Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Radzik M.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Radzik M.. Pokaż wszystkie posty

Nad Czarną Hańczą - Kaszkur i Zapert

Rena Rolska
Nad Czarną Hańczą


Zbigniew Kaszkur, Zbigniew Zapert

Nad Czarną Hańczą znów zaświeci słońce
Zaszumią liście w zieleni białych brzóz
Nad Czarną Hańczą na drewnianym moście
Jak w tamto lato spotkam ciebie znów

Nad Czarną Hańczą znajdą serca bliskie
Tę samą miłość, niepokój taki sam
Pójdziemy razem leśnym wrzosowiskiem
Noc żabim głosem wyjaśni wszystko nam

Znowu zanucą fala za falą
Że my wciąż siebie mamy za mało
Odpowie falom szumiący las
Że dla nas lato za krótko trwa

Nad Czarną Hańczą na drewnianym moście
W zimowej bieli dziś hula tylko wiatr
Nad Czarną Hańczą znów zaświeci słońce
I błękit nieba pod stopy rzuci nam

Chodzę, szukam naszej ścieżki
Ale śnieg przysypał ją
Szukam oczu twych niebieskich
Ale gwiazdy tylko lśnią

Czarna Hańcza śpi pod lodem
Lecz wspomnienia nie chcą spać
One ciebie tu przywiodą
Pod lipcowy nieba dach

Obrazy: Zbigniew Kopania

Nie o mnie - Marian Załucki


Maria Koterbska - Nie o mnie

Marian Załucki

Na wieczornym niebie gwiazd rój
Taki gwiazd rój tworzy nastrój
Wiosną nieraz taki nastrój się przydarzy
Bzy na pokuszenie wiodą
Usiadł chłopiec tam nad wodą
Widać z twarzy, że on marzy o kimś, marzy

Nie o mnie, nie o mnie, nie o mnie
A trudno, a cóż zrobić z nim
Chociaż przyznam się skromnie
Martwi to mnie ogromnie
Że nie o mnie, choć tak chciałabym

Raz płynęła chmurka górą
Z dużą się spotkała chmurą
Przyleciała jeszcze jedna chmurka płocha
Lunął deszczyk, drzewa mokną
Stoi chłopiec, patrzy w okno
No i moknie, bardzo moknie, bo się kocha

Nie we mnie, nie we mnie, nie we mnie
A trudno, a cóż zrobić z nim
Przyznam tu się tym niemniej
Jest mi niezbyt przyjemnie,
Że nie we mnie, choć tak chciałabym

Wiatry melancholię niosą
Lecą liście ponad szosą
Słonko skąpi mi promieni na jesieni
Jedzie, jedzie gości wiele dziś do chłopca na wesele
Wszyscy bardzo ucieszeni, że się żeni

Nie ze mną, nie ze mną, nie ze mną
No trudno, no cóż robić z nim
Gdzieś na stronie uronię może łezkę daremną,
Że nie ze mną, choć tak chciałabym

Mróz od rana ściska srogo
Pewnie mróz wstał lewą nogą
Co też chłopcu się przydarza, jak wieść niesie
Gdy żyletka kiepsko goli, kiedy żonka coś przesoli
To on ciska się i złości się i drze

Nie na mnie, nie na mnie, nie na mnie
To dobrze, to lepiej, że nie
Bo to jeśli w miłości szczęścia czasem ktoś ma mniej
To w efekcie nie zawsze tak źle

Obrazy: Dina Shubin

Piosenka z zażaleniem - Marian Załucki



Maria Koterbska
Piosenka z zażaleniem


Marian Załucki

Trzeba by chodzić w aureoli
Lub być aniołem, jak kto woli
Żeby wytrzymać z tobą i przy tobie być
To już doprawdy nie do zniesienia
No wciąż ten trening i ćwiczenia
Znowu chcesz iść już
No oczywiście, proszę idź

Dla ciebie bieżnia i boisko
Milsze niż miłość i niż wszystko
Dlatego myślę sobie – mam już tego dość
Lecz potem wracasz i stajesz w bramie
I tak niewinnie patrzysz na mnie
Że jak lilija więdnie, mija moja złość

Bo jestem słabsza od mego uczucia
Taka piórkowa, najwyżej kogucia
A moja miłość, wielka taka
Jest chyba w wadze Węgrzyniaka
Więc powiedz sam, no powiedz sam
Jak z mą miłością walczyć mam

