Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kayah. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kayah. Pokaż wszystkie posty

Na paluszkach - Kayah


Kayah - Na paluszkach

Czy świat umrze trochę, kiedy ja umrę?
Patrzę, patrzę ubrany w lisi kołnierz idzie świat
Nigdy nie myślałam, że jestem włosem w jego futrze
Zawsze byłam tu, on tam
A jednak miło jest pomyśleć
że świat umrze trochę, kiedy ja umrę

Kroplą na dnie w ludzi oceanie
Życiem czy dniem
Czym jestem dla ciebie
Czy w pędzie tym chcesz
Zatrzymać dziś mnie
Bym zdążyła ci wszystko powiedzieć

Mijamy bezgłośnie na paluszkach tak
Tak jakby świat miał tego nie słyszeć
Westchnienia na moście, śpiew i rozmów gwar
I śmiech, i płacz zamienia się w ciszę już

Choć tyle nut chcę wierzyć, że cud zdarzył się tu
Jeśli nie to przebacz
Czy w pędzie tym chcesz
Zatrzymać dziś mnie
Bym zdążyła ci wszystko wyśpiewać

Mijamy bezgłośnie na paluszkach tak
Tak jakby świat miał tego nie słyszeć
Westchnienia na moście, śpiew i rozmów gwar
I śmiech, i płacz zamienia się...

Chwytaj dzień - Jacek Cygan


Zbigniew Wodecki, Kayah
Chwytaj dzień

Jacek Cygan


Pytasz mnie, jak powstrzymać ten czas
Pędzi tak, jakby wpadł w jakiś trans
Powiem ci, na ciężkie czasy
Horacy radził tak, radził tak 👉👉👉

Chwytaj dzień
Tak by znaleźć swój rytm
Chwytaj dzień
Ciesz się chwilą i żyj
Zawsze idź za głosem serca
A dojdziesz tam, gdzie chcesz
Tam, gdzie chcesz

Chwytaj dzień
Z całej siły go łap
Chwytaj dzień
Aby czuć życia smak
Nie martw się o własny finał
I klaruj wina swe
Chwytaj dzień

Apoteozę świata w domu sobie zrób raz-dwa
I pod narkozą nieba pięknie, lekko trwaj i trwaj
Nie kochaj się w przedmiotach, nie pożądaj zła
Trzymaj się w życiu tego, co nietrwałe
Co łagodne, co pogodne, co ci w duszy gra

Chwytaj dzień
Z całej siły go łap...

Przejazdem - Wojciech Młynarski


Pectus - Kayah
Przejazdem

Wojciech Młynarski

Przejazdem jestem, przejazdem
W wędrówce z gwiazdy na gwiazdę
W locie z pytania w pytanie
W biegu z kochania w kochanie

Pół spakowana walizka
Odpocząć pragnie daremnie
Pięknie rozrasta się lista
Miejsc niezagrzanych przeze mnie

Na tymczasowy meldunek
Blankiet wypełniam z pamięci
Przez tymczasowy frasunek
Łza mi się w oku nie kręci

Przejazdem jestem, przejazdem…

Przelotem jestem, przelotem
W drodze z tęsknoty w tęsknotę
W locie z olśnienia w olśnienie
W biegu z niechcenia w niechcenie

A ludzie słusznie szalenie
Ochoty na to nie mają
? w ziemi korzenie
Pozapuszczali i trwają

Wśród niespełnionych miłości
Marzeń realnych i płonnych
Zadomowili się, wrośli
Zastygli w geście obronnym

Przejazdem jestem, przejazdem…

Choć myśli cielesnych tędzy
Świadomi losu kolei
Ja wolę zostać pomiędzy
W drodze od do i w nadziei

Fot. Kayah

Gdy pada śnieg - Kayah

Kayah - Gdy pada śnieg

Pada śnieg, czego trzeba
Żeby mieć radość w sercu
Niech lecą więc gwiazdki z nieba
Marzyć chciej, dzisiaj wszystko spełni się

Nagle czas przycupnął na moment
I przypomniał czar dawnych świąt
Słodki uśmiech mamy wciąż młodej
I ciastem pachnący dom

Pada śnieg, czego trzeba
Żeby mieć radość w sercu
Niech lecą więc gwiazdki z nieba
Ty się ciesz, gdy tak biało jest

Pada śnieg, gwiazdki z nieba
Marzyć chciej, wszystko dzisiaj spełni się

Nagle czas przystanął na chwilę
Znowu warkoczyki dwa mam
A przy stole jest gości tylu
I tak prosty jest świat
Chociaż bardzo tęsknię do dziecięcych zim
To mam wciąż nadzieję, że już zawsze gdy

