Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maklakiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maklakiewicz. Pokaż wszystkie posty

Jak kamień w wodzie - Renata Maklakiewicz


Elżbieta Igras
Jak kamień w wodzie

Renata Maklakiewicz


Całe lata szukałam
W twoich oczu błękicie
Upragnioną znalazłam myśl
Odtąd będę wiedziała
Co masz w sercu ukryte
Chociaż nigdy nie mówisz mi

I jak kamień w wodzie dla siebie zachowam
Nic nie powiem o tym nikomu ni słowa
Mojej tajemnicy ciekawy ktoś może
Ale będę milczeć jak kamień w jeziorze

Nie tak łatwo, na pewno
Wierzyć komuś jak sobie
Mówisz drzewom, słucha cię wiatr
Moją miłość wzajemną
Gwiazdom w nocy opowiem
Ty się o niej dowiesz od gwiazd

I jak kamień w wodzie dla siebie zachowaj
Nic nie powiedz o tym nikomu ni słowa
Serca i kochania zazdrościć ktoś może
Miłość by nam zabrał, utopił w jeziorze

Znajomy z podróży - Renata Maklakiewicz


Hanka Bielicka
Znajomy z podróży


Renata Maklakiewicz 👉👉👉


Na małej stacyjce do pociągu wskoczył
Przystojny jak diabeł
Usiadł naprzeciwko, wlepił we mnie oczy
Spytał mnie, gdzie jadę
I myśl mi błysnęła szatańska i dzika
Że taka znajomość może być niezwykła

A pociąg turkoce wciąż dalej i dalej
On patrzy mi w oczy, ja wzdycham i palę
Poprawiam makijaż, spoglądam za okno
Świat miga, czas mija, udaję samotną
Znajomy z podróży uwierzy we wszystko
Że jestem na przykład filmową artystką

A pociąg turkoce i dudni miarowo
Myśl dzika się plącze, on słowo, ja słowo
Zgaduje me imię, a potem ja jego
Rozmowa się wije, adresy, telefon
Znajomy z podróży przysuwa się blisko
Za oknem to lasy, to krowie pastwisko

A pociąg turkoce i puka, i stuka
Otulam się kocem, on dłoni mej szuka
Oddycham zbyt głośno, tchu brak mi jest prawie
Już usta - i nagle jesteśmy w Warszawie
Znajomy z podróży przez tłum się przeciska
Ucieka. Na pomoc, gdzie moja walizka ❓❓❓
Walizka, walizka ❗❗❗

Serce w rozterce - Renata Maklakiewicz


Hanka Bielicka  👉👉👉
Serce w rozterce

Renata Maklakiewicz


Piszą mi panowie, panie
Których serce jest w rozterce
I zadają mi pytania
Co, jak, kiedy, gdzie, z kim będzie
Ktoś miłości oczekuje
Ktoś ożenił się niedobrze
Kogoś fatum prześladuje
Ktoś chce za mąż wyjść - nie może
Ktoś odmienił się po ślubie
Ktoś z kimś nie chce się ożenić
Wyznać uczuć ktoś nie umie
Komuś brak jest zrozumienia
Ktoś zakochał się na wczasach
I zapomniał wziąć adresu
Ktoś od kogoś dostał kosza
I już byłby się powiesił
Ktoś tam męża zaczął zdradzać
Którąś rzucił narzeczony
Ktoś wyjechał i nie wraca
Ktoś ma kogoś oprócz żony
Jednym brak jest wiary w siebie
Innych znów teściowa męczy
Ktoś by chciał coś, lecz sam nie wie
Takich ludzi jest najwięcej
Komuś żona źle gotuje
Czyjś mąż skąpy - to okropność
Ktoś się rozwiódł i żałuje
Ktoś ma do nałogów skłonność
Ktoś na randki nie przychodzi
Ktoś na listy nie odpisał
Ktoś się trzeci raz rozwodzi
Kruche są małżeństwa dzisiaj
Ktoś w człowieka wiarę stracił
Ktoś się znalazł w życiu na dnie
Ktoś na dzieci nie chce płacić
Oj, kochany, to nieładnie
Komuś brak jest przyjaciela
Ktoś ze światem jest skłócony
Et cetera, et cetera
Takich spraw jest na miliony
Sam psycholog by się złamał
Sędzia w sądzie by się spocił
Ale ja - Bielicka Hania
Wam odpowiem, moi złoci
Piszcie do mnie, co was trapi
Każdy serce moje wyczuł
Najcierpliwszy bywa papier
Piszcie do mnie, piszcie do mnie
Piszcie do mnie - na Berdyczów

