Podobno ma się znów ochłodzić.
O, nawet już, bo głos mi drży.
Nie z zimna? Więc cóż jest w mym głosie,
że jakoś tak niepewnie brzmi?…

Konduktor, słyszysz, krzyknął: „Wsiadać”,
a przecież widzi, że ja – nie,
że muszę zostać. Lecz powiadam,
jeżeli jeszcze raz tak zdenerwuje mnie,
to nie wiadomo nic, co zrobię!…
O, słyszysz, krzyknął znów ten drab!
Tak mi tym swoim „Wsiadać” dopiekł,
że wsiadam, jadę z tobą w świat!

Obrazy: Fred Calleri

Daleko - dwa kroki stąd - Andrzej Sikorowski

Pod Budą
Daleko - dwa kroki stąd

Andrzej Sikorowski

Do drogi się szykuj, do drogi
Do drogi dalekiej, kochany
Niech sił nie odmówią nam nogi
Pijane

Zabieram cię w takie nieznane
Któremu zabrakło imienia
Gdzie razem, to znaczy na amen
W marzeniach

Tam już ponoć dotarli niektórzy
Swoje szczęście w piosenkach śpiewali
Zakochani w tej wielkiej podróży
Płakali...

Do drogi się szykuj...

Ta droga to w sumie dwa kroki
Za rogiem mieszkanie przyciasne
W fotelu od zmartwień głębokim
Na zawsze...

Obraz: Colley Whisson

Znowu jestem dziś w podróży - Andrzej Kuryło


Billie Jo Spears -- Blanket On The Ground
Urszula Sipińska - Znowu jestem dziś w podróży

Andrzej Kuryło

Znowu jestem dziś w podróży
Znów na mnie hotel czeka gdzieś
Dzień mi się w czasie jazdy dłuży
Za szybko włączam czwarty bieg

Umyka ziemia pod kołami
Zostają w tyle setki mil
Znikają miasta za szybami
Jak gdyby się przesuwał film

Zza szyb świat inny jest niż z bliska
Zza szyb świat inny wymiar ma
Od lat już żyję na walizkach
Coś z miejsca mnie na miejsce gna...

Czasem myślę, że już pora
Nareszcie zadomowić się
Pokoje zwolnić hotelowe
Na stałe osiąść byle gdzie

Błyskają światła z naprzeciwka
Gęstnieje w reflektorach mgła
Z głośników nowa wciąż muzyka
Za kierownicą ciągle ja...