Gdy pada śnieg, nic nie trzeba
Żeby mieć radość w sercu
Niech lecą więc gwiazdki z nieba
A ty się ciesz, gdy tak biało wkoło jest
Nic nie trzeba, żeby mieć radość w sercu
Niech lecą więc gwiazdki z nieba, marzyć chciej
Wszystko dzisiaj spełni się

Gdy pada śnieg, nic nie trzeba
Gwiazdki z nieba też

Pusty talerzyk - Kayah

Kayah - Pusty talerzyk

Gdy śnieg otula czubki drzew
W welonów ślubną biel
A "Cicha noc " już rozbrzmiewa gdzieś
Niech pan nie będzie dzisiaj sam
Niech pani uśmiech ma
Choć okruch wspomnień już toczy łzę

I ty tęsknisz za kimś
Ocierasz łzy, choć przecież łzom nie wierzysz
I ty myślisz o kimś dla kogo dziś
Postawiłeś ten pusty talerzyk

Kolęda cicho gra
Wzruszenie krzywi twarz
I ja kochałam przecież nie raz
Nie dwa
Tym, co odeszli w świat
Życzenia ślę choć tak
Bo minął czas, a ja was wciąż w sercu mam

I ty tęsknisz za kimś, ocierasz łzy
choć przecież łzom nie wierzysz
I ty myślisz o kimś komu dziś
postawiłeś ten samotny i pusty talerzyk

Ding Dong - Kayah


Kayah - Ding Dong

Skąd to zamieszanie, skąd taki ruch
Dziś za oknem jest
Przecież świat wczoraj jakby spał
Trochę to jak bajka, czyż nie
Nie nabierzesz się, przecież jesteś duży

Ding Dong...

Puk, puk, chyba jednak nie mylisz się
Chyba to nie sen
Chociaż w snach tylko gości masz
Tyle zwykle jest ważnych spraw
Nie ma czasu na, przecież takie bzdury

Ding Dong
Drzwi otwórz, bo ktoś dzisiaj przyszedł
By w tobie dziecko uścisnąć
Ding Dong,
Drzwi otwórz, bo dobrą nowinę
Od drzwi do drzwi świat powtarza wciąż

Śnieg zasypał dachy, drogi i
Ślady naszych myśli złych
Możesz dzieckiem być niewinnym
Otworzyć serce.
Włóż buty, załóż czapkę i pędź
Do sąsiada, by krzyknąć mu przez drzwi

Ding Dong…

Ding Dong
Dziś do drzwi dzwoń
Dziecko niewinne
Niech światu życzy dziś Wesołych Świąt

Ding Dong
Wesołych Świąt

Caje sukarije - Kayah & Bregović


Kayah - Caje sukarije - Goran Bregović

Siof efta, ochto, enja, tak to właśnie ja
Wołają na mnie Cygan
Choć tak się nie nazywam
Bo komu to przeszkadza, gdy imię się nie zgadza
Dzieci z mojej ulicy muszą się ze mną liczyć
Gino to właśnie ja siof efta, ochto, enja
Może jeszcze nie wiecie,
Że najważniejsze na świecie
To, że się zakochałem w kobiecie
Co pięknie śpiewać potrafi
Mogę się godzinami na jej zdjęcie gapić
Jestem w tym stanie po uszy
Bo śpiewa w mojej duszy
Ta najważniejsza nuta
Chcę żeby ona była tutaj
Albo sam do niej pojadę
Włożę najlepsze ubranie
I kwiaty kupię dla niej
I Polskę całą przejadę
Wyjaśnić, co czuję
Że najbardziej kocham Kaję

Z filmu "Underground"

Tabakiera - Kayah

Kayah - Tabakiera (Goran Bregovic)
Cesária Évora - Ausência


Tabakiera, tabakiera

Twej tabakierze dziś, jak przyjaciółce drogiej
Powierzam moje łzy, choć noc, nie śpimy obie
Już wtorek wygasł gdzieś, za oknem środa rano
Jak dawniej wszystko jest, choć nie tak samo

Hej tabakiero czas na sen, lecz nim odfrunę
Ty papierosa daj jak jego pocałunek
Zaśnij i niczego na dzisiaj już nie żałuj
Masz znak na sobie jego inicjałów

Tę tabakierę chociaż taką ciebie część
Te tabakierę mogę dziś przy sobie mieć
Tę tabakierę w znak miłości twojej
Niech truje, to mniej boli

Tę tabakierę tylko taką ciebie część
Tę tabakierę mogę dziś przy sobie mieć
Na zawsze zostaw jak znak miłości twojej
Niech truje, to mniej boli

