Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Morel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Morel. Pokaż wszystkie posty

Miss jednostki - Janusz Szczepkowski


Danuta Morel
Miss jednostki

Janusz Szczepkowski

Sprzedał ojciec owcę, sprzedałby i słonia
Bylebym została w końcu Miss Polonia
Różne tu już dziwy w tej wiosce się działy
Ale Miss prawdziwej chłopy nie widziały

Wkładają dziewczyny wszystko, co się błyszczy
Będą wybierali dziewczyny na miski
Na miski, miseczki i przeróżne vice
A wygra ta panna, co ma ładne lice

Mówią mi: "Dziewucho, schowaj złote plomby
Jesteś seks-niewypał, gdzie ci do seksbomby
Uśmiech jak słoneczko i spódniczka mini
Lecz nóżki, niestety, jak te z galarety"

Zdejmują dziewczyny wszystko co nie błyszczy
Bo już wybierają dziewczyny na miski
Na miski, miseczki i przeróżne vice
A wygra ta panna, co ma ładne lice

Na przeróżne braki w urodzie rażące
Mają tu chłopaki siatki maskujące
Lecz mi nie potrzeba, ja mam profil boski
Dla was zawsze będę super Miss jednostki

Wkładają dziewczyny...

Coś dla dzieci - Janusz Szczepkowski


Danuta Morel  👉👉👉
Coś dla dzieci


Janusz Szczepkowski


Tam są zabawki dla nas
Okręty z kory, dębu
I piękna, strojna lala
Zajrzymy też do budy
Gdzie grają muzykanci
Grzmią trąby, basy, dudy
Aż nogi chcą zatańczyć

Tu na dzieci do stu lat
Kolorowy czeka świat
Tutaj można, gdy się chce
Wszystko, wszystko mieć
Cały jarmark widać stąd
Port i rzekę, każdy kąt
Daj nam, mamo, chociaż grosz
To kupimy sobie coś

Śpiewacy tu śpiewają
O królach i rycerzach
Miłości opiewają
I straszne wydarzenia
A obok siłacz dźwiga
Tramy i złomy ciężkie
Szarlatan ognie łyka
Komikom brzuch się trzęsie

Tu na dzieci do stu lat...

Pajace stroją miny
Wypłosz wtóruje błaznom
Kuglarze bez drabiny
Po plecach w górę włażą
Zabawa tutaj przednia
Co wybrać, trudna rada
Chodź, proszę, chodź tam ze mną
Póki trwa błazenada

Tu na dzieci do stu lat...

Jarmark dominikański - Janusz Szczepkowski


Danuta Morel
Bożena Trepnau
Jarmark dominikański

Janusz Szczepkowski


W tysiąc trzysta ósmym roku Pańskim
Odbył się jarmark dominikański
Z naszych krain i stron zamorskich
Zjechali kupcy w nasz gród pomorski

Na straganach złocą się bursztyny
Pełno jadła, płócien i zwierzyny
Nawet nocą przy smolnych kagańcach
Trwa ten jarmark w samym sercu miasta

Jarmark dominikański
To jarmark, jarmark gdański
Jadą tutaj z daleka
By coś kupić, coś sprzedać

Jarmark dominikański
Nasz polski, swojski, gdański
Z końca świata tu jadą
I to z wielką paradą

Choć na zamku krzyżacka załoga
Nikt nie myśli w takim dniu o wrogach
Czasem tylko straż za rzezimieszkiem
Pogna z krzykiem gdzieś po Starym Mieście

A gdy kupcy targu już dobiją
Na trefnisiów, błaznów patrzeć idą
Omamiacze, wypłosze, pajace
Pod namiotem wyprawiają harce

Jarmark dominikański...

W moich stronach - Andrzej Kuryło


Danuta Morel
W moich stronach

Andrzej Kuryło


W moich stronach światła dalekie płoną
Świeci słońce i drogą pełznie żółty kurz
Poznałam już wszystko, gwar miasta, ludzi stu
Miłość, nadzieję - wszystko, wszystko już

Pamiętam, że w moich stronach czas się nie dłuży
Każdy ci "dzień dobry" powie pierwszy tam
Dłoń poda pomocną, gdy przyjdzie trudny czas
I już nie będziesz nigdy, nigdy sam

Któregoś dnia obudzę się
Daleko stąd, daleko gdzieś
Do słońca znów obrócę twarz
Któregoś dnia
Któregoś dnia obudzę się
Inaczej mi zapachnie bez
Deszcz będzie miał odmienny smak
Któregoś dnia

W moich stronach za mąż dziewczyny idą
I w welonach jest im do twarzy - tylko spójrz
A ja nie wiem, nie wiem, kogo, kogo czekam dzień po dniu
I szukam, szukam, szukam cieni z moich snów

Pamiętam, że w moich stronach wszyscy się znają
I znajome wszystkie progi, każda sień
Z tej drogi donikąd zawrócić bardzo chcę
Wrócę, wrócę do siebie lada dzień

Któregoś dnia obudzę się...

W moich stronach światła dalekie płoną
Wstaje słońce i drogą pełznie żółty kurz
Chcę poznać, poznać na nowo to wszystko, co znam już
Miłość, nadzieję - wszystko, wszystko znów

Któregoś dnia obudzę się...

Obrazy: Mark Demsteader