Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kotarski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kotarski. Pokaż wszystkie posty

Na wiślanym brzegu - Henryk Kotarski


Jarema Stępowski
Na wiślanym brzegu

Henryk Kotarski


Dzisiaj czasy są więcej nerwowe
Każdy musi mieć jakąś chorobę
To ból zębów go męczy, to zgaga
Bierze proszki i guzik pomaga
No a u mnie leczenie jest krótkie
Idę sobie nad Wisłę i w łódkę
Ludzie forsę wydają w aptekach
A nie wiedzą, nie wiedzą, że zdrowie ich czeka

Na wiślanym nurcie, na tym bystrym prądzie
Bo tam jest powietrze na głęboki wdech
Jak po dwóch godzinach z łódki się wysiądzie
To byś wtrajał i za trzech
Na wiślanym brzegu żyje się szeroko
Tu się czuję dobrze, a gdzie indziej źle
A kto mi nie wierzy no to kit mu w oko
Ja się pytam gdzie jest lepiej
Gdzie jest lepiej, gdzie jest lepiej?
Ja się pytam gdzie jest lepiej niż nad Wisłą
Gdzie tak dobrze jest jak tu?

Teraz każdy się robi turystą
Na letniaki chce z miasta wyprysnąć
Ja rozumiem, że taka dziś moda
Ale pytam gdzie tutaj jest głowa
Bo na przykład pędzlują faceci
Z bambetlami nad morze pod Szczecin
Chcą zobaczyć te morskie bałwany
A nie wiedzą, nie wiedzą, że przecież jak rany

Tu na Saskiej Kępie koło mostu blisko
To masz taką plażę no a na niej piach
Zdejmie się kamasze i w ogóle wszystko
I w te wachę nurka bach

Na wiślanym brzegu żyje się szeroko...

Cyrk na Ordynackiej - Henryk Kotarski


Jarema Stępowski
Cyrk na Ordynackiej

Henryk Kotarski


Ja przed wojną - jasna sprawa
Byłem małoletni pętak
Ale choć to czasu kawał
To niejedną rzecz pamiętam
Na ten przykład, jak się chciało
Mieć rozrywkę i kulturę
To w niedziele brał mnie tato
No i szliśmy Tamką w górę

Bo na Ordynackiej, u Staniewskich Braci
Był cyrk, że szkoda słowa
Chciał się człowiek bawić, no to musiał płacić
Ale nie żałował
Cyrk Staniewskich różne takie miał zagrania
Że nie było na nie siły
To zwierzaki dzikie straszyły publikę
To się małpy zagraniczne biły

Albo takie Duo Nowak - to był numer, że o rany
On na koniu galopował i w nią rzucał sztyletamy
Potem strzelał do niej z Colta - bez patrzenia, no a ona
Wyciągała zza dekolta leleputa - niech ja skonam

Bo na Ordynackiej, u Staniewskich Braci
Był cyrk, no, jak ta lala
Jak robili salto różne akrobaci
To drętwiała sala
Cyrk Staniewskich zawsze klawe miał numery
Czego tam się nie widziało
Dużą piłę wzięli i artystkę rżnęli
A ją nic w ogóle nie bolało

A jak walczył na arenie Garkowienko z Czarną Maską
To na takie przedstawienie zasuwało całe miasto
Ale Szteker kładł każdego, bo jak kogo wziął w nelsona
Mokra plama była z niego, każdy pękał, niech ja skonam

Bo na Ordynackiej, u Staniewskich Braci
Był cyrk na sto fajerek
Nie raz to ze śmiechu tak się człowiek spocił
Że miał bóle nerek
Cyrk Staniewskich draczne sztuki pokazywał
I w ogóle różne cuda
Każdy się przekonał, że - no niech ja skonam
W dechę była, w dechę była, buda
Każdy się przekonał, że - no niech ja skonam
Tam na Ordynackiej to był CYRK ❗❗❗

Mój błąd - Henryk Kotarski


Regina Bielska - Mój błąd

Henryk Kotarski

Ktoś blisko był, ktoś kochał mnie
Odszedł, no cóż, zdarza się
Nie dbałam o niego
Gdy ruszył w świat
Lecz dzisiaj myślę tak

To był mój błąd
Tak, to mój błąd
Puste niebo i ziemia
Gdy ciebie nie ma
Źle, gdy odszedłeś stąd

Wróć, powiedz mi
Dokąd mam iść
Gdzie twą miłość odnaleźć
Jak chronić ją
Bo dziś wiem, że to był mój błąd

Patrzę na fiord, na pusty brzeg
Może wśród skał dojrzę cię
O wszystkim co było
Nie myśl już źle
Bo przecież sama wiem

To był mój błąd
Tak, to mój błąd
Puste niebo i ziemia
Gdy ciebie nie ma
Źle, gdy odszedłeś stąd

Wróć, powiedz mi
Dokąd mam iść
Gdzie twą miłość odnaleźć
Jak chronić ją
Bo dziś wiem, że to był mój błąd

Obrazy: Charles Courtney Curran

Codzienna piosenka

Gianni Bellini
Rena Rolska
Codzienna piosenka


Henryk Kotarski


Gdy piosenek masz już dosyć
Takich, które obcy ludzie piszą
To po prostu możesz nucić
Tę piosenkę, własną i najbliższą

Każde serce o czymś śpiewa
Trzeba tylko dobrze zapamiętać
Bo tak łatwo się rozwiewa
Ta ukryta w sercu twym piosenka

O wiośnie - że nadchodzi jak co roku
O kwiatach - że postawisz je w wazonie
Lub o tym, że gdy w mroku tonie pokój
Tak dobrze trzymać w dłoniach bliskie dłonie

O misiu, którym bawi się twój synek
Lub o tym, że wiatr włosy ci rozwiewa
Słów tyle prostych i melodii tyle
Codziennie serce twoje ci wyśpiewa

Serce bije, serce puka
Jego rytm melodię ci podpowie
A gdy dobrze w nią się wsłuchasz
To usłyszysz słowa piosnki nowej

I nie trzeba już nic więcej
W dniu zwyczajnym znajdziesz swe natchnienie
Gdy zrozumiesz własne serce
Będziesz śpiewał własnych sto piosenek

W świetle księżyca

Jula De Palma - Che fai tu luna in ciel
Rena Rolska - W świetle księżyca


Henryk Kotarski

Kiedy wiatr rozwieje ciemne chmury
Zwracasz ku nam swoją jasną twarz
Patrzysz na nas z góry
Dobry przyjacielu nasz

Twe światło kusi nas krainą srebra
Dwa cienie wciąż stapiając w jeden cień
Gdy usta jego dotkną mych ust
To więcej znaczy niż milion mądrych słów

Jak tajemnicy strzeż naszej miłości
I nigdy nie zdradź światu, żeś widział nas

Brodzimy długo po ulicach, senne zjawy dwie
W strumieniu światła po srebrzystym dnie
Gdy schylę się, zaczerpnę szczęścia, ile tylko chcesz
A szczęście srebrem mieni się

O luna, luna, blask twój księżycowy
Obdarza nas skarbami przez całą noc

Choćby ktoś najbardziej słuch wytężył
Nie dobiegnie go melodia ta
Tylko dla nas księżyc
Na lustrzanych szybach gra

Obrazy: Alfred James Dewey

I teraz cię pytam - Henryk Kotarski


Edmund Fetting - I teraz cię pytam

Henryk Kotarski

teraz cię pytam, człowiecze, surowo
Czy wiesz, co ci wisi w tej chwili nad głową
Co los ma dla ciebie w zanadrzu schowane
Nie zgadniesz, więc zaraz zrób duszy remanent...

Rozejrzyj się wokół i nucąc ten psalmik
Poszperaj w spiżarni, jadalni, sypialni
Bo może narzędziem bądź tępym, bądź ostrym
Pozbyłeś się brata przypadkiem, lub siostry
Braciszka lub siostry

Przed pierwszym ci może już wyszło grosiwo
A żądza pieniądza wzbudziła twą chciwość
Na próżno ze wstydu swe oczy zasłaniasz
Bo los cię dopadnie lub organ ścigania...

Ty, który mnie widzisz na małym ekranie
Bacz, abyś miał serce jak wosk, nie jak kamień
Wpuść promień słoneczny do mrocznej duszyczki
I kochaj swych braci, a zwłaszcza siostrzyczki...

Nasze wdowy - Henryk Kotarski


Edmund Fetting - Nasze wdowy


Henryk Kotarski

Jim z masztu zleciał pod Cape Horn
I zniknął w pianie kilwateru
W biskajskiej fali przepadł John
Choć uwiązany był do steru

Niedługo diabli porwą mnie
Niech biorą jakiś dzień sztormowy
Koledzy, ważne tylko, że
Zamożne będą nasze wdowy

Na pokład gdym po trapie szedł
To wierny byłem tej zasadzie
Niech mam od rumu ciężki łeb
Bo trzeźwym chcę być jak najrzadziej

W poświstach want, w skrzypieniu rej
Pomyślał sobie nieraz człowiek:
Mam życie psie, lecz za to lżej
Będzie się żyło mojej wdowie

Gdy moja trumna pójdzie w dół
I skryje się w ryczącej fali
Kamraci zamkną kufer mój
I wyślą żonie do Kornwalii

Uroni Mary kilka łez
Poduma i tak do mnie powie:
Żyć z tobą ciężko było, lecz
Lżej teraz będzie twojej wdowie

Harował całe życie człek
No, czasem sobie nie żałował
Zostawi coś i licho wie
Z kim to przepuści jego wdowa

Ciułało się do funta funt
Złupiło się i to, i owo
Zabraknie nas - nieważne, grunt
Że nieźle będzie naszym wdowom

Tik tak - Henryk Kotarski


Edmund Fetting - Tik tak

Henryk Kotarski

Za godziną mknie godzina
Jedna dobra, inna zła
I nikt czasu nie powstrzyma
Kiedy biegnie tak - tik tak

Sypie się w klepsydrze piasek
Stary Chronos z ciebie drwi
Gonisz szczęście, a tymczasem
Czas ucieka - tik - tak tik

Chronometry kupisz wszędzie
Ale nigdzie, wierzaj mi
Za nic czasu nie nabędziesz
Co upływa - tik - tak tik, tak tik

Ponaglają mnie wskazówki
Na szczegóły czasu brak
Wróćmy więc do naszej wdówki
Którą cieszy tak - tik tak, tik tak, tik tak