Już wtorek wygasł gdzieś, za oknem środa rano
Siedzimy tu we dwie i wspominamy

Tabakiero czas na sen, lecz nim odfrunę
Ty papierosa daj jak jego pocałunek
Raz jeszcze się popieszczę wdychając dym pomału
Po sercu z piętnem jego inicjałów

Tę tabakierę chociaż taką ciebie część
Te tabakierę mogę dziś przy sobie mieć
Tę tabakierę jak znak miłości twojej
Niech truje, to mniej boli

Tę tabakierę tylko taką ciebie część
Tę tabakierę mogę dziś przy sobie mieć
Na zawsze zostaw jak znak miłości twojej
Niech truje mnie powoli

Tabakiera, tabakiera...

Undergroud - 1995

100 lat młodej parze - Kayah

Czas Cyganów
Kayah - 100 lat młodej parze (Goran Bregovic)

Nie, już nie płaczę bo dziś nie mam więcej łez
Po co płakać skoro i tak żenisz się
Już jej dzisiaj przyrzekałeś
Co mi kiedyś obiecałeś
I gdy "gorzko" zawołają
Pocałujesz ją

Sto lat młodej parze
Życzymy spełnienia marzeń
Sto lat dla mnie samej
W bólu i we łzach

Jeśli Bóg istnieje - Kayah

José Miguel Roman Frances

Kayah - Jeśli Bóg istnieje (Goran Bregovic)

Gdzie "K" litera w notatniku,
skreśl dzisiaj w nocy imię moje
i postaw krzyż a przy krzyżyku
znak ciszy posyp go popiołem
jeśli Bóg istnieje

Sto zim i ani jedno lato
a czasem okruch z twego stołu
czekałam aż do bólu na to
zmieniona w małą garść popiołu
jeśli Bóg istnieje

A kiedy odejdziesz, kiedy umrzesz
gdy cię nie będzie
nocy tej wtem przebudzą się kobiety dwie.
Jedna to matka wyleje łez lawinę
druga to ja, ja przeklnę twoje imię
i roześmieję się,
przeklinając każdy dzień
gdy przy boku twym
nie mówiąc nic
stałam sto lat jako żona
i się śmieje w głos
przeklinając każdą noc,
a na końcu przeklnę samą siebie
za to, że kochałam ciebie.

Wciąż widzę w twoim ciele anioła
co chwilę stoi a za chwilę leci
by szeptać mi u mego łona
jak ciastka musisz robić dzieci
jeśli Bóg istnieje

Trudno kochać - Kayah

Arthur Braginsky

Kayah - Trudno kochać (Goran Bregovic)

Jak bym wiedziała czym jest
To szczęście co rzadko zdarza się
Gdyby ból obcy był mi
Za ból mój miły dziękuję ci

Choć uciekałam
Zawsze wracałam
Z przypływem morza łez
Trudno kochać
Lecz... Lecz trudniej jest
Nie kochać wcale cię

Czy usłyszałabym szept
Jakim to miłość wyznaje się
Gdybym nie znała słów złych
Za te złe słowa dziękuję ci

To nie ptak - Kayah

Christian Schloe
Kayah - To nie ptak (Goran Bregovic)

W kolorowej sukieneczce krząta się
Raz po raz odwraca głowę
Uśmiech śle
Mógłbyś przysiąc że
Widziałeś wczoraj skrzydła jej
Jak je chowała pod sukienką
Lecz ona

To nie ptak czy nie widzisz?
To nie jest ptak
Ona to nie ptak
To nie jest ptak czy nie widzisz?

Kocham ciebie mówi każdy jej mały ruch
Lecz ty wśród kolorowych falban
Szukasz piór
Bo jesteś pewien że
Wczoraj widziałeś skrzydeł cień
Dlatego klatkę zbudowałeś
Lecz ona

To nie ptak....

Tego dnia, gdy ciemność skradnie serce ci
Ona w oknie będzie śmiać się lecz przez łzy
Rozpuści czarność włosów i
Zmieniona w kruka skoczy by
Za chwilę oknem tym powrócić tu
lecz jako

Rajski ptak bo tak chciałeś
Jako rajski ptak
Rajski ptak
Jako rajski ptak bo tak chciałeś!

