Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Woźniakowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Woźniakowski. Pokaż wszystkie posty

Stary samowar - Janusz Szczepkowski


Tadeusz Woźniakowski
Stary samowar

Janusz Szczepkowski


Przewędrował raz samowar
Drogę z Tuły do Krakowa
Choć troszeczkę gdzieś zaśniedział
Co zobaczył, opowiedział
Stoi teraz na serwecie
Piękną lalą przystrojony
Lubi sobie w zimny wieczór
Pleść przeróżne nam androny

A w obłoczku jego pary
Można ujrzeć trójkę koni
Rozśpiewały się janczary
Za przygodą trójka goni
A tu stoją już dziewczyny
Jak obrazki malowane
Najpiękniejsza z Ukrainy
Panna ci się dziś dostanie

Ech, samowar, nasz samowar
Kawał świata przewędrował
Aż zatrzymał się w Krakowie
Gdzie zupełnie stracił głowę

La la la, la la la la la la...

Gdy się napił wody z Wisły
Pokrywkami zaczął dzwonić
Krakowiaka zamaszyście
Odtańcował jak Lajkonik
Ech, i co tu z takim zrobić?
Nie chce siedzieć na serwecie
Już szykuje się do drogi
Znów wędrować chce po świecie

A w obłoczku jego pary
Stare ujrzysz kamieniczki
Gdy romanse Wertyńskiego
Śpiewa sobie ze Święcickim
Ale on już wyżej patrzy
Syczy, dymi jak rakieta
Gdyby mu dołożyć pary
Pewno by nad Wawel wzleciał

Ech, samowar, nasz samowar
Kawał świata przewędrował
Znów szykuje się do drogi
Ech, i co tu z takim zrobić?

La la la, la la la la la la...

Kolorowe warszawianki - Andrzej Kudelski


Tadeusz Woźniakowski
Kolorowe warszawianki

Andrzej Kudelski


Choćbyś zwiedził krain tysiąc
Choćbyś zjeździł cały świat
Na to mogę nawet przysiąc
Na to mogę słowo dać

Choćbyś szukał całe lata
Próżno tracisz cenny czas
Dziewcząt, jakie ma Warszawa
Szukaj choćby i sto lat ❗❗❗

Piękne niezapominajki
Czy kto milszy kwiatek zna
Niezabudki-warszawianki
Nigdy nie zapomnę was

Tak, o tak, tak, o tak ❗❗❗

New York ma drapacze nieba
Wieżę Eiffla Paryż ma
A Warszawa, tak jak trzeba
Ma niezapomniany kwiat

Piękne niezapominajki
Kolorowych dziewcząt rój
Niezabudki-warszawianki
Kolorowych bukiet snów

Piękne niezapominajki
Czy kto milszy kwiatek zna
Niezabudki-warszawianki
Nigdy nie zapomnę was

Piękne niezapominajki
Pamiętania mały kwiat
Dziewcząt ponad warszawianki
Szukaj choćby i sto lat

Tadeusz Woźniakowski
Arno Babadżanian (kompozytor)
Henryk Czerny (Orkiestra Taneczna PR)

Spotkasz mnie na swojej drodze - Janusz Kondratowicz


Tadeusz Woźniakowski
Spotkasz mnie na swojej drodze

Janusz Kondratowicz


Spotkasz mnie na swojej drodze
Jutro, dziś - kto wie
Choć nieczęsto tu przychodzę
Spotkasz właśnie mnie

Może przyjdę z daleka, może powiem nie czekaj
Szczęście do rąk nie spadnie samo tak jak deszcz
Może przyjdę po ciebie, może znajdę na niebie
Gwiazdę, którą dla nas wybrał zmierzch

Nie mam w gitarze złotych strun
Chociaż jak siebie znam swój świat
Domem mi dal nieznanych dróg
A przyjacielem wiatr

Spotkasz mnie na swojej drodze
Spotkasz właśnie dziś
Lecz nie pytaj, skąd przychodzę
Dokąd muszę iść

Bo przychodzę z daleka by powiedzieć nie czekaj
Szczęście do rąk nie wpadnie samo tak jak deszcz
Bo przychodzę po ciebie, bo znalazłem na niebie
Gwiazdę, którą dla nas wybrał zmierzch...