Niepracująca - Renata Maklakiewicz


Hanka Bielicka  👉👉👉
Niepracująca

Renata Maklakiewicz


Rano po bułki do sklepu
Psa wyprowadzam na spacer
Szybko kluseczki na mleku
Bo mąż się spieszy do pracy
Daję mu drugie śniadanie
By się posilił za biurkiem
A potem sprzątam mieszkanie
I tak codziennie, tak ciurkiem

Modny makijaż naprędce
Trzeba coś kupić na obiad
W jednej i drugiej kolejce
Godzinę sterczę na nogach
Ktoś mnie popycha, ktoś mnie potrąca
Szczęśliwa żona, niepracująca

Gdy już się zupka gotuje
Smażę mielone kotlety
A równocześnie prasuję
Bo ja mam dwa fakultety
Mąż wraca wreszcie po pracy
Głodny i chce odpocząć
Wnoszę mu obiad na tacy
A potem zmywam i zmywam

Od butów brudna podłoga
Ja za froterkę i szmaty
A on ogląda Hitchcocka
I woła: "Podaj herbaty!"
I tak codziennie, i tak bez końca
Szczęśliwa żona, niepracująca

Koszule mokną w łazience
Ja znowu psa wyprowadzam
Mąż siedzi z Expressem w ręce
I pyta, kiedy kolacja
Szef go zamęcza w tym biurze
Przez osiem godzin bez przerwy
Raz pieczęć w dole, raz w górze
To może działać na nerwy

Piorę koszule, mąż chrapie
Wnet się do niego przytulę
Czy się odwdzięczyć potrafię
Iż on tak na mnie haruje
Więc jestem miła i czarująca
Szczęśliwa żona, niepracująca

Och, niepracująca a szczęśliwa żona
Niepracująca, o niepracująca

Ja się nie chwalę - Renata Maklakiewicz


Ja się nie chwalę


Renata Maklakiewicz


Ja jestem skromna, ja nie umiem
Obnażać głośno swoich zalet
Jak ta czy owa, co ma tupet
Ja tam nikomu się nie chwalę
Ktoś sam dostrzeże - bardzo proszę
Oczy, czy nogi, czy charakter
Ktoś mnie wybierze - o mój Boże
Ja zawsze się w małżeństwie sprawdzę

Bo i przepiorę, i zgotuję
I czekać umiem sama w nocy
A jak namiętnie się całuję
No bom kobieta na sto procent
Przyszyję guzik i pogadam
Rozumiem zawodowe sprawy
Wiem, co się musi, co wypada
I kiedy dosyć już zabawy

Zawsze radosna i zadbana
Nie prowokuję drętwych rozmów
Od rana pięknie uczesana
Nie w papilotach i szlafroku
Żadnych nałogów, żadnych hobby
Uległa, słodka, niewolnicza
Bez żadnych wrogów - oprócz kobiet
Nigdy pieniędzy nie pożyczam

Z ołówkiem w ręku robię budżet
I jeszcze składam na PKO
A ile wdzięku w mej naturze
A jakie serce, jakie ciało
A jakie - ale któż zrozumie
Przesadna skromność mnie zabija
Mówię wam - chwalić się nie umiem
Dlatego jestem wciąż niczyja

Ach, a życie mija, mija, mija, mija
Ach...

Hanka Bielicka

Szczypiorek - Renata Maklakiewicz


Hanka Bielicka
Szczypiorek

Renata Maklakiewicz


Powiedziałam ci wszystko
Że szczypiorek podrożał
Że inkasent nam przyniósł
Dziś rachunek za gaz
Że się sąsiad powiesił
Że rozwiodła się Zosia
Że przy wszystkich sukienkach
Już za ciasny mam pas

Powiedziałam ci wszystko
Że nasz synek ma dwóję
Telewizor wciąż miga
A psa gryzą znów pchły
Do pierwszego daleko
A pieniędzy brakuje
Powiedziałam ci wszystko
A ty leżysz i śpisz

A pamiętasz, przed laty
Jedno z pierwszych spotkanie
Włosy miałam w nieładzie
Cienie rzęs na policzkach
I mówiłam bez przerwy

"Daj już spokój, kochany"
Gdy szeptałeś mi czule
"Ach, ty moja prześliczna"

Powiedziałam ci wszystko
Że troszeczkę łysiejesz
Że się martwię o ciebie
Gdy nie wracasz na czas
Że za dużo pracujesz
A za mało się śmiejesz
I że tęsknię do ciebie
W środku nocy, nie raz

