Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sadowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sadowski. Pokaż wszystkie posty

Ta chwila przyjdzie znów - Roman Sadowski


Emilia Czerwińska
Ta chwia pzyjdzie znów

Roman Sadowski


Kiedy cień otuli snem wygasłe miasto
Kiedy noc do twoich drzwi zapuka gwiazdą
Ty jej otworzysz w ciszy
By nikt i nic nie słyszał
I nikt nie spłoszył najszczęśliwszej z chwil

Ta chwila przyjdzie znów
Z gałązką małą bzu
Z tą samą, którą ktoś
Przytulił ci do ust
To było dawno tak
A jednak chwila ta
Powraca ciągle, by
Zapukać do twych drzwi

Dzień za dniem płynący czas ułożył w lata
Wiele słów słyszanych gdzieś w pamięci zatarł
Lecz tych pachnących bzami
I tych niewyszeptanych
Już nikt i nigdy nie zabierze ci

Te słowa wrócą tu
Z gałązką małą bzu
Z tą samą, którą ktoś
Przytulił ci do ust
To było dawno tak
A jednak chwila ta
Powraca ciągle, by
Zapukać do twych drzwi

Ta chwila przyjdzie znów...

Ja nie lubię charlestona - Janusz Kondratowicz


Fryderyka Elkana
Ja nie lubię charlestona

Janusz Kondratowicz


Ja nie lubię charlestona
Po prostu nie
Ja nie tańczę charlestona
Bo nudzi mnie
Melodyjka sprzed lat wielu
To właśnie on - Charleston ❗❗❗

Nie przekonuj mnie, nie warto
Nie mów już nic
A jeżeli chcesz już bardzo
Sam tańczyć idź
Słyszysz te banalne nutki
To właśnie on - Charleston ❗❗❗

Przecież już późno i noc u drzwi
Czemu uparcie tak prosisz i

Choć nie lubię charlestona
Po prostu nie
Choć nie tańczę charlestona
Bo nudzi mnie
Mówisz, że jest najpiękniejszy
Że tylko on - Charleston ❗❗❗

Czy polubię charlestona
Może, kto wie
Czy zatańczę charlestona
Z tobą, czy nie
Melodyjka sprzed lat wielu
To właśnie on - Charleston ❗❗❗

Gdzie się ukrył, gdzie się schował
Widział go kto
Może wybiegł na ulicę
Szukajmy go
Słyszysz te banalne nutki
To właśnie on - Charleston ❗❗❗

Chociaż już późno i noc u drzwi
W głowie charleston zawrócił mi

Polubiłam charlestona
Po prostu tak
Zatańczyłam charlestona
I słów mi brak
Najpiękniejszy i najmilszy
Jest właśnie on - Charleston ❗❗❗

Więcej słońca - Roman Sadowski


Jolanta Kubicka
Więcej słońca

Roman Sadowski

Przechodzimy obok siebie
I patrzymy tak na siebie
Jakby dzielił nas ogromny, zimny, obcy świat
Jakby nic nas nie łączyło
Żadna przyjaźń, żadna miłość
Jakby nigdy w naszych oknach nie rozkwitał kwiat

Więcej słońca
Wiosną, latem czy jesienią
Więcej słońca
W każdej twarzy i spojrzeniu
Więcej słońca
Nawet, gdy cię porwie złość
Więcej słońca
Gdy już masz wszystkiego dość...

W snach i pośród cichych marzeń
Bazyliszków mamy twarze
Jakby nigdy nikt nie poznał ciepła czyichś rąk
Jakby na tej dziwnej ziemi
Wszystko było tylko cieniem
Jakby nigdzie już nie było rozśpiewanych łąk...

