Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pawlikowska-Jasnorzewska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pawlikowska-Jasnorzewska. Pokaż wszystkie posty

Zgubiony tancerz - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska


Wanda Warska
Zgubiony tancerz

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

zwiędły suknie i wachlarz z piór strusich
czas opada jak chmura szarańczy
wszystko kończy się prędzej niż musi
gra muzyka lecz nie ma z kim tańczyć

tancerz miły odszedł w dalszą drogę
gdzie jest nie wiem ani wy nie wiecie
jeśli tu go odszukać nie mogę
jakże znajdę go w wielkim wszechświecie

Obraz: Gerald Leslie Brockhurst

Na Zaduszki - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska


Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Na Zaduszki

Zardzewiały pąk róży, fiołek purpurowy,
Ziarna maku z uciętej, niegdyś szumnej głowy,
Liść zatrzymany w biegu
I płaczu pokusę
Zalejmy jak łza czystym, mocnym spirytusem.
Jeszcze garść pocałunków -
Zwarzonych jarzębin,
I niech butlę na słońcu wiatr jesienny ziębi,
Byśmy mieli na tydzień krzyżami pocięty
"Zaduszkówkę",
Bo innej nie widzę pociechy...

Listopad i listonosz - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska


Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Listopad i listonosz

Jest listopad czarny, trochę złoty,
mokre lustro trzyma w ręku ziemia.
W oknie domu płacze żal tęsknoty:
Niema listów! Listonosza niema!

Już nie przyjdzie ni we dnie ni nocą,
złote płatki zawiały mu oczy,
wiatr mu torbę otworzył przemocą,
list za listem po drodze się toczy!

Listonosza zasypały liście,
serc i trąbek złocista ulewa!
No i przepadł w zamęcie i świście
list, liść biały z kochanego drzewa...

Ramię tancerza... - Maria Pawlikowska Jasnorzewska


Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Ramię tancerza

Ramię pana poznane wśród tanecznej drogi
Jest jak mur nieugięte
Jak żelazo twarde
Czy słabość wzbudza w panu litość czy pogardę
Nie proszę pani
Zachwyt pełen dzikiej trwogi

W sieci

Siatka na plecach moich
Pleciona ze złota
Sczepiła się z rękawem mojego dansera
W sieci złocistych oczek uwięzła tęsknota
Tak się miota
Że siatkę musimy rozdzierać

Strach

Zmęczyłam się charlestonem ach chodźmy odpocząć
Wśród parawanów chińskich gdzie się smoki droczą
O tu na tych poduszkach pod tym abażurem
Lecz o czym pan rozmyśla w milczeniu ponurem
Pan tak pobladł i oczy ma pan jak ze stali
Boże on chce mnie objąć tak jak tam na sali

Obraz: Jorge Botero Lujan

Trzeba chodzić w masce - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Krystyna Janda
Trzeba chodzić w masce

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Poszłam w masce zwinięta w pelerynę ciemną
Z oczami zwężonymi
W migocące sierpy
Szczęście mnie nie poznało
I tańczyło ze mną
Nie wiedząc że to jestem
Ja której nie cierpi
Los też mnie nie poznał
I pomyślał sobie
Czemuż nie mam dogodzić
Tej obcej osobie.

Lunatyk - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska


Miki Obłoński - Lunatyk

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Idzie miesiąc przez niebo, o chmury się potyka,
mocno świeci w czarnym bezdrożu -
zaczepił promieniem o twarz lunatyka
śpiącego w srebrzystym łożu.

Lunatyk w śnie się miota obok srebrnej żony,
zrzuca z siebie siwe atłasy
i wstaje z łoża śpiący, i patrzy stęskniony
oczyma z perłowej masy.

Długi promień się zwinął wkoło lunatyka,
ciągnie go mocno pod łokcie -
on zaś z sennym uśmiechem nieżywego Chińczyka
zakrzywia srebrne paznokcie.

Po czym lunatyk z cieniem, jak dwa koty zwinne,
biały jeden, z czarny drugi,
przez sypialnię z balkonu przechodzą na rynnę
trzymając się srebrnej smugi.

