Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kabaret SP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kabaret SP. Pokaż wszystkie posty

Do ciebie szłam - Jeremi Przybora


Kalina Jędrusik, Hanna Skarżanka - Do ciebie szłam

Jeremi Przybora


Kiedy nie było dokąd dalej iść,
którędy ani po co,
gdy los me jutro krył przed moim dziś
bezgwiezdną, gęstą nocą –
wiedziałam, że mi nie wystarczy sił
na żadną inną drogę,
lecz iść do ciebie przez złych szlaków pył
ja zawsze, zawsze mogę.

Do ciebie szłam
do ciebie, mój miły,
do ciebie szłam –
tyśl wracał mi siły.
Do ciebie szłam –
od kiedy już nie wiem,
do ciebie szłam –
przez życie bez ciebie.
Do ciebie szłam
z daleka, z daleka,
do ciebie szłam –
wierzyłam, że czekasz.
Dla ciebie szłam –
po ciebie szłam
przez pusty świat,
do ciebie szłam –
od lat.

Gdy cię spotkałam – zaśpiewała w tle
gitary jasna struna.
Zapłonął księżyc w kolorowym szkle
melodii, co szła ku nam –
i pomyślałam wtedy, że to ty –
ten, z którym tańczyć idę,
i – że mi pewno kiedyś powiesz: „Przyjdź”,
a ja na pewno przyjdę.

Do ciebie szłam – przez puste ulice,
do ciebie szłam –
znaczona księżycem.
Do ciebie szłam –
po usta i serce.
Do ciebie szłam –
by nie iść już więcej.
Od ciebie szłam
Przez łzy nic nie widząc –
to tylko był
dla ciebie epizod.
Od ciebie szłam –
Dla ciebie szłam
przez pusty świat.
Bez ciebie – jak
od lat.

Kabaret Starszych Panów - Wieczór I

Herbatka. Wieczór I - 1958 r.

Kuplety

I znaleźliśmy się w wieku, trudna rada,
że się człowiek przestał dobrze zapowiadać.
Ale za to, z drugiej strony, cieszy się,
że się również przestał zapowiadać źle.

Starsi Panowie, Starsi Panowie,
Starsi Panowie dwaj!
Już szron na głowie,
już nie to zdrowie,
a w sercu – ciągle maj!...

I ta trwoga, i ta trwoga, trudna rada,
że się nie wie, czy się człowiek dla dam nada…
Ale, z drugiej strony, chwili takiej wdzięk,
gdy rozwieje dana dama taki lęk…

Starsi Panowie…

Za granicę raczej nikt już nas nie wyśle.
Zostaniemy, trudna rada, my przy Wiśle.
Ale, z drugiej strony, też się cieszy człek,
z geografii znając gorszych parę rzek…

Starsi Panowie…

Nie liczymy, trudna rada, też z kolegą,
by na Marsa via sputnik się wtentego…
ale, z drugiej strony, czy na Marsie gra,
gdy w ankiecie się „Ziemianin były” ma?

Starsi Panowie…

W wolnych chwilach hodujemy sobie kwiatki
- pelargonie czy begonie, czy bławatki –
z drugiej strony na uwadze mając to,
by nie kwitło więcej kwiatków nam niż sto!

Starsi Panowie…

Trudna rada, jeśli chodzi o karierę,
to nie będzie, już nie będzie się premierem.
Ale, z drugiej strony, weźmy, co tu kryć,
jak to długo tym premierem trzeba być!...

Tu Kabaret Starszych Panów
Walczyk pana Lannera*
Gallikates*
Powrót taty*
Herbatka
Tango Rzepicha

Pa! Pa! Pa! Kuplety pożegnalne 

Pa! Pa! Pa!
Na dziś już chyba dość!
Pa! Pa! Pa!
Nie czyńmy więc na złość.
Chęć ukróćmy
i uśmiech rzućmy,
choć trochę ściska nas tu…
Bo, kochani,
ten wieczór z wami
naprawdę był très doux....

Kabaret Starszych Panów - Wieczór II

Wieczór Starszych Panów. Wieczór II - 1959

Kuplety


I znów razem, i znów razem po miesiącach!
To zdarzenie w zamyślenie małe wtrąca:
czy też panie będą w stanie poznać nas –
jako że my młodniejemy cały czas?