Gdy ci serca brak - Roman Sadowski


Tadeusz Woźniakowski
Gdy ci serca brak

Roman Sadowski

Płynie rzeka, szumi rzeka
A ja wciąż na ciebie czekam
Płyną stada chmur po niebie
A ja czekam wciąż na ciebie
A ja czekam, a ja marzę
Że mi księżyc cię pokaże
Że pokaże choć z daleka
Płynie rzeka, szumi rzeka

Rzeka szumi, rzeka płynie
Przez szeroki świat
Rzeka płynie po dolinie
A ja rzucam kwiat
Kwiat pachnący kroplą rosy
Rzucam w rzeki nurt
Może wepniesz kwiat we włosy
Może wrócisz tu

Płynie rzeka, szumi rzeka
Ja na ciebie już nie czekam
Płyną stada chmur po niebie
Ja nie czekam już na ciebie
Już nie czekam, bo i po co
Ty nie wrócisz chmurną nocą
Ty nie wrócisz tu już wcale
Choćbym nawet noc podpalił

Choćbym nawet rozpłomienił
Chłodny cienia cień
Nic się nigdy już nie zmieni
Pusta domu sień
Nie rozniecę twego serca
Nie rozżarzy wiatr
Nie rozniecę twego serca
Gdy ci serca brak

Obraz (1): Ewa Świtała

Mustang - Jerzy Miller


Tadeusz Woźniakowski
Mustang

Jerzy Miler

Mustang nie wie, co to lasso
Wiatr na prerii wysmukłą szyję muska
I wodopoju niesie woń

Mustang chmurę w locie dogna
Ruda grzywa migocze jak pochodnia
Nie dotnie jej niczyja dłoń

A w słońcu Kordyliery
Płoną już i śniegiem w błękit mkną
I do bezchmurnej prerii
Nawet wzrok nie sięgnie z tamtych stron
Nie sięgnie wzrok

Mustang nie wie, co to lasso
Dźwięk ostrogi omija Kordyliery
Co sponad prerii w słońce mkną

A w słońcu Kordyliery...

Chcę spotkać cię - Anna Jakowska


Tadeusz Woźniakowski
Chcę spotkać cię

Anna Jakowska

Chcę spotkać cię w jakiś dzień, zwykły dzień
Jeszcze raz, chociaż raz, tylko raz
Znów być w siódmym niebie, tuż koło ciebie
By ukryć się gdzieś wśród gwiazd

A tam będzie już czekał znów Wielki Wóz
Trzaśnie bat, szklany koń pogna w świat
W ten świat z lat dziecinnych, gdzie nie był nikt
Nikt, tylko my, ja i ty

Choć trudno uwierzyć, ja żyję tym wciąż
I bajki te w każdą noc mi się śnią
Więc niech los, dobry los sprawi to...

Że spotkam cię w jakiś dzień, zwykły dzień
Jeszcze raz, chociaż raz, tylko raz
I że będziesz przy mnie choć kilka chwil
By wrócić znów w bajek świat
I razem iść aż do gwiazd...

Dlaczego lubię księżyc - Anna Warecka


Tadeusz Woźniakowski
Dlaczego lubię księżyc

Anna Warecka

Księżyc jest duży, okrągły, jasny
Czasami czapę na głowie ma
Nocą nie może ani rusz zasnąć
Na niebie w karty z gwiazdami gra

Dlatego lubię księżyc
To kumpel mój i brat
Gdy nie mam już pieniędzy
On pomóc zawsze rad
Nie idę do kawiarni
Nie biegnę też na film
Z dziewczyną nocą czarną
Na randkę idę z nim

Nie muszę wiele mówić
Nieważne słowa są
Niech księżyc sam się trudzi
To jego randka z nią
On jej zagląda w oczy
Roztacza wokół czar
A zbieram ja owoce
I dobry humor mam

Noce są krótkie, a czasem długie
Bo noc kochanką księżyca jest
Słowa miłości księżyc rozumie
I zakochanym pomagać chce

Dlatego lubię księżyc
To kumpel mój i brat
Gdy nie mam już pieniędzy
On pomóc zawsze rad
Nie idę do kawiarni
Nie biegnę też na film
Z dziewczyną nocą czarną
Na randkę idę z nim

Nie muszę wiele mówić
Nieważne słowa są
Niech księżyc sam się trudzi
To jego randka z nią
I nie śpię wciąż nocami
Jak kumpel mój i brat
Bo każdy zakochany
Z księżyca pewnie spadł