Wszystkiemu winien taki szczegół
Że brak w miłości wszelkich reguł
Że paragrafów i sędziego tutaj brak
Są w boksie, w piłce i w szermierce
Ale gdy w grę już wchodzi moje serce
To człowiekowi nikt nie powie, co i jak

Tylko dlatego, mój ty miły
Nie kochać ciebie nie mam siły
I kiedy wracasz gdzieś ucieka cały gniew
Lecz ja się więcej tak nie bawię
I kiedy będę znów w Warszawie
To zażalenie wniosę do GKKF

Że jestem słabsza od mego uczucia
Taka piórkowa, najwyżej kogucia
A moja miłość w ciężkiej wadze
Więc ja jej sama nie poradzę
Niech powie Stamm, o niech powie Stamm
Jak z mą miłością walczyć mam

Pikowa Dama - Mirosław Łebkowski


Olgierd Buczek - Pikowa Dama

Mirosław Łebkowski

Księżyc jak karta trzynasta się schował
Chmury tasuje zły wiatr
Po co w noc taką, Damo Pikowa
Uciekłaś z talii kart?

Zgubił się w liści jesiennych zamieci
Karciany pikowy twój liść
Będziesz się sama błąkała po mieście
Moich szukając drzwi

Damo Pik, Damo Pik, Damo Pik
Tak jak ja nie pokocha cię nikt
Król Kierowy ma serca aż dwa
Czy sądzisz, że choć jedno ci da

Damo Pik, Damo Pik, Damo Pik
Tak jak ja nie pokocha cię nikt
Czyjeś kroki, ktoś puka do drzwi
Damo Pik, Damo Pik, czy to ty

Wicher cię rzuci na obce podwórko
Na cudzy balkon lub dach
Deszcz cię rozmoczy, cienka tekturko
Przysypie śnieg lub piach

Śmieszny obrazku, powracaj do domu
Nim zmokną koronki i tiul
O twej przygodzie nie powie nikomu
Siwy Pikowy Król

Damo Pik, Damo Pik, Damo Pik
Tak jak ja nie pokocha cię nikt
Czyjeś kroki, ktoś puka do drzwi
Damo Pik, Damo Pik, czy to ty

O la la mandolina - Henryk Gaworski


Tadeusz Woźniakowski
O la la mandolina

Henryk Gaworski

Rozstroiła mi się mandolina
A gdy ją chciałem nastroić
Pękła mi struna, więc do pioruna
W kąt wyrzuciłem, niech stoi

O la la, po co mi mandolina
O la la, jeżeli nie ma strun
O la la, wybiorę się do kina
Albo na spacer pod kasztanów szum

O la la, bez akompaniamentu
O la la, zaśpiewać mogę też
O la la, jak słońce uśmiechnięta
Ta piosenka moja jest

Ach, zdradziła mnie moja dziewczyna
A gdy się chciałem z nią rozstać
Zaczęła szlochać, że zawsze kocha
Że nie przeżyje, rzecz prosta

O la la, po co mi ta dziewczyna
O la la, co lubi skoki w bok
O la la, wybiorę się do kina
Albo na spacer w kasztanowy mrok

O la la, bez akompaniamentu
O la la, dziewczęcych czułych słów
O la la, świat trochę jest jak śnięty
Ale się rozjaśni znów

Kupię zapas strun do mandoliny
A swej dziewczynie przebaczę
Bo z mandoliną tak jak z dziewczyną
Jednak się żyje inaczej

O la la, bez akompaniamentu
O la la, piosenka smutniej brzmi
O la la, z dziewczyną i piosenką
Słoneczniejsze będą dni

Obraz: Léon-François Comerre

Słowa purpurowe - Zofia Kierszys


Barbara Barska
Słowa purpurowe

Zofia Kierszys

Wieczne pióro zgubiłam
Sama nie wiem już gdzie
A tak bardzo napisać
Pewien ważny list chcę
Może ludzie powiedzą
Że niedobry mam gust
Ale trudno, napiszę
Ten list kredką do ust

Piszę słowa purpurowe
Słowa purpurowe tak
Jak dwa serca z kart pocztowych
Jak dwa serca - właśnie tak
Jak niedziela w kalendarzu
I jak jarzębiny kiść
Jak węgielek ognia w żarze
Taki list ci piszę dziś

Podpisuję to uśmiechem czerwonym
Obłoków w blasku zórz
Dzikich głogów przy rozstaju uśpionych
I korali w głębi mórz
I w postscriptum jeszcze słowo
Chociaż to na pewno wiesz
Kocham, kocham purpurowo
Purpurowo kochaj też...