Starsi Panowie, Starsi Panowie,
Starsi Panowie dwaj!
Już szron na głowie,
już nie to zdrowie,
a w sercu – ciągle maj!...

Na ulicach się znajomych widzi tylu,
co we własnym z damą mkną automobilu.
Lecz i nam się nieraz zdarzy kogoś wieść,
choć cylinder ma się jeden, a nie – sześć!

Starsi Panowie…
Już nie to zdrowie,
A jeszcze nie powiem
Możemy stworzyć raj...

Co do szczęścia, to nie gramy w toto-lotka,
jak ma spotkać, niech ojczyznę całą spotka!
A cóż znowu by dziwnego było w tym:
rano wstajem, kraj wzbogacon, a my z nim!

Starsi Panowie…
Już szron na głowie,
już nie to zdrowie,
a jak kochamy kraj!...

Tysiąclecie do rozmyślań nas zachęca,
co by było, gdyby dzisiaj było wtenczas:
pod ten Grunwald czyby naród cały gnał,
gdyby właśnie wtedy po cytryny stał?

Starsi Panowie…
Już szron na głowie,
już nie to zdrowie,
a mózg jak młody gaj!

Dookoła krążą sobie różne prądy,
na te prądy różne różnych są poglądy.
My do prądów podchodzimy raczej stąd,
by rachunek nie za duży był za prąd…

Drobne ogłoszenia
Jakże ściana ta cienka
A ma Pola 
Ubóstwiam drakę
Dobranoc, już nam zapasik...

Dobranoc, już nam zapasik
wyczerpał się do dna.
Już tylko zakrętasik
i  te podpisy dwa...

Dobranoc, jak ten czas leci,
zaśnijcie sobie i
niech wam się kabarecik
jeszcze ładniejszy śni...

Kabaret Starszych Panów - Wieczór III

Wieczór III. Jesienna noc - 1959

Kuplety


Przyszła zima, klimat zły ma i doskwiera…
Najpierw chrypka, potem – grypka et cetera…
Brzydną damy, które znamy, słabnie gaz…
A my sobie zaczynamy trzeci raz!

Starsi Panowie, Starsi Panowie,
Starsi Panowie dwaj!
Już szron na głowie,
już nie to zdrowie,
a w sercu – ciągle maj!...

„Nie na zawsze słonko gaśnie,
Nie na zawsze ziemia zaśnie,
Nie na zawsze więdnie kwiecie,
Nie na zawsze mróz na świecie.

Przyjdzie wiosna,
Przyjdzie hoża,
Pójdą rzeki
Het do morza!”
Maria Konopnicka – fragmencik.

Starsi Panowie…

Gajda, trojka! Snieg puszystyj,
Nocz moroznaja krugom;
Swietit miesiac sieriebristyj...”
My s drugom wdwojom pajom.

Starsi Panowie...

“Dans le vieux parc solitaire et glacé
Deux formes ont tout à l'heure passé...”
Verlaine...

A oto przekładzik:

W starym parku od szronów skostniałym
Samotnicze dwa cienie szeptały...

To byli właśnie:

Starsi Panowie...

Dziecię tkaczy
Embarras
Portugalczyk Osculati
Jak słodko mieć własne mieszkanko

Przyszła jesień, płakać chce się, więdną liście…
Najpierw chrypka, potem – grypka oczywiście…
Brzydną damy, które znamy, słabnie gaz…
A my sobie zaczynamy trzeci raz!

Starsi Panowie, Starsi Panowie,
Starsi Panowie dwaj!
Już szron na głowie,
już nie to zdrowie,
a w sercu – ciągle maj!

„Wicher wieje, deszcz zacina,
Jesień, jesień już.
Świerka świerszczyk zza komina,
Naszej chatki stróż”.
Maria Konopnicka.

Starsi Panowie…

„Tak piękną mamy jesień, miła,
cichą i pogodną…
Spójrz, jak babiego lata
płynie srebrna nić…”
Kazimierz Winkler.