Jeżeli się zakochasz - Anna Warecka


Tadeusz Woźniakowski
Jeżeli się zakochasz

Anna Warecka

Jeżeli się zakochasz, to daj dziewczynie róże
I kup jej na straganie z piernika serce duże
Wieczorem idź na spacer i zaproś ją do kina
Pocieszaj, kiedy płacze, raduj się każdą chwilą

Jeżeli się zakochasz, to daj dziewczynie róże
I kup jej w kawiarence dwa ciastka, lody duże
A nocą, przy księżycu, na ławce siądź w ogrodzie
Czy kocha cię, nie pytaj, sama ci o tym powie

Wszyscy zakochani lubią spacerować
Pragną wciąż być sami, mówią czułe słowa
Często się czerwienią, zamyślają skrycie
Liczą gwiazdy w nocy, budzą się o świcie
Patrzą sobie w oczy, trzymają za ręce
Nie pytają, po co, nie pragną nic więcej

Jeżeli się zakochasz, to daj dziewczynie róże
I kup jej w kawiarence dwa ciastka, lody duże
A nocą, przy księżycu, na ławce siądź w ogrodzie
Czy kocha cię, nie pytaj, sama ci o tym powie

Maleńkie lato - Anna Warecka


Tadeusz Woźniakowski

Maleńkie lato

Anna Warecka

Niczego od ciebie nie chciałem
Cieszył mnie każdy twój gest
Czasem wystarczy tak mało
Jedno spojrzenie i śmiech

Świat dzisiaj przenosi skały
I wichry pukają do bram
A mnie wystarczy tak mało
Więc, proszę, to jedno mi daj

Maleńkie lato podaruj mi
W zapadłym kącie pachnący las
Maleńkie lato na trawie śpi
Twarze całuje tańczący wiatr

Maleńkie lato podaruj mi
Zieloną ścieżkę i słońca żar
Przytulny piasek, spokojne dni
Dotyk twych rąk, miłości dar

Niech lato maluje nam twarze
Ciała opali na brąz
Do rąk przyniesie garść marzeń
Słońcem otworzy mój dom

Świat dzisiaj przenosi skały
I wichry pukają do bram
A mnie wystarczy tak mało
Więc, proszę, to jedno mi daj

Maleńkie lato podaruj mi...

Całoroczny żołd - Marek Gaszyński


Tadeusz Woźniakowski
Całoroczny żołd

Marek Gaszyński

Trafiłem na bulwary
W czerwcowy piękny czas
Na całą noc przepustkę mam
I całoroczny żołd

Być z tobą przez noc całą
Przez noc całą
Śpiewać, wino pić
Z tobą tańczyć polkę

Stawiałem ci kolację
Koniaku miałaś dość
Kupiłem ci pierścionki dwa
Za całoroczny żołd

Być z tobą przez noc całą
Przez noc całą
Śpiewać, wino pić
Z tobą tańczyć polkę

Gdy potem ranek przyszedł
Gdy opustoszał bar
Gdy z tobą chcę do domu iść
To ty mi mówisz tak...

Tam wracaj, gdzie twój dom
Gdzie twój dom
Śpiewaj, wino pij
Tańcz z kim innym polkę

I po to został w knajpie
Mój całoroczny żołd
Żebym o piątej rano już
Do domu wracał stąd

Być z tobą przez noc całą...

Imieniny - Andrzej Dołęgowski


Tadeusz Woźniakowski
Imieniny

Andrzej Dołęgowski

Już od rana jest piekło
Trudno, słowo się rzekło
Całe szczęście, że tylko raz w roku
Zwykła rzecz, lista gości
Też nastręcza trudności
Bo inaczej zadepczą cię w tłoku

Imieniny, imieniny
Dla najbliższej i dalszej rodziny
Dla kolegów ze szkoły i z wojska
Atmosfera jest miła i swojska
Imieniny, imieniny
Te dekolty, fryzury, krawaty
Popeliny, jedwabie, bławaty
I te pąsy, te dąsy, te miny

Wszyscy siedli już kołem
Pełno dzieci pod stołem
I już mierzą do siebie z karafki
Stasio siadł przy pianinie
Bo w rodzinie już słynie
Że przy gościach co roku gra wprawki

Imieniny, imieniny
Dla najbliższej i dalszej rodziny
Dla kolegów z boiska i z pracy
Sami swoi, kochani rodacy
Imieniny, imieniny
Te marszczenia, te skosy, te kliny
Gabardyny i muszki, i brzuszki
Ten bigosik, te flaki, te nóżki