Tymczasem z okna spadły ciche, białe kraty,
a dziwadła wypełniły pokój -- -- --
ktoś otulił brokatem w księżycowe kwiaty
srebrną żonę, leżącą na boku...

Obraz 2: Adriana Laube

Pocałunki - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Ewa Demarczyk
Pocałunki

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Wciąż powtarzasz uparcie i skrycie
Patrzysz w okno i smutek masz w oku
Przecież mnie kochasz nad życie
Sam mi mówiłeś przeszłego roku

Nie widziałam cię już od miesiąca
I nic, jestem może bledsza
Trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca
Lecz widać można żyć bez powietrza

Gdy się miało szczęście, które się nie trafia
Czyjeś ciało i ziemię całą
A zostanie tylko, tylko fotografia
To jest, to jest bardzo mało

Powiedziałeś mi: kiedy do mnie piszesz
Nie wystukuj wszystkiego na maszynie
Dopisz jedną linię własną ręką
Kilka słów, doprawdy nic wielkiego
Tak tak tak....

Wciąż się śmiejesz, lecz coś tkwi pozatem
Patrzysz w niebo na rzeźby obłoków
Przecież ja jestem i niebem i światem
Sam mi mówiłeś przeszłego roku

Obraz: James Tissot

Dancing - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Krystyna Janda - Dotknęłam pana

Maria Pawlikowska- Jasnorzewska

Motyl

dotknęłam pana jak motyl egretą
przepraszam
to było niechcący
pan jest jak czarny irys smukły i gorący
zapomniałam
że jestem kobietą

Fokstrot

pocałunki z florydy
angielskie imiona
pod gwiaździstą banderą
murzyn w banjo bije
tańczymy czy pan chwycił mnie nagle w ramiona
tańczymy
czy rzuciłam się panu na szyję

Ramię tancerza

ramię pana poznane wśród tanecznej drogi
jest jak mur nieugięte
jak żelazo twarde
czy słabość wzbudza w panu litość czy pogardę
nie proszę pani
zachwyt pełen dzikiej trwogi

Dancing (1927)


Obrazy: Bill Brauer

Excentrycy - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Krystyna Janda - Ekscentrycy

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Zaproszenie

wy wiewiórki tańczące wśród liści
wy cietrzewie profesjonaliści
i wy wilki biegłe w saksofonie
i żyrafy i małpy i słonie
wy za puszczą stęsknieni wygnańcy
posyłam wam zaproszenie na dancing

Exctentrycy

tańczą dziś w dancingu indra
mister shean ze swoją panią
on pół diabła ona anioł
w równych frakach i cylindrach
twardzi jak rzeźbione drzewo
lżejsi niż łabędzie puchy
z jakąś pasją obłąkańczą
wykonują wspólne ruchy
idą razem w prawo w lewo
papierosy z ust wyjęli
równocześnie się potknęli
przewrócili wstali tańczą
brzmi najnowszy foxtrot lonah
murzyn w śmiech a jazz-band ryczy
w wiecznej zgodzie mąż i żona
excentrycy excentrycy
on pochwycił się za serce
ona także
z twarzą białą
i serce mu bić przestało
równocześnie i tancerce
murzyn w śmiech a jazz-band ryczy
excentrycy excentrycy

Dancing - 1927

Obrazy: Maria Amaral

Krzyk jazz-bandu - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Krystyna Janda
Krzyk jazz-bandu

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

mówisz że jazz-band jest dziki
że płacze jak wicher w kominie
i że cię przeraża
to minie
nuty życia czyż nie są dzikie
życie jest zamętem i krzykiem
przecież przyszliśmy na świat wśród takiej
muzyki

Miłosny uścisk - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Krystyna Janda
Porwij mnie

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Miłosny uścisk


Patrz! jedna z gwiazd
Leci jak głaz
W przestwór głęboki i miękki...

Złocisty kwiat
W ciemności spadł
Z mojej otwartej ręki...

Pięć ramion gwiazdy.
zmysłów pięć
I pięć kwiatowych płatków,

Miłosny pęd —
I wspólna chęć
Nieskończonego upadku...

