Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dutkiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dutkiewicz. Pokaż wszystkie posty

Tani dreszcz, tanie łzy - Marek Dutkiewicz


Majka Jeżowska
Tani dreszcz, tanie łzy

Marek Dutkiewicz


Co roku mniej widać motyli
Nowy podatek jest od róż
Mówią: Jak chcesz to już po chwili
Możesz być panem swoich snów

Tani dreszcz, tanie łzy ❗❗❗

Telehipnoza za grosz
Odlot za grosz
Na winogrona znów podnieśli cło

Program na dziś wbity w maszynę
Ekran maluje skok do Chin
Może to śnię, lecz za godzinę
Niebo musuje mi we krwi

Tani dreszcz, tanie łzy ❗❗❗

Telehipnoza za grosz...

Kino Raj - Marek Dutkiewicz


Majka Jeżowska
Kino „Raj”

Marek Dutkiewicz


Pamiętam kino dzielnicowe
Wyblakły szyld z napisem „Raj”
Pieniędzy nawet na ulgowe
Nie zawsze wystarczało nam

Miałam specjalny zeszyt w kratkę
A w nim wklejoną setkę gwiazd
I mogłam spotkać je naprawdę
W sobotni wieczór w kinie „Raj”

Kino „Raj” , kino „Raj”
Ciągle cię w oczach mam
Powiedz mi, jaki film
Dziś na afiszu masz
Tu, tylko tu
Błyszczą stare dobre gwiazdy
Nie wstydź się łez
Gdy ostatni seans trwa
W kinie „Raj”

Największa miłość na tym świecie
Opadła na nas niby dreszcz
W dwudziestym piątym rzędzie krzeseł
Kiedy na dworze rządził deszcz

Jak gdyby prądem porażeni
Czuliśmy nagły wielki strach
Muzyką smyczków otuleni
W ostatnim rzędzie kina „Raj”

Kino „Raj”, kino „Raj”...

Kolejowy flirt - Marek Dutkiewicz


Majka Jeżowska
Kolejowy flirt

Marek Dutkiewicz


Blade światło dnia, kryształowy chłód
Stacyjka piąta punkt
Każdy pociąg to wielkich tęsknot rój
Dla ludzi wytrąconych ze snu
Ona stoi tu, jakby rajski ptak
Spłynął na peron między nas
Pociąg weźmie ją w dal za chwilę
W dal największą

Z objęć sennych wzgórz, z ramion rudych traw
Umyka pociąg w brzask
On wypatrzył ją, jak znajduje się
Polarną gwiazdę wśród innych gwiazd
Papierosa blask i zapałki trzask
Banalnie tak zaczyna się
Przeciąg rzuca mu w twarz jak dym
Jej włosów mgłę

Nie więcej niż kolejowy flirt
Nic więcej nie miało być
Nie więcej niż kolejowy flirt
A jednak serce ci drży
Bo w każdym z nas drzemie wiara
Że ktoś dziś dedykuje życie mi
Nie więcej niż kolejowy flirt
A jednak serce drży

Jaworowy most a w tunelu noc
I słodki, słodki dreszcz
Jeszcze tyle słów jej powiedzieć chcesz
A Kraków już nadciąga we mgle
Przeznaczenie wie jaki będzie kres
Tego romansu na dwa pa
Niechaj odtąd prowadzi ich
Najlepsza z gwiazd

Nie więcej niż kolejowy flirt...

Pożegnanie o świcie - Marek Dutkiewicz


Irena Jarocka
Pożegnanie o świcie

Marek Dutkiewicz


Już czas powiedzieć słowo "cześć"
Do okna puka świt, do okna stuka dzień
A mgła o szyby czochra grzbiet
Za domem furtki szept zagadnie cicho mnie
Dlaczego muszę iść

Gdzieś są na wpół przymknięte drzwi
Wystarczy popchnąć je, czekają tyle dni
Gdzieś jest to miejsce, w którym ktoś
W zaułku czterech ścian układa w pasjans czas
I tylko nie wiem gdzie, i nie wiem gdzie

Niosę w dłoniach radość - Marek Dutkiewicz


Bronisława Baranowska
Niosę w dłoniach radość

Marek Dutkiewicz


W twoim świecie znowu deszcz pada
W twoim świecie mży
W niebo ktoś wygonił wszystkie chmury
W twym pokoju zegar nie gada
Swego tik-tak-tik
Kto by mógł przypuścić, że jednak dziś