Oczy stoją już kołem
Pełno starszych pod stołem
A kto jeszcze się trzyma, ten śpiewa
Nawet stryj przez to wszystko
Zasnął z głową w półmisku
A gospodarz wciąż chodzi, dolewa

Imieniny, imieniny
Dla najbliższej i dalszej rodziny
Dla przyjaciół ze szkoły i z pracy
Sami swoi, kochani rodacy
Imieniny, imieniny
Pożegnania, całusy z dwururki
Aspiryna, ogórki, ruina
I już po, i już po imieninach

Automobil - Janusz Słowikowski


Tadeusz Woźniakowski
Automobil

Janusz Słowikowski

Stare dzieje jak z dawnej powieści
Kiedy z hukiem mijając dorożkę
Automobil pojawił się w mieście
I zatrąbił na środku Marszałkowskiej

Policmajster pod murem stał blady
Jak bumaga z powiestką sądową
Sklepikarze zaś weszli pod lady
I kopiejki liczyli nerwowo

Trwoga padła na żywy inwentarz
Mdlały babcie i podniósł się wrzask
Tylko z okiem patrzyły dziewczęta
I już skrycie marzyły, by raz...

Automobilem, automobilem
Pojechać choćby cztery mile
Chociaż na chwilę zostawić wszystko
Z bardzo odważnym automobilistą

Może być gruby, może być niski
Miewać podagry albo zadyszki
Może być stary, może być młody
Byleby tylko miał ten automobil

Automobilem, automobilem
Wjedzie do serca jak motylek
Znajdzie tu garaż i cichą przystań
Ach, wytęskniony automobilista

Samochody i tamte zwyczaje
Dziś wydają się śmieszne i proste
Najspokojniej przechodnie przystają
Zamyśleni na środku Marszałkowskiej

Milicjanci wręczają mandaty
Na pamiątkę codziennych wykroczeń
A nad miastem - z trabantów i fiatów
Spalinowy, niebieski obłoczek

I na odgłos łomotu syrenki
Nikt nie mdleje i nie drży jak liść
Tylko refren tej starej piosenki
Niezmieniony pozostał do dziś...

Automobilem, automobilem
Pojechać choćby cztery mile
Chociaż na chwilę zostawić wszystko
Z bardzo odważnym automobilistą

Może być gruby, może być niski
Miewać podagry albo zadyszki
Może być stary, może być młody
Byleby tylko miał tego Fiata 125p

Automobilem, automobilem
Wjedzie do serca jak motylek
Znajdzie tu garaż i cichą przystań
Ach, wytęskniony, ach, wytęskniony
Ach, wytęskniony automobilista

O la la mandolina - Henryk Gaworski


Tadeusz Woźniakowski
O la la mandolina

Henryk Gaworski

Rozstroiła mi się mandolina
A gdy ją chciałem nastroić
Pękła mi struna, więc do pioruna
W kąt wyrzuciłem, niech stoi

O la la, po co mi mandolina
O la la, jeżeli nie ma strun
O la la, wybiorę się do kina
Albo na spacer pod kasztanów szum

O la la, bez akompaniamentu
O la la, zaśpiewać mogę też
O la la, jak słońce uśmiechnięta
Ta piosenka moja jest

Ach, zdradziła mnie moja dziewczyna
A gdy się chciałem z nią rozstać
Zaczęła szlochać, że zawsze kocha
Że nie przeżyje, rzecz prosta

O la la, po co mi ta dziewczyna
O la la, co lubi skoki w bok
O la la, wybiorę się do kina
Albo na spacer w kasztanowy mrok

O la la, bez akompaniamentu
O la la, dziewczęcych czułych słów
O la la, świat trochę jest jak śnięty
Ale się rozjaśni znów

Kupię zapas strun do mandoliny
A swej dziewczynie przebaczę
Bo z mandoliną tak jak z dziewczyną
Jednak się żyje inaczej

O la la, bez akompaniamentu
O la la, piosenka smutniej brzmi
O la la, z dziewczyną i piosenką
Słoneczniejsze będą dni

Obraz: Léon-François Comerre

Siedem sekund - Edward Fiszer


Tadeusz Woźniakowski
Siedem sekund

Edward Fiszer

Jadą, jadą na rowerach
A na czele Jan Magiera
Metr za metrem mija mile
Jeszcze trochę, jeszcze chwilę
Gaz❗

Już jest w mieście, już na mostach
Jeszcze wiraż, jeszcze prosta
Pół minuty, trzy sekundy
Stadion, runda, koniec rundy
Czas, czas, czas❗

Siedem sekund, sześć i pół
Nie zatrzyma naszych kół
Dziesięć wieków to jest czas
Dla rowerów marki Piast
Siedem sekund, siedem sekund...

Jadą, jadą na rowerach
Kudra, Kegel, Jan Magiera
A za nimi szkrab z podwórza
I maluchów stawka duża
Gaz❗

Jeszcze miesiąc, jeszcze roczek
Wiatr przeciwny, wiatry boczne
Pędzą lata, pędzą zimy
Siedem sekund odrobimy
Czas, czas, czas❗

Siedem sekund, sześć i pół...

Siedem, sześć, pięć, cztery, trzy, dwa, raz❗

Dobre hobby... - Andrzej Kudelski


Tadeusz Woźniakowski
Dobre hobby - poznać świat

Andrzej Kudelski

Odkąd sława Gagarina
Kolumbowy blask zaćmiła
Odkąd w erę atomową człowiek wszedł
Wszyscy chcą zdobywać gwiazdy
Kosmonautą chce być każdy
Nowych światów być zdobywcą każdy chce

Dobre hobby - poznać świat
Ale zanim sięgniesz gwiazd
Jedź na Mazury
Zwiedzać Księżyc można chcieć
Ale przed tym jeszcze zwiedź
Też polskie góry

Dobre hobby - poznać świat
Ziemia przecież jedną z gwiazd
Więc my w kosmosie
Jutro w kosmos śmiało leć
Ale jeszcze dzisiaj jedź
Nad polskie morze

Antarktyda i Afryka
Dziś nie cieszą podróżnika
Słoń już przestał być przygodą albo lew
Dzisiaj każdy chciałby prosto
Gruchnąć się rakietą w kosmos
Na wędrówkę Mleczną Drogą wybrać się

Dobre hobby - poznać świat...

Jak dwa razy dwa to cztery
Wkrótce Księżyc zdobędziemy
Wnet rakiety turystyczne ruszą w rejs
I pomyśleć tylko sobie
Że na ziemskim jeszcze globie
Do zwiedzenia pozostało tyle miejsc

Dobre hobby - poznać świat..

Il. Ryszard Kaja

Nad zatoką Negro Bay - Choiński i Gałkowski


Tadeusz Woźniakowski
Nad zatoką Negro Bay

Bogusław Choiński, Jan Gałkowski

Złe cienie na ścieżkach od morza i gór
Nie ujrzę cię nigdy, nie wrócę już tu
Nikt nie powie: "Żegnaj mi, witaj mi w Negro Bay"
Nie zaklaszcze w żagle swe martwy brzeg Negro Bay
I słychać tu jak bliski szept
Przypływu szum u czarnych drzew

Milczy wiatr nad Negro Bay, Negro Bay, Negro Bay
Nad zatoką Negro Bay schodzi z gór żółty cień

Gdy miłość się kryje jak światła we mgle
Wiatr zmienia się w żmiję, co pełza u drzew
Jak ognisko, które lśni poprzez dym, świecąc się
Był jej śmiech i usta jej, powiek lęk, włosów czerń
Jej drobna pierś tak wznosi się
Jak morze, co przypływem tchnie

Przyjacielu, trudno mi zostać tu, w Negro Bay
Nie ma już dziewczyny tej, weźcie mnie z Negro Bay

Szczęście mieszka w tobie - Kaszkur i Zapert

Tadeusz Woźniakowski
Szczęście mieszka w tobie 💗

Zbigniew Kaszkur, Zbigniew Zapert

Letniej nocy chłód
Cienie nasze splótł
W cień jeden połączył dwa cienie
Stojące przy oknie

Dzień się kończy już
W oczy moje spójrz
O szczęściu swym powiem ci
Zanim sen powiek twych dotknie

Szczęście mieszka w tobie
Jest wszędzie tam gdzie i ty
W oczu twych pogodzie
Gdy mnie witasz co dzień

Szczęście to nasz pokój
Gdzie co dzień krzątasz się ty
Odgłos twych lekkich kroków
Gdy biegniesz otworzyć mi drzwi

To moje dłonie we włosach twych
Które rozplata ci noc
To ust zbliżenia
To miłość w spojrzeniach
I drżący wyznań twych głos

Szczęście to twe słowa
Najczulsze ze wszystkich słów
Które dla trosk mych chowasz
By je przemienić w uśmiech znów

Szczęście mieszka w tobie
Jest wszędzie tam gdzie i ty
W oczu twych pogodzie
Gdy mnie witasz co dzień

Szczęście to nasz pokój
Gdzie co dzień krzątasz się ty
Odgłos twych lekkich kroków
Gdy biegniesz otworzyć mi drzwi

Szczęście mieszka w tobie...

Znało nas morze - Zbigniew Stawecki


Tadeusz Woźniakowski
Znało nas morze 💗

Zbigniew Stawecki

Słońce w morzu się topiło
Falą biegł rumiany blask
Wyszła z morza nasza miłość
Żeby spotkać nas

I tylko my, oniemiali, tylko my
Tak nieśmiali, tylko my
Wobec morza w nocy srebrnej
My i nikt, spóźnionej mewy krzyk
Na piasku morski świt i ty

Znało nas morze, wielkie jak miłość
Wiodło w blask i cień, dobrze radziło
Kiedy gniewem chmurzył się nasz dzień

Tyle wyznań pogubionych
Odkrył nam nadmorski piach
Tyle spojrzeń znalezionych
W bursztynowych dniach

A dzisiaj my oddaleni, tylko my
Zagubieni, właśnie my
Rozdzieleni nocą srebrną
Dzisiaj znów, kochana, jestem tu
Kochana, czekam tu, więc wróć
Jak wtedy z morza przyjdź

Obraz: Lon Mehta

Jaka ty właściwie jesteś - Ireneusz Kocyłak


Tadeusz Woźniakowski
Jaka ty właściwie jesteś

Ireneusz Kocyłak

Tyle czasu minęło
Tyle spraw się zdarzyło
A ja czekam na ciebie
A ja czekam na miłość
Tyle rzeczy się stało
Tyle jeszcze się stanie
A ja wciąż ci zadaję
To niełatwe pytanie

Jaka ty właściwie jesteś
Nie wiem tego do tej pory
Dobra, zła, powiedzieć nie chcesz
Masz nastroje i humory
Jaka ty właściwie jesteś
Może skryta, może płocha
Drugiej takiej nie ma w mieście
Żadnej innej nie pokocham

Ale powiedz, jaka jesteś
Tyle w tobie niedomówień
Tyle żalu w każdym geście
Czasem ciebie nie rozumiem
Jaka ty właściwie jesteś?
No, uśmiechnij się, jak kiedyś
Może zmieni się coś wreszcie
Może zdanie o mnie zmienisz

Tyle lat już się znamy
Tyle lat blisko siebie
Tyle przeżyć za nami,
A o tobie nic nie wiem
Kiedy do mnie podchodzisz
Gdy się śmiejesz, gdy kłamiesz
Stale sobie zadaję to niełatwe pytanie

Jaka ty właściwie jesteś...

Zuzanna - Jerzy Kleyny


Gene Autry & Smiley Burnette - Oh, Susanna!
Tadeusz Woźniakowski - Zuzanna

Jerzy Kleyny

Czy dzisiaj tam, czy jutro tu
Mój los zapędzi mnie
To głowę dam, wśród dziewcząt stu
Nie znajdę takiej, nie

Jak Zuzanna, uroczy, słodki czart
Niezgłębiona, niezbadana
Któż miłości jej jest wart...

Po drogach stu dyliżans gnał
Wesoło strzelał bat
Aż nagle - huk, prawdziwy strzał
Gdzieś bardzo blisko padł

A Zuzanna, uroczy, mały brzdąc
Zalękniona, zastrachana
Cicho płacze, cała drżąc...

To Smutny Dan i Blady Joe
Strzelają raz po raz
W okienku tam zobaczyć chcą
Zuzanny piękną twarz

Lecz Zuzanna, uroczy, mały czart
Obrażona, zagniewana
Na nich za ten głupi żart...

I już jak w dym podskoczył koń
Ja na nim, jasna rzecz
Lecz jeszcze nim chwyciłem broń
Już poszli sobie precz

A Zuzanna, uroczy, słodki brzdąc
Ucieszona, roześmiana
Tak się do mnie tuli, drżąc

Woźnica już podnosi bat
I znaki daje nam
I sypnął kurz, i zniknął ślad
I znów zostałem sam

A Zuzanna, uroczy, słodki czart
Odjechała roześmiana
Jakbym nic już nie był wart...

Oh, Susanna! - 1936