Obraz: Octavio Ocampo

Nie umiemy - Roman Sadowski


Jolanta Kubicka
Nie umiemy


Roman Sadowski

Kiedy stoimy tak przy oknie
Ty widzisz błękit, ja obłoki
Ty widzisz pełną ptaków zieleń
Ja widzę ślady gniazd w popiele
Kiedy stoimy tak przy oknie
We mnie jest ciemność, w tobie płomień
I nie umiemy w zdarzeń tłumie
Tak samo widzieć i rozumieć

I nie umiemy wyjść z zaklęcia
Jedno drugiemu podać dłoń
Zagubić wszystko w niepamięci
Znaleźć choć jeden wspólny ton
Odnaleźć choćby jedną z gwiazd
Która ogrzeje tylko nas
Kiedy stoimy tak przy oknie
Wciąż jeszcze razem i samotnie

Kiedy stoimy tak nad wodą
Ja widzę głębię, ty ochłodę
Ja widzę nurtu wiry zimne
Ty widzisz ciszę, odpoczynek
Kiedy stoimy tak nad rzeką
Ty jesteś blisko, ja daleko
Ty jesteś pośród ziół kwitnienia
Ja pośród smutku i zwątpienia

I nie umiemy wyjść z zaklęcia
Jedno drugiemu podać dłoń
Zagubić wszystko w niepamięci
Znaleźć choć jeden wspólny ton
Odnaleźć choćby jedną z gwiazd
Która ogrzeje tylko nas
Kiedy stoimy nad głębiną
By w samotności gdzieś przeminąć...

Zawsze gdzieś czeka ktoś - Roman Sadowski


Anna Jantar
Zawsze gdzieś czeka ktoś

Roman Sadowski

Zimno jak sto diabłów, leje deszcz, świat uderzył w płacz
Nawet kropli słońca, bury zmierzch, a w tym wszystkim ja
Cały peron w swetrze z wełny chmur skulił się jak pies
Wietrzy gdzieś wagonów sznur zgubionych w mokrej mgle

Zawsze gdzieś czeka ktoś, tak już jest, tak musi być
Czy w pogodne, czy deszczowe dni
Zawsze gdzieś czeka ktoś i by miłość mogła wejść
Trzyma dla niej wciąż otwarte drzwi

Zły semafor milczy, patrzy w dal, łowi stukot kół
Chciałby już odpocząć, jak i ja, wejść pod kołdrę snu
Gdy podniesie ramię, co tam deszcz, co mi chmurny cień
Będzie to, ty przecież wiesz, najpogodniejszy dzień

Zawsze gdzieś czeka ktoś, tak już jest, tak musi być
Czy w pogodne, czy deszczowe dni
Zawsze gdzieś czeka ktoś i by miłość mogła wejść
Trzyma dla niej wciąż otwarte drzwi...

Kiedy dziś patrzę na topole - Roman Sadowski


Anna Jantar

Kiedy dziś patrzę na topole

Roman Sadowski

Kiedy dziś patrzę na topole
Które sięgają widnokręgu
Widzę, jak idziesz pustym polem
Jak mnie wzniesioną żegnasz ręką

Jak coraz bardziej się oddalasz
Jak coraz bardziej nikniesz w mroku
A ja nie mogę krzyknąć „wracaj”
I zrobić gestu ani kroku

Tylko ta mgła pod powiekami
Tylko tych gwiazd rozbite szkło
I przemijaniem ich wiatr gardzi
Gdy nagle został pusty dom

Kiedy dziś patrzę na topole...

Jak wiatr ci kołnierz wciąż podwiewa
Jak ci zakrywa uszy świstem
Żebyś nie słyszał mojej ciszy
Jak nagle pęka z brzękiem szklistym

Ale to tylko sen uparty,
Tylko zła noc i nocy cień
I tylko cienia krzak więdnący
Na którym kwitły róże dwie

Nie myśleć o tym - Roman Sadowski

Andrew Atroshenko
Joanna Rawik
Nie myśleć o tym

Roman Sadowski

Pozwólcie mi dzisiaj nie myśleć już o tym
Co przeszło, minęło, opadło jak mgła
W pokoju jest lampa, abażur w niej złoty
Tu krzesło, tam obraz, tam obraz, tu ja...

Zapomnieć, o niczym nie myśleć już więcej
Zapomnieć, że przecież twe oczy, twe ręce
I uśmiech, i smutek, i głos twój, i szept
To wszystko już teraz - nie, nie!