Dla ciebie
Niosę w dłoniach radość
Zobacz, zobacz sam, jak lśni
Białą kulę słońca niosę w dłoni
Serca niech zatańczą
Tango raz po raz na bis
Dzwony niech zagrają
Ding-dong-dong-ding

Jeszcze droga długa do ciebie
Siedem sennych mil
Długich jak najdłuższa bajka świata
Pierścień wiozę złoty i różę
Poprzez morze dni
Jeszcze bądź cierpliwy choć kilka chwil

Dla ciebie
Niosę w dłoniach radość
Zobacz, zobacz sam, jak lśni
Białą kulę słońca niosę w dłoni
Serca niech zatańczą
Tango raz po raz na bis
Dzwony niech zagrają
Ding-dong-dong-ding

W twoim świecie znowu deszcz pada
W twoim świecie mży
W niebo ktoś wygonił wszystkie chmury
W twym pokoju zegar nie gada
Swego tik-tak-tik
Kto by mógł przypuścić, że jednak dziś

Dla ciebie
Niosę w dłoniach radość
Zobacz, zobacz sam, jak lśni
Białą kulę słońca niosę w dłoni
Serca niech zatańczą
Tango raz po raz na bis
Dzwony niech zagrają
Ding-dong-dong-ding

Wojciech Trzciński (kompozytor)  👉👉👉

Szósta rano na trasie - Marek Dutkiewicz


Wojciech Skowroński
Szósta rano na trasie

Marek Dutkiewicz


Zbudzony tuż nad ranem
Staję w obliczu dnia
Zbudzony tuż nad ranem
Staję nagle w obliczu dnia
Głowę na sto kawałków
Rozwala młotkiem kac

Przez brudne szyby okien
Z wolna sączy się czas
Przez zakurzone szyby
Powoli sączy się czas
Zbyt późno, by spać dalej
Za wcześnie, żeby wstać

Obrazki, dywan, radio
Hotel, hotel udaje dom
Obrazki, lampa, radio
To hotel, hotel udaje dom
Codziennie więcej złudzeń
Przybywa moim dniom

Jak nakręcony zegar
Miarowo kapie kran
Jak nakręcony budzik
Miarowo tak kapie kran
Z walizką i gitarą
Wyruszam znów na szlak

Zbudzony tuż nad ranem
Staję w obliczu dnia
Zbudzony tuż nad ranem
Staję nagle, nagle w obliczu dnia
Zbyt późno, by spać dalej
Za wcześnie, za wcześnie, żeby wstać

Człowiek bez swojej gwiazdy - Marek Dutkiewicz


Wojciech Skowroński
Człowiek bez swojej gwiazdy

Marek Dutkiewicz


Kto, kto powie mi, dokąd ma iść
Drogą przez noc
Człowiek bez swojej gwiazdy
Kto pokaże mu, gdzie jest spławny nurt
Kto jego łódź zepchnie z mielizny

Hej, pokażcie mu nadziei szlak
Co wiedzie tam, gdzie wieje jego dobry wiatr
Gdzieś na nocy dnie kryje się pech przyjaciel
Pech, co ciągnie z nim już od lat
Hej, pokażcie mi, dokąd ma iść
Drogą przez noc
Człowiek bez swojej gwiazdy
Dokąd...

Hej, zapalcie mu ognisty znicz
By pośród mgły
Odnaleźć mógł zgubioną ścieżkę

Hej, pokażcie mu nadziei szlak...

Tyle czasu przed nami jeszcze - Marek Dutkiewicz


Homo Homini
Tyle czasu przed nami jeszcze

Marek Dutkiewicz


Tyle czasu przed nami jeszcze
Tyle jasnych dni
Tyle nieprzeczytanych wierszy
Biało-białych zim

Tyle czasu przed nami jeszcze
Tyle jeszcze słońc
Tyle niewydeptanych ścieżek
Nieschodzonych stron

Jeszcze słychać granie trąbki
Jeszcze się dopala dźwięk
Podstaw dłoń pod kroplę światła
Trzeba tworzyć, dopóki trwa dzień

Tyle czasu przed nami jeszcze
Tyle letnich burz
Tyle ciszy dzwoniącej nocą
Na rozstajach dróg

Tyle czasu przed nami jeszcze
Tak daleki cel
Jeszcze słońce wysoko w niebie
Jeszcze krótki dzień

Jeszcze słychać granie trąbki...