Złamać się, klęknąć,
To nie dość,
Za wielki sen i żal,

My chcemy paść,
Bezwładnie paść,
Wskroś czarnej ziemi —
W dal...

Jak przelot gwiazd,
Co w łunach zgasł
I białe smugi miecie,

Spadnijmy w dół,
Objęci wpół,
Niżej niż wszystko w świecie...

Irina Karkabi





Złote myśli kobiety - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska


Krystyna Janda
Złote myśli kobiety


Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Zalotność jest pachnąca i różowa
a mądrość żółta i sucha.

Wolałabym, by mnie Mickiewicz chciał całować,
niż gdyby chciał mnie słuchać.

Jeżeli Serafinowie, Potęgi i Trony
nie patrzą na kobietę męskimi oczyma,
nie warto iść do nieba po gościńcu stromym:
nic tam nie ma.

Niechaj śmierć mi nie będzie niewiastą w całunach,
lecz mężczyzną o bujnych ramionach;
a pęknę w jego ręku jak dzwoniąca struna
roześmiana i rozmarzona.

Życie zaś niech mnie niesie ku złotej Cyterze
na tęsknym, rozkołysanym okręcie:
chcę na pokładzie bezsilnie leżeć
w nie kończącym się święcie...

Wiersze - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska


Krystyna Janda - Przebaczenie

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska


(Tancerka, Przebaczenie, Liście, Wydarty bukiet,
Dni, Babka, Jesień)


Smutne dni przekreśliły mnie skrycie
I choć tańczę z beztroską motyla
W mojej sukni pół niebieskiej, pół lila
Jestem już jak wspomnienie, nie życie

I czegóż ci nie przebaczę
Uśmiechając się jak gejsze
Nawet słowa, od lodu zimniejsze
Nawet to, że cię już nie zobaczę
Nawet to

Że rumieńce lata pobladły
Liść złoty z wiatrem mknie
Że i klonom liście opadły
I mnie

Przebaczę nawet to, że zwiędły kwiaty
Że życie moje wstawione w cień
Że więdnie bez światła dziennego
Że codziennie opada z niego
Pożółkły, zwiędły dzień

Że wszystko psuje się, paczy
Cieknie, zgnilizną broczy
Na zawsze, z rozpaczy
Tylko czasem na krótko, z rozkoszy

Że pierś moja coraz słabiej oddycha
Krew moja wolniej płynie
Że w sieci smutku jak w pajęczynie
Leżę spętana i cicha

Że jesień co chodzi w szalu czerwonym i złotym
Przegląda się w owalu jeziora
Jest chora i nic nie wie o tym
Że to mnie pochowają w jej szalu

Obrazy: Edward Cucuel

Wiersze - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Christian Schloe
Krystyna Janda
Chodziło, szukało


Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Oknem wyglądało

Oknem wyglądało,
stawało przed bramą,
wracało -
zawsze samo...
Szło przed siebie
w wiosenną rozwichrzoną słotę,
trącane parasolami czarnymi -
a szło po to, co jest bladozielone i złote,
co pachnie jak goździk chiński i olbrzymi,
i co się każdemu należy.
Chodziło, szukało,
na jarmarki się pchało, na targi
patrzało z wieży,
wracało -
Nagle znalazło w tłumie twe wargi,
przywarło,
upadło, znieruchomiało, zamarło.

Modlitwa

O pocałunku, któryś jest w niebie
razem z duszami bzu i jaśminu!
Krwi i bezsennych łąk gwiezdnych synu!
O pocałunku, któryś jest w niebie!

O treści wszystkich myśli i czynów!
O upragniony mej duszy chlebie!
Tęsknoto wichrów! Bajko jaśminów!
O pocałunku, któryś jest w niebie!

Me smutne usta zwiędną w czas krótki,
a gdy z nich barwa oddana glebie
w amarantowe przejdzie stokrótki -
wówczas mi zagrasz twą pieśń skrzypcową,
zamkniesz mnie w obce wieczności słowo,
o pocałunku, któryś jest w niebie!