Zapomnieć, nie myśleć, bo myśleć się boję
Że przecież, że przecież już teraz nie moje
I ścieżki twych kroków, i spojrzeń twych ślad
I wszystko, czym żyłam, ten cały mój świat
Nie moje, nie moje, zapomnieć

Tu krzesło, tam obraz na ścianie perłowej
Jesienny pejzażyk wychyla się z ram
Siedziałeś na krześle, uniosłeś swą głowę
Ten obraz jest smutny - tak rzekłeś, a ja...

Budujemy sobie drogi - Roman Sadowski


Joanna Rawik 👉👉👉
Budujemy sobie drogi

Roman Sadowski


Budujemy sobie drogi gładkie i szerokie
Tak szerokie jak spojrzenia pełnych słońca okien
Budujemy sobie drogi równe i strzeliste
Tak strzeliste jak lot ptaka, z wiosny świeży listek

I wychodzimy na te piękne szlaki
I patrzymy, i widzimy, że już nie są takie
Że coś w nich pęka, coś łamie się
Że horyzonty przysłania cień
Że wśród kamieni twardych i ostrych
Wyrastają pełne jadu dzikie osty

Wyrywamy dzikie chwasty z naszych dróg dalekich
Tak dalekich jak marzenia w cichy wieczór letni
Układamy nowe ścieżki w gąszczu spraw codziennych
Tak codziennych jak liść smutku w mokry zmierzch jesienny

I wychodzimy na te nowe ścieżki
I patrzymy, i widzimy pełno chwastów świeżych
I znów przed nami coś łamie się
Znów horyzonty przesłania cień
Lecz wciąż będziemy w chłód czy w upale
Budowali swoje drogi dalej, dalej

Ja jestem wesoła - Roman Sadowski


Bożena Grabowska
Ja jestem wesoła


Roman Sadowski

Mówią, że śpiewam smutne piosenki
Że są jak w oknie jesienny zmierzch
I mówią jeszcze, że w nich jak w lustrze
Widać me oczy i serce też

A ja jestem wesoła
Wesoła, naprawdę wesoła
I lubię wesołe, pogodne dni
Jak chyba nikt jestem wesoła
Wesoła, naprawdę wesoła
I słońce mam w oczach, uwierzcie mi

Bo chociaż czasem coś mija
I nie wiem dokąd iść
Choć dzień jest pożółkły, jak liść

To przecież ja jestem wesoła
Wesoła, naprawdę wesoła
Na przekór wszystkiemu
Wesoła, wesoła, wesoła - jak dziś

Mówią, że jestem smutna jak jesień
Bo ktoś tam odszedł, zostawił mnie
I mówią jeszcze, że noc jak gwiazdę
Dała mi wczoraj samotną łzę...

Będę zawsze uśmiechnięta - Roman Sadowski


Halina Kunicka
Będę zawsze uśmiechnięta


Roman Sadowski

A więc dobrze, dobrze, dobrze
Żebyś sobie zapamiętał
Od tej chwili nic nie powiem
Tylko będę uśmiechnięta

Choćbyś zrzędził jak mantyka
Będę zawsze uśmiechnięta
Choćbyś wszystko mi wytykał
Będę zawsze uśmiechnięta

Choćbyś kwaśny był jak ocet
Będę zawsze uśmiechnięta
Choćbyś mi zatruwał noce
Będę zawsze uśmiechnięta

Choćbyś mi za grosz nie ufał
I mój każdy śledził krok
Choćbyś łapał mnie za słówka
I awantur robił sto

Choćbyś miotał się i groził
Tak na co dzień i od święta
Od tej chwili nic nie powiem
Będę zawsze uśmiechnięta

Tylko jedno musisz wiedzieć
By nie było niedomówień
Że ja wszystko, wszystko zniosę
Wszystko zniosę i zrozumiem

Choćbyś zrzędził jak mantyka...