Starsi Panowie…

Unyłaja pora!
Ocziej oczarowańje!
Prijatna mnie twoja proszczalnaja krasa –
Liubliu ja pysznoje prirody uwiadańje,
W bagriec i zołoto odietyje liesa…”
Aleksandr Siergiejewicz Puszkin…

Źródło:
Jeremi Przybora
Dzieła niemal wszystkie, t.1

Kabaret Starszych Panów - Wieczór IV

Kaloryfeeria. Zbyteczne żeberko. Wieczór IV - 1960

Kuplety

Pierwsze zdjęcie przypomina te dni grudnia,
kiedy wyschła nam kochanej Wisły studnia.
Kto czym może uzupełnia wody brak
i na przykład z braku wiader czynią tak…

Starsi Panowie, Starsi Panowie,
Starsi Panowie dwaj!
Bo cóż, że chłody i braknie wody,
gdy w sercu – ciągle maj!...

Tu przyjaciel w czas zamieci ruszył śmiało,
aż go wzięło pod Pałacem zasypało…
Ta ulica to Książęca – widać stąd,
jak przyjaciel w czas odwilży prze pod prąd.

Starsi Panowie…
choć dłonie gołe na bój z żywiołem,
to w sercu ciągle maj...

Tu gołoledź, cały naród na pysk leci!
Któż podnosi starców, wdowy oraz dzieci?
Kto pod matki wielodzietne sypie piach?
Poznajecie? To znajomi wasi, ach…

To Starsi Panowie...
Więc choć gołoledź, nie będzie boleć,
ach dobre serce znaj...

Płoną izby drzewka blaskiem
Ballada o księstwie Zaścianko
W zimowym parku
Nie odchodź
Dziewczę i ułani

Na całej połaci śnieg

Kabaret Starszych Panów - Wieczór V

Druga wiosna. Wieczór V - 1960

Kuplety

Piąty wieczór i znów kwitnie według planu
druga wiosna w Kabarecie Starszych Panów,
Druga wiosna, piąty wieczór, siódmy pot,
gdy się niby tak beztrosko nuci – ot…

Starsi Panowie! Starsi Panowie!
Starsi Panowie dwaj!
Już szron na głowie,
już nie to zdrowie,
a w sercu – ciągle maj!...

Piąty wieczór to już mały jubileusz,
lecz, Ojczyzno, na ordery dla nas nie łóż!
Ty masz Grunwald, Panią Miecię, Tysiąc Lat,
a nam wiosna w butonierkę wpięła kwiat…

Starsi Panowie! Starsi Panowie…
Już szron na głowie,
już nie to zdrowie,
a w butonierce maj!...

I tak duma się o kwiatku tym niedużym –
czy to goździk nam sezonu gwoździk wróży?
Czy do trumny Kabaretu g(w)oździk ten?
W duszy - trema, a na ustach – ce refrain:…

Piosenka jest dobra na wszystko
Zmierzch
Wesołe jest życie staruszka
Rozalio
Dla ciebie jestem sobą

Kabaret Starszych Panów - Wieczór VI

Wieczór VI.  Smuteczek - 1960

Kuplety

Przyszła jesień, by do serc i do ogródków
ponapuszczać melancholii oraz smutku.
A smuteczek, gdy nieduży, lecz w sam raz,
równowagi nie zaburzy naszej w nas.

Starsi Panowie, Starsi Panowie,
Starsi Panowie dwaj!
Już szron na głowie,
już nie to zdrowie,
a w sercu – ciągle maj!...

My jesienią się smucimy z przyjacielem
raz na tydzień. Zwykle w piątek lub w niedzielę.
A jak spadnie więcej liści oraz dżdżu,
to dwa razy się smucimy w tygodniu.
A w pozostałe dni jesteśmy permanentnie:

Starsi Panowie, Starsi Panowie…

Kierujemy się na ogół tą maksymką:
moc radości wzmacniać smutku odrobinką.
I przed wami dziś, kochani, będziem wić
tej jesiennej melancholii srebrną nić…
Chociaż w au fond pozostajemy zawsze ci sami:...

Jesienna dziewczyna
Addio pomidory
To będzie miłość nieduża
Piosenka dosmucacza
Odrażający drab
To był smuteczek nieduży 

Kabaret Starszych Panów - Wieczór VII

Zielony karnawał. Wieczór VII - 1961

Kuplety


I znów z wami się, kochani, spotykamy,
by wypełnić Kabaretu siódme ramy
i zapewnić was, wąchając perskie bzy,
że stęsknili się za wami jak te psy –

Starsi Panowie, Starsi Panowie,
Starsi Panowie dwaj!
Już szron na głowie,
już nie to zdrowie,
a w sercu – ciągle maj!