Fot. Andrzej Zborski

Balbina - Jadwiga Dumnicka


Chór Czejanda - Balbina

Jadwiga Dumnicka

Balbina, Balbina...

U sąsiadów dziś
Będzie ślub Balbiny
Więc w miasteczku szum
Ślub Balbiny dziś
Biegnie gości tłum
Huczny ślub jak bomba
Sąsiad gra na trąbie
Dziś Balbiny ślub

Balbina, Balbina
Ma w domu beczkę wina
Na swoje wesele
To wino gościom da
Balbina, Balbina
Z kieliszkiem tańczy wina
Wesele, dziś wesele
Na trąbie sąsiad gra

Włożę welon długi
Będę tańczyć boogie...

Balbina, Balbina
W takt boogie się wygina
Wesele, wesele
Zabawa aż do dnia...

Balbina, Balbina
Da nam Balbina
Pełną beczkę wina...

U sąsiadów krzyk
Jakby pękła bomba
(Gdzie szukać narzeczonego? Uciekł)
Ha ha ha ha
Śmiechu pękła bomba
Wszyscy o tym trąbią...

Balbina, Balbina
Wypiła beczkę wina
Na swoje zmartwienie
Wypiła aż do dna
Balbina, Balbina
Ze śmiechu pęknie chyba
W takt boogie skacze ziemia

Po co mam się smucić
Będę tańczyć boogie...

Balbina, Balbina
W takt boogie się wygina
Ma drugą beczkę wina
Balbina, Balbina
Drugiego chłopca ma

Obrazy: Magalie Bucher

Dziwny ogród - Aleksander Rymkiewicz

Irena Santor
Dziwny ogród

Aleksander Rymkiewicz

Na świecie wszędzie ogrody zielone
Tak samo w maju kwitną
Iskierki pączków na krzakach płoną
Pod niebem wiosennym, błękitnym

A ogród mój zakwita inaczej
Choć tam też jaśmin i róże, i bez
Bo w mym ogrodzie jesień bywa wiosną
I w dzień zapada zmierzch

Taki dziwny mój ogród
Że gdy z tobą się gniewam
Czarne listki na drzewach
Widzę, czerni się bez
Czarny jaśmin się zdaje
Róże także ciemnieją
Jesień wschodzi tu w maju
We dnie tu spada zmierzch

Taki dziwny mój ogród
Choć sąsiedzi nie wierzą
Choć gdy mówię ci szczerze
To się śmiejesz i ty
Tu dla ciebie, mój miły
Kwiaty te posadziłam
A gdy serce coś zrani
To czernieją
I jaśmin, i róże, i bzy

Niech sobie ludzie w me słowa nie wierzą
Że serce bzy ożywia
Ten, kto nie wierzy, nie kochał szczerze
I nigdy nie cierpiał prawdziwie

I choć był młody, nie miał dni młodych
Nie znał uśmiechów ni szeptów, ni łez
U niego ogród ma zwyczajną ziemię
A w mróz nie kwitnie bez

Taki dziwny mój ogród
Że gdy z tobą się godzę
Chociaż jesień na drodze
To różowi się bez
Jaśmin świeży w jesieni
Widzę róży płomienie
Wiosna drugi raz w roku
Lśni znów majowy deszcz

Taki dziwny mój ogród
Choć sąsiedzi nie wierzą
Choć gdy mówię ci szczerze
To się śmiejesz i ty
Tu dla ciebie, mój miły
Kwiaty te posadziłam
Chociaż jesień przychodzi
To znów błyszczą
I jaśmin, i róże, i bzy

Obrazy: Vladimir Volegov

Piosenka z dziwnym refrenem - Ludwik Jerzy Kern


Zbigniew Kurtycz
Piosenka z dziwnym refrenem

Ludwik Jerzy Kern

Rano, gdy dzionek zaświta
Słońce gdy zbudzi mnie
W dłonie telefon mój chwytam
By z nią połączyć się
Słów na te rzeczy nie trwonię
Mnie niepotrzebne to
Płynie po prostu do niej
Takie dzień dobry, o...

Czekam przez chwilę i żadnych słów
Cisza, że tchu mi brak
Ale po chwili to ona znów
Cicho mówi mi tak...