Będę zawsze uśmiechnięta
Trochę mniej czy trochę więcej
Lecz gdy zdradzisz, gdybyś zdradził
To pamiętaj - łeb ukręcę

Nie kłam Porfirio - Roman Sadowski


Fred Buscaglione - Porfirio Villarosa
Halina Kunicka - Nie kłam Porfirio

Roman Sadowski

Olé, olé, Porfirio Villarosa
Gdy przybywasz, twych rywali chwyta groza
Ustępują tobie miejsca
A ty wkraczasz jak zwycięzca
I zagarniasz mężną ręką słodki łup
Brawo, Porfirio

Olé, olé, Porfirio Villarosa
Ten uwierzy, kto cię jeszcze mało poznał
I pomyśli - to dopiero najsłynniejszy caballero
Lecz niestety bardzo krótko trwa ten mit

Porfirio, Porfirio, tu każdy ciebie zna
Dobrze wiemy, ileś wart, pryska czar, pryska czar
Porfirio, Porfirio, tak bujać to nie nas
Wszyscy z ciebie śmieją się cały czas, cały czas

Olé, olé, Porfirio Villarosa
Kogo zwiedzie bohaterska twoja poza
Miałeś takie powodzenie
Kiedyś walczył na arenie
A uciekasz, gdy zaszczeka zwykły pies
Hau, hau, hau, hau

Olé, olé, Porfirio Villarosa
Piękną Inez na zabawie wczoraj poznał
Czuł się nowym Valentino
A zabawiał tak dziewczynę
Że słuchając go, zasnęła, stojąc w drzwiach

Porfirio, Porfirio, dlaczego kłamiesz tak
Nie uwierzy przecież nikt, jaki wstyd, jaki wstyd
Porfirio, Porfirio, tak bujać to nie nas
Wszyscy z ciebie śmieją się cały czas, cały czas

Olé, olé, Porfirio Villarosa
Dobrze wiemy, że za pasem nie masz noża
Drugim Zorro byłeś prawie
A zemdlałeś na zabawie
Kiedy z torby papierowej strzelił ktoś

Olé, olé, Porfirio Villarosa
Umiesz walczyć i zwyciężyć - no to pokaż
Choć na środek, nie stój w tyle
Bierz pistolet swój i sztylet
A naprzeciw piękna Inez, więcej nic

Porfirio, Porfirio, oj, będzie z tobą źle
Już pazurki idą w ruch, pokaż nam, żeś ty zuch
Porfirio, Porfirio pistolet zgubił już
Za te kłamstwa teraz masz - jeszcze raz, jeszcze raz

Porfirio, nie uciekaj
Porfirio, halo, Porfirio
Nie uciekaj, Porfirio

Obrazy: Fernando Botero

Pocałuj mnie choć jeden raz - Roman Sadowski

Rena Rolska
Pocałuj mnie choć jeden raz


Roman Sadowski

Idę polną dróżką przez szeroki świat
Słońce mnie całuje i całuje mnie wiatr
Kwiaty mnie całują, każdej trawki źdźbło
A ty nic, nic i nic, więc pocałuj mnie. no

Pocałuj mnie choć jeden raz
Nim przyjdzie ktoś, zobaczy nas
Pocałuj mnie jak jeszcze nikt
Pozwalam przecież ci

Całują się dwa listki bzu
I z cieniem cień, aż brak im tchu
Całują się i chmurki dwie
A my wciąż nie i nie

Patrzysz tak nieśmiało, milczysz jak ten głaz
A tu czas ucieka, a tu wracać nam czas
Wróbel na gałęzi już ci daje znak
A ty nic, nic i nic, wciąż odwagi ci brak

Pocałuj mnie...

Całują się dwa listki bzu
I z cieniem cień, aż brak im tchu
Całuje się tu jeszcze ktoś
No przestań, przestań, dość

Obraz: Mstislav Pavlov

Daj mi zachować wspomnienia - Roman Sadowski

Katarzyna Bovery
Daj mi zachować wspomnienia


Roman Sadowski

To już tyle dni i nocy złych
Tyle gdzieś już chwil pogubił czas
W lustrze tamtych lat są tylko mgły
Ale pośród nich wciąż widzę nas

Daj mi zachować wspomnienia
O każdym naszym dniu
Daj mi ocalić złudzenia
Że stale jesteś tu
Że byłeś tu wciąż i zawsze ten sam
Na zawsze ten sam, tylko mój

Daj mi zachować wspomnienia
O nocach pełnych gwiazd
Daj mi ocalić złudzenia
Że ktoś zatrzymał czas
Od lat wołam cię, od lat widzę cię
Choć wiem, że to twój tylko cień

Gdybyś wrócił tu, to już nie ten
Jak już nie ten sam jest wiosną liść
Daj więc wierzyć w to, co niesie sen
Daj uwierzyć w to. co trwa do dziś

Daj mi zachować wspomnienia...