Powiedziałam ci wszystko
Że telefon się zepsuł
A w łazience z sufitu
Stale sypie się tynk
Wczoraj znów mnie uwodził
Twój przyjaciel najlepszy
Powiedziałam ci wszystko
A ty leżysz i śpisz

A tak bym chciała raz wreszcie
Gdy się wyśpisz i wstaniesz
W twoje oczy popatrzeć
Przytulona w ramionach
Ty byś szeptał: "Kochanie
Ach, ty moje kochanie"
Ojej, co to - w kuchni
Jajecznica spalona

Lipuś - Renata Maklakiewicz


Jarema Stępowski
Lipuś

Renata Maklakiewicz


Kiedyś błądziłem w zakątkach
Warszawskich ulic i domów
Szczeniak się do mnie przybłąkał
Więc wziąłem pieska ze sobą

Nos miał jak bokser, uszy ratlerka
Ogon wilczura, nogi pinczerka
Sierść jak bernardyn, tors jak jamniki
Imię mu dałem "Lipuś" - od lipy

Był niemożebny pokraka
I może właśnie dlatego
Bardzo lubiłem szczeniaka
Stale mówiłem do niego

Lipuś, do nogi, Lipuś, nie szczekaj
Kość sobie ogryź, napij się mleka
Lipuś, na spacer, Lipuś, do domu
Lipuś, zjedz kaszkę i idź się połóż

Lipuś polubił mnie także
Po roku zginął bez wieści
Biegnę więc w lot do redakcji
Dać ogłoszenie tej treści

Nos miał jak bokser, uszy ratlerka
Ogon wilczura, nogi pinczerka
Sierść jak bernardyn, tors jak jamniki
Imię miał ładne - "Lipuś" - od lipy

Życie straciło swój urok
Lipusia śladu ni znaku
Aż kiedyś przyszedł wraz z suką
I czwórką małych szczeniaków
Takich małych

Nosy - bokserów, uszy - ratlerków
Ogony - wilków, nogi - pinczerków
Sierść bernardynów, torsy jamników
Całą rodziną jest u mnie Lipuś

Ach, Lipuś, z całą ferajną
Co one robią te szczeniaki
Ojej, Lipuś, tu, tam, ach

Obrazy: Sally Muir

Szukałam słońca - Renata Maklakiewicz

Mahnoor Shah

Irena Santor
Szukałam słońca


Renata Maklakiewicz

Rozpalona
Oddychałam wiatrem, tobą
A marzenia me jak obłok
Otulały nasz sen
Z nocy zrobił się dzień...

Zaskoczona
Nie wiedziałam, gdzie iść z tobą
Czy potrafię żyć na nowo
Zagubiona od lat
Obudzona jak kwiat ...

Szukałam w płatkach śniegu gwiazd
Gorących słów w uścisku rąk
Bo chciałam kochać raz
I mówić komuś to

Szukałam słońca w blasku świec
A w kroplach deszczu żywych łez
Bo chciałam kochać tak
By kochał ktoś mnie też

Niespełniona
Oczekuję jak ptak wiosny
Płomień oczu twoich ostygł
A koło mnie jak ćmy
Będą myśli me szły...

Nie przeliczysz na pieniądze - Renata Maklakiewicz


Irena Kwiatkowska
Nie przeliczysz na pieniądze

Renata Maklakiewicz

Była kiedyś taka sztuka
"Skąpiec", czyli "Liczykrupa"
Ktoś tam miał w kieszeni węża
A ja mam takiego męża
Ja takiego męża mam

Nie przeliczysz na pieniądze
Czułych westchnień, tęsknych spojrzeń
Na pieniądze nie przeliczysz
Koralowych ust słodyczy
Nie przeliczysz na złotówki
Godzin, które spędzam w kuchni
Nie przeliczysz i na grosze
Wagi siatek, które noszę
Nie przeliczysz i na grosze
Nie przeliczysz, nie

Sztuka z życia była wzięta
Więc niech każda z was pamięta
Gdy na skąpca jest skazana
Nie powtarza mu od rana
Niech powtarza mu

Nie przeliczysz na pieniądze
Wspólnych pragnień, wspólnych dążeń
Na pieniądze nie przeliczysz
Serca swojej połowicy
Nie przeliczysz na złotówki
Przytulonej nocą główki
Nie przeliczysz i na grosze
Albo przelicz, bardzo proszę
Nie przeliczysz i na grosze
Nie przeliczysz, nie...