Wieczorem zwykle jestem sam - Marek Dutkiewicz


Homo Homini
Wieczorem zwykle jestem sam

Marek Dutkiewicz


A jeśli kiedyś ci wypadnie iść
Na północ, drogą pośród skał
Zapytaj, czy pamięta jeszcze mnie
Dziewczyna, która mieszka tam

Zapytaj, czy na przystań chodzi z psem
By na wieczorny czekać prom
I czy od wiatrów mroźnych chroni ją
Ten sam dachówką kryty dom

Strugą piasku poprzez palce biegnie czas
Wspomnienia, wspomnienia
Wieczorem zwykle jestem sam

Zapytaj, czy na oknie stoi wciąż
Porcelanowy biały dzban
Zapytaj o historię Anglii też
Na pamięć pewnie ją już zna

Zapytaj też, czy się spełniły już
Zaplanowane przez nią sny
A krążek, co na palcu złotem lśni
Ochronił ją od przygód złych

Strugą piasku...

Więc jeśli kiedyś wypadnie iść
Na północ, drogą pośród skał
Zapytaj, czy pamięta jeszcze mnie
Dziewczyna, która mieszka tam

Uważaj na siebie - Marek Dutkiewicz


Wanda Kwietniewska
Uważaj na siebie

Marek Dutkiewicz


Nie pytaj mnie, skąd mam ten dar
By wiedzieć to, co tajne jest
To zjawia się, jak nagły blask
Prezent od gwiazd, płomienny dreszcz
Widzę kraksę we mgle

Rozbity wóz, i szkło, i deszcz
Karetki jęk, i ból, i noc
To życie jest tak kruchym snem
Lecz to nie ty, to nie twój los
Twoim znakiem jest kot

Uważaj na siebie
Niewidzialna dłoń
Ochroni twój każdy krok
Pan Bóg słowo dał
Że będzie ciebie dla mnie strzec
Taki układ w niebie mam

Na siedem słońc i siedem ran
Zaklinam twe spokojne dni
Znam kilka słów, serdecznych tarcz
Osłonią cię od przygód złych
Złe zasnęło - niech śpi

Uważaj na siebie...

Nie pytaj mnie, skąd mam ten dar
Nie pytaj mnie, skąd mam ten dar
Nie pytaj, skąd mam taki dar
Nie pytaj mnie, skąd mam ten dar

Z tobą na koniec świata - Marek Dutkiewicz


Alibabki
Z tobą na koniec świata

Marek Dutkiewicz


Dzień zadźwięczał jak muzyka
Największa podróż życia
Zaprasza, by w nią wejść
Drzwi zamknięte na dwa spusty
Do lotu czas wyruszyć
Za rzekę dwojga serc

Za tobą na koniec świata
Za tobą ptakiem na wietrze
Jak złota struna rozwibrowana
Dzwoni we mnie śpiew
Zanim ucichnie muzyka
Zanim ostygnie powietrze
Podasz mi rękę w ogromną przestrzeń
Pójdę, dokąd chcesz
Dokąd chcesz, dokąd ty chcesz

Gdy pośrodku wielkiej nocy
Trzepoce serce jak ptak
Ścigane przez zły sen
Gdy, płomyczek mej nadziei
Znienacka we mnie tleje
To jedno ma swój sens

Za tobą na koniec świata...

Przedwieczorna godzina - Marek Dutkiewicz


Trubadurzy
Przedwieczorna godzina

Marek Dutkiewicz


Chodź, popatrz – słońce już zachodzi
Pośród ziół zasypia wiatr
A jutro, jutro tak daleko
Będziesz ty i chwili blask

Zapamiętaj, zapamiętaj, zapamiętaj te dni
Zapamiętaj, zapamiętaj, zapamiętaj te dni
Zapamiętaj, zapamiętaj, zapamiętaj te dni
Zapamiętaj, zapamiętaj, zapamiętaj smak chwil...

Czas staje senny i zmęczony
W zadumaniu srebrnym trwa
Posłuchaj, słuchaj – czy usłyszysz?
Trawa rośnie wokół nas

Zapamiętaj, zapamiętaj, zapamiętaj te dni...

Już gaśnie barw dziennych paleta
Komarami dzwoni staw
Daj rękę, rękę daj, posłuchaj
Wieczór gra na harfie traw

Zapamiętaj, zapamiętaj, zapamiętaj te dni...