Nie żałuj - Roman Sadowski

Anna German - Nie żałuj

Roman Sadowski

Powiedziałeś, że ci przykro
Że tak jakoś nam nie wyszło
Że nas każdy dzień oddala
Od pierwszego dnia

Powiedziałeś, ze ci smutno
Że to może jest okrutne
Że przepraszasz i naprawdę
Jest ci bardzo żal

Nie żałuj, nie trzeba się roztkliwiać
Bo w życiu, bo w życiu tak już bywa
Ktoś przyszedł, odchodzi
W samotność swych godzin

Nie żałuj, nie żałuj
Bo każda chwila dobra
Zostaje tak jak obraz
I w sercu i w oczach
I chyba nic więcej nie trzeba

Powiedziałeś, że to ładnie
Że to nasze pożegnanie
Jest tak ciche i spokojne
Jak powinno być
Cóż ci mogę odpowiedzieć
Gdy za chwilę już odejdziesz
I papieros w oczy gryzie i wyciska łzy

Gdzieś, gdzie nie wiem - Roman Sadowski


Anna German
Gdzieś, gdzie nie wiem

Roman Sadowski

Gdzieś daleko, gdzieś, gdzie nie wiem, nie pamiętam
Szłam przed siebie, rozśpiewana, uśmiechnięta
Szłam przed siebie, blaskiem słońca oślepiona
Zasłuchana w wiatr szumiący w drzew koronach
Gdzieś, gdzie nie wiem, nie pamiętam, zapomniałam
Szłam przed siebie, kolorowa, w kwiatach cała
Szłam przed siebie w złotym wianku pszczół brzęczenia
Niewiedząca, nieznająca chmury cienia

Szłam przed siebie wąską ścieżką pośród lat
Aż nadleciał zza błękitu czarny ptak
Zawirował, zakołował
Rozdarł niebo nad mą głową
Porwał liście z drzew szumiących
Rozbił skrzydłem lustro słońca
Zerwał kwiaty z moich łąk
Pozostawił tylko smutek pustych rąk

Gdzieś, gdzie nie wiem, nie pamiętam, szłam przed siebie
Szłam szczęśliwa, że wciąż idę obok ciebie
Szłam tak lekka jak motyla pocałunki
Kiedy spija z gwiazd kielichów srebrne trunki
Gdzieś, gdzie nie wiem, było dobrze, było pięknie
Wszystko było serca ciszą - nigdy lękiem
Wszystko było twoich ramion ciepłem bliskim
Było dla mnie tam przy tobie, było wszystkim

Szłam przed siebie wąską ścieżką pośród lat
Aż nadleciał zza błękitu czarny ptak
Zawirował, zakołował
Rozdarł niebo nad mą głową
Porwał liście z drzew szumiących
Rozbił skrzydłem lustro słońca
Rozbił serce aż do krwi
Teraz szukam gdzieś, gdzie nie wiem, tamtych dni...

Stanęliśmy nad jeziorem - Roman Sadowski

Anna German
Stanęliśmy nad jeziorem

Roman Sadowski

Stanęliśmy nad jeziorem
Stanęliśmy ty i ja
Zobaczyłeś nad jeziorem
Jak się snuje szara mgła
Stanęliśmy nad jeziorem
Zobaczyłeś lasu mrok
Jak powoli idzie brzegiem
Jak odmierza czasu krok

Zobaczyłeś ciszę pustą
Zapatrzoną w swoje lustro
Zobaczyłeś zmarszczkę wiatru
Wśród schylonych tataraków
Zobaczyłeś jak wśród liści łzę
Samotną zgubił ptak
Kiedy wczoraj nad jeziorem
Kiedy wczoraj nad jeziorem
Stanęliśmy ty i ja