Gdyby wierzyć - Renata Maklakiewicz


Irena Kwiatkowska
Gdyby wierzyć

Renata Maklakiewicz

Gdyby wierzyć twym słowom
Których dla mnie masz tyle
Miód to przy mnie jest piołun
Kwiat jest przy mnie badylem

Gdyby wierzyć przysięgom
Co mi składasz na klęczkach
Najwspanialej ci ze mną
Najwspanialej ci ze mną
Jam twa miłość największa...

W pracy miałeś dobry dzień
Z zachowania twego wiem
A że masz pod ręką mnie
A że masz pod ręką mnie
Ja zbieram garść słodyczy

Jakże miły taki dzień
Docenili wreszcie cię
Ja się także cieszę, że
Ja się także cieszę, że
Ktoś z tobą gdzieś się liczy...

Gdyby wierzyć twym słowom
Których mi nie oszczędzasz
Czort niech przy mnie się schowa
Taka ze mnie jest jędza

Gdyby wierzyć w to wszystko
Co powtarzasz mi w gniewie
To by żaden mężczyzna
To by żaden mężczyzna
Już mnie chciał prócz ciebie...

W pracy miałeś przykry dzień
Z zachowania twego wiem
Za to, żeś ty nieuk, leń
Za to, żeś ty nieuk, leń
Ja zbieram garść goryczy

Jakże przykry taki dzień
Wiec czym prędzej nastrój zmień
I kobietę taką ceń
I kobietę taką ceń
Co śpiewa, gdy ty krzyczysz...

Trzy ćwierci do śmierci - Renata Maklakiewicz


Irena Kwiatkowska
Trzy ćwierci do śmierci

Renata Maklakiewicz

Krąży śmierć przed moim domem
Patrzy w moje okno
Ma ogromne oczodoły
I szczękę szeroką

Nie wygląda wcale szpetnie
Sympatyczna nawet
Zaprosiłabym ją chętnie
Do siebie na kawę...

Nagle w oknie mnie spostrzegła
Wbiegła w bramę prędko
Ale winda jej uciekła
Na dziesiąte piętro

Przeczesałam szybko włosy
By ją przyjąć godnie
Zapaliłam papierosa
Zupełnie swobodnie...

Cap, telefon, dzyń do męża
W pracy miał zebranie
Nim zdążyłam krzyknąć: "Żegnaj!"
Słyszę jej pukanie

Weszła zgrabnie z lekkim chrzęstem
Jak wytworna dama
Zapytała: "Sama jesteś?"
Powiedziałam: "Sama"...

Siadła sobie na fotelu
"Zimno mi kapinę
Żebym miała choć kapelusz
A nie tę łysinę"

Mówię do niej: "Niech się pani
Tu u mnie rozgości,
Może lepiej na tapczanie
Rozprostować kości"...

Popatrzyła się z szyderstwem
W portret męża mego
I spytała: "Długo jeszcze
Czekać mam na niego?"...

Jesień niesie miłość - Renata Maklakiewicz


Irena Kwiatkowska
Jesień niesie miłość

Renata Maklakiewicz

Jak ci to powiedzieć
Jak ci to napisać
Że znalazłam szczęście
W twoich oczach dzisiaj
W zwariowanej głowie
Diable wysypisko
Życie już w połowie
Po co mi to wszystko

Czy to ma znaczenie
Ile się ma lat
Jesień niesie miłość
Trzeba więc ją brać
Głupie serce rwie się
W noc nie mogę spać
Jesień niesie miłość
Trzeba więc ją brać...

Nie da się powiedzieć
Nie da namalować
Tego co się dzieje
Gdy mnie chcesz całować
Wiosna w dzwony wali
Na miłosny alarm
Serce chce się spalić
Rozum nie pozwala...

Na kocią łapę - Renata Maklakiewicz


Irena Kwiatkowska
Na kocią łapę

Renata Maklakiewicz

My nie mamy swego dachu
Stołu, krzeseł, wspólnych spraw
To prawdziwa cena strachu
Żyć przy tobie tak jak ja

Na kocią łapę, na koci pazur, na koci ogon
Gdy cię poznałam, to już od razu wiedziałam, że
Od razu wiedziałam
Z nikim nie będzie mi tak cudownie
Jak tylko z tobą - tylko z tobą
Innej dziewczynie przy tobie może byłoby źle

Niech wszystkie wróble ćwierkają o nas
Że jestem jeszcze niepoślubiona
Cała dzielnica patrzy zgorszona
Ja nie przejmuję się...