Czasem człek chciałby troszeczkę
Za miasto sobie, wio
Zrobić maleńką wycieczkę
Razem z niewiastą swą
Wróci się przed jedenastą
Keksy wezmę i dżem
Plan jej wykładam jasno
W sposób genialny ten, o...

Czekam przez chwilę...

Tak już na świecie się plecie
Przyznajmy, co tu kryć
Że źle samemu na świecie
Że lepiej w parze żyć
Całą więc mowę układam
Robię przed madame klęk
I po swojemu gadam
Wręczając kwiatów pęk, o...

Czekam przez chwilę i żadnych słów
Cisza, że tchu mi brak
Alem odetchnął, bo ona znów
Powiedziała mi tak...

Ty jesteś moje hobby - Jan Brzechwa


Jerzy Michotek
Ty jesteś moje hobby

Jan Brzechwa

Nie jesteś żadna Tosca
Nie Basia Kwiatkowska
Lecz kiedy cię ujrzałem, to był szok
Wydałem jęk - o rany
Westchnąłem zakochany
I tak do ciebie wzdycham cały rok

Ty jesteś moje hobby
Innymi słowy - bzik
Ach, co się robi
Gdy ma się takie hobby
Że tylko ty lub nikt
Kto inny znaczki zbiera
Poluje, gra w pokera
Lecz to nie nęci mnie
Ja wciąż o tobie śnię
Ty jesteś moje hobby
Bez ciebie serce schnie
Ach, co się robi
Gdy ma się takie hobby
A hobby mówi  - nie

Nie jestem kubek w kubek
Jak Gustaw Holoubek
Nie jestem też Wołłejko ani Łącz
Lecz jedno wiedz niezbicie
Że kocham cię nad życie
Więc serce swoje z moim sercem złącz

Bo przecież
Ty jesteś moje hobby
Innymi słowy - bzik
Ach, co się robi
Gdy ma się takie hobby
Że tylko ty lub nikt
Kto inny znaczki zbiera
Poluje, gra w pokera
Nie, nie, nie, to nie nęci mnie
Ja wciąż tylko o tobie śnię
Bo przecież zrozum, że
Ty jesteś moje hobby
Że bez ciebie serce schnie
Ach, co się robi
Gdy ma się takie hobby
A hobby mówi - nie...

Obraz: M&I Garmash

Ballada bieszczadzka - Edward Fiszer

Tadeusz Woźniakowski
Ballada bieszczadzka

Edward Fiszer

Mam konia z grzywą rozwianą, z podkowy błysnęła skra
Gdy wiosną pachnie mu siano, wesoło rży cha, cha, cha
Mój koń, mój koń, mój koń polubił siana woń

Mam szałas na połoninie piękniejszy niż w mieście dom
Już mówią o tym w Wetlinie i dziwią się, ho, ho
Wśród gór, wśród gór mój dom i wiatr ze wszystkich stron

Mam pannę w sukni niebieskiej i oczy niebieskie ma
A mieszka pod samym Leskiem, odwiedzam ją tra, la, la
Mój koń przez noc tam gna, a wiatr na grzywie gra

Ja jadę do niej w ostrogach i lasso u siodła mam
Popasa koń mój przy stogach, gdy stąpa z gór ra - ta - tam
Mój koń, mój koń, mój druh, to Bieszczad dobry duch

Gdy księżyc wyjdzie na drzewa, poświeci i zaraz wie
Że trochę bujam, gdy śpiewam, bo panny nie mam, bo nie
Tak, tak, tak, tak, tak, tak, dziewczyny ciągle brak

Gdyby pan był mym znajomym - Miroslaw Łebkowski

Maria Koterbska
Gdyby pan był mym znajomym


Mirosław Łebkowski

Pewien pan, przemiły pan
Co nocy mi się śni
W snach kolorowych,
Trójwymiarowych snach

Gdyby tak w tygodniu raz
Powiedzmy, że nawet dwa
Lecz to przesada
Żeby śnić się każdego dnia

Gdyby pan był mym znajomym
Lecz prawdziwym, nie ze snu
Prawdziwy byłby też i wiatr i deszcz
I dom i kasztan przed domem

Wszystko byłoby prawdziwe
Lecz wyliczyć trudno mi
Tych rekwizytów sto, tyle tego, o
Pan codziennie mi się przecież śni

Za sto gwiazd pan kupił dla mnie
Snów tych abonament
Czy pan we mnie, miły panie
Nie jest zakochany