Stanęliśmy nad jeziorem
Stanęliśmy ty i ja
Usłyszałeś echo lasu
Chociaż nikt nie wołał tam
Usłyszałeś gwiazd rozmowę
I jeziora srebrny plusk
Kiedy oczy przemywały
Po przespanym całym dniu

Usłyszałeś nocy granie
Na zielonej, na polanie
Na polanie nad jeziorem
Pod księżyca muchomorem
Zobaczyłeś, usłyszałeś
Każdy szmer i każdy cień
Tylko mnie tam nie widziałeś
Tylko mnie tam nie widziałeś
Nie widziałeś tylko mnie

Jesienny zmierzch - Roman Sadowski


Anna German - Осенняя песня
Jesienna pieśń - Jesienny zmierzch

Roman Sadowski

Przyzywa mnie jesienny sad
Gdzie tyle wspomnień z dawnych dni
Miedziane liście trąca wiatr
Wysoko gdzieś żurawi klucz po niebie płynie

I wtedy nic nie dzieli nas
Co kiedyś było jeszcze trwa
I jesteś ty, zwyczajnie tak
Jak jasne słońce, jak powietrze

I tak już jest od wielu lat
Gdy wraca jesień do mych drzwi
Odnaleźć pragnę cichy sad
By wszystko to, co zabrał czas odżyło we mnie

Z daleka twój usłyszę głos
I słowa, które dobrze znam
Wołają mnie w odległe dni
Wiem, że cię nigdy nie zapomnę

A jeżeli mnie pokochasz - Roman Sadowski


Anna German
A jeżeli mnie pokochasz

Roman Sadowski

A jeżeli mnie pokochasz, a jeżeli
To będziemy dwa słowiki w oczach mieli
To będziemy z nimi śpiewać całe noce
Przytuleni, otuleni nieba kocem
To pójdziemy rankiem przez jabłonie
To nam zarżą mgły porannej białe konie

Rozchylimy usta kwiatom
Popłyniemy wpław przez lato
Aż rozpryśnie się złociście w słońca bieli
I będziemy głośno krzyczeć
Upojeni naszym życiem
Hej, jeżeli mnie pokochasz

A jeżeli mnie porzucisz, a jeżeli
I jeżeli rzeki strumień nas rozdzieli
To pójdziemy każde sobie lasem czarnym
To pójdziemy przez urwiska, puste jary
Aż staniemy obok siebie na polanie
Zastygniemy na polanie w jeden kamień

W jeden kamień zastygniemy
W jednej ciszy utoniemy
I będziemy trwać tak wiecznie
W srebrnej bieli
I nie wyrwiesz mi się nigdzie
Ani pójdziesz, ani przyjdziesz
Hej, jeżeli mnie porzucisz

Dobrze nam ze sobą - Roman Sadowski


Anna German
Dobrze nam ze sobą

Roman Sadowski


Dobrze nam z sobą, tobie i mnie
W słońcu i śpiewie, w deszczu i mgle
Dobrze nam z sobą o każdej porze
Tak bardzo dobrze, że już nie może być lepiej

Dobrze nam z sobą, tutaj czy tam
Wszędzie nam dobrze, dobrze jest nam
Chociaż opada jesień jak liść
Dobrze nam z sobą razem iść...

Jest taka droga - Roman Sadowski


Anna German
Jest taka droga

Roman Sadowski


Jest taka droga na świecie
Jest tylko jedna jedyna
Na którą wyszłam i idę
I już nie umiem
I już nie umiem się zatrzymać

Idę wpatrzona w horyzont
Który się cofa przede mną
Ale mój zegar jest szybszy
Ciągle przybliża mi ciemność
I chociaż zwalniam uparcie
Choć pali mnie jeszcze skwar
Choć ludzie i ptaki do bólu mi krzyczą
O pięknej pełni dnia

Idę wpatrzona w horyzont
W coraz ciemniejszy las
Idę i mierzę krokami czas, mój czas

Nikt tędy jeszcze nie przeszedł
Nikt tędy nigdy nie przejdzie
To tylko moja jest droga
I chociaż nie wiem
Chociaż nic nie wiem dokąd wiedzie

Idę wpatrzona w horyzont
W coraz ciemniejszy las
Idę i mierzę krokami czas, mój czas