Miłość woła cię po imieniu - Marek Dutkiewicz


Wiktor Zatwarski
Miłość woła cię po imieniu

Marek Dutkiewicz


Kiedy pejzaż za oknem znów moknie
Dzień jest nocą, a światło jest cieniem
Ktoś w pamięci rysuje twój portret
Ktoś do ciebie powraca wspomnieniem
Jeszcze niebo faluje chmurami
Szyby jeszcze wilgotne po burzy
Noc rozkłada swój stragan z gwiazdami
Nagle zawoła cię ktoś

Miłość woła cię po imieniu
A głos ma czysty tak jak krople rosy
Jakby nagle zaśpiewał srebrny dzwon
Miłość woła cię po imieniu
Kwiat nadziei wpina ci we włosy
Niech się miłość rozpali w płomień
Niech się miłość rozpali w płomień
Niech cię prowadzi

Zapomniałaś, jak pachnie po deszczu
Ziemia, która zaczyna oddychać
Zapomniałaś, że jeszcze w twym sercu
Drzemie na dnie nadziei muzyka
Nie wierzyłaś, że także dla ciebie
Słońce swoją piosenkę zanuci
Popatrz, ptaki żeglują po niebie
Z daleka woła cię głos

Miłość woła cię po imieniu...

Obraz: Loui Jover

Dzisiaj w nocy będę z tobą - Marek Dutkiewicz


Jacek Lech
Dzisiaj w nocy będę z tobą

Marek Dutkiewicz


Popatrz jak gaśnie pożar dnia
Skrajem nieba nadchodzi cień
Tam gdzie się kończy czas
Tam spotkamy się - ty i ja
Dzisiaj w nocy będę z tobą
Rozmienimy czas na dwoje, dwoje

Odkąd cię poznałem
Odkąd napełniłaś myśli i godziny po brzeg
Odkąd cię spotkałem
Światu dałaś imię, słowom dałaś barwę i sens
Odkąd cię spotkałem
Odkąd mi się spełnił mój najlepszy z dobrych, mój sen
Odkąd cię poznałem
Myśli moje wierne chodzą w ślad za tobą jak cień

Kiedy cię spotkałem
Stała się wielka cisza
I widziałem, gwiazdo spadająca
Rozpaliłaś ogniska naszych serc

Niechaj świat nam się zacznie dziś
Nasze sny niech opowie wiatr
Zgaś blask księżyca, zgaś
Zamień cień w naszych pragnień kształt
Dzisiaj w nocy będę z tobą
Rozmienimy czas na dwoje, dwoje

Odkąd cię poznałem...

Niech cię wiedzie dobry wiatr - Marek Dutkiewicz


Jacek Lech
Niech cię wiedzie dobry wiatr

Marek Dutkiewicz

Nie mów nic, nie warto już
Chcesz już iść - jest jeszcze czas
Nie spiesz się, na drodze mgła
Chcę ci dać na drogę parę słów

Niech cię wiedzie dobry wiatr, wiedzie dobry wiatr
Gdziekolwiek pojedziesz
Nawet tak daleko, gdzie kończy się świat
W najdalszą dal
Niech cię wiedzie dobry wiatr, wiedzie dobry wiatr
Niechaj dobry wiatr za rękę cię wiedzie
Niech oddali każdy deszcz
Niech oddali grad, wiatr, dobry wiatr

Niech cię wiedzie dobry wiatr, wiedzie dobry wiatr
Po drogach, bezdrożach
Niech cię wiedzie dobry wiatr, wiedzie dobry wiatr
Nim daleko stąd weźmie cię świat
Niech cię wiedzie dobry wiatr, wiedzie dobry wiatr
Przez lądy i morza
Niech kołysze cię do snu
Niech kołysze cię, wiatr, dobry wiatr

Nie płacz mi, no po co to
Chciałaś tak, sama to wiesz
Zapnij płaszcz, na dworze deszcz
Chcę ci dać, ot tak, na drogę parę słów

Niech cię wiedzie dobry wiatr...

Panny świętojańskie - Marek Dutkiewicz


Jacek Lech
Panny świętojańskie

Marek Dutkiewicz


Wieczorem, późnym wieczorem
Panny wychodzą nad wodę
Nad rzeką nachylają twarze
Coś do niej szepcą, o czymś marzą
Wieczorem, późnym wieczorem

Rzeki to idące drogi
A łodzie wędrowcy tych dróg
Dwa razy w tej samej wodzie
Nie przejrzy się człowiek ni duch...

Trawy się wodzie kłaniają
Odbicia swe potrącając
I wiatrem miękko kołysane
W swoje gadanie zasłuchane
Trawy się wodzie kłaniają

Rzeki to idące drogi...

Noc pachnie miodem i miętą
A wianki płyną stadami
Płyną od zmroku aż do świtu
Płyną tak znikąd, hen, donikąd
Noc pachnie miodem i miętą

Rzeki to idące drogi...