Każda kłótnia ma swój dreszczyk
Jesteś przy mnie, lata mkną
Nigdy nie krzyknąłeś jeszcze
Jak mąż przysłowiowy, bo

Na kocią łapę, na koci pazur, na koci wąsik
Żaden dokument bardziej różowych nie stworzy snów
Niech się rodzina, niech się świat cały dziwi i gorszy
Rano odchodzisz, ale wieczorem powracasz znów

Miłosna nitka snuje się złota
Żyjemy stale w achach i ochach
Ja ciebie kocham i ty mnie kochasz
Nam niepotrzebny ślub...

I byłoby wszystko dalej
Jak w miłości być powinno
Gdybyś dziś się nie pochwalił
Że się jutro żenisz z inną...

... Nie stworzy snów
Z nikim nie było mi tak cudownie
Jak tylko z tobą - tylko z tobą
Rano odchodzisz, ale wieczorem nie wrócisz już

Słońce tego lata - Renata Maklakiewicz


Grażyna Świtała
Słońce tego lata

Renata Maklakiewicz

Pozłacane światłem dnia
Głowy drzew i dachy chat
Oddalona, wymarzona cicha wieś
Gdzie drogi kolczaste od wierzb
Błękit nieba bez chmur
A na łące gęsi sznur

Zieleń, ugier, błękit, gwasz
I gotowy obraz masz
Świat malarstwa stworzy nastrój, jaki chcę
Na zimę, gdy mroźno i śnieg
Dom zakwitnie od bzów
Jakby lato było znów

A słońcem tego lata jesteś ty
W spojrzeniu twoim są me sny
Na zrozumienia znak
Uśmiechu twego mak
Na co dzień, na co dzień
Na co dzień lato

A słońcem tego lata jesteś ty
Powtarzać ci to chcę od dziś
Gdzie tylko ty, tam ja
Dopóki lato trwa
Dopóki lato trwa

Jedno lato, wiele lat
Może nagle zmienić tak
Że przez wszystkie pory roku - ty i ja
Nasz obraz zielony bez ram
Pachnie wiatrem i mchem
I słonecznym letnim dniem...

Fot. Pinterest

Żal mi będzie

Bractwo Kurkowe 1791

Bractwo Kurkowe 1791
Żal mi będzie

Renata Maklakiewicz


Jeszcze miesiąc, jeszcze tydzień
Potem tylko jeden dzień
Z wojskiem się pożegnać przyjdzie
Kiedy służba skończy się

Żal mi będzie tej kompanii
Z którą się w szeregach szło
Wszystko się robiło dla niej
A w cywilu - już nie to
Żal mi będzie tej drużyny
Gdzie się każdy z każdym znał
Dobrze było, jak w rodzinie
I wesoło, i wesoło tak

Gdy w cywilu przejdzie miesiąc
Potem jeden, drugi rok
Pozostaną tylko zdjęcia
Twarze z wojska bliskie są

Żal mi będzie tej kompanii...

Przejrzysz zdjęcia, powspominasz
Wśród żołnierzy jesteś ty
Mundur, czapka, dziarska mina
To najmilszy okres był...

Przyleciała miłość ptakiem - Renata Maklakiewicz

Dorina Costras
Irena Santor
Przyleciała miłość ptakiem


Renata Maklakiewicz

Zwariowana wkoło wiosna
Nasze oczy coraz bliżej
W chmurach ginie ruda sosna
Niebo z ziemią się kołysze
Pod głowami chrusty leśne
Twe ramiona jak konary
Od miłości naszej spiesznej
Wnet się cały las zapali

Przyleciała miłość ptakiem
Życie bywa niejednakie
Przyleciały wiatrem słowa
Że ktoś pragnie, że ktoś kocha
Przyleciała miłość chmurą
Cały świat ma nagle urok
Przyleciała miłość tęczą
Nasze serca się zaręczą

Jakaś inna pora roku
Nasze oczy coraz dalej
Smutek w sercu, smutek w oku
Nie ma ciebie, ideale
Chrusty leśne rozrzucone
Wstydem płonie ruda sosna
Całe lasy popalone
I z miłości popiół został

Uleciała miłość ptakiem
Życie bywa niejednakie
Uleciały wiatrem słowa
Że ktoś pragnie, że ktoś kocha
Uleciała miłość chmurą
Cały świat ma twarz ponurą
Uleciała miłość tęczą
Inni za nas się zaręczą
Uleciały wiatrem słowa
Że ktoś pragnie, że ktoś kocha

Uleciała miłość tęczą
Inni za nas się zaręczą
Uleciała miłość tęczą
Inni za nas się zaręczą