Szkoda, że pan jest znajomym
Nie prawdziwym, lecz ze snu
Jeśli tak już musi być
Dziś proszę śnić mi się znów

Twój mały zegarek - Jadwiga Dumnicka

Marta Mirska
Twój mały zegarek


Jadwiga Dumnicka

Kiedy czekam na ciebie
W kawiarence nad Wisłą
Tak się wloką minuty
Jakby cofał je ktoś
I wiem dobrze, dlaczego
Co się stało, że wszystko
Tak się jakoś nie składa
Jakby właśnie na złość

Bo nasz największy wróg
To mały twój zegarek
Kiedy czekam cię tu
Zda się nie chodzi wcale
Wie, że ciebie mi brak
Idzie wolniutko tak
Tik tik tak, tik tik tak…

Kiedy jestem już z tobą
W kawiarence nad Wisłą
Tak się spieszą minuty
Jakby gonił je ktoś
I wiem dobrze, dlaczego
Co się stało, że wszystko
Trwa tak krótko, króciutko
Jakby właśnie na złość

Bo nasz największy wróg
To mały twój zegarek
Kiedy jesteś już tu
Spieszy się tak zuchwale
Szczęście tak krótko trwa
Bo on pędzi i gna
Tik tik, tak, tak, tak…

Mój nieśmiały chłopiec - Nina Pilichowska


Marta Mirska
Mój nieśmiały chłopiec


Nina Pilichowska

Mój chłopak zalet ma ze sto
Niestety jedna wadę
Nieśmiały jest, w tym cały sęk
I na to nie ma rady

Gdy pytam go, czy kocha mnie
On już po uszy w pąsach
A gdy się czule doń przytulę
Szepcze do mnie tak

Pani Marto, bez żartów
I wierci się i wzdycha
Pani Marto, bez żartów
I głos mu dziwnie drży

Zamiast wziąć w ramiona mnie
Po prostu, tak bez słów
To on krępuje się, choć wiem
Że kocha mnie mój ?

Bywam w parku z nim wieczorem
Na ławeczce przy mnie siadł
I tak siedział dwie godziny
Żeby choć całusa skradł

Co się bliżej doń przysunę
On odsuwa się o krok
Chcę mu w oczy spojrzeć czule
On wstydliwie spuszcza wzrok

Gdy pytam go, czy chciałby mieć
Swą żonkę, dom i dzieci
On staje w pąsach i coś bąka
Szepcze do mnie tak

Pani Marto…

Lecz wiem, że kiedy przyjdzie dzień
Gdy już weźmiemy ślub
Okaże się, że chłopiec mój
Na pewno będzie zuch
Jeszcze jaki będzie zuch

On gra na skrzydle - Ludwik Jerzy Kern


Maria Koterbska
On gra na skrzydle


Ludwik Jerzy Kern

Ja się nie daję, ja się trzymam, ja się staram
Ja uśmiechniętą jeszcze czasem miewam twarz
W istocie to nie człowiek jestem, a ofiara
I już wszystkiego tego to mam potąd aż
Będę musiała chyba zacząć leczyć nerwy
Chociażbym miała nawet wydać złotych sto
Do tego doszło już, że trzęsę się bez przerwy
Trzęsę się notorycznie, bo

On gra na skrzydle, on gra na skrzydle
W jakiej drużynie - mniejsza z tym
Raz gra przepięknie, a raz gra przebrzydle
Lecz zakochana jestem w nim
I to jest właśnie cały ambaras
I to jest właśnie cały kram
Że raz to tak gra, a tak znów gra raz
I stąd ja takie życie mam

Dla mnie niedziela nie istnieje ani święto
Bo czy pogoda, czy ulewa, czy tez mgła
Każdą niedzielę co niedziele mam zajętą
I to od ślubu już tak drugi rok coś trwa
Zdenerwowana papiloty sobie kręcę,
Na obiad w barze mlecznym szybko zjadam ryż
Potem na stadion jak wariatka jakaś pędzę
I na trybunie siadam gdyż

On gra na skrzydle…

Jakich ja rzeczy od znajomych się nasłucham
Jakich złorzeczeń, jakich biadań, jakich rad
Jedni to na głos mówią, inni zaś do ucha
A ja natychmiast jestem jak ten ścięty kwiat
I muszę robić do nich jeszcze głupie miny
Chociaż ze wstydu, to aż w dołku gdzieś mnie ssie
I naturalnie z idiotycznej tej przyczyny
Wszystko dlatego, że

On gra na skrzydle...