Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pol. Pokaż wszystkie posty

Maroderka - Wincenty Pol

Feliks Franić

Wicenty Pol - Maroderka

Panieneczko! Litwineczko!
Stójże, duszko, stój!
Ja znużony, a spędzony
Kary konik mój!

Dla mnie mleka, dla konika
Proszę owsa snop
Konik w trawce, ja przy ławce
Spocznę u twych stóp.

My ułani, moja pani,
Walczym za kraj nasz,
Ach, nie zgrzeszysz, gdy pocieszysz
I całuska dasz!

Z zorzą ranną, moja panno,
Gość cię rzuci twój,
Ponad Niemnem, w borze ciemnym
Poczną strzelcy bój.

A gdy męsko i zwycięsko
Wrócim do swych, rzek,
Wśród spoczynku, przy kominku
Będziem bajać wiek.

O tych krajach, i zwyczajach
I o puszczach tych
I o Litwie i o bitwie
I o oczkach twych.

Śpiew z mogiły - Wincenty Pol


Stefania Woytowicz
Leci liście z drzewa

Wincenty Pol - Śpiew z mogiły


Leci liście z drzewa,
Co wyrosło wolne;
Z nad mogiły śpiewa
Jakieś ptaszę polne:
Nie było — nie było
Polsko dobrą, tobie!
Wszystko się prześniło,
A twe dzieci w grobie.

Popalone sioła,
Rozwalone miasta,
A w polu do koła
Zawodzi niewiasta.
Wszyscy poszli z domu,
Wzięli z sobą kosy;
Robić nie ma komu,
W polu giną kłosy.

Kiedy pod Warszawą
Dziatwa się zbierała,
Zdało się, że z sławą
Wyjdzie Polska cała.
Bili zimę całą,
Bili się przez lato;
Lecz w jesieni za to
I dziatwy nie stało.

Skończyły się boje,
Ale pusta praca;
Bo w zagony swoje
Nikt z braci nie wraca.
Jednych ziemia gniecie,
A inni w niewoli —
A inni po świecie
Bez chaty i roli.

Ni pomocy z nieba,
Ani z ludzkiej ręki,
Pusto leży gleba,
Darmo kwitną wdzięki.

O Polska kraino!
Gdyby ci rodacy,
Co za ciebie giną,
Wzięli się do pracy —

I po garstce ziemi
Z Ojczyzny zabrali,
Jużby dłońmi swemi
Polskę usypali.
Lecz wybić się siłą,
To dla nas już dziwy;
Bo zdrajców przybyło,
A lud zbyt poczciwy.

Obrazy: Teodor Axentowicz

Gwiazdka - Wincenty Pol

Barbara Dunin - O gwiazdeczko

Wincenty Pol
Gwiazdka

O gwiazdeczko, coś błyszczała,
Gdym ja ujrzał świat,
Czemuż to tak gwiazdko mała,
Twój promyczek zbladł.
Czemuż mi już tak nie płonie
Jak w dziecinnych dniach.
Gdym na matki igrał łonie
W malowanych snach.

Prędkoś, prędko żeglowała
Po niebieskim tle,
О gwiazdeczko moja mała
Wiodłaś ty mnie źle.
Wartkoś biegła wśród niebiosów,
Jam też chyżo żył,
I z żywota zlotych kłosów
Wcześniem wieńce wił.

Znikły róże, zwiędłe wieńce,
Pożókł życia maj,
I zapały i rumleńce
I tych złudzeń kraj.
Wszystko mi tu nad okołem
Łza pomroku ćmi,
Ach, bo blada nad mem czolem
Ма gwiazdeczka lśni.

O gwiazdeczko, dawne życie
W twym promyczku wznieć,
I jak dawniej na błękicie
Jeszcze dla mnie świeć.
Niech me serce jeszcze zazna
Doli młodych lat.
Nim mnie ręka pchnie żelazna
Za słoneczny świat.

W krwawym polu srebrne ptaszę


W krwawym polu srebrne ptaszę
Pieśń z obozu oddziału Jeziorańskiego

Wincenty Pol


W krwawym polu srebrne ptaszę,
Poszły w boje chłopcy nasze.

Hu! Ha! Krew gra, duch gra, hu! ha!
Niechaj Polska zna, jakich synów ma!

Obok Orła znak Pogoni,
Poszli nasi w bój bez broni.

Naszym braciom dopomagaj,
Nieprzyjaciół naszych zmagaj.

Powstanie styczniowe