Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sztukmistrz z Lublina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sztukmistrz z Lublina. Pokaż wszystkie posty

Grajmy Panu - Agnieszka Osiecka

Anna Szałapak - Grajmy Panu
Janusz Kruciński
Dzięki Ci Panie za ten świat

Agnieszka Osiecka

Dzięki ci, Panie, za ten świat,
dzięki ci, Panie, za dzikich zwierząt śpiew.
Za twoją sprawą kwitnie kwiat
i rodzi się człowiek, pisklę i lew.

Grajmy Panu na harfie,
grajmy Panu na cytrze,
chwalmy śpiewem i tańcem
cuda te fantastyczne...
Grajmy Panu w niebiosach,
grajmy Panu w dolinach,
z Jego światłem we włosach
każdy życie zaczyna...

Och, och, to radości szloch, och, och.
Aj, haj, dziękczynienia maj, aj, haj...

Ty, który chronisz biedne domki ślimaków
i wielkie góry obu Ameryk,
Ty, który śledzisz tajne drogi ptaków
i krzyki nasze, jęki, szmery.
Dzięki ci, że dałeś nam czas,
dzięki, że słuchasz i oglądasz nas...

Kołysanka dla Jaszy - Agnieszka Osiecka

Joanna Słowińska
Kołysanka dla Jaszy

Agnieszka Osiecka


Kto zawiesił te księżyce nad łóżkami,
mądrą głowę miał.
Chciał, by ludzie w cichym blasku słodko spali,
nie wpadali, mój kochany, w szał.
"Księżycowy" wstaje wcześniej od piekarza
i wędruje w dal.
"Zaśnij wreszcie, zaśnij wreszcie - tak powtarza -
śpijcie ludzie, bo mi was tak żal."

Uplotę ci złoty kołacz
z moich złocistych promieni
już ty się, człowieku nie kołacz,
niech ci się na dobre odmieni.
A z mego ciepła srebrnego
utoczę ci miodu ciut,
niech ci się w sercu pieni
słodki miód.

Kto przysłonił złoty księżyc obłokami,
mądrą głowę miał.
Chciał, by żony całowały się z mężami,
nie wpadały, mój kochany, w szał.
"Księżycowy" wstaje wcześniej niż stójkowy
i przemierza świat.
Dobrym ludziom serca błyszczą jak podkowy,
a złym ludziom czarno kwitnie biały sad.

Uplotę ci....

Kto prowadzi złoty księżyc w zatracenie,
swoją rację ma,
nie potrzeba nam księżyca, gdy płomienie
z człowieczego idą mętu, idą z dna.
O, bo diabeł wstaje wcześniej od księżyca
i prowadzi nas,
i wiruje cała ziemia jak spódnica,
nie śpij, nie śpij, bo przemija czas.

Uplotę ci złoty kołacz,
z moich złocistych promieni,
a ty się, człowieku, zakołacz,
niech ci się na moje odmieni.
A z mego łona młodego
utoczę ci miodu w bród,
niech ci się w sercu pieni
gęsty miód.

Sztukmistrz z Lublina

Obrazy: Elena Flerova, Henry Weiss

Zobaczyć Boga przy pracy - Agnieszka Osiecka

Boris Shapiro

Agnieszka Osiecka
Zobaczyć Boga przy pracy

Ach, chociaż raz
zobaczyć Boga przy pracy,
ach, chociaż raz,
chociaż raz podejrzeć Go wcześnie o świcie,
gdy wszyscy śpią,
chociaż raz..

Choć raz ujrzeć, jak majster nastawia zegary,
jak włącza do zaprzęgu czas,
jak małe pisklęta sposobi do lotu,
uczy bociany klekotu,
zapełnia ulice miast,
przemywa oczy gwiazd.

Chociaż raz,
choć raz, choć raz,
ach, Panem być,
szatanem być,
nie dotykać niczego,
z nocnych obłoków drwić,
ziemię odrzucić jak wielki kapelusz,
i frunąć,
płynąć,
żyć!

Ach, chociaż raz
zobaczyć Boga przy pracy
ach, chociaż raz,
choć raz...

Piosenka Jaszy - Agnieszka Osiecka


Agnieszka Osiecka
Piosenka Jaszy

Zmierz się ze mną, Niewidzialny,
Porzuć tajny byt astralny,
Ukaż swoją boską twarz zza chmur.
Przybierz postać ptaka z piór,
Przetnij łańcuch skalnych gór,
Stupiętrowy przeskocz mur,
To uwierzę, żeś Ty magik, szach i król.

Co to za sztuka zsyłać choroby
I dusić gardła, gdy nie widzi nikt,
Co to za kontrast do mojej osoby,
Którą cechuje wdzięk i szyk.
Co to za sztuka karać niewinnych
Za to, że śmieli młode wino pić,
Gdy się samemu w wulkanach nieczynnych
Gniazda niezgody znów zaczyna wić…

Zmierz się ze mną, Niewidzialny...

Czy Ty potrafisz w cyrkowej budzie
Pijaną gawiedź bajką uwieść tak,
By bili brawo po każdym twym cudzie,
Choć cerowany nosisz frak.
Co byś powiedział, Stary Włóczęgo,
Na wspólny spacer nad dachami miast,
Chyba z potęgą u Ciebie nietęgo
Skoro się kryjesz wśród milczących gwiazd…

Zmierz się ze mną, Niewidzialny...

Czy Ty byś umiał w czterdziestoletniej
Wiosenną nocą wskrzesić młody żar,
Twoje pieszczoty są suche i letnie,
Jak szare twarze ślubnych par.
Chodź, pojedziemy na wielorybie
Pod jeden adres, który dobrze znam,
Układ spiszemy przy wódce, na szybie,
Dasz mi swój przepis, i ja Ci swój dam.

Isaac Bashevis Singer
Sztukmistrz z Lublina
Czyta: Henryk Machalica

Song Bolka - Agnieszka Osiecka


Agnieszka Osiecka
Song Bolka


Magda, Magdusia, Magdula
Tak ją nasza matka wołała
Magda, Magdusia, Magdula
A dziś moją siostrę ten łajdak przytula
O niech by ta ręka skonała

Za ten grzech, niech cię
Niech piekło pochłonie magiku
Taki wstyd, byle żyd
Szarpie mi siostrę przed całą publiką

Idź chamie precz, nie twoja rzecz
Biała spódnica
Śni mi się nóż, jazda stąd już czeka cię tu
A w dole krew, sobaczy gniew i żonka szakalica

Magda, Magdusia, Magdula
Będziesz mieć trupa za króla...

Obyś spłonął z pragnienia
Którego nie da się ugasić

Obraz: Hanna Bakuła

Marzenie o lataniu - Agnieszka Osiecka


Robert Kowalski
Marzenie o lataniu

Agnieszka Osiecka

Wzbić się i unieść wysoko,
wysoko ramiona, wysoko, o tak
i płynąć, frunąć - o tak,
o tak, nad ziemią, nad ziemią,
ziemią koloru jastrzębia,
panem być, szatanem być,
nie dotykać niczego,
z lotnych obłoków drwić
i ziemię odrzucić jak wielki kapelusz,
i frunąć, płynąć, żyć!

Wzbić się i unieść wysoko,
wzbić się, unieść wysoko,
wysoko ramiona, o tak, o tak,
i płynąć, frunąć nad ziemią,
nad ziemią, nad ziemią koloru jastrzębia,
aniołem być, sokołem być,
aniołem być, sokołem być,
gardzić błotem i złotem,
białe powietrze pić, o tak,
o tak, o tak, o tak, o tak, tak!

Płynąć, frunąć, szybować,
szybować nad ziemią koloru jastrzębia,
unieść się, wywyższyć się
i w niebie kołysać, kołysać,
spotkać go, ominąć go,
nie pokłonić się w locie
i nie opaść na dno,
ziemię odrzucić jak wielki kapelusz
i gnać, i gnać, i gnać!

Obraz: Paulo Auladell

Dotykanie cierniem - Agnieszka Osiecka

Arthur Braginsky
Anna Szałapak
Dotykanie cierniem


Moja pościel cierniowa
Moja pościel półżywa
Oto co mi zostało
Z jakże ogromnej miłości

Moja pościel cierniowa
Moja pościel półżywa
Przynosi mi noc 
Noc błagającą o sen

A Bóg ramionami wzrusza
Wyrywa się dusza
Ach, unieść się
Zapomnieć się
I w niebie kołysać się
Kołysać się w tobie bezpiecznie
Ach, Jasza

Moje piersi gorące
Moje piersi półżywe
Jak porzucone zwierzęta
Błagają o noc
Noc błagającą o sen...

A Bóg ramionami wzrusza…

Moje oczy bezwstydne
Moje usta palące
Z nieugaszonej miłości
Błagają o noc
Noc błagającą o sen

Zahipnotyzuj mnie - Agnieszka Osiecka

Anna Szałapak
Zahipnotyzuj mnie


Agnieszka Osiecka


Zahipnotyzuj mnie
Zahipnotyzuj mnie
Daj mi niebieskie
Niebieskie migdały
Zahipnotyzuj mnie
Zahipnotyzuj mnie
Mój wujku wspaniały
Chcę być małym skowronkiem
W twojej kieszeni
Chcę od wiosny do lata
Od lata do jesieni
Kołysać się w tobie
Kołysać się w tobie bezpiecznie
Co ty na to
Kołysać się wiecznie

Zahipnotyzuj mnie
Zahipnotyzuj mnie
Daj mi gorące
Gorące upały
Zahipnotyzuj mnie
Zahipnotyzuj mnie
Mój wujku wspaniały
Chcę być małą melodią
W twoim albumie
Chcę zawodzić i śmiać się
Zapłakać i zaszumieć
I krzyknąć czasami
I krzyknąć czasami niegrzecznie
Co ty na to
Chcę bawić się wiecznie

Koszulki Z.K. - Agnieszka Osiecka


Anna Szałapak - Koszulki Z.K.
Klementyna Umer - Szaleństwo Magdy

Agnieszka Osiecka


Koszulki ci białe uprałam,
służącej nie wołałam,
rączki moje mozoliłam,
do płócienka się tuliłam.

Bo jak mnie to strasznie bolało,
twa igła zbyt serdeczna.
Już dobrze, już dobrze, już dobrze,
nie ma już więcej spraw,
został mi się czarny staw.
Czarne oko na mnie,
czarne oko patrzy,
czarne oko mnie rozpatrzy.
Pani rybo - nie idź spać,
tam na górze będą grać,
tam na górze będą grać,
a my będziemy tańcować, tańcować.

Buciki ci zawsze czyściłam,
służącej nie nagliłam,
serce moje mozoliłam,
do poduszki się tuliłam.



Bo jak mnie to strasznie bolało,
twa igła niebezpieczna.
Już dobrze, już dobrze, już dobrze,
nie ma już tamtych traw,
został mi się czarny staw.
Czarne oko na mnie,
czarne oko patrzy,
czarne oko mnie rozpatrzy.
Pani rybo - nie idź spać,
tam na górze będą grać,
tam na górze będą grać,
a my będziemy tańcować, tańcować.
Bo jak mnie to strasznie bolało,
my będziemy tańcować, tańcować.

Obraz: Marta Orlowska

Oczy tej małej - Agnieszka Osiecka


Anna Szałapak, Magda Umer, Klementyna Umer
Oczy tej małej


Agnieszka Osiecka

Posłuchaj pan, panie podróżny,
co się zdarzyło na Próżnej.
Żyła tam Jagna dobra i czysta,
i chodził do niej Jan kancelista.
Akurat to była niedziela,
kręciła się karuzela.
Zabrał tam Jagnę kochanek czuły
i całkiem zmącił jej miły umysł.

Oczy tej małej – jak dwa błękity,
myśli tej małej – białe zeszyty,
a on był dla niej jak młody bóg...
Żebyż on jeszcze kochać mógł!

A lato, jak bywa w Warszawie,
młodym służyło łaskawie.
On ją zabierał nieraz na łódki,
a ona jego leczyła smutki.
Posłuchaj pan, panie wędrowny,
nastał ten dzień niewymowny:
odszedł bez słowa kochanek podły,
na nic się zdały płacz jej i modły.

Oczy tej małej...



Pociągi odchodzą i statki,
ona nie wróci do matki.
Kto by uwierzył w całym Makowie,
że dla niej światem był jeden człowiek...
Przez niego więc siebie zabiła
ta, co z miłości tańczyła.
Bóg jej wybaczył czyny sercowe
i lody podał jej malinowe.

Oczy tej małej...

Posłuchaj, niewierny kochanku,
co nienawidzisz poranków!
Wróci do ciebie jeszcze ta trumna,
gdzie leży twoja kochanka dumna.
Bo taki, co kochać nie umie,
przegra, choć wszystko rozumie.
Bóg cię pokarze swą nieczułością
za to, żeś gardził ludzką miłością!

Oczy tej małej – jak dwa błękity,
myśli tej małej – białe zeszyty,
A tyś był dla niej więcej niż Bóg...
Pokłoń się do jej martwych stóp.

Obrazy: Darren Crowley

Ucisz serce - Agnieszka Osiecka


Magda Umer, Anna Szałapak - Ucisz serce
(Piosenka szabasowa)

Agnieszka Osiecka


Kto przysłonił te księżyce nad dachami      
Mądrą głowę miał
Chciał by żony całowały się z mężami
Nie wpadały, mój kochany, w szał
Księżycowy wstaje wcześniej niż stójkowy
I przemierza świat
Dobrym ludziom serca błyszczą jak podkowy
A złym ludziom czarno kwitnie sad

Uplotę ci złoty kołacz
Z moich świetlistych promieni
Już ty się człowieku nie kołacz
Niech ci się na dobre odmieni
A z mego żaru srebrnego
Utoczę ci miodu ciut
Niech ci się w sercu zapieni
Gęsty miód

Ucisz serce, ucisz serce
W białym świetle rozpalonych świec
Ucisz serce, ucisz serce
Jedno z wielu, jedno z wielu serc
Wielki Panie winorośli
Stworzycielu gwiazd
Proszą dzieci i dorośli
Nie zapomnij, nie zapomnij nas

Ty, co gładzisz oceany
I prowadzisz w dal bezpieczną
Spojrzyj też na nasze rany
Na kołyskę i miasteczko
Rozesłano już kobierce
W białym świetle rozpalonych świec
Ucisz serce, ucisz serce
Jedno z wielu serc

Ty, co złocisz łany zboża
Bielisz mąki pył
Od pożaru i od noża
Chroń nas z całych sił
Daj nam rodzić się w pokoju
I umierać w noc serdeczną
Wodą z królewskiego zdroju
Pobłogosław to miasteczko
Ucisz serca, ucisz serca
W białym świetle rozpalonych świec
Ucisz serca, ucisz serca
Czarne gwiazdy serc







Vyacheslav Braginsky, Victor Brindatch, Elena Flerova, Boris Shapiro, Henry Weiss