Na zielony zapraszamy was karnawał,
pełni tremy, czy się uda nam zabawa…
Bo choć prochu nie szczędzimy do tej gry,
Pan Bóg kule nosi, gdy strzelamy my –

Starsi Panowie…

My stoimy z przyjacielem na pozycji,
by nie strzelać, kiedy brak nam amunicji,
a że długo ją zbieramy nieraz dość,
to wybaczcie nam, kochani, bo psiakość …

Ballada o doktorze Praszczadku
Pieśń o wiośnie i lecie  
Ostatni zdun
Bo we mnie jest sex
O, moje solo

Kabaret Starszych Panów - Wieczór VIII

Wieczór VIII.  Niepotrzebni mogą podejść - 1961

Kuplety

Po raz ósmy na nasz program was, kochani,
zapraszamy refrenikiem z kupletami.
Oj świeżutki by kuplecik zdał się nam,
bo refrenik zawsze jeden i ten sam:

Starsi Panowie, Starsi Panowie,
Starsi Panowie dwaj!
Już szron na głowie,
już nie to zdrowie,
a w sercu – ciągle maj!

Więc się obaj z przyjacielem wysilamy,
żeby wypruć z siebie flaki z kupletamy.
Lecz cóż z tego! Kuplecików świeżych brak.
Tylko – refren, który brzmi mniej więcej tak:

Starsi Panowie…

Ja tak lubię gdy przyjaciel czasem walnie
w kupleciku coś dowcipnie, aktualnie.
I ja lubię gdy przyjaciel a propos
Może palniesz? Nie, nie palnę - no i co?

Więc, rodacy, do pomocy bądźcie skorzy!
Pod nasz śpiew niech każdy sobie coś podłoży…
Trala lala tararira ram pam pam…
Bardzo dobrze! Dziękujemy, wdzięczni wam….

Pod twoim oknem
Ballada jarzynowa
Na facjatce
Czemu zgubiłam korale
Mambo Spinoza 
Już kąpiesz się nie dla mnie

Kabaret Starszych Panów - Wieczór IX

Zupełnie inna historia. Wieczór IX - 1962

Kuplety

Dziś szczególną z przyjacielem mamy tremę,
bo przedstawić chcemy dziwny ewenement…
Taki, który, gdy uwierzą Państwo weń,
to na naszą reputację rzuci cień…
(Bo przecież jesteśmy)

Starsi Panowie, Starsi Panowie,
Starsi Panowie dwaj!
Już szron na głowie,
już nie to zdrowie,
choć w sercu – ciągle maj!

I dlatego jeśli chodzi o to dziewczę…
Chcę podkreślić, żeśmy dotąd nigdy jeszcze…
I jeżeli przytrafiło nam się to,
to naprawdę mamy świadków, że co do…
(To przecież jesteśmy)

Starsi Panowie, Starsi Panowie…

My na ogół z przyjacielem w takich rzeczach…
Co do tego, to nikt chyba nie zaprzecza!
My dziewczętom nie psocimy żadnych psot!
I jak już, to – nasze serca trafia grot!
(Bo przecież jesteśmy)

Starsi Panowie, Starsi Panowie…

Żeby przez nas ktoś dotkliwie cierpiał w kątku…
Może jednak przelecimy od początku?
Od początku o dziewczątku wątku treść?
Tak, a potem, co wypadnie, trzeba znieść.
(Bo przecież jesteśmy)…

Patrzę na ciebie
Przeklnę cię
Przeklnę was

Pani Monika
Dama z portretu
Kuplety z nóżkami Kocia
Boję się tej melodii
Zakochałam się w czwartek niechcący

Kabaret Starszych Panów - Wieczór X

Niespodziewany koniec lata. Wieczór X - 1962

Kuplety

I znaleźliśmy się oto z przyjacielem
przed dość dziwnym pensjonatem czy hotelem.
Otchłań nocy, parkan, drzewo, okno, drzwi…
Tam - obiektu zagadkowość, a tu – my.

Starsi Panowie, Starsi Panowie…

Gdy wejdziemy do obiektu dość odważnie –
czy dyrekcja nas ugości, czy też zarżnie?
Czy strach cery pozamienia nam we wosk?
Czy pogodni stąd wyjdziemy i bez trosk?