Czy anioł zlatuje na ziemię - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska



Krystyna Janda
Intermezzo smutne

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

*** (Czy anioł zlatuje na ziemię)

czy anioł zlatuje na ziemię
z ramionami jak do uścisku
a zleciawszy wśród trawy drzemie
na szerokim wichrowym lotnisku

czy to chmura zapłonęła w górze
czemu rosa na trawach czerwona
anioł zleciał na płonącej chmurze
otwierając szeroko ramiona

Przedwiośnie

dwa obłoki na pustym niebie
i my w oknie salonu sami
chmury tulą się mocno do siebie
cicho krzycząc błyskawicami

Zgubiony tancerz

zwiędły suknie i wachlarz z piór strusich
czas opada jak chmura szarańczy
wszystko kończy się prędzej niż musi
gra muzyka lecz niema z kim tańczyć

tancerz miły odszedł w dalszą drogę
gdzie jest nie wiem ani wy nie wiecie
jeśli tu go odszukać nie mogę
jakże znajdę go w wielkim wszechświecie

Obrazy: James Tissot

Zanurzcie mnie w niego - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska


Kasia Stankiewicz
Michał Żebrowski

Zanurzcie mnie w niego

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Zanurzcie mnie w niego
jakby różę w dzbanek
po oczy,
po czoło,
po snop włosa jasnego, -
niech mnie opłynie wkoło,
niech się przeze mnie toczy
jak woda całująca
Oceanu Wielkiego.
Niech zginie noc, poranek,
blask księżyca czy słońca,
lecz nich On we mnie wnika
jak skrzypcowa muzyka -
gdy do serca mi dotrze,
będę tym, co najsłodsze,
Nim.

Mewa - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska


Michał Żebrowski
Anna Maria Jopek
Tęsknota

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Mewa

Tęsknota nademną szeleszcze.
Trąca mnie skrzydłem mewiem.
Czy wciąż ta sama jeszcze?
Nie wiem! nie wiem...

Obraz: Jeremy Lipking

Miss Ameryka - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Krystyna Janda
https://drive.google.com/open?id=12alH8fzvI5e7TDSbXeZ_BJEmLa51-csp
Miss ameryka

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

i cóż ci z tego przyjdzie żeś miss ameryką
że masz ciało wenery a twarzyczkę kotka
nie znasz mego tancerza nigdy go nie spotkasz
nie zakocha się w tobie z namiętnością dziką

on mnie wybrał i zmierzył podług kanonów
i rzekł że w całym świecie takiej drugiej nie ma
nie patrz na mnie z gazety tak dumnie jak z tronu
bo dla niego jednego ja jestem miss ziemia

Obraz: Lita Cabellut

Diabolo - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Krystyna Janda
Twoja nieobecność

Diabolo

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Grasz moim sercem
W diabolo -
Bo lubisz zabawy
Najrzadsze.
A ja stoję z boku
I patrzę
Aż mnie załzawione oczy bolą.
Rzucasz!
Czekasz!
Serca mego nie ma!
Przechylona wyprężasz sznurek -
Ach rzuciłaś za wysoko
W górę!
I Bóg me serce
Zatrzymał!

Obraz: Dam Domido

Bez ciebie - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Krystyna Janda
Nudno tu bez ciebie

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Bez ciebie

Nudno jest tu bez ciebie. Nudno do obłędu!
Jestem jeszcze wraz z wiewiórką i pieskiem,
Piszę, czytam i palę, wciąż mam oczy niebieskie,
Lecz to wszystko tylko siłą rozpędu.

Wciąż jeszcze świt jest szary, zmierzch niebiesko -złoty,
Dzień przechodzi na jedną, noc na drugą stronę
I róże zakwitają bez wielkiej ochoty:
Bo tak są już przyzwyczajone.

A jednak świat się skończył. Czy wy rozumiecie?
Świata nie ma i ja go nie stworzę.
Czas jest równy i cichy. Lecz czekajcie... może -
Może ja jestem już na tamtym świecie?

Obraz: Leon Kamir-Kaufman