Nikt nie wie... - Marek Dutkiewicz


Jacek Lech
Nikt nie wie po co ścigasz sen

Marek Dutkiewicz


Gdy ktoś zatańczy z tobą chociaż raz
Gdy na herbatę wstąpi ktoś
Przejrzy się w oczach, których blask
Podarowano komuś już dawno tak
Masz tylko kilka już wyblakłych zdjęć
I na pocztówce jego głos
Na imieniny nagrał ci
"Nie kochał jeszcze nigdy nikt tak jak ja"

Nikt nie wie po co ścigasz tamten sen
Nikt nie wie po co gonisz go
Rozgarniasz dłonią kępę traw
W którą przed laty pierścień wpadł - nie ma go
We włosy wplatasz wstążkę dawnych snów
Które zdarzyły kiedyś się
Nikt nie pamięta tego już
Ty ciągle wróżysz z ptasich piór, z lotu pszczół

Nocami piszesz jeden długi list
Tej nocy też nie skończysz go
Dlaczego pamięć dzień po dniu
Zamienia w znikający punkt jego twarz

Nikt nie wie po co ścigasz tamten sen...

Idzie na deszcz - Marek Dutkiewicz

Andrzej i Eliza, Jacek Lech - Idzie na deszcz

Marek Dutkiewicz

Idzie na deszcz, co dzień słońca coraz mniej
Jej nie ma tu, ostygł po niej nawet sen

Czasem popatrz w moje okno, zwykle tam siedzę
W starym fotelu chyba dobrze mi
Światło utonęło na dnie szklanego kufla
Mówią, że jesień przyjdzie dziś

Idzie na deszcz...

Patrzę w dół, gdzie autobusy bawią się w berka
Wywożą z miasta tłum słonecznych dni
W jednym z nich, co jasny był jak sam pomnik lata
Niespodziewanie przyszłaś ty

Idzie na deszcz...

Właśnie z tobą w roli głównej i jedynej
Zaczął się kręcić tego lata film
W czarno-białe popołudnie weźmie cię pociąg
Jeszcze mam w uszach jego gwizd

Czasem popatrz w moje okno, zwykle tam siedzę
Na niebie twoje imię pisze dym...

Nie ma piwa w niebie - Marek Dutkiewicz


Anna Jantar
Nie ma piwa w niebie

Marek Dutkiewicz


Wprost piekielny upał bez dna
Ta pogoda od wieków trwa
Żaden wiatr nie mąci jej, żaden wiatr
Miasto suche jak w Turcji pieprz
Dałbyś duszę za piwo, lecz
Żaden cud nie zdarzy się
Dobrze wiesz, wiesz, wiesz, wiesz
Wiesz, wiesz, wiesz, wiesz, że

Nie ma piwa w niebie, nie ma i nie będzie
Nawet tam piwa dziś nie dowieźli
Potwornie suszy przy bramie Piotra
Bo nie ma piwa w niebie, nie ma i nie będzie
Gdyby choć zwykła woda sodowa
Woda miętowa, woda Burowa - nie ma nic

Był kolega co pecha miał
Jego mały Fiat kontra Star
Wynik znasz, przyjaciel ten odszedł hen
Przyśnił mi się, spytałam wręcz
Powiedz, jak tam właściwie jest
Mocna rzecz - powiedział, lecz
Jeden błąd, błąd, błąd, błąd
Błąd, błąd, błąd, błąd to

Nie ma piwa w niebie...

W niebie piwa brak...

Może spadły wszystkie gwiazdy - Marek Dutkiewicz


Marta Borecka
Może spadły wszystkie gwiazdy

Marek Dutkiewicz


A myśmy się pogubili
Pośród uliczek i domów
Szukamy drogi do siebie
W natrętnym blasku neonów
I jakoś nam się nie spełnia
Żadne z tysiąca życzeń
Lecz grać musimy w tej sztuce
Którą jest nasze życie

Może spadły wszystkie gwiazdy
Albo ktoś je ukradł z nieba
A nam gwiazdy spadającej
Chociaż jednej tak potrzeba
Dookoła czarne koty
Białe skryły się na zimę
Chyba zerwał ktoś ostatnią
Czterolistną koniczynę

Bo my wciąż szczęścia nie mamy
Bo nam się jakoś nie wiedzie
Do drzwi tysiąca pukamy
Lecz ciągle bez odpowiedzi

Może spadły wszystkie gwiazdy...

Obraz: Montserrat Gudiol