Starsi Panowie, Starsi Panowie…

I dlatego zapraszamy was na świadków
tych, co będą teraz toczyć się, wypadków.
W razie czego na organa dajcie znać,
gdyby się wspomnieniem rzewnym mieli stać...

Ścieżką pośród łąk
Szarp pan bas
Nie pamiętam
Kapturek 62
List
Jeżeli kochać to nie indywidualnie
To było tak
Rodzina, ach, rodzina
Ścieżką pośród rżysk

Kabaret Starszych Panów - Wieczór XI

Kwitnące szczeble. Wieczór XI - 1963

Kuplety

Prysły lody, pękły pąki – będzie kwiecie!
Proszę państwa, piąta wiosna w Kabarecie!
Może z tego do tych żartów w nas ta chęć,
że liczymy sobie raptem wiosen pięć.

Starsi Panowie, Starsi Panowie…

Piąta wiosna w jedenastym Kabarecie.
Pierwsza miłość z nas jednego w nim zawrze się.
Że wiosenny, by się zdało, pachnie las,
a to serce zapachniało w jednym z nas!

Starsi Panowie, Starsi Panowie…

Tu uwagę by dorzucić można luźną –
pierwsza miłość w naszym wieku to dość późno!
Lecz w tej pani to naprawdę pierwszy raz
bezgranicznie się zakochał jeden z nas…

Znów wiosna
Pieśń skautów oceanicznych
Wspomnienie o dziadku
Utwierdź mnie
Kaziu, zakochaj się
Odrobina mężczyzny na co dzień
Na ryby

Kabaret Starszych Panów - Wieczór XII

Nieznani sprawcy. Wieczór XII - 1964

Kuplety

Już pięć latek, już pięć latek Kabaretu,
więc się mała uroczystość odbędzie tu.
Bez bukietu, bez bankietu, dłuższych mów.
A na razie ten refrenik ze mną zmów:

Starsi Panowie, Starsi Panowie…

Przyjacielu! Przy mym boku w Kabarecie
pięciolecie przetyrałeś! A niechże cię!
Za wytrwałość i za zdrowie, któreś zdarł –
moją wdzięczność  niech wypowie ci ten dar.

Przyjacielu! Jak się z Bugiem łączy Narew,
tak ty ze mną się łączyłeś w ten Kabaret!
Za wysiłek, który włos ci z głowy starł –
moją wdzięczność niech wyrazi ci ten dar…

Na tym koniec naszej części oficjalnej,
a za chwilę – Kabarecik kryminalny
o Nieznanych Sprawcach fakty będą snuć,
kryminału puginałem widza kłuć! …

O, Romeo
Połknięta Ramona
Wróć, Luciu, wróć
Już noc (kanon)
Już noc! Już ptaki śpią, drzewa śpią.
Śpijmy i my – słodka wabi nas cisza
i do snu czule nas ukołysza.
Ty nie odmawiaj mi
Upiorny twist
Manio, to moje słonko
Tango "Kat"
Jej rodzina?
O Julietto!
O, Julietto! Twarzyczko na chmurze!
O, Julietto! Różyczko w purpurze!
Otwórz, otwórz twe okno
na tę moją samotność!
O, Julietto! Czy jesteś na górze?
Czy jesteś na górze?

Kabaret Starszych Panów - Wieczór XIII

Przerwa w podróży. Wieczór XIII - 1964

Kuplety

Zabobony i przesądy to rzecz śmieszna!
Co do tego, telewidzu, to już wierz nam,
Że trzynasty dzisiaj Wieczór, no to co?
Śpiewająco przebędziemy z wami go!

Starsi Panowie, Starsi Panowie,
Starsi Pano…

Nad Prosną
Taka pustka
Bez ciebie (Inwokacja)
Nie deptać trawników
A ta Tola
W słowach ślad tylko został
Baśń o srebrnym dzwoneczku
Prysły zmysły
Nie zakocham się tej wiosny już w nikim

Kabaret Starszych Panów - Wieczór XIV

Czternaście i trzy czwarte. Wieczór XIV - 1965

Kuplety

Taka wiosna, jak w tym roku, to – do kitu!
Taką wiosnę wyszydzimy raczej my tu.
Ziębi, gnębi, moczy, mroczy, mży i dżdży –
taką wiosnę to unieważniamy my!

Starsi Panowie, Starsi Panowie…

Gdyby tylko takie wiosny były kraju,
nie śpiewalibyśmy o wspomnianym maju,
w sercach naszych bowiem inny mamy maj:
pełen słońca, jarzyn, bzów i tanich jaj!

Starsi Panowie, Starsi Panowie…

Przedstawimy dzisiaj właśnie taką wiosnę,
jaką tępią nasze aury bezlitosne:
będą drzewa,będzie śpiewać noc i ptak…
W związku z czym prześmieszny szereg drak...

Dzionek zgasł
Stacyjka Zdrój
No, co ja ci zrobiłem
Shimmy "Szuja"
Wuja całuj z dubeltówki
Najmilsze są drobne panie
Nie, nie, nie budźcie mnie
Wesoła Wielkanoc

Kabaret Starszych Panów - Wieczór XV

Ostatni naiwni. Wieczór XV - 1965

Kuplety

Już piętnasty, już piętnasty Kabarecik!
Tak się zdaje, a czas leci, jak on leci…
I gdy człowiek się odwróci myślą wstecz,
mkną wspomnienia i ten refren słychać precz:

Starsi Panowie, Starsi Panowie…

Czy pamiętasz, przyjacielu, pierwszy Wieczór?
Nikt, że będą te następne, z nas nie przeczuł.
A pamiętasz, jak w żołądki głos nam wlazł,
gdy śpiewaliśmy ze strachem pierwszy raz:

Starsi Panowie, Starsi Panowie…

Choć nas wtedy żarła trema jak te rydze,
jakże młodych Starszych Panów z chwil tych widzę.
Oko bystre, cera gładka, gęsty lok,
a z ust świeżych żartobliwy płynie tok:

Starsi Panowie, Starsi Panowie…

Gdy cię wspomnę w Kabaretach naszych pierwszych,
to w ramionach i w inwencji byłeś szerszy…
A ty znowu, gdy odgarnę latek pył –
jakbyś w talii i w dowcipie cieńszy był…

Starsi Panowie, Starsi Panowie…

Wobec tego może by tak, z przyczyn jasnych,
wziąć przeprosić i odwołać ten piętnasty?
Nie! Już teraz nie wypada mówić – pas!
Nie czas zwiewać, trzeba śpiewać jeszcze raz…

Modlitwa Barnaby
Pa, tato, pa
Zosia i ułani
S.O.S.
Podła
Staruszek do wszystkiego
Tanie dranie
Walczyk przy ognisku

Kabaret Starszych Panów - Wieczór XVI

Zaopiekujcie się Leonem. Wieczór XVI - 1966

Kuplety

Te Kuplety, co z kolei są szesnaste,
brzękiem kluczy i strzemiennym brzmią toastem,
rozstajemy się na dłuższy bowiem czas,
nucąc sobie dziś ten jeden jeszcze raz:

Starsi Panowie, Starsi Panowie...

I wybaczcie nam, kochani, ten mankament,
że piosenki będą dzisiaj nieco znane,
chociaż nowych będzie z pięć do trzech,
bardzo proszą, by wybaczyć im ten grzech…

Starsi Panowie, Starsi Panowie…

Wszak i wam się nieraz moment taki trafi,
że do starych zaglądacie fotografii.
Czasem łezka wam się puści, czasem śmiech.
Więc pozwólcie, niech dziś puszczą sobie, niech…

Nad Prosną
Moja dziewuszka nie ma serduszka
Nie, nie, nie budźcie mnie
Bądź dobry i dla męża
No i jak tu nie jechać

Kabaret Starszych Panów - Nadprogram Piosenkowy

Kabaret Starszych Panów - Mikrokabarecik 65

Mikrokabarecik 65. Wieczór sylwestrowy

Kuplety

Przedstawiamy dzisiaj Mikrokabarecik,
nie za dobry, ale krótki, więc – przeleci…
Ot, po prostu taki pretekst, proszę was,
by w sylwestra pobyć z wami mogli raz

Starsi Panowie, Starsi Panowie,
Starsi Panowie dwaj!
Już szron na głowie,
już nie to zdrowie,
a w sercu – ciągle maj!...

Że sposobność już nam później się nie stworzy,
noworoczne wam życzenia chcemy złożyć:
byśmy dla was, skoro bawić mamy kraj,
byli zdolni i zamożni obydwaj...

Siedem patyków
Zupełnie nowy rok