Nie ma, nie ma ciebie - Kayah


Kayah - Nie ma, nie ma ciebie
Ederlezi (Goran Bregovic)


Zima na ramiona moje spadła
Niewinnością, białym śniegiem
Pierwsza gwiazda już na niebie
Nie ma nie ma ciebie

Ogień tańczyć zaczął już w kominie
A choinka się zieleni
Serca ludziom opromieni
Moje w kamień zmieni

Śnieg zasypał dzisiaj wszystkie drogi
Niewinnością, białym płaszczem
Twoich śladów nie wypatrzę
Nie mam cię na zawsze

Hej moje góry i doliny
Widziałyście może dziś
Dokąd odszedł mój jedyny
Hej Bóg się rodzi, moc truchleje
Nie ma nie ma ciebie

Hej moje góry i doliny
Odpowiecie może mi
Dokąd odszedł mój jedyny
Hej Bóg się rodzi, moc truchleje
Nie ma nie ma ciebie

Czas Cyganów - 1988

Śpij kochany, śpij - Kayah


Kayah - Śpij kochany, śpij (Goran Bregovic)

Śpij kochany, śpij!...

Gdy ufność Ciebie zmorzy
Gdy na Twą głowę spadnie
Sprawiedliwych sen

Gdy tylko zamkniesz oczy
Ja pod osłoną nocy
Ucieknę stąd jak mogę najdalej
Ucieknę, bo
Nie mogę tak dalej
Ucieknę nim z miłości
Całkiem połknę Cię

Bo im więcej Ciebie chcę,
To mam siebie coraz mniej
Wybacz mi
Śpij kochany, śpij!...

Ucieknę od przepaści
Tych ramion, z których się
Nie wyrwę nigdy już
Od jezior Twoich oczu
Utopię się, gdy wskoczę
Ucieknę, bo
Nie mogę tak dalej
Ucieknę stąd
Jak mogę najdalej
Ucieknę od pułapki orchidei ust

Prawy do lewego - Kayah


Prawy do lewego - Kayah (Goran Bregovic)

W dużej sali duży stół
A przy nim gości tłum
Gospodarz zgięty wpół
Bije łychą w szklanę

Cisza chciałbym toast wznieść
Jak można to na cześć
Ojczyzny w której wieść
przyszło życie nasze hej

Racja brachu
Wypijmy za to
Kto z nami nie wypije
Tego we dwa kije
Prawy do lewego
Wypij kolego
Przecież wiemy nigdy nie ma tego złego

A na stole śledzik był
Zobaczył go pan Zbych
I pojął dobrze w mig
Że śledzik lubi pływać

Wstał by nowy toast wnieść
Za rodzin świętą rzecz
No i teściowych rzecz
Rodzina to jest siła!

Dzisiaj młodzież już nie ta
Użalał się pan Stach
Lecz machnął ręką tak
Że wylał barszcz na panią

Nic to jednak przecież bo
Sukienkę można zdjąć
A toast wznosi ktoś
Za dobre wychowanie

Pana Kazia kolej to
Więc krawat ściągnął bo
Przecież postarza go
I choć był już na bani

Bez pomocy z gracją wstał
Jąkając się dał znak
By wypić teraz za
Balony pani Mani

Byłam różą - Kayah


Byłam różą - Kayah (Goran Bregovic)

Kiedyś byłam różą dla twojego serca
Kiedyś byłam różą twoją
Cierniem jestem dziś
Gdy się przyglądasz mi
Nie kobietą
Bóg mi daje
Bóg mi odbiera
Kiedyś różą byłam
Lecz nie jestem teraz

Od czasu do czasu, jakbym słyszała nadal
Jak przechodzisz przez mój próg, miły
Od czasu do czasu, choć wiem
Że nie mam prawa
Bo nie jestem twoja już

A na moim dachu gniazdo znów ożyło
Do domu bociany wróciły
A ja śniłam znów, że jak one tu
wrócisz miły
Bóg mi daje
Bóg mi odbiera
Kiedyś różą byłam
Lecz nie jestem teraz

Kiedyś byłam różą
Lecz nie jestem teraz...

Obrazy: Catrin Welz-Stein

Piękny dzień - Maryla Rodowicz

Maryla Rodowicz
Piękny dzień


Kayah

Bratki, bławatki
Pasą urodę.
Jaśminu płatki
Spadły na głowę mi
A wianek z nich
Tak jak koronę
Na głowie noszę
I do twarzy mi

Ach, jaki piękny dzień!

Na ławki tronie
Spoczywam błogo
W drzewa koronie
Jestem królową
Choć świat jest zły
W moim ogrodzie
Może co dzień
Dobrze być

Ach, jaki piękny dzień!

I ciągle mówią nam
Że nie wolno chwalić dnia
Przed zachodem słońca
I choć w zenicie jest
Mogę chwalić go

I tak mam piękne dni
I nie na złość tym
Którzy zazdrość noszą w sercach
Lecz by nie ranić ich
Już więcej moim szczęściem
Cicho powiem

Ach, jaki piękny dzień!

Obrazy